Gość: kaczuszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 22:29 jak mi wstyd ludzie z wyzszym wyksztalceniem a tak oszukuja Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Maria Re: Promotor dorabiał u doktoranta IP: *.wa.bigpond.net.au 24.03.06, 06:57 Wyksztalcenie nie ma nic do tego. Zlodziejstwo - to natura czlowieka. Prosty kradnie portfel, wyksztalcony prace naukowa. Zaden uczciwy czlowiek z wyksztalceniem czy bez nie ukradnie ani jednego ani drugiego. Takze obrzydliwe jest to kumotertwo. Ty mnie zatrudnij, a ja ci zapewnie doktorat. Tylko tak to moze byc odczytane. UCZCIWY profesor odeslalby delikwenta do innego promotora. Nie bylby tez recenzentem jego pracy. Poprostu - zlodziejswo i korupcja. Nic nowego pod sloncem. Odpowiedz Link Zgłoś
artnow Re: Promotor dorabiał u doktoranta 24.03.06, 07:34 Ciekawe ile jeszcze takich patologii by się znalazło jakby przetrzepać prywatne uczelnie... Odpowiedz Link Zgłoś
artnow A studenci mają nie sciągać... 24.03.06, 07:40 ...bo to nie jest etyczne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student-kupiec Doktor rektorem Wyższej Szkoły Kupieckiej ? IP: 212.191.68.* 24.03.06, 08:45 Niepojęte, pracownik z tytułem doktora może być rektorem wyższej uczelni? Cóż, mam nadzieję, że nie sprawdziło się powiedzenie "jaki rektor taka uczelnia"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Doktor rektorem Wyższej Szkoły Kupieckiej ? IP: *.leom.ec-lyon.fr 24.03.06, 09:57 Moze nie do konca rozumiem - ale czy on obronil ten doktorat? Czy moze jest rektorem majac tylko tytul magistra? Zreszta, co za roznica - jest to po prostu DNO. Kupic, sprzedac, ukrasc - panowie "naukowcy" osuneli sie do poziomu zlodziejskiej meliny. I jest to tylko wierzcholek gory lodowej, obawiam sie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Doktor rektorem Wyższej Szkoły Kupieckiej ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 19:13 Dzieki Bogu na tej uczelni pracuje wielu uczciwych ludzi, którym rektor nie płaci za wykłady nawet po 1,5 roku... Odpowiedz Link Zgłoś
tragikomix Re: Promotor dorabiał u doktoranta 24.03.06, 20:25 Kradzież itelektualna to oczywiste ku..two. Coś mi jednak pachnie, że na łódzkim rynku prywatnej wyższej oświaty zrobiło się ciasno. Z trzech potentatów - WSHE,WSI i Kupieckiej ktoś musi odpaść. Reszta przejmie niezagospodarowane czesne. Naturalny proces, naturalna selekcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Wronski Re: Konflikt interesow IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 24.03.06, 23:16 Uwazam, ze dziekan Wydzialu, decydujac sie na objecie promotorstwa pracy doktorskiej mgr rektora, ktory go zatrudnial, popelnil olbrzymi blad. Jest to ewidentny konflikt interesow i jesli zakonczylo sie to ujawnieniem iz doktorat byl pirackim plagiatem, to dziekanowi (jesli jest rzetelnym czlowiekiem) pozostaje tylko poddac sie do dymisji! Wszyscy widza, ze prof. Gregor zupelnie nie znal sie na temacie, ktorego podjal sie prowadzic, nie mogl tez nie wiedziec, ze rektor jest nauczycielem matematyki, stad o zarzadzaniu ryzykiem nie ma zielonego pojecia! Za bledy, Panie Profesorze, trzeba placic i mam nadzieje ze Senat Uniwersytetu Lodzkiego wezmie ta sprawe pod dyskusje. dr med. Marek Wronski, New York miesiecznik "Forum Akademickie" "Z Archiwum Nieuczciwosci Naukowej" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr Nie zupełnie Panie dr. Wroński... IP: *.orange.pl 25.03.06, 01:33 "...ze rektor jest nauczycielem matematyki, stad o zarzadzaniu ryzykiem nie ma zielonego pojecia!" Błędna logika. Od matematyki do zarządzania ryzykiem droga krótka i bardzo prosta. I mówię to jako doktorant ekonomii. Dziwię się wogóle temu argumentowi. (Oczywiście w szczególnym przypadku wybitny antropolog szybciej chwyci niuanse ryzyka niż kiepski matematyk czy statystyk) Ogólna diagnoza o konflikcie interesy oczywiście trafna. A profesor Gregor to osobny temat. Jest to człowiek inteligentny a nie głupi. W związku z tym już teraz widać, że niektórych jego tłumaczeń nie należy brać poważnie ("powiedz mi jak było naprawdę":) Pozdrawiam Uczestnik albo Nieuczestnik Przyszłego Bagna Odpowiedz Link Zgłoś
nfa05 kryteria genetyczno-towarzystkie 04.04.06, 08:31 'Prof. Gregor jest tak świetnym naukowcem, że znalazłby pracę wszędzie' ale niekoniecznie w Polsce gdzie obowiązuje w praktyce negatywna selekcja kadr wg kryteriow genetyczno-towarzystkie a nie wg swietności naukowej Odpowiedz Link Zgłoś