kropka.
21.11.02, 19:20
Każdego wieczora czeka cierpliwie grzejąc moje miejsce w łóżku. Wchodzę do
sypialni cichutko, starając się go nie zbudzić. Delikatnie wsuwam się pod
kołdrę. Czuję miękkość jego ciała, słyszę jego spokojny oddech. Układam się
wygodnie, lekko dotykam go dłonią. Reaguje natychmiast. Przysuwa się
gwałtownie, układa głowę na moim ramieniu. Otwiera oczy. Patrzymy na siebie
chwilę starając się przekazać całą wzajemną miłość, pełnię oddania. Jego
ciepło powoli przenika moje ciało. Powolutku podciąga się, jest coraz bliżej
moich ust. Dotyka je najpierw nosem, potem gwałtownie przesuwa językiem. Wie,
że tego nie lubię, ale ta pieszczota sprawia mu tak wielką przyjemność, że
nie może się opanować. Szybko cofa język. Mruży oczy i czeka na moją reakcję.
Powoli przesuwam ręką po jego głowie. Palcmi dotykam uszu, potem szyji. Czuję
jak napina mięśnie, jak stara się wyciągnąć ją, aby dać więcej miejsca na
pieszczoty. Nagle przekręca się na plecy odsłaniając brzuch. Poddaję się jego
prowokacjom. Moja ręka głaszcze niżej i niżej... nasze ciała przytulają się
mocniej... słyszę jego chrapliwy oddech... zapadamy w sen...
- Jak obserwuję te wasze wieczorne kokoszenia nie wiem, o kogo jestem
bardziej zazdrosny, o ciebie, czy tego sierściucha. Kocie! Won do kosza!!!
Właściciele zwierząt dzielą się na tych, którzy śpią ze swymi pupilami i na
tych, którzy się do tego nie przyznają.
Do której kategorii należycie?