Gość: cedryczek
IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl
01.02.06, 09:28
No wlaśnie, wracam do katowic. Jestem wsytrząśnięty tym zdarzeniem ale
chciałbym zwrócić uwagę na jeden fakt.
Kiedy nasze media odwołują się do przypadku zawalenia niemieckiego lodowiska
niespełna 4 tygodnie wcześniej, pokazują dokładnie tę część puszczanego
ówcześnie materiału który kończy się przed wzmianką że niemieccy ratownicy
wykorzystali dmuchawy z ciepłym powietrzem by ofiary wypadku nie zamarzły i
przez to czas akcji ratunkowej wydłużył się.
U nas nic. W dzień tej tragedii niektorzy dziennikarze jeszcze o to nieśmiało
podpytywali, na co usłyszeli że takich dmuchaw po prostu nie ma, a teraz nic.
Wszyscy nabrali wody w usta.
Myślę, że to dla mediów gorący temat by był, gdyby się okazało że nie było
sprzętu który mógl dać choć cień szansy, a tu nikt o tym nie wspomni - dziwne.
Już jako techniczną ciekawostkę można by to podać, ale nie.
Może być przecież sporo powodów czemu takich dmuchaw nie użyto, ale nasze
media po prostu nabrały w tej sprawie wody w usta.
Ogólnie to nie lubie przeświadczenia że ten oligopol telewizyjny manipuluje
informacjami a tym samym nami.
Oczywiście media teraz mają niezłą jazdę na właścicelach budynku, robią
bohatera z tego siwego generała, może i słusznie ale troche to na siłe jest i
jakoś nie mogę się oprzeć takiemu wrażeniu, a jednocześnie nic o dmuchawach.
Czyli psy wieszają na przyczynach tego, i wychwalają akcję ratowniczą. Jak
rosyjskie media po biesłanie.
A teraz wy powieszajcie psy na mnie ...