ps01
02.12.05, 22:00
To latanie "stadami" do tych samych lotnisk i krajów (nie tylko zresztą w Łodzi, ale i w całej Polsce) jest według mnie przejawem braku wyobraźni. Przecież tak łatwo przewidzieć dokąd Polacy najliczniej będą chcieli latać. W tej chwili "na topie" są kraje, które zezwalają na swobodny przepływ siły roboczej. Ale Irlandia "otworzyła się" w tym samym czasie co Wielka Brytania. I co? I nic. Nie było połączeń. Po tak długim czasie się spostrzegli. Tak samo będzie z Finlandią, która zezwoli obywatelom polskim na pracę bez ograniczeń od maja 2006. I co? Nic oczywiście, nikt nie planuje. Będzie trzeba roku, aby poszli po rozum do głowy i na gwałt zaczęli uruchamiać połączenia...