Dodaj do ulubionych

witam Wszystkich-jestem tu nowa

06.11.07, 16:15
Witam wszystkich.Przez przypadek znalazłam to forum...mam
stwierdzona depresję,od miesiaca lecze sie citalem (powoli zaczynam
czuć sie lepiej, chociaz pierwsze trzy tygodnie brania leku to była
tragedia)Depresję wywołał u mnie ogromny stres...kiedy zaczełam byc
nerwowa, miałam silne lęki, byłam płaczliwa-moj partner osunął sie
ode mnie bo stwierdził ze go ta choroba przeraża, ze przerażają go
moje lęki, ze jestem histeryczką- osobą słabą,która nie radzi sobie
z życiem...zostawił mnie samą, wyprowadził sie z dnia na dzień,
wmawiał mi jeszcze ze to jest moja wina bo
jestem "niepoukładana"itp....załamałam sie zupełnie bo kocham tego
człowieka jak nikogo na świecie,przeżyłam piekło depresji, którego
nie da sie opisać słowami-bezsenność, utrata ponad 12 kg wagi,nie
możnośc wstania z łóżka... Żyję-Dzięki przyjaciółce, która zmusiła
mnie do pójścia do psychiatry.
Boli mnie ze człowiek do którego miałam zaufanie zostawił mnie w
najgorszym i najtrudniejszym momencie zycia,ze kiedy płakalam i nie
miałam siły dosłownie na nic - zimnym tonem powiedział, ze nie wie
czy mnie kocha, ze nie wie czy chce ze mna spędzić zycie, bo jemu
sie takie stany nie zdarzają... bo on chce zyć wesoło i przyjemnie i
jesli tylko ja potrafie "dać mu takie życie, to ze mną będzie"...
(byliśmy razem dwa lata).
Wierzcie mi, słowa mogą zabić,częśc mnie umarła wtedy gdy odszedł.
Wiem ze to co pisze jest chaotyczne, za to przepraszam.Chciałabym
porozmawiać z osobami, które tak jak ja walczą z depresją, wiem ze
znajde u Was zrozumnienie problemu.
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: witam Wszystkich-jestem tu nowa 06.11.07, 16:22
      Witaj
      smutna jest Twoja historia,
      życzę Ci żeby cital postawił Cię na nogi i żebyś jak najszybciej
      wrociła do normalności
      • olenkaaa7 Re: witam Wszystkich-jestem tu nowa 06.11.07, 16:28
        dziękuje za ciepłe słowa :-)
        • daisybeauty Re: witam Wszystkich-jestem tu nowa 06.11.07, 18:16
          Cześć Ola.Jestem z Tobą.
          Kochającego partnera poznaje się po tym,że nie zostawi Cię w
          chorobie.A będzie Ci pomagał,będzie przy Tobie w trudnych
          chwilach.Przynajmniej teraz wiesz,że nie mogłabyś liczyć na taką
          osobę w przyszłości.Zostawiłby Cię przy pierwszym lepszym
          problemie.Czy warto się z takim wiązać na całe życie?Ja ukochanej
          osoby nie potrafiłabym zostawić.A on uciekł jak mały
          chłopczyk.Spotkasz jeszcze kogoś wartościowego.Może trudno pomagać
          komuś na odległość tylko samymi słowami. Wkurzają mnie tacy ludzie
          którzy wybierają wygodnictwo.A życie niestety czasem jest bardzo
          trudne i nie może być oparte na wygodzie.Dałabym sobie spokój z
          takim typem.Wiem,że trudno to zrobić jak się kogoś kocha.
          Ale życzę Ci żebyś znalazła w sobie siłę aby dalej żyć.
          Powodzenia
      • tlenoterapia Re: witam Wszystkich-jestem tu nowa 06.11.07, 20:25
        nie płakała bym za takim chlopakiem.Ciekawe co bedzie jak sam
        bedzie miec kryzys?a kiedys bedzie... Ty wyjdziesz z tego doła i
        bedziesz bardziej doswiadczona i swiadoma zagrozen zycia.
    • zarovich Re: witam Wszystkich-jestem tu nowa 06.11.07, 18:11
      Witaj. Depresja jest ciężka o czym już niestety doskonale wiesz ale chociaż
      świadomość że inni również się z nią zmagają troszkę pozwala ulżyć w cierpieniu.
      Zawsze to trochę łatwiej znosić to paskudztwo wiedząc że nie jest się
      odosobnionym przypadkiem.

      Myślę że możesz być szczęśliwa że masz przyjaciółkę bo jednak ktoś Ci pomógł a
      niestety nie zawsze jest taka możliwość. Zrobiłaś pierwszy krok, myślę że teraz
      jesteś już na dobrej drodze i powinno Ci się udać wyjść z tego. Powodzenia.
      Gdybyś chciała porozmawiać to zawsze można pisać na forum bo wiele osób to
      czyta, albo odezwać się bezpośrednio do forumowiczów:)
    • kontrr Re: witam Wszystkich-jestem tu nowa 06.11.07, 21:01
      Ale świnia z niego.
      Bardzo ci współczuję. taka sytuacja boli zdrowego, a co dopiero jak
      człowiek męczy się z chorobą. Dobrze, że masz przyjaciółke i ze
      poszłas do lekarza. Mam nadzieję, że niedługo poczujesz się lepiej.
      • demole Re: witam Wszystkich-jestem tu nowa 06.11.07, 21:10
        ledwie wyszedłem z nerwicy i schizofrenii,
        a juz mam raka i zawał serca

        no tak,zawsze coś człowieka musi dreczyć,
        doskonale cię rozumiem
        • demole Re: witam Wszystkich-jestem tu nowa 06.11.07, 21:18
          chciałbym cię przytulic,
          kiedy patrzę w lustro ,widzę również i twoją skrzywdzoną duszę,
          ten facet to straszny drań...
      • lucyna_n Re: witam Wszystkich-jestem tu nowa 06.11.07, 21:38
        nie ferowalabym takich wyrokow, nie każdy jest materiałem na
        męczennika, a życie z osobą depresyjną to musi być prawdziwa męka i
        poświęcenie. Każdy ma jedno życie i chce zaznać w nim szczęścia i
        radości, może to i jest egoizm ale w gruncie rzeczy to naturalne
        dążenie każdego człowieka. Nie odbieralabym prawa do normalności
        komuś tylko dlatego że ktoś inny choruje na depresję. Nie możemy
        myśleć tak ksobnie, skoro ja cierpię niech inni znoszą to razem ze
        mną. Nie wiemy jak to na co dzień wyglądalo, w jakim stylu bylo to
        rozstanie, może w gruncie rzeczy po prostu uznajmy że każde
        rozstanie z takiego czy innego powodu po prostu cholernie jest
        przykre, ale nie dorabiajmy nikomu gemby, zwlaszcza znając relację
        tylko jednej strony. Nie takie z depresyjnych znowu anioły
        miłosierdzia.
        • olenkaaa7 do lucyna_n 07.11.07, 15:39
          Nie jestem aniołem, mam bardzo dużo wad i swiadomość tego jak wiele
          błędów popełniłam.Zawsze byłam bardzo emocjonalna ale przez dwa lata
          naszego bycia nie przeszkadzało mu to...zresztą nasz związek trwał
          wcześniej trzy lata tylko rozstaliśmy sie na ponad dwa lata-powodem
          była jego zdrada. Wybaczyłam mu bo go kocham...Znamy sie wiele lat i
          on doskonale zdawał sobie sprawę jaka jestem.
          Miałam bardzo stresującą sytuację, która spowodowała ze sie
          załamałam-nie przewidziałam tego ze spowoduje to depresję. Wydaje mi
          sie ze jeśli sie kogoś kocha, deklaruje sie przyjaźń to nie odchodzi
          sie w taki sposób kiedy druga osoba cierpi...ból rozrywa mi serce-
          nie oceniem Go, tylko nie wierze ze mnie kochał.
          • libra-02 Re: jestem tu nowa 07.11.07, 16:19
            U mnie podobnie, smutek, depresja, czuję się oszukana, miało być tak wspaniale,
            odmówił mi pomocy.
            Nie mam koleżanek, jakiś znajome gdzieś chodzą po ulicy.
            Leżałam dzisiaj cały dzień, sama w łóżku.
            Nie mam już siły nad sobą płakać, takie zycie.
            Po południu wstałam zjadłam drugi obiad od miesiąca, jechałam na mleku i bułkach.
            • olenkaaa7 Re: jestem tu nowa 07.11.07, 16:44
              Doskonale Cię rozumiem, ja tez przez kilka tygodni nie byłam w
              stanie wstać z łóżka, nie mogłam jeść- efekt schudłam tak ze mnie
              ludzie na ulicy nie poznają...Moze warto żebyś wybrała sie do
              lekarza.ja przez ponad miesiąc nie mogłam chodzić do pracy, byłam na
              zwolnieniu- w tym czasie zaczełam brać tabletki, teraz czuje sie
              znacznie lepiej chociaż ból pozostał cały czas .
              • libra-02 Re: jestem tu nowa 07.11.07, 16:50
                U mnie to świeża sytuacja, ale schudłam totalnie 3 dziurki w pasku od spodni. Z
                lekarzem jak nie będę miała innego wyjścia to pójdę, ale to jest taka prosta
                sprawa, mam całą masę problemów.
                Nie pracuję, gorzej być nie może, do tego małe dziecko.
                • olenkaaa7 Re: jestem tu nowa 07.11.07, 16:54
                  To tym bardziej majac maluszka masz motywacje ;-) Przecież On/Ona
                  kocha Cie najbardziej na śiwecie- macie siebie i nic innego nie może
                  sie liczyć.
                  Ja też mam wiele problemów, leki oczywiście ich nie rozwiążą ale
                  przynajmniej działają uspokajająco i powoli powodują ze zaczyna sie
                  chcieć.
                • majaoliwka Re: jestem tu nowa 07.11.07, 16:55
                  Libro, depresję trzeba leczyć, nie pozostawić samej sobie.
                  • libra-02 Re: jestem tu nowa 07.11.07, 17:00
                    >deklaruje sie przyjaźń, to się nie odchodzi
                    >sie w taki sposób kiedy druga osoba cierpi...ból rozrywa mi serce-
                    albo udaje się że nie słyszy jak wołam o pomoc.
                    Idę się połozyć, wiem że robię źle, cierpienie jest silniejsze.
                    • olenkaaa7 Re: jestem tu nowa 07.11.07, 17:04
                      postaraj sie przemyśleć czy lekarz nie będzie jednak dobrym
                      rozwiązaniem, ten stan nie minie samoistnie, depresja to cieżka
                      choroba.
                      Przytulam Cię mocno, rozumiem jak jest Ci ciężko.
                      • libra-02 Re: jestem tu nowa 07.11.07, 17:09
                        Też Cię przytulam.
                        pozdrawiam jesiennie
          • lucyna_n Re: do lucyna_n 08.11.07, 09:46
            Napisałam Ci tu takie piękny wywod i mi zeżarło.
            Chodzilo mi o to że to co napisalam napisalam z pozycji obeserwatora
            ni e po to żeby Cię wbijać jak Mskaiq w poczucie winy, tylko żeby
            ludzie się za bardzo nie rozpędzili w wieszaniu psow na nieznanym
            sobie czlowieku.
            To co w tej chwili odczuwasz, jest normalne, masz prawo czuć się
            zawiedziona , smutna, oszukana i cholera wie co jeszcze. W tej
            sytuacji to zupełnie zrozumiałe.
            Co do tego czy kochał czy nie kochał, w swoim czasie z pewnością
            kochał bo przecież nikt go łancuchem do Ciebie nie przykuwał, sam
            chciał, ale czas to zmienił, uczucie wygasło, na firmamencie pewnie
            znowu pojawił się ktoś nowy z kim jak mu się wydaje będzie mu dobrze
            (jak pisalaś raz już tak bylo) , historia stara jak świat, co nie
            znaczy że nie masz powodu by cierpieć.

            z tą "emocjonalnością " to mi pachnie Mskaiq po godzinach:-/
            • kontrreformacja Re: do lucyna_n 08.11.07, 12:23
              Co do nazywania faceta świnią. Faktycznie, nie znam jego wersji tej
              historii. I być może facet świnią nie jest.
              Problem polega na tym, że jak ktoś zostawia kogoś w chorobie,
              zamiast zaprowadzić do lekarza to trudno go nazwać aniołem.
              Dziewczyna się czuje bezsilna, myślę, że wywalenie z siebie złości
              na faceta może być pomocne. Bo można być wściekłym na kogoś, kto nas
              zranił.
              • lucyna_n Re: do lucyna_n 08.11.07, 12:56
                nie wiem czy uznanie że sie stracilo kilka lat na zwyklą świnię jest
                krzepiące, zresztą żecie to nie czerń i biel, lepiej chyba myśleć że
                milość była, że było parę fajnych lat czy miesięcy,zachować sobie
                trochę fajnych wspomnień, potem milość się skonczyla i to bolało,ale
                będzie dobrze, depresja minie i będzie się ukladalo to życie dalej,
                a nie że od początku to byla strata czasu i sił i wogóle bezsens..i
                tkwić w tej nienawiści i rozpaczy nie wiadomo ile.
                Tak myślę sobie ja, ale Ty nie musisz:)
                • olenkaaa7 Re: do lucyna_n 08.11.07, 15:08
                  Pozwólcie, ze sie wtrące ;))
                  Nie uważam ze straciłam przy nim kilka lat, choć jak sie okazało
                  rzeczywiście tak było. Cały czas go kocham i obawiam sie ze zawsze
                  będe kochała.
                  Mam zal ze zostawił mnie wtedy kiedy byłam najsłabsza. Ze powiedział
                  mi tyle przykrych rzeczy i ze drugi raz złamał mi serce.
                • kontrreformacja Re: do lucyna_n 08.11.07, 23:08
                  > Tak myślę sobie ja, ale Ty nie musisz:)

                  To miłe :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka