Dodaj do ulubionych

a plot stoi... powrot do starej sprawy

IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 01.10.01, 12:25
Witam

Jak codzien szedlem obok niebieskiego wiezowca PBG, obecnie w uzytkowaniu PEKAO SA.
Jak zwykle popatrzylem na oblesny plot postawiony na rozpadajacym sie murku, na
niedokonczona elewacje. Wiem, ze jako bank PEKAO SA to padlina, ale czy nie mozna
ich jakos zmusic do doprowadzenia terenu do stanu zblizonego do normalnego poczucia
estetyki. Moze kary, moze mandaty. Moze mozna PEKAO zmusic do dokonczenia budowy
zgodnie z zatwierdzonym projketkem (tam mialo byc bardzo estetyczne wejscie do budynku)
np przez nadzor budowlany pod grozba kar lub nakazu rozbiorki wiezowca gdyz takie
pozostawienie niedokonczonej budowy chyba nie jest zgodne z przepisami.

Moze ponoc czytajacy forum magistrat wezmie to pod uwage.

Pozdrawiam, Marcin Kaniewski
Obserwuj wątek
    • .pepe. Re: a plot stoi... powrot do starej sprawy 01.10.01, 12:33
      właśnie chciałem o tym napisać, bo też dzisiaj miałem okazję przechodzić koło
      niebieskiego wieżowca. Bardzo mnie dziwi to, że zleceniodawca (Pekao S.A.??)
      płacąc ciężkie pieniądze za budowę, nie jest zainteresowany uporządkowaniem
      otoczenia, co chyba jest relatywnie niedrogie.
      • Gość: MarcinK Re: a plot stoi... powrot do starej sprawy IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 01.10.01, 12:39
        PEKAO SA zdaje sie, ze za wiele nie zaplacil. To co jest zrobione bylo zrobione jeszcze za PBG.
        Budowa po prostu jest niedokonczona. Zobacz, ze na tym malym budynku przylegajacym do
        wiezowca sa niedokonczone tynki, przed wiezowcem mialo byc ladne wejscie i nowy chodnik.
        Tak przewidywal zatwierdzony projekt budowlany. A teraz budowz jest zwyczajnie przerwana.

        Pzdr, MarcinK
        • jasam Re: a plot stoi... powrot do starej sprawy 01.10.01, 15:10
          A jeszcze na dodatek powinni płacić opłatę za zajęcie chodnika ?
          Dziwny jest ten świat.

          pozdr.
        • .pepe. Re: a plot stoi... powrot do starej sprawy 01.10.01, 19:16
          no tak, kluczowe dla przebiegu tej inwestycji było zapewne wchłonięcie naszego
          PBG. Nie bardzo chce mi się wierzyć w to, że niezgodne z prawem jest
          pozostawienie niedokończonej budowy wykonywanej przecież na zlecenie spółki
          prywatnej. Jeżeli można by się do czegoś przyczepić to do okupowania chodnika
          przez płot. Może są też jakieś regulacje w wydziale przestrzennego
          zagospodarowania miasta. Spokojnie można płot uznać za element stały łódzkiego
          krajobrazu, i raczej nie jest on zgodny z wizją (jakąkolwiek) zagospodarowania
          miasta :)
          pozdr.
    • Gość: mch Re: a plot stoi... powrot do starej sprawy IP: *.pai.net.pl 01.10.01, 14:42
      Po pierwsze wypluj słowo "rozebrać" - chcesz rozwalić to, na co poszło tyle
      kasy i co ma jako taki wygląd (mówie o kondygnacjach powyżej parteru) ! Chyba
      Ty też wolisz obecny wygląd "szklanki", niż to co było tu poprzednio (biurowiec
      z elewacją jak po wybuchu bomby) !
      Jeśli chodzi o teren wokół wieżowca, to zgadzam się, że jest tam bajzel,
      którego być nie powinno (tym bardziej w reprezentacyjnym centrum miasta). W tym
      wypadku kary raczej nic nie dadzą. Z tego, co wiem, pieniędzy na
      zagospodarowanie dołu na razie nie ma, bo przeliczono się z planowanym popytem
      na powierzchnię biurową - ponad połowa budynku stoi pusta; brakuje chętnych na
      wynajęcie pięter. Mówiąc krótko nasz "WTC" :) nie przynosi na razie zysków.
      • Gość: MarcinK Re: a plot stoi... powrot do starej sprawy IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 01.10.01, 15:18
        Hmmm, a czy wierzysz, ze ktos by to rozebral? Woleliby wtedy chyba jednak dokonczyc budowe.
        Poza tym rozebranie to przywrocenie stanu poprzedniego, czyli zrobienie starej elewacji od nowa -
        wiesz jakie koszty. Mysle, ze postraszenie czyms takim po prostu zmotywowaloby PEKAO do
        zakonczenia prac jak nalezy.

        Pzdr, MarcinK
        • kropka. Re: a plot stoi... powrot do starej sprawy 01.10.01, 18:42
          Jak ktoś kiedyś ten płot rozbierze, to zgubię się we własnym mieście!
          Nie pamiętam już, jak było bez płotu. No, ale ja mam sklerozę.
          Pozdrowienia dla inwestorów. Spokojnych snów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka