Dodaj do ulubionych

Wypadek pijanego motorniczego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 21:54
O rany! To ile promili miał motorniczy o 13.30/ jak to działa? A dlaczego ten
biedaczek leżał na torach?? Czy on tez miał jakies promile?
Obserwuj wątek
    • Gość: normals piwo do steka IP: *.toya.net.pl 26.11.05, 11:51
      czyli wina jedynie tramwajarza, który za poźno skończył .... a koleś lezący na torach niewinny bo to przecież takie miłe i zwykłe miejsce odpoczynku.

      PODWYŻSZYĆ PRÓG ALKOHOLOWY MIN DO 0,5 !!!! niedługo ludzie wypiją piwo do steka na mieście - będą mieli 0,3 i pójdą do paki za ten zbrodniczy czyn ............
      • Gość: Michał M. Re: piwo do steka IP: *.lodz.msk.pl 26.11.05, 12:18
        Gdyby próg był 0,5, motorniczny tez byłby winny.

        Jeśli ktoś prowadzi samochód, nie ma mowy o piwie do steka. Takie życie. Jeśli
        ktoś chce zjeść taki obiad, niech jedzie tramwajem (PROWADZONYM PRZEZ TRZEŹWEGO
        MOTORNICZEGO). Prawo w tym miejscu musi być stanowcze.

        Choć oczywiście ofiara w tym przypadku bardziej przyczyniła się do spowodowania
        wypadku niż motorniczy-bandyta.
        • artek1977 Re: piwo do steka 26.11.05, 13:38
          Jakiś czas temu był artykuł o jakiejś posłance (nie pamiętam już nazwiska).
          Jechała pod wpływem alkoholu i spowodowała jakiś wypadek. Też się tłumaczyła,
          że wypiła kieliszek koniaku, czy czegoś. No cóż, skoro (p)osłom wolno wypić
          przed jazdą, to dlaczego tego samego ma sobie odmówić zwykły obywatel?
          Przykłady idą z góry.
          Polska to burdel polityczny, skrzywiony obraz normalnego kraju. I w takim kraju
          musimy żyć.
          • Gość: Michał M. Iwona Śledzińska-Katarasińska IP: *.lodz.msk.pl 26.11.05, 22:34
            Żebyś Ty wiedział, a inni nie zapomnieli:

            Posłanka-alkoholiczka, lekceważąca prawo i zasłaniająca się immunitetem
            poselskim nazywa się Iwona Śledzińska-Katararińska. W 2005 roku łodzianie po
            raz kolejny wybrali tę sz...[cenzura] na posła z listy Platformy
            Odbytwatelskiej.
          • Gość: Julia Re: to jest mozliwe tylko w lodzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 12:02
            to efekt gownianych rzaów miernoty kropiwnickiego.
            • Gość: fakt Re: to jest mozliwe tylko w lodzi. IP: 193.16.255.* 29.11.05, 01:07
              Gość portalu: Julia napisał(a):

              > to efekt gownianych rzaów miernoty kropiwnickiego.

              Podobnie jak "jakość" Twojego posta!
    • Gość: KM Wypadek pijanego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 11:03
      Motorniczy jest winien wypicia - to fakt i nic tego nie zmieni.
      A to czy ofiara była pod wpływem alkocholu czy też nie nie ma znaczenia...
      piłeś nie jedź - masz jechać NIE PIJ...
      to nie jest odpowiedzialność tylko za siebie ale także za dziesiątki ludzi
      którzy uczestniczą w ruchu drogowym!!
      • michal.ch Re: Wypadek pijanego motorniczego 28.11.05, 11:41
        > A to czy ofiara była pod wpływem alkocholu czy też nie nie ma znaczenia...
        > piłeś nie jedź - masz jechać NIE PIJ...


        Wbrew pozorom ma znaczenie, bo nawalony pieszy jest uczestnikiem ruchu drogowego
        i tak samo odpowiada za spowodowanie wypadku po pijanemu. Takie są fakty.

        Dlaczego gazeta nie pisze, czy ofiara była trzeźwa czy też pod wpływem alkoholu?
        Motorniczy winny jest jazdy po pijanemu, ale czy jest całkowicie winny
        spowodowania wypadku, to już wcale nie jest takie jednoznaczne.
        • Gość: Michał M. Re: Wypadek pijanego motorniczego IP: *.lodz.msk.pl 28.11.05, 11:49
          michal.ch napisał:

          > > A to czy ofiara była pod wpływem alkocholu czy też nie nie ma znaczenia..
          > > piłeś nie jedź - masz jechać NIE PIJ...
          >
          > Wbrew pozorom ma znaczenie, bo nawalony pieszy jest uczestnikiem ruchu
          > drogowego
          > i tak samo odpowiada za spowodowanie wypadku po pijanemu. Takie są fakty.

          Tak, ale pieszemu wolno poruszać się po chodniku mając 2 promile, a
          motorniczemu mającemu 0,7 promila - nie wolno prowadzić trwamwaju. Oczywiście
          pieszemu nie wolno łazić po torowisku, ani leżeć na nim.


          > Dlaczego gazeta nie pisze, czy ofiara była trzeźwa czy też pod wpływem
          > alkoholu?

          Bo pewnie ofiarę zbadano w prosektorium a nie na miejscu i dziennikarz nie miał
          dostępu do danych... w sumie to mógł je zmyślić.


          > Motorniczy winny jest jazdy po pijanemu, ale czy jest całkowicie winny
          > spowodowania wypadku, to już wcale nie jest takie jednoznaczne.

          Nie, nie całkowicie. Pewnie nawet trzeźwy najechałby w tym przypadku ofiarę.
          Ale nie zmienia to tego, że motorniczy powinien wylecieć na pysk z roboty i
          stracić prawo jazdy.

          Ty pewnie michale.ch rzadko tramwajami jeździsz [1] i moze tak bardzo Ci nie
          zależy na trzeźwości motorniczych. A ja korzystam z tramów codziennie...

          [1] Żartowałem.
          • michal.ch Re: Wypadek pijanego motorniczego 28.11.05, 11:58
            > Ty pewnie michale.ch rzadko tramwajami jeździsz [1]


            Zapewne. ;)


            > i moze tak bardzo Ci nie
            > zależy na trzeźwości motorniczych.


            Wbrew pozorom bardzo. Rozpatrujemy jednak tą konkretną sprawę. Z opisu sytuacji
            wynika, że motorniczy zachował się prawidłowo - to znaczy próbował zatrzymać
            tramwaj, to raz. Dwa, być może (tego Gazeta nie podaje, ale z racji zachowania
            przejechanego można tak wnioskować) ofiara była także napruta. Prowadzący
            tramwaj jest winny jazdy po pijaku - za to musi ponieść karę. Drażnią mnie
            natomiast teksty, że automatycznie jest winny spowodowania wypadku, bo - jak z
            resztą się zgadzamy w tej kwestii - pomiędzy czarnym a białym są jeszcze
            odcienie szarości. To nie jest tak, że pieszy to święta krowa, może się nawalić,
            spacerować sobie po jezdni lub torowisku (ewentualnie leżeć tam) i nie
            obowiązuja go żadne przepisy.
    • Gość: luko jaki wypadek? IP: *.toya.net.pl 28.11.05, 16:08
      Wylało mu się z flachy na zakręcie?
      • michal.ch Re: jaki wypadek? 28.11.05, 21:29
        Spryskał sobie szyby i się nawdychał. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka