ptz280
31.01.06, 15:35
Dzięki kierowcy tego blachosmroda
buslodz.bighost.pl/mpo/blachosmrod/blachosmrod.jpg wielu
pasażerów, już i tak rzadko kursującej, linii 72 musiało spędzić dwa razy
dłuższy czas na przystankach, a pasażerowie kursu 12:29 z Janowa zmuszeni byli
do ponad dwudziestopięciominutowej przerwy w podróży. Na ulicy Olechowskiej
tuż po ruszeniu z przystanku "Olechowska 36", autobus został zahaczony przez
nieudolnie próbującego go wyprzedzić forda escorta. Nic wielkiego się nie
stało - w autobusie lekko został obtarty lewy narożnik. Niestety procedury
związane z takimi zajściami spowodowały, że kierowca autobusu musiał wyprosić
podróżnych, zmuszając ich na oczekiwanie na następny kurs.
Nasz mistrz kierownicy o specjalizacji - wyprzedzanie - zafundował pasażerom,
marznięcie na przystanku, a sam siedział sobie w ciepełku swojego forda, w
oczekiwaniu na policję i/lub nadzór ruchu.
Zajście to nie stanowiłoby problemu w innych realiach, ale mamy zimę, a
pasażerowie MPK wciąż nękani są częstymi brakami kursów. Często nie jest to z
winy MPK, lecz kretynów, którzy nie potrafią posługiwać się posiadanym
samochodem. Parkowanie w skrajni torowiska lub spowodowanie stłuczki
podczas wyprzedzania autobusu to ewidentny brak umiejętności.