aric 25.10.02, 09:57 Taaaa. Moja natura została poszarpana i rozrzucona po świecie. I tutaj właśnie się wszystkie części odnalazły. Ale o tym za chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aric Ja jestem pierwszym z kawałków 25.10.02, 10:03 I chyba najwiekszym, zawieram oczy i prawie cały mózg więc ode mnie zacznie się zbieranie całej reszty. Zadziałam jak magnes, jak spolaryzowany błotnik przyciagajacy inne samochody. Mój mózg wedrował po różnych śmietnikach, parkingach, biurach, szaletach i parkach. Był kopany poniewierany ale wreszcie jest, odnalazł sie i nie zgubi wiecej. Przybywajcie moje kawałeczki. Przybywajcie, ściągam was niczym wielka duża namagnetyzowana głowa. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Ja jestem drugim kawałkiem 25.10.02, 10:11 Hej to my usta, przechodzilismy w kieszeni sasiada, ale jak tylko odebrałysmy fale to nas ściagnęło, Tfu te wełniane sfetry. Wkurzają mnie te powalone włuczki, ja chcę do innych ust. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Pierwszy kawałek 25.10.02, 10:14 Przestań pieprzyć mazgaju jeden, inne usta to sobie z warg wybij. Teraz najważniejsze jest stworzenie całości. Ty byś tylko się lizał i lizał, mazgaj jeden, nawet nic nie umiesz powiedzieć normalnego, zawsze mówisz to co ja pomyśle. Masz sie zamknąć i słuchać!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aric Płuca 25.10.02, 10:18 Macie szluga, w tych słojach to zupełnie zpomniałem jakie to uczucie. Szluga dajcie szluga, szluga, dawać bo sie wkurze. Gdzie są ręce, do jasnej cholery, chcę jarać szlugi, tlen wynocha, dymu żądam!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aric Mózg z oczami 25.10.02, 10:24 Nikotyny to bym sobie walnął, ale ja teraz usilnie czachy szukam, bo zaczynam sie po podłodze zozlewać. Czacha gdzie jesteś? Przybywaj, bo nici z procederu, jeszcze chwilka i bedzie ze mną źle. Jak mam mysleć, kiedy szare komórki kapią na podłoge? Wielu ich nie potrzebuję, ale każa kropla to mniej nas coraz. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Czacha 25.10.02, 10:29 Kurde, już myslałam, że skonam od tego walenia wskaźnikiem po ciemieniu. Tutaj płat skroniowy, potylica, pierdu pierdu. Sam się walnij po łbei ty pacanie z uniwerku. Ty bys tylko trcał moje biedne kuliste kości, a ja co, mam siedzieć cicho i ma mi przybywać zarysowań i wgłebień, dziękuję za takie wczasy. Dobranoc. I zgasiłam swiatło. Jak miło was widzieć. Witajcie usta. Wypełnij moją przestrzeń mózgu, oczy wreszcie nie beda zwisać. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Mózg z oczami 25.10.02, 10:34 Jezu kurde Chryste, sorry, stare przyzwyczajenia, ale miło, ale błogo, w samą porę. Widzę, że miałaś czacho ciężki chwile. Bardzo mi przykro, że cie tam torturowali. Mam nadzieję, że już niedługo bedziemy wszyscy razem. Oczy, przestańcie ryczeć, jak wy możecie wogóle ryczeć, przecież nie macie kanalików łzowych, to jakaś paranoja. Gdzie ja jestem? Co za banda matołów. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Prawa ręka i wór kości 25.10.02, 10:50 Macha wam prawa reka, kurde nie wiedziałem że te kości tyle ważą. Jak mnie wtedy siekiera odrąbali to przeleżałam na wysypisku niezły kawał czasu. Wiecie co znaczy podróżować, przez jezdnie. Cholera, jak mnie taki tir potrącił to musiałam odchorować w rowie kilka dni, co za meka. A ten wór to niech na drugi raz sie sam radzi. Znalazłem kostuche na smieciach, ale bez czachy. Oooo, jestes czacho ja fajnie, musiałas sie spodobać, bo kości mówiły, żes awansowała, i cih wylali z roboty. Ale cóż zaraz poskładam to wszystko do kupy. A ty płuca, nie leż tak na zimnej podłodze bo się zapalisz nam jeszcze. Aaaa, i mam szlugi, znalazłam na schodach przeciwożaraowych, ale zaraz co ja robiłam na schodach? Odpowiedz Link Zgłoś
aric Wór kosci 25.10.02, 10:53 Hihihi, jak miło, tylko nas nie ciskaaaaa....j, ta my to se gadać możemy. Tylko złuż nas do kupy, bo czas się rozprostować. Tylko nie zapomnij o guziucznych, bo sie ogonowe wkurzą. Tylko... auć, no dobra juz milkniemy. Fajnie jest, no nie strzałkowa? Odpowiedz Link Zgłoś
aric Strzałkowa 25.10.02, 11:01 Fajnie jest, ale jak se przypomnę jak te fajfusy z uczelni tłukły sie mna dla zabawy, to nie jest mi za wesoło. Mózgu, wróćmy tam jak się do kupy pozbieramy i spuścmy im łomot. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Mózg 25.10.02, 11:04 No dobra, soś się wymysli, tylko musimy się pospieszyć, bo jutro łikend, a kupa roboty jeszcze przed nami. Oooo, mięśnie się dowlokłu, przyklejać się szybciutko, czas nagli. A tak wogóle to gdzie byliscie, jest z wami serce?? Odpowiedz Link Zgłoś
aric Mięsień czterogłowy uda 25.10.02, 11:10 Serce się gdzieś wlecze z tyłu, ciągle marudzi, że złamane. Juz mam dośc tego mieczaka. Widziałem tez scięgna prowadzone prze Achillesa. Gdzie byliśmy? Jak nas od kosci tasakami oderwali to mało nas nie spalono, a to by była klęnska. Jednak zebrałem w sobie dość siły, aby ociagnąć nas od pieca i sie zaszylismy w piwnicy. Na serce trafilismy przypadkiem, ryczało w koncie, w pudełki do przeszczepów, że o nim zapomnieli. Lód sie roztopił, a ono brzechtalo sie cieplutkiej wodzie, co za pacan, zamiast sie cieszyć, że darmowe jakuzi mu sprawili to on sie mazał, że sam w kącie złamany siedzi. Oooo, jest pierdoła. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Serce 25.10.02, 11:17 Spadaj dziadu, chlip, chlip, ty nie wiesz jak to być złamanym. Ty tylko jesteś kupą mięśni, a ja mam uczucia. Auć, biceps odwal sie, auć, no dobra juz siedze cich. Wy tylko byście bili. A wiecie jak to jest jak was przypiekają pradem? Nie? No to co wy, kurde możecie wiedzieć o życiu. Juz się lokuję obok płuc, tylko nie jarajcie za dużo, bo nikotryna mi szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Ścięgna 25.10.02, 11:46 Uwaga nadchodzi Achilles. Jestem dumnym ścięgnem lewym, a mój brat, prawy Achilles prowadzi armię ściegien. Niestety polegliśmy na polu walki ze skalpelami i tymi rzeźnikami z prosektorum. Nie było szans, cześć mięśniaki. Już was mocujemy, bo widzę, żeście łamagi pospolite i nijak się do kości przymocowac nie możecie. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Oczy 25.10.02, 11:49 A czy ktos gdieś widzaiał flaki, kiszki, i całą brygade wnętrzności? Bo my jakieś ślepe jesteśmy. Ale za to widzimy jak się rdzeń wieje po podłodze. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Rdzeń 25.10.02, 11:54 Co ty mózg zaniemówiłeś? Juz pełzniemy, zaraz się połączymy, kregosłup na s usztywni i bedzie zajebiście. Jak dorwe tych debili co sobie ze mnie bisz robili a z nerwów warkoczyki skrecały, to mam nadzieję, że ręce ich uduszą. Wiecie co oni wymyslili? Wyjeli mnie ze słoja i jabłka mną ze stołu strącali. A później powiedzieli, że sie słój stłukł i mnie przez okno wywalili. Tra trawa była nawet przyjemna, ale jak blazłem ziemią to strasznie trzeszczało, gdy po chodnikach pełzałe. Mówie wam, ci wszyscy ludzie to sa chorzy na umysle. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Jelito grube, cienkie i okrężnica 25.10.02, 11:58 Hej hej, czas na małą kupke. Już jestesmy. Lepiej póżno niz wcale, hihi. Okrężnica mi mówiła, że już nie może doczekać się wydalania, a cienki wciąż piszczy, że ma już dosyc plątania sie po krzakach i dziobania przez ptaki. Wiecie jakie ono jest. Zwinie te swoje sześć metrów i psioczy. A widzieliśmy jak za nami wlokły sie trzewia. Cholera nie widzieliści gdzieś skóry? Odpowiedz Link Zgłoś
aric Mózg 25.10.02, 12:00 Oczy widzicie grześ skórę, tylko nie pitolcie, że wam szkła korekcyjne są potrzebne. Ech, szkoda że nie ma jeszcze uszu i nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Trzewia 25.10.02, 12:05 Kurde ale fajnie, coraz nas wiecej. Widzisz wątrobo mówiłem ci, że jako jestem trzustka, doprowadzę cie do celu. Żełądek też mi nie wierzył, mówił cile, że obiecuje i obiecuję, a i tak już wiecej sobie nie potrawi. I co dupku, teraz mi wierzysz. Patrzcie go, jaki grzeczny, ścianki mu faluja. A jeszcz pare minut temu mnie wyzywał od trzustki pierdzielonej. Nerki mu raz po ściance przyłożyły to sie na chwile uspokoił i podrepatał do dwunastnicy buntować przeciwko mnie. Kurde co za palant. Już miałam ochotę tego pierdziela zostawic w słoiku na półce, ale wątroba go lubi, więc uległam. Cóż watróbka, czas się ulokować. Hej siup. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Oczy 25.10.02, 12:10 Widzimy, widzimy, otwórzcie okno, żyły zwisają z dachu. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Żyły i tentnice 25.10.02, 12:16 Ja cię krence, ale była jazda. Tentnice omal ze strachy sie nie rozpadły, Szkoda tylko, że adrenaliny zabrakło i było jakoś inacze. Dzieki prawa ręko, zaraz postaramy sie cie ukrwić i wszystkich pozostałych. Ja wam mówie. Nas to wywieźli taki hektar stą, że musilismy drogą powierzną wracać. Co my zrobiliśmy tym palantom, że wypompowano z nas krew i wysłano na próbki do badań nad żylakami. Koszmar mówię wam, jakiś debil ciął nas na kawałeczki i patrzył się na nas przez te urzadzenia powiekszające. Jakie on miał wielki oko. Ale doś tego. Wiemy, że krew się zerwała z laboratorium zaraz po nas, ale nie zdażyła na ten sam transport co my, powinna być za chwilę. Oooo, właśnie leci w workach. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Krew i osocze 25.10.02, 12:23 Uwaaaaaagaaaa, lecimy. Osocze mówiło, że już nie może się doczekać, ono chce sie tylko sączyc. Ja mu mówię ciągle, że jak limfa pójdzie to jest niebezpiecnie, a ono swoje. Sączyć, sączyć mi się chce. I z kim ja musze przebywać. A nic to, żyłki, zyłki moje kochane. Przychodzimy z adrenaliną i tlenem w darza. A Rh+ na rozkaz. Do transfuji marsz. Raz dwa krwinka, Wory pruć, raz dwa krwinka. Do boju, do boju wory zdejm. Raz dwa krwinka. O jak miło, te plastikowe ubranka to dla jakichś zboczeńców są a nie dla porzędnej, ułożonej krwi. A fuj. Precz z syntetykami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aric Mózg 25.10.02, 12:25 No dobra, krew krąży, więc czas na przemowe, a reszta dołaczy później. Więc zebraliśmy się... Odpowiedz Link Zgłoś
aric Oczy i uszy 25.10.02, 12:31 Zara, co jest, tak bez nas. Nos was zwęszył a ja co, prawe ucho słyszę, usta, jak mogłyscie to powiedzieć, nie ma później, albo wszyscy albo nikt. My bedziemy słuchac uważnie, a jak nie, to lewe powiedział, że młoteczkiem wam przyłoży. Żeby mi to było ostatni raz. A tak na marginesie. Wiecie co szłyszeliśmy, a nos wyczuł? Otóż coś się strasznego skórze stało. Cześć skóro reki. Twoja pozostała część jest rochę inna niż kiedyś. Bedzie tu za chwile, więc chcielismy was uprzedzić, żebyście nic jej nie mówili złego, bo sie może obrazić. Biedna ta nasza skóra. Dobrze, że nas z nosem w porę odcięli, bo byśmy skończyli tak jak ona. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Nos 25.10.02, 12:35 Jak mogłeś mnie z oczami pomylić ty dupku. Wiesz Aric, tobie się naprawde we łbie poprzewracało. Jak się nie znasz na organach, albo maz zamiar je mylić to spadaj i zostaw nas w spokoju. Więc uspokój sie i pisz jak trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
aric skóra trochę inna 25.10.02, 12:43 Co kurwa, co kurwa, od razu kurwa. A przecież ja nie chciałam tak wygladać. Jak mnie wzieli do garbowania to jeden cymbał stwierdził, żeby wypróbować wcześniej jakąś substancję na porost włosów i sobie ze mnie futro zrobili, a później inny idiata, dewiant wziął mnie do domu i dywanik ze mnie zrobił. Mówię wam, to był naprawdę ciężki przypadek. Czego on tam w domu nie miał. Oczy na widelcach, języki w formalinie na kominku. Prwdziwy Lecter. A jak mu się znudziłem to mnie cisnął na ulicę i troche wyliniałam. Ale się ogoli i bedzie dobrze. A więc czy moge ogranicztć te wasze wszystkie flaki, bo wyglądacie dość żałośnie? Odpowiedz Link Zgłoś
aric Mózg 25.10.02, 12:48 Ja cie krecę, ale ty wygladasz. No cóż, trudno dawaj ty szybko swoje ciałko. Limfa już sie saczy więc czas nagli. Coś napewno sie poradzi na twoje dolegliwości. Ooooo, cisno trochę, oooo, dziwne uczucie, Wszystko jakby się kupy trzymało. A teraz szbciutko regeneracja i spojrzenie w lutro. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aric 25.10.02, 12:55 Wreszcie. To cięgnęło sie w nieskończoność. Wszystko sie kupy trzyma. Idę do lustra. O żesz kurwa mać. Usta cicho. Już jestem sobą, milczeć. Ale rzeczywiście wyglądam trochę dziwnie. Jak wyliniały niedźwiedź. Trzeba się ogolić jak najpredzej bo wystraszę innych, jak wyjdę na ulicę. Ale jakie przyjemne uczucie, gdy wszystko wraca do normy, po tylu latach. Wreście w całości. Gdzie golarka, o jest. Bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz, bzzzzzzzzzzzzzzzzz, bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz, no jedna nózka gotowa. Bzzzzzzzzzzzz, bzzzzzzzzzzzzzzzzz, bzzzzzzzzzz, ruga nózka. O widać stopy, ooo paznokcie wyrosły. No dobra jedziemy dalej, bzzzzzzz, bzzzzzzzzzzzz, o cholera gdzie mój fiutek? Odpowiedz Link Zgłoś
aric Fiutek 25.10.02, 12:57 Juz jestem, sorry za spóźnienie, ale wiecie jak to ze mną jest. Te wszystkie gołe babki, wiecie co się ze mna dzieje, jak je widzę? No właśnie. Ale jakoś sie wyrwałem. Dobra, ooo widzę, że miejsce dla mnie ładnie wygolono. Hej siup, zmiana dup. Hehe, tylko nie posadzajcie mnie o hetero inacej, hehe. No Aric kontynułuj proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aric 25.10.02, 13:03 Uff, już myslałem że się zgubiłeś. No dobra, golimy dalej. Bzzzzzzzzz, bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz, bzzzzzzzzzzzzzzzz. Klata gotowa, kurde jak ja ogole plecy? Dobra teraz lewa ręka i twarz. Włosy na głowie mogą zostać. Tylko ciekaw jestem czy te włosy odrastają. Eee, chyba nie. Bzzzzzzzzzzz, bzzzzzzzzzz, no dobra teraz plecy. Wiem, kijka potrzebuję, przywiażę sbie maszynkę i dam radą. O już, bzzzzzzzzzzz, bzzzzzzzzzz, gurde ciężko idzie nic nie widzę. Bzzzzzzzzzzz, bzzzzzzzzzzzzzz, bzzzzzzzzzzz. No dobra wystarczy. Wreszcie wyglądam jak człowiek. Ubrania, gdzie sa jakieś ubrania. Szafa, są ubrania. Kurde czyżbym utł, jak mnie nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Mózg IP: *.it 25.10.02, 11:17 Składojciyz ich wartko, bo wto pódziy na wybory, chyba , ze wom chodzi o to, coby ik było wiyncej, a z jakiej to patii zeście som? To wos poprem. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Mózg 25.10.02, 11:41 Spokój, tylko spokój nas uratuje. Prosimy o ciszę, musimimy sie w skupieniu złożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
aric A teraz pójde zarejestrować się jako kandydat 25.10.02, 13:06 O właśnie to zrobię. Jak wszyscy to wszyscy. Aric na prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aric 25.10.02, 14:27 A kim ty jesteś, żebyś na prezydenta szedł, ledwo co sie poskładałeś i zachciało ci sie dymu szukać? Wchodzę do pokoju i co widzę. Umarlak złozony z narzadów, którymi wysługiwano sie gdzie sie da albo wyrzucono na smietnik. I taki ktoś ma być naszym prezydentem? Jak możesz robić cos takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aric 25.10.02, 14:30 Spadaj moja własciwa formo. Ty zaprzepaściłeś swoje szanse na sukces. Byłeś zdolny, miałeś talent, ale się zachlałeś i zginąles wtedy na ulicy, jak potrącił sie samochód. Nie możesz mi prawić kazań bo przcież tak na prawde nie istniejesz. I nie masz prawamnie do jasnej cholery uswiadamiać co mam robić a czego nie. A tak wogóle to dlaczego właściwie z tobą rozmawiam, przecież umarłeś razem ze mną. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aric 25.10.02, 14:34 Aaaa, taki jesteś. Już zapomniałeś, że było nas dwóch. Przyjaciele na dobre i na złe. Gdzie ty tam ja. A teraz śmiesz mnie wyrzucać ze swojej głowy. Ja ci dam kandydować, tylko spróbuj, zobaczymy kto tu bedzie kandydować. Ale najpierw może coś byś zjadł, bo czuję, że głodny jestem, a jeżeli ja to czuje to ty musisz mieć skręt kiszek. I papierosa bym zapalił. No to jak zgoda? Tylko proszę wybij sobie z głowy to kandydowanie. Już doś dziwnych ludzi to robiło, i im szajba odbijała. Ty już masz szajbę, a kolejna ci nie potrzebna. Nie chcemy przecież trzeciego Arica. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aric 25.10.02, 14:37 No dobra, najpierw cos zjemy, a później zapalimy sobie. W sumie to dobrze cie widzieć stary druhu. Toż to kopa lat jak ta ciężarówa nas zgaciła. Ależ bylismy napruci, a ty spiewałeś te cholerne Dziecko w Czasie. Kurcze, już rzygałem tą piosenką, ale i tak było fajnie. Wiesz co może zaśpiewasz ten kawałek na dzień dobry, pamietasz jak to szło? No dawaj, ty spiewaj a ja coś przygotuje na ząb. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aric 25.10.02, 14:48 Wiesz co, nawet muszę ci powiedzieć, że mi się podobało, ale na razie już nie spiewaj. No to przegryźmy cos. To znaczy ja bedę jadł, bo ciebie tak naprawdę przecież nie ma. O kurde, ale dobre. A swoją drogą to gdzie my jesteśmy. A już wiem. W głowie tego co klepie w klawiaturę. Ej dzieki za to, że znów jesteśmy. Doklep jeszcze szlugi i browar, to bedziemy w siódmym niebie. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aric 25.10.02, 14:53 Kurde jesteś wielki. Dzieki. Płucka macie smołę, móżdżku oto nikotynka, żełądku i wątróbko, proszę oto akoholik, nereczki czas sie oczyścic. A wracając do ciebie mój drogi drugi ty. Dlaczego uważasz, że nie mogę kandydować. Przecież, jestem całkiem madrym facetem. Mam wszystko na miejscu. Co z tego, że mnie jakiś czas nie było. I co z tego, że mi trochę odwaliło, przecież nie tylko ja jestem zakłamany i obłudny. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aric 25.10.02, 14:58 Ja cie proszę na razie grzecznie. Nie rób popeliny. Masz nie po kolei w głowei. Oni przynajmniej mają cwanych podpowiadaczy. Nie są im potrzebne mózgi do myslenia, inni z nich mogą mysleć. Ty jesteś sam, a własciwie jest nas dwóch, a tak się zastanawiam na marginesie, czy czasem to nie ja jestem prwadziwy. To może ja pokandyduję. A ty porozklejasz plakaty. Ja jestem bardziej chamski, aty na pewno sie zmeczyłeś jak się do kupy składałeś. No to co może w ten sposób? To w końcu ty palisz i pijesz browar czy to ja, bo jak tak patrzę na swoje dłonie to w prawej widzę tlacego sie papierosa. A ty nie bekaj po browarze bo to nie ładnie. Kurde i dlaczego nie mam żadnego owłasienia, musiałeś sie strzyc aż do samej skóry? Odpowiedz Link Zgłoś
aric Stwórca 20.01.03, 15:52 Gdzi byliście tyle czasu, juz myslałem, że staliście znów jednością? A wy się po prostu przyczailiści. Jak widze znów zaczyna wam odbijać. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aric 20.01.03, 15:55 Co ty możesz wiedzieć? Siedzisz sobie i nawalasz w te klawisze, nie mając pojecia co przeżywalismy. Zawieszeni w nieswiadomosci, czekajacy na wskrzeszenie. To ty nas olałeś, to ty pozwoliłeś, abysmy zgineli w otchłaniach dalegiej nicości. Stary zanuc znów Dziecko w czasie, o tak, tego mi brakowało. No juz, dwie zwrotki wystarczą. A swoja droga co robiłes przez tyle czasu, kiedy nas nie było, pewnie jakies pierdoły wypisywałes jak zwykle? Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aric 20.01.03, 15:58 Ty z nim nie dyskutuj, on po prostu nas olał. Zostawił nas w najwazniejszym momencie, pozbawił nas mozliwosci uczestniczenia w politycznych zmianach. Wredny burak, zniknął i mysli, że jak mi dostuka papieroska, to bede łagodiejszy... O, dzieki, papierosek, ooo, browarkiem nas chce przekupic, wazeliniarz jeden. O cholera, dobre to piwko, ale i tak ci to nie ujdzie na sucho. Mów gdzie sie podziewałes? Odpowiedz Link Zgłoś
aric Stwórca 20.01.03, 16:01 Wiecie co, macie rację. Zostawiłem was bo odszedłem na jakis czas. A gdy wróciłem zupełnie zapomniałem, że dalej istniejecie. Można by powiedzieć, że spadliscie tak nisko, że z trudem się zbierałem, żeby was podnieść. Ale teraz obiecuję. Bede z wami rozmawiał, a zacznę od jutra. Odpocznijcie sobie troszke przy piwku i poczekajnie. Jutro pogadamy o pewnych sprawach, które mnie dręczyły, a z którymi uporałem się dopiero teraz. Odpowiedz Link Zgłoś