Dodaj do ulubionych

Pobity lekarz z pogotowia

IP: *.static.qsc.de 25.01.06, 05:44
Cale szczescie ze opuscilem ten chory kraj,mieszkam na dalekim zachodzie i
niemam najmniejszych problemow z dostaniem sie do szpitala i z poronionym Nfz
em.wspolczuje wam polacy ze musicie tkwic w tym syfie
Obserwuj wątek
    • Gość: bebejaa Re: Pobity lekarz z pogotowia IP: 62.233.224.* 25.01.06, 08:02
      wiesz fajnie.gratuluje. ale Polakiem to sie nadal czujesz? jakas pusta ta duma w tobie.
      • Gość: koza WSTRZĄŚNIENIE MÓZGU-jeżeli już o tym mowa..... IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.net.pl 25.01.06, 10:36
      • Gość: mistrz Re: Pobity lekarz z pogotowia IP: *.pai.net.pl 25.01.06, 11:13
        a ty co masz do tego człowieka?

        TAKĄ DROGĘ WYBRAŁ I JA GO ŚWIETNIE ROZUMIEM!!

        nie każdy chce swoje życie spędzać w takim bagnie za wszelką cenę...dla
        niektórych ich własne życie i dobro rodziny jest ważniejsze niż gnicie w szambie
        jakie jest w tym kraju za wszelką cenę aby pokazać że sie jest patriotą...a może
        idiotą?

        mi się wydaje że u Ciebie jest taki problem że ani języka nie znasz a jak byś
        wyjechał to kible myć i to cie zżera!
      • Gość: tomga Re: Pobity lekarz z pogotowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 11:16
        jakos nie ma to znaczenie kim sie czujesz kiedy jestes chory i dostac sie do
        lekarza nie mozesz i wyznaczaja Ci termin za 8-9 mc kiedy zycia pozostało ci 3-4
        mc - masz w tedy w dupie caly ten kraj i caly patriotyzm- umiera sie za kraj w
        czasie wojny a nie pokoju i z ludzkiej glupoty........
        • Gość: zorro Re: Pobity lekarz z pogotowia IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.01.06, 11:34
          sam bym temu doktorkowi przylał,jak byłem u niego ze zdrentwiałom ręką isilnym
          bólem glowy to powiedział że sobie ręke nadwyręrzyłem dał zastrzyk i do domu a
          ja za pare godzin trafiłem na ostry dyzur z udarem swoje specjalizacje to oni
          konczą ale chyba na gorniaku za pare groszy trafił wreszcie na swego /dac temu
          co mu dał w morde medal wyeliminowal jeszcze jednego barana ze sluzby dla
          kturego kolejny pacjent to dochodowa skórka/ ja bym temu doktorkowi tez teraz
          powiedzial ze potknol sie na skorce od banana.
          • Gość: leon ciekawe kto za pare lat będzie na karetkach?! IP: *.pai.net.pl 25.01.06, 17:41
            tylko ciekawe kto za pare lat do ciebie przyjedzie?

            bo wśród młodych lekarzy ilość ludzi zainteresowanych jazdą na karetkach maleje
            bardzo szybko...

            szybciej uciekną na zachód niż wejdą do opluwanej przez wszystkich karetki i
            pojadą w niej w większości na maleiny ryzykując swoje zdrowie i życie!

            no ale pewnie ty myślisz że lekarz to twój niewolnik...sie bardzo zdziwisz!
            • Gość: zorro Re: ciekawe kto za pare lat będzie na karetkach?! IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.01.06, 18:45
              w tym kraju liczy sie tylko kasa życie ludzkie ma tylko wartosć skórki jak masz
              kase to zyjesz a jak nie to idz na pole i se ziółek nazbieraj.żyj miłością
              będziesz zdrów.
    • Gość: bq MATUS=KOMPLEKSY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 08:28
      Ty biedny, chory, zakompleksiony typie... po co tu w ogóle zaglądasz? Żeby się
      dowartościować? Twoje kompleksy muszą być wielkie jak ameryka! Idź więc czym
      prędzej do swojego psychoanalityka i się wyżal że Ci w McSyfie mało płacą, a
      murzynki pracujące na kasach w metrze są niemiłe.. Tak Ci się tam podoba -
      fajnie, siedź tam sobie i na zawsze zostań już pomiotłem obcego narodu.

      Bo bez względu na to jak bardzo zmienisz się w wazeline to i tak w dupe całkiem
      się nie wkręcisz. W obcym kraju zawsze będziesz INTRUZEM ze śmiesznym akcentem,
      nawet jeśli przez grzeczność nikt ci już tego nie będzie wypominał, a sam
      zapomnisz jak się mówi po polsku (bo tacy jak ty, to trzech latach pobytu za
      granicą to już gadają jakby mieli gębę pełną łazanek).

      pozdrawiam. i zamilcz już - nikt cię nie chce słuchać. poudzielaj się
      na "zachodnich forach" jeśli umiesz "po zachodniemu" zdanie sklecić.
      • jago Swieta prawda. Choc mocne slowa! Ja-na Poludniu 25.01.06, 08:59
        ale nie "u siebie". To czasowy pobyt powodowany koniecznoscia zyciowa. (W
        Polsce bylem 'bezrobotnym z ustalym prawem do zasilku'- tu dostalem swietna
        prace w miedzynarodowym projekcie. Jest gorycz jak "twoj' kraj cie potraktowal.
        Syndrom 'kocham i nienawidze'. Niektorzy szybko sie zakorzeniaja. Inni-jak ja-
        nie. Z daleka wszystko widac inaczej. Chociaz sytuacje w Polsce trudno uznac za
        normalna. Frustracja. Agresja. Wulgaryzacja. Trywializacja. Banalizacja,
        Glupota. Chamstwo. Przykro patrzec.
        • Gość: port1 Re: Swieta prawda. Choc mocne slowa! Ja-na Poludn IP: 212.160.102.* 25.01.06, 18:45
          Gdzie na Poludniu pracujesz ? W Czechach, na Słowacji, na Węgrzech ?

          Stworzenie Uni Europejskiej ma na celu :
          budowę Tolerancji wsrod spoleczenstw,
          asymilacji spoleczenstw,
          zwiększenia rynku pracy dla zawodów, ktory do tej pory byl ograniczony do
          jednego panstwa.
          W poprzednim liscie ktos napisal : "Jest gorycz jak "twoj' kraj cie potraktowal.
          Syndrom 'kocham i nienawidze'. Niektorzy szybko sie zakorzeniaja. Inni-jak ja-
          nie." Takie mowienie jest nie na miejscu. Zyjemy w takiej epoce, gdzie mamy
          mozliwosc, a nawet obowiazek budowania Tolerancji i prawdziwych, bez uprzedzen
          stosunkow w spoleczenstwie europejskim. Pomyslec tylko o wydarzeniach z
          pierwszej polowy XXw., ktore przyczynily sie do zmarnowania czasu w Europie z
          powodu nacjonalistycznych nastrojow wsrod spoleczenstwa europejskiego. Nie
          marnujmy go nadal.



      • Gość: gosc Re: MATUS=KOMPLEKSY IP: *.leom.ec-lyon.fr 25.01.06, 09:52
        Za to z ciebie wylewa sie prymitywna zawisc - bo nie starczylo ci odwagi,
        talentu, zaradnosci, pracowitosci, uczciwosci i jeszcze paru innych cech, ktore
        wysoko ceni sie na tzw. Zachodzie. Za to niekoniecznie w Polsce - i dlatego
        ludzie wyjezdzaja. Prace w "McSyfie" zostawiam tobie - prawdziwi fachowcy nie
        musza sie brac za takie rzeczy, niezaleznie czy sa obcokrajowcami, czy
        miejscowymi.
        • Gość: zorro Re: MATUS=KOMPLEKSY IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.01.06, 10:32
          polska to bananowa republika ,małpy na drzewach ,ulicach biurach sklepach w
          sejmie a jako zapłata banan w paszcze żeby morde trzymać krutko i o kase sie
          nie domagać awe gorila.
          • Gość: port1 Re: MATUS=KOMPLEKSY IP: 212.160.102.* 25.01.06, 18:51
            Przypomne z historii, okreslenie "malpa" znaczylo kiedys prostytutka. Tak
            kiedys zwracano sie do tych pań.
        • Gość: bq Byłem, widziałem.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 11:10
          Prawdziwi fachowcy mogą znaleźć pracę tu, w Polsce, w Łodzi. Ja jestem bardzo
          zadowolony. Ani myślę nic zmieniać. Wcale nie czuję zazdrości - pracowałem już
          w USA (wcale nie w McDonalsie, ani żadnym innym podobnym miejscu) i co? I
          pstro! Wróciłem bo chciałem.

          Wcale nie twierdzę, że wszyscy co jadą za granicę to takie puste matoły jak ów
          MATUS, ale odrobina "zachodu" potrafi przewrócić we łbie. Normalnych ludzi to
          tak nie podnieca.

          Jak widzisz starczyło mi odwagi i pracowitości i jeszcze paru innych cech, tyle
          że ja wole się realizować u siebie w domu a nie pracować na zysk innego kraju.
          Może mam taką głupią (wg Ciebie), patriotyczną mentalność? Co więcej, nie
          zamierzam nawet opuszczać Łodzi, bo WIEM że komu zależy to znajdzie tu (w
          Łodzi) pracę bez znajomości. Tylko ludziom się nie chce, lub w siebie nie
          wierzą.

          Ostatnimi czasy dochodzę do wniosku, że ucieczka (celowo używam słowa ucieczka)
          do pracy za granicę to właśnie przykład braku "odwagi,
          talentu, zaradnosci, pracowitosci, uczciwosci i jeszcze paru innych cech". Bo
          nie wyszło. No trudno, nie wszystkim wychodzi, ale na Boga, nie mogę znieść
          takich pustych bufonów co plują na własne gniazdo, zamiast się brać za porządek.

          Niepotrzebnie się, "gościu", tak indyczysz na mnie. Przecież wygląda na to, że
          mój komentarz Cię nie dotyczył.. prawda? A może jednak?

          Specjalista nie specjalista, jeśli jest burakiem to zawsze będzie wpadał w
          niezdrowe zachwyty byle czym. U nas nie jest pięknie, ale to właśnie tacy
          ludzie jak ja mają szansę to zmienić. Szkoda tylko, że jest nas tak niewielu...
          • Gość: bq zapomniałem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 11:14
            Zapomniałem napisać, że w swoim pierwszym komentarzu wcale nie generalizowałem
            wszystkich pracujących za granicą, tylko pisałem do tego jełopa MATUSA. Ale
            skoro ktoś się z nim utożsamia, to ten komentarz też jest do niego skierowany.

            Aż mi się chce śmiać, jak sobie przypomnę jego patetyczny, niestosowny ton...
          • Gość: tomga Re: Byłem, widziałem.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 11:25
            oki, dobrze pracujesz, zarabiasz FAJNIE- a kto jest wlasicielem firmy? - moze to
            jest amerykanska korporacja - wiec komu napychasz kabze - amerykancom????,
            wrociłes i marzysz o poprawie? szkoda, tylko popatrz co sie dzieje w tym kraju
            ze nauczyciel i pielegniarka tak malo zarabiaja - byłeś widziałes - napisz ile
            tam pielegniarki zarabiaja i nauczyciele, dlaczego tam nie ma problemow z
            praca?..... dlaczego mimo wszystko ludzie dostaja oferty pracy z zagranicy a z
            POlski nie ma takich ofert??? dlaczego na stacji benzynowej pracujac jestes w
            stanie sie utrzymac na zachodzi a w Polsce nie bardzo??? (jako pracownik
            najnizszego szczebla).........
          • Gość: gosc Re: Byłem, widziałem.. IP: *.leom.ec-lyon.fr 25.01.06, 13:52
            To wszystko zalezy od twojej specjalnosci zawodowej. Pokaz mi, gdzie w Polsce
            moga znalezc prace specjalisci od fotoniki, nanotechnologii, bioelektroniki i
            jeszcze paru takich dziedzin, ktore w Polsce praktycznie NIE ISTNIEJA. Uwazasz,
            ze jesli ktos wlozyl pare lat ciezkiej pracy, zeby zdobyc wyksztalcenie w
            takich dziedzinach, to ma zostac glupim karbowym w fabryce, poganiac
            parudziesiecu swoich rodakow pracujacych na chwale i tak ZAGRANICZNEJ firmy?
            Na zakonczenie - moje kwalifikacje to: dyplom uniwersytecki, doktorat z nauk
            technicznych, znajomosc 3 jezykow obcych, kilkanascie lat doswiadczenia
            zawodowego (ponad 3 lata za granica). Co masz mi do zaoferowania w Lodzi?
            Pseudoprace na pseudouczelni, czy skladanie pralek przy tasmie produkcyjnej,
            pod okiem jakiegos szczeniaka - absolwenta Wyzszej Szkolki Humorystyczno-
            Erotycznej?
            • Gość: bq Re: Byłem, widziałem.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 15:04
              "Wyższej Szkoły Humoru i Elegancji" ;))

              ..no nareszcie post na poziomie.
              Zgadzam się w 100%. Nie wrzucam wzzystkich do jednego worka. Jest emigracja "za
              chlebem", ale niedawno mieliśmy emigracje polityczną - żadnej z nich nie śmiem
              krytykować "z zasady". Po prostu wypowiedziałem się na temat osobnika, który
              pierwszy tu się wyprodukował, rad wielce, że po prostu uciekł stąd.

              Nie odpowiem Ci co Tobie ma do zaoferowania Łódź - każdy musi sam zrobić sobie
              bilans zysków i strat.

              Tak więc jeszcze raz: nie mam nic przeciwko emigracji, bez względu na jej
              motywy - każdy ma prawo szukać swego szczęścia wszędzie tam gdzie chce i gdzie
              mu pozwalają. Natomiast razić mnie i śmieszyć zawsze będą bełkoczący z obcym
              akcentem polacy, którzy przez 3 lata zapominają swój język ojczysty, co więcej
              z pogardą wypowiadają się na temat kraju, dla którego stają się bezwartościowi,
              a który kiedyś dał im wykształcenie, a jest domem ich rodziców. I tego dotyczył
              mój pierwszy post, a nie wszystkich tych, którzy wyjechali bądź wyjadą. Dziwne,
              że wszyscy poczuli się tak urażeni, skoro pisałem tylko o jednym
              człowieku. ..czyżby mieli sobie coś do zarzucenia?
              • Gość: gosc Re: Byłem, widziałem.. IP: *.leom.ec-lyon.fr 25.01.06, 18:45
                Mam rodzine i mase przyjaciol w Lodzi i chocby dlatego daleki jestem od
                potepiania w czambul wszystkiego, co zostawilem za soba - przez szacunek dla
                nich i samego siebie. I kiedy czytam ze w Lodzi dzieje sie zle - jest mi
                przykro, ze dotyka to ludzi mi bliskich. Ale jesli powiem otwarcie, ze razi
                mnie chamstwo, agresja na ulicach, akty wandalizmu - czy to jest "kalanie
                wlasnego gniazda"? Przeciez takie sa niestety fakty.
                Poza wszystkim - tak naprawde, to uwazam, ze to nienormalne wyjezdzac za
                granice za chlebem. Ja po prostu wybralem mniejsze zlo. Przykre jest dla mnie
                takze to, ze musialem wyjechac, aby doceniono moje umiejetnosci zawodowe. We
                wlasnej Ojczyznie jakos niekoniecznie...
                Tacy pozerzy, ktorzy po paru latach pobytu zagranica zaczynaja gadac lamana
                polszczyzna, to oczywiscie zakompleksione typki, ktorych nazywam "polaczkami".
                Przynosza Polsce wstyd swoim zachowaniem za granica - kombinatorstwo, drobne
                kradzieze, pijanstwo. Ja, swoja praca i "prowadzeniem sie", staram sie pokazac,
                ze oprocz "polaczkow" sa takze Polacy. To jest moj patriotyzm - okazywany dzien
                po dniu na obczyznie. Smiem twierdzic, ze jest to wiecej warte, niz np. zalosne
                popisy polskich euro(p)oslow. Takich, jak ja - polskich inzynierow, naukowcow,
                lekarzy - sa za granica tysiace. Czesto czytam, ja nazywa sie nas "szczurami
                uciekajacymi z tonacego okretu" itp. Zatem np. polski polityk, ktory oklamuje
                ludzi, kradnie publiczne pieniadze - ale wszystko to w Polsce - jest lepszym od
                mnie Polakiem?
                • Gość: port Re: Byłem, widziałem.. IP: 212.160.102.* 25.01.06, 19:25
                  Ktos w poprzednim liscie napisal :"Poza wszystkim - tak naprawde, to uwazam, ze
                  to nienormalne wyjezdzac za granice za chlebem. Ja po prostu wybralem mniejsze
                  zlo. Przykre jest dla mnie takze to, ze musialem wyjechac, aby doceniono moje
                  umiejetnosci zawodowe. We wlasnej Ojczyznie jakos niekoniecznie..."
                  Każdy z nas nie chce zyc w biedzie i nedzy i dlatego powszechnie nazywa sie
                  to "wyjazdem za granice za chlebem". Każdy z nas wykorzystuje prawo ekonomii -
                  popytu i podazy, ktore za socjalizmu w Polsce bylo zaburzone, wiec stara sie
                  zapewnic sobie byt na jakims poziomie i dlatego bedzie wyjezdzal do kraju gdzie
                  wiecej zarobi z jedzeniem, ktore kupi w tanszym kraju. Po pracy sezonowej, badz
                  po jakims czasie po pracy zwyklej, kiedy uzna ze odlozyl spora gotowke, wroci
                  do tanszego kraju, zapewniajacego mu byt na odpowiednim poziomie. Jest to moim
                  marzeniem.
          • Gość: port1 Re: Byłem, widziałem.. IP: 212.160.102.* 25.01.06, 19:01
            Ktos w poprzednim liscie napisal :" Jak widzisz starczyło mi odwagi i
            pracowitości i jeszcze paru innych cech, tyle że ja wole się realizować u
            siebie w domu a nie pracować na zysk innego kraju. Może mam taką głupią (wg
            Ciebie), patriotyczną mentalność? "
            Ja przestrzegam przed takim mysleniem i uzywaniem slowa "patriotyzm" i
            mysleniu "Wracam do ojczystego kraju, poniewaz jestem patriota" itp. Uwazam, ze
            to rodzi nie potrzebnie nastroje nacjonalistyczne u poszczegolnych osob. Jak
            wiemy z nie tak dawnej historii nacjonalizm jest zlem. Wiemy, ze zamykanie sie
            na swiat i inna kulture i innych ludzi jest zlem. Dzisiaj nalezy przede
            wszystkim zmieniac mentalnosc ludzi konserwatywnych, zamknietych na szerzenie
            tolerancji dla innosci, myslacych : "Byle Polska Wies spokojna, byle Polska
            Wies zaciszna", itp.
      • Gość: tomga Re: MATUS=KOMPLEKSY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 11:20
        ojjej jakaz zazdros bije od ciebie ze jemy sie udalo ty jak pojechałeś na zachod
        to zapieprzałeś w kiblach? moze napiszesz czemu?... bo moze dlatego ze olales
        mature i ci sie nie chcialo nic robic - wolales bawic sie z tzw kumplami - i co
        z tego? co masz? zalosne zale na forum zeby chociaz tu blsynac i pokazac sie -

        boze czemu Polacy sa tacy smieszni i zazdroszcza kazdemu kto ma wiecej i
        zrobił/robi madrzej?
        • Gość: Enola Gay co.uk Powoli Polska staje sie syfilisem i malaria IP: 217.169.37.* 25.01.06, 11:30
          Znam wszystkie kraje w Europie.Ale w zadnym,nawet w Albanii,nie ma takiego
          natezenia ZLA.Kraj i ludzie,w wiekszosci sa chorzy.Chorzy na brak
          cywilizacji.Dlatego,choc kocham swoja ojczyzne,jak mame i tate,to wole byc POZA
          nia.Poza tym strasznym jezykiem,ktory slychac na ulicach,poza tymi
          przeklenstwami,poza ta szalejaca bieda,poza ta zasyfiona sluzba
          zdrowia,skorupowana wladza,debilnym Sejmem z przestepcami i malutkimi
          dyktatorami,poza krajem,gdzie najistotniejsza sprawa jest tysiace pomnikow dla
          funkcjonariusza kosciola,budowa piramid kultowych,klepanie rozancow przez
          oszalale miliony nawiedzionych,starych,schorowanych ludzi...
          Wymiotuje taka Polska.Kocham ja i poszedlbym za Nia walczyc,ale -poki co-
          wymiotuje ja.Pogardzam.Unikam wizyt.Powoli zapominam.
          Niestety...




          • Gość: jago To warunki ludzi czynia takimi. Niezbyt ludzkie IP: 62.162.220.* 25.01.06, 12:18
            oblicze kapitalizmu.Koszty transformacji i globalizacji, zagubienie rodzi
            frustracje i agresje. Z drugiej strony jestem w kraju gdzie ludziom powodzi sie
            gorzej (prawie 40% bezrobocie a nie ma tylu patologii.
          • Gość: port1 Re: Powoli Polska staje sie syfilisem i malaria IP: 212.160.102.* 25.01.06, 19:29
            Moherowe Berety Rulez. Ojciec redemptorysta Tadeusz Rydzyk Rulez. Bracia
            Kaczyńscy Rulez.
            • Gość: zorro Re: Powoli Polska staje sie syfilisem i malaria IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.01.06, 19:51
              ave tadeusz rydzyk i moherowe berety i radio maryja
        • Gość: bq Co piłes? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 12:37
          Bo ja jakoś Twojego bełkotu nie jestem w stanie zrozumieć.

          Skąd wiesz co się komu udało? Akurat jest na odwót jak piszesz (choć sam już
          nie wiem, bo twój język jest po prostu ledwie zrozumiały).

          Po Twoim błyskotliwym występie (porównaj sobie nasze wypowiedzi) zastanów się
          który z nas skończył maturę. Ty chyba jeszcze nie opuściłeś podstawówki.
          Przykro mi ale poziom zniżył się na tyle, że nie zamierzam wdawać się w dalsze
          dyskusje.

          Widzę, że wszyscy siedzący za granicą ostro przeglądają forum GW. A jacy
          wszyscy aktywni... ojeeej! Aż strach się bać kogokolwiek skrytykować...


          Dobra, zakończmy ten wątek protokołem rozbieżności - wy wiecie swoje, ja swoje -
          powodzenia Wam wszystkim. Życzę szczęścia i wielkiej kasy, oraz satysfakcji.
          Serio.
          Ze swojego punktu widzenia mam do Was ogromną prośbę; bez względu na wasze
          poglądy na temat Polski, pamiętajcie o tym, że to Wasza ojczyzna a Wy jesteście
          tam, więc budujcie POZYTYWNY i dobry obraz swojej ojczyzny, swoją pracą i
          zachowaniem. A jeśli już Wam to nie wychodzi to chociaż siedźcie cicho i nie
          ciągnijcie innych ze sobą na dno.

          Tyle mam do powiedzenia. Jak widać zawsze punkt widzenia zależy od punktu
          siedzenia. A dyskusja zaczęła się od jednego bufona.. no cóż kto chce, niech
          dyskutuje - beze mnie. Gratuluje nieprzemakalności i dobrego samopoczucia.
    • Gość: GRZEGORZ Re: Pobity lekarz z pogotowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 12:18
      to przykre iż pobito medyka ale pacjentów pogotowia traktuje się jak psy w
      schronisku
      • Gość: zorro Re: Pobity lekarz z pogotowia IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.01.06, 12:35
        te pobicia to jest wina tego ze przez kilka lat w pogotowiu i nitylko bezkarnie
        mordowano ludzi dla pieniedzy.panowie doktory macie ładnom zdrową skórke na
        czesci zamiene w postaci swojego kolegi po fachu,smialo na co czekacie odrobina
        insuliny lub pawulonu zrobi swoje ps.insulina jest lepsza nie zostawia
        sladu,.papa
    • Gość: Obserwator Jakości Re: Pobity lekarz z pogotowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 13:18
      "Obserwujemy nową jakość w kontaktach pacjent - lekarz. Do tej pory nikt nie
      podnosił na nas ręki." Jak dobrze wiemy: Obserwujemy nową jakość w kontaktach nt
      - lekarz - pacjent. Do tej pory nikt z lekarzy Pogotowia Ratunkowego zamiast
      ratować życie - nie zabijał z zimną krwią, dla pieniędzy.
      • Gość: zz Re: Pobity lekarz z pogotowia IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 25.01.06, 14:05
        a mnie spodobało się że dzielne pielegniarki obezwładniły agresywnego pacjenta ,
        -agresja przy cukrzycy moze być tez objawem chorobowym ,
        na pogotowiu nie powinno się wydawać recept a stosować leki doraźnie bo ludzie
        przez te nieszczęsne recepty z pogotowia robią sobie przychodnię ,
      • Gość: do obserwatora Re: Pobity lekarz z pogotowia IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.01.06, 16:49
        a łowcy skórek to co z jakiego środowiska sie wywodzą ,poczekamy jak szefostwo
        pęknie i zacznie pucować ile tysiency ludzi uśmierciło bo jak narazie to mowa
        jest tylko o kilkuset a to dopiero początek .ja wiem że teraz to wstyd wam jest
        i jak najszybciej byście póścili to w niepamięć ,ale to byli wasi koledzy
        lekarze .jeszcze długo nie zmyjecie krwi z waszych fartuszków.to wy
        wiedzieliście co dzieje się w waszym sśrodowisku przez tyle lat izgadzaliście
        się na to co się działo .trwalo to nie rok ale kilka a może kilkanaście
        lat ,czas pokaże ile to było lat i o jaką ilość mordów chodzi no to nara miłego
        rozmyślania zorro.
    • Gość: pl Re: Pobity lekarz z pogotowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 17:04
      Goovno to kogoś obchodzi że opuściłeś ten kraj i mieszkasz na jakimś tam
      zachodzie. Zajarzył? ja nie masz co napisać to włóż sobie palec do d... a nie
      na klawaturę.
    • Gość: zibi Te, zorro, kup sobie słownik ortograficzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 18:52
      I nie kompromituj swoich nauczycieli języka polskiego.
      P.S. A jak kupisz to nie zapomnij do niego zajrzeć przed napisaniem
      jakiegokolwiek postu.
      • Gość: zorro Re: Te, zorro, kup sobie słownik ortograficzny IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.01.06, 18:57
        te zibi mnie wychowała ulica w przeciwienstwie do was wyksztalconych
        izarozumiałych /intelegentów/ha haha
    • Gość: de_ent Re: Pobity lekarz z pogotowia IP: *.run.pl / *.run.pl 26.01.06, 10:21
      do tej pory nikt nie podnosil na nich reki ale to oni zaczeli jak sie okazalo,
      powinno sie tez bic sanitariuszy, oni pracowali z tymi co teraz siedza, i co, o
      niczym nie wiedzieli??? kupa smiechu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka