aric
26.11.02, 13:47
Tak sobie siedzę, na forum nudy, tak se spogladam przez okno w klasztornej
piwnicy i patrzę ledwo ponad poziom gruntu i co widzę?
Dwa jednorodzinne, dwupietrowe domki. I mnie zastanawia, dlaczego oba sa
różowe. I tak czasmi jak idę do pracy to też zerkam na domki, na ich kolory.
Ten rózowy, ten seledynowy, no ten wzglednie ma fajny kolor, a ten jest
biały. Co jest grane? Rózowe domki.
***
Szedłem sobie powoli chodnikiem. Wąski był to chodnik, na szerokość dwóch
kafli, ale zawsze chodnik. Szedłem tak sobie i rozgladałem sie. Normalne,
ciekawy jestem świata, więc patrzeć na niego lubie. I nagle widze jak ktoś
maluje dom. Niby nic, małe rusztowanie, dwóch malarzy, trzeci stoi na dole.
Przystanąłem na chwilke i postanowiłem o coś spytać.
- Przepraszam pana, ma pan chwilke? - Powiedziałem głośno tak aby usłyszał.
Usłyszał i z radosną mina podszedł pod bramę, optymista pomyslałem.
- Tak słucham, o co chodzi?
- A bo wie pan, tak sobie szedłem i rozglądałem sie i cos mnie zaciekawiło.
- Zamieniam sie w słuch.
- Niech pan mi powie dlaczego malujecie ten dom na różowo?
Widać było, że rozbawiło go to pytanie.
- Wie pan co, też się na poczatku zastanawiałem, dlaczego różowy. I nawet
zapytałem własciciela. A on mi na to, że niestety tak musi być.
- Jak to, tak musi być? Przecież ten kolor jest obrzydliwy.
- Ano widzi pan, tak samo zareagowałem, a on mi na to, że w tajemnicy mi
powie, żebym nie pytał się później innych co malują swoje domy na różowo. I
powiedział tak: my musimy tak je malować, żeby było wiadomo, że to my a nie
kto inny.
- Cooo? Nie rozumiem.
- Ja też z poczatku nie rozumiałem, ale później zrozumiałem wszystko. Chodzi
o to, żeby było wiadomo kto gdzie mieszka. A różowe domy mają tylko ci
najbogatsi i najinteligentniejsi, ci którzy muszą uchodzić za buraków z
forsą. To taki kamuflaż, oni po prostu się maskują, by nie odnalazły ich
nieodpowiednie osoby.
Pokiwałem znacząco głową. Pożegnałem sie i poszedłem. I do tej pory sie
zastanawiam, czy facet mówił serio czy sobie ze mnie jaja robił.