Gość: kobieta_med_maxa
IP: *.lodz.dialog.net.pl
13.11.02, 17:42
Mój med_max ukochany i jedyny
Znika z sypialni na noce długie, cale
I to wcale zdaje się nie z tej przyczyny
ze pożycie nasze nie jest doskonale...
Już myślałam, ze zjawiła się kochanka
już podejrzewałam nawet jakąś zdradę
lecz odkryłam w końcu to pewnego ranka,
Do Kafelków chodzi on, gdy ja się kładę...
Na początku nawet to przyjęłam z ulga
bo komputer to przynajmniej nie kobieta
Ale zobaczyłam kiedyś scenę długą
jak do niego opiekuńczo się uśmiechał
Zobaczyłam jak przemawiał doń tak czule
jak palcami klawiaturę jego pieścił
i poczułam co kobieta każdą czuje
gdy mężczyzna jej obcuje z kimś cieleśnie...
Pomyślałam, ze ta plastikowa bryła
Spędza z moim ukochanym długie noce
Ja tu sama, choć mu przed ten byłam mila
Ona tam do niego mruga i migocze
Nic dziwnego, ze gdy sobie tak myślałam
To zrodziła się w mym sercu myśl bezwzględna
wiec ze go uwiodła mi, nie darowałam
I waliłam w nią tak szalem owładnięta
W końcu jednak jakoś się opamiętałam
gdy dysk twardy wypadł z hukiem na podłogę
przecież jednak zdrowy rozum jeszcze miałam
wiec poczułam w swoim sercu straszna trwogę...
Co się stało, ze tak sobie pomyślałam,
ze mnie zdradza z komputerem mój mężczyzna?
co się stało, ze tak sobie ubzdurałam
i jak ja mu się do tego teraz przyznam...?