zgierzak
24.02.06, 04:41
...a zwalił by się betonowo-papiany strop, podparty lichymi dzwigarkami na
klasy 1-3 z SP10 które miały tego dnia ćwiczyć od rana na WF-ie...
(z oficjalki "miasta" Zgierza. (dlaczego tam nie można komentować takich
rewelacji - boją się nas czy co?)
-----------------------------------------------------------------------------
Wiadomo już, co przyczyniło się do katastrofy sali gimnastycznej w Szkole
Podstawowej nr 10 na początku stycznia. W przygotowanej przez Zespół
Rzeczoznawców Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa
ekspertyzie, mowa jest o biedach popełnionych na etapie projektowania i budowy
sali.
Eksperci mieli przedstawić raport 24 lutego, ale trafił on do władz miasta,
nadzoru budowlanego i prokuratury wcześniej. - Nie mogę zdradzić żadnych
szczegółów, bo ekspertyzę przekazaliśmy prokuraturze, a ta wciąż prowadzi
śledztwo w tej sprawie - mówi Krzysztof Kwiatkowski, zastępca prezydenta Zgierza.
Udało się nam jednak ustalić, że rzeczoznawcy jako najbardziej prawdopodobne
przyczyny runięcia dachu sali wskazali błędy na etapie projektowania i budowy
obiektu oraz zalegający na dachu śnieg. Teraz do zgierskiej prokuratury
należeć będzie ustalenie, kto jest odpowiedzialny za tragedię, w której, na
szczęście, nie ucierpiał żaden uczeń.
- Cały czas gromadzimy dokumentację, przesłuchujemy świadków - informuje Lidia
Jóźwiak, zastępca prokuratora rejonowego w Zgierzu. - Gdy będziemy mieć już
komplet dokumentów, pracę rozpocznie biegły sądowy z zakresu budownictwa.
Dopiero po jej zakończeniu możliwe będzie postawienie ewentualnych zarzutów.
Jednak stanie się to najprawdopodobniej dopiero za 2 - 3 miesiące. Natomiast
już w tym tygodniu powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Zgierzu wyda
decyzję o uporządkowaniu terenu katastrofy i rozebraniu części zniszczonej
konstrukcji. Okazało się też, że sala jest w na tyle dobrym stanie, że możliwa
jest odbudowa obiektu. Władze miasta zapewniają, że tak się stanie.
Na podst. "Dziennik Łódzki" z dn. 23.02.2006 r.
-----------------------------------------------------------------------------
Wchodząc do budynków publicznych w "mieście" Zgierzu warto się rozglądać
dokładnie i nasłuchiwać.
Na wielu starych budynkach, budowanych sto i więcej lat temu zlikwidowano
strome, odporne na tego typu numery dachy i wykonano "nowoczesne" , żelbetowe
stropodachy, na których utrzyma się długo -takiej zimy jak tegoroczna- pół
metra śniegu i tony lodu. Na przykład SP4, Urząd Skarbowy, Urząd "Miasta",
Budowlanka - czyli "ZZSP", Przedszkole na Słowackiego, i inne bardziej
"nowoczesne" sale gimnastyczne i budynki budowane w latach 70-tych: np. basen
na osiedlu, gimnazjum i podstawówka oraz sporo innych... Tą rewelacyjną
rewolucję zaczęto w na początku lat 40-tych na magistracie, a kontynuowana
była do końca lat 90-tych. A nawet na "tanio" i oszczędnie i z byle czego
budowanych "apartamentowcach" i TBS-ach coś nie widać klasycznych dla naszego
miasta stromych dachów. Za to lodu, śniegu, sopli, zapchanych rur spustowych,
odłażącej papy i rozpadających się kominów nie brakuje. Może by ktoś tam
zerknął na 40-to i wyższe, smukłe - od 70% wysokości budowane na jedną
zwietrzałą cegłę - ceglane kominy w centrum "miasta" - jak się pięknie od
starości i nieużywania pochyliły? Ciekawe który po porządnym spalaniu śmieci
albo majowej burzy - pierwszy spadnie komuś na chałupę... Może powiadomić
firmy bukmacherskie i obstawiać? Budowane w latach 60-tych i 70-tych dachy na
blokach z płyt prefabrykowanych - miały proste założenie - taki będzie hajc w
budynku, że śnieg na dachu nie poleży bo spłynie. Coś ostatnio się popsuło, bo
na dachach które dawniej aż parowały podczas mrozów - pół metra śniegu leży.
Podzielniki pozakładali czy co? Ściany się pięknie ociepla i maluje - a dachy?
Może potrzeba będzie bloki hamburkowe i inne wyposażyć w normalne dachy np.
takie jak na byłej SP2 albo innych starych budynkach? Albo wystarczy zerknąć
dla przykładu na "domy tkaczy" albo inne drewniane rudery. Żadna się nigdy od
śniegu nie zawaliła. Raczej od robali, ognia albo potrzeby odzyskania terenu
na coś "nowoczesnego".