Gość: niunia IP: *.opole.dialup.inetia.pl 17.10.01, 23:38 najlepsza lodzka zupa, jak wy to robicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kropka. Re: zalewajka 18.10.01, 00:46 1. Woda + coś wędzonego (boczek, skórka z boczku, kiełbasa...) 2. ziele zngielskie, pieprz, owoce jałowca, liść laurowy, cebula, czosnek. 3. Ziemniaki pokrojone w kostke Gotować do miękkości ziemniaków. Kupić "Biały barszcz" w torebkach. BIAŁY BARSZCZ Winiarów, a nie ŻUREK Knorra. Rozbełtać, jak w przepisie na opakowaniu. Wlać do tego, co sie gotuje w garze i gotować pare minut. Zgęstnieje trochę - i powinno! Wyłączyć. Do gotowej zupy dodać dwa, trzy roztarte ząbki czosnku i już nie gotować. Mozna dodać zrumienioną cebulke, mozna tez smietanę lub jogurt. Smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia Re: zalewajka IP: *.opole.dialup.inetia.pl 18.10.01, 01:04 dziekuje Kropeczko, dawno temu jak bylam malutka i mieszkalam w Lodzi, chodzilam po jakis bialy kwas w butelce do takiego sklepiku kolo Wojciecha na Rzgowskiej, myslalam, ze z tego ta zalewajka, ale nie ma juz sklepiku Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: zalewajka 18.10.01, 01:20 Bo prawdziwa zalewajka - to zupa na zakwasie chlebowym, lub na tzw "barszczu" czyli kwasie z mąki żytniej i wody. Stał zawsze na piecu we wszystkich wiejskich domach. Ale teraz o mąkę żytnią trudno, pieców nie ma, więc Barszcz biały Winiarów polecam. Sa też żurki w butelkach, ale strasznie szmatą śmierdzą. Pardon za okreslenie - ale tak własnie smierdzą. Nocny sabat? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: zalewajka 18.10.01, 01:23 kropka. napisał(a): > Bo prawdziwa zalewajka - to zupa na zakwasie chlebowym, lub na tzw "barszczu" > czyli kwasie z mąki żytniej i wody. Stał zawsze na piecu we wszystkich > wiejskich domach. Ale teraz o mąkę żytnią trudno, pieców nie ma, więc Barszcz > biały Winiarów polecam. Sa też żurki w butelkach, ale strasznie szmatą śmierdzą O oryginalny zakwas można się (chyba jeszcze z powodzeniem) pytać w piekarniach. Jeszcze niedawno był do kupienia w piekarni na Żwirki (za Wólczańską). A zupa - mniam...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: zalewajka 18.10.01, 01:28 zamek napisał(a): > Jeszcze niedawno był do kupienia w piekarni na Żwirki (za Wólczańską). > A zupa - mniam...:))) Czy juz robisz sobie kanapki? Bo ja juz swoje przed sekunda zjadłam. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: zalewajka 18.10.01, 01:30 kropka. napisał(a): > Czy juz robisz sobie kanapki? Bo ja juz swoje przed sekunda zjadłam. > :)) Jeszcze się wstrzymuję. Ale ostatkiem woli... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia Re: zalewajka IP: *.opole.dialup.inetia.pl 18.10.01, 01:24 jeszcze raz dzieki, to byly takie domowe butelki i sklepik prywatny, ze to chyba byl ten zakwas, dobranoc, bo rano rzeczywistosc mnie sciga, pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wills Re: zalewajka IP: *.pt.lu 19.10.01, 00:36 Gdzie tam byl sklep kolo Wojceicha ? to tak dla mojej pamieci, ktra jest b. dobra, ale b. krotka Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: zalewajka 19.10.01, 00:44 Gość portalu: wills napisał(a): > Gdzie tam byl sklep kolo Wojceicha ? Nie wiem, co to Wojciech, ale ten sklepik był po parzystej stronie w połowie drogi między Wólczańską a Gdańską (tak mniej-więcej naprzeciwko szkoły). Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wills Re: zalewajka IP: *.pt.lu 19.10.01, 00:50 HEj, wilekie dzieki, ale to chyba nie o ten sklep chodzilo w liscie NINNY, bo Wojciech, to chyba kosciol pod wezwaniem sw Wojciech przy ul. Rzgowskiej...tam Jesli sklepik o ktrym piszesz jest jeszcze otwarty to chyba sie tam wybiore. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: zalewajka 19.10.01, 01:55 Ach, faktycznie! Przeoczyłem tę Rzgowską. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
vladip Re: zalewajka 18.10.01, 23:46 kropeczko dzieki za przepis... sproboje... a co mi tam bo ja drogie panie lubie bardzo gotowac rozne rzeczy , ale zalewajki jeszcze nie robilem... no ale kiedys musi byc pierwszy raz... pzdr vladip Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ixtlilto Re: zalewajka IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.11.01, 14:29 vladip napisał(a): > bo ja drogie panie lubie bardzo gotowac rozne rzeczy , ale zalewajki jeszcze > nie robilem... > no ale kiedys musi byc pierwszy raz... vladip, jak będziesz gotował to powiedz... może sie wproszę :) a przy okazji naucze sie gotowac :)))) wstyd sie przyznac ale moja rodzinka twierdzi, że ja kiedyś wodę na herdate przypale... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwazzz Re: zalewajka IP: 106.22.0.* 18.10.01, 07:31 Wlewamy wode do garnka, wrzucamy wyporzyczony z miesnego sklepu hak.Do tego kilka pokrojonych w kostke ziemniakow. gotowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia Re: zalewajka IP: *.opole.dialup.inetia.pl 18.10.01, 08:31 Gość portalu: qwazzz napisał(a): > Wlewamy wode do garnka, wrzucamy wyporzyczony z miesnego sklepu hak.Do tego > kilka pokrojonych w kostke ziemniakow. > gotowe no i troche qwazzz-u Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NINNA Re: zalewajka IP: 138.227.189.* 18.10.01, 09:52 No wiecieeeee? Jak tak mozna. Zalewajka jest jedna z rzeczy ktorej mi najbardziej brakuje z Polski. Jak pamietam to w zalewajce ma jeszcze byc biala kielbasa. I mama zawsze dodaje do niej suszonych grzybow jako przyprawe. Naszczescie mama sie nade mna uzalila i kupila mi zalewajke w torebce ostatni raz jak tam byla. Ale niestety knorra. Zanim sie przeprowadzilam z moim partnerem odkrylam ze jego sasiadka byla Polka. Ktoregos dnia jak przyszlam do niego po uczelni napadlam na niego palcem w klatke piersiowa (zamiast przytulic i pocalowac). - Czy twoja sasiadka na przeciwko to Polka?! Przyznaj sie! No pwiec!! Polka!!? Spojrzal sie na mnie ze zdziwieniem.I powiedzial. - Skad wiesz? Tak to Polka. Na drzwiach wisi finskie nazwisko, i stad jego zdumienie. A skad ja wiedzialam. Cala kladka schodowa jechala zalewajka. A zapach kulminowal na ostatnim pietrze (on mieszkal na ostatnim pietrze) przed drzwiami sasiadow. A wtedy nie jadlam juz zalewajki od co najmniej trzech lat. Bylam bardzo blisko do zapukania do drzwi sasiadow. Mialam ochote sie tam wprosic na zupe i sie przedstawic jako Polka. No ale zabraklo mi odwagi, i ta pani prawdopodobnie do tad nie ma zielonego pojecia ze ja jestem Polka. No i teraz wiecie co zapach zalewajki czyni Polakom za granica. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: zalewajka 18.10.01, 10:17 Ninna, daj adres mailem, przysle ci paczke z barszczami Winiarów. Choc może byc afera - biały proszek! Ale daj ten adres, najwyżej będziemy bohaterkami afery terrorystycznej polsko-szwedzkiej. Będzie smiesznie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wills Re: zalewajka IP: *.pt.lu 18.10.01, 23:53 NINNA Zgadzam sie z Toba w 100%. Nie moge sie juz docekac jak przyjade do Polski i zjem zalewajke. Ostatnio przywiozlem z Polski kilka torebeek bialego barszczu (jeszcze przed szlenstwami z bialym proszkiem) zaprosilem kilku znajomych - Anglicy, Luksembuczycy i Amerykanie i podalem zalewajke... najpierw krecili nosem, ale pozniej, kidey sie do niej przekonali, to bardzo, ale to bardzo chwalili. Moja dziewczyna zdazyla sie juz przyzwyczaic do zalewajki, ktora serwowala nam moja babcia tego lata. Jedyny minus rekalmy tej pysznej zupy, to to, ze mam zamowienie na kilkanasci torebek barszczu... Kiedy nastepnym razem bede wracal z Polski, to celnicy odkryja pierwsza w ich zycuiu kontrabande Barszczu bialego Winiary... Jesli nie odezwe sie na formu w ciagu kilku miesiecy, to znaczy, ze siedze w wiezieniu za przemyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NINNA Re: zalewajka IP: 138.227.189.* 18.10.01, 11:22 Skads sobie przypominam Winiary. Moze ta zalewajka jest Winiarow? Od taty dostalam Karpatke. Mam buljon z Knorra. Moze mi sie pomieszalo. A co do bialego proszku, to u nas bylaby panika. Bo bialy proszek u nas wyslali do zadu. A moja uczelnie straszyli o bombie. Wszedzie sa cyrki na kolkach. Wszyscy sie boja. A w telewizji nie mowia o niczym innym. Brakuje mi jeszcze swiezego polskiego chleba. Kidys mielismy tutaj w Vasteras polski sklep. Sprzedawali kiszona kapuste, polski chleb, kielabase, a przed gwiazdka makowca. Ale ten sklep chyba splajtowal, bo go juz nie ma. Co do chleba, to piekli go w Sztokholmie i u nas pojawial sie jak juz mial jeden dzien na karku. Babka za lada probowala we mnie wmowic ze chleb robiony na kwasie powinno sie jesc dopiero po paru dniach. Ma racje, jesli chodzi o szwecki chleb. Polski sie je cieply od razu od piekarza. Oj, knedle z truskawkami, makaron z serem, zsiadle mleko, smalec z cebulka, kluski na parze, sczawiowa (tutaj szczaw jest chwastem, a do tego jeszcze nie odkrylam jak on sie nazywa).. Chyba sie rozplacze.. //NINNA Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: zalewajka 18.10.01, 11:27 NINNA, przestań! Robię się głodna od twoich postów, a powinnam się odchudzać!!! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NINNA Re: zalewajka IP: 138.227.189.* 19.10.01, 09:57 Mala i okragla? To tak jak ja... ;o) A w zastepie harcerskim tez mnie kropka nazywali. Ale wtedy to bylam chuda jak badyl. Tez powinnam sie odchudzac. //NINNA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: zalewajka IP: 194.203.162.* 18.10.01, 17:11 Gos´c´ portalu: NINNA napisa?(a): > Brakuje mi jeszcze swiezego polskiego chleba. Autentycznie nie moge tego zrozumiec!!!! Mieszkam w kraju, ktorego chleby nasi rodacy uwazaja za niezjadliwe(?). Zupelnie nie moge pojac tesknoty za naszymi chlebami - co w nich takiego dobrego? Kielbasa - rozumiem, kapusta kiszona - rozumiem, ssiadle mleko - rozumiem, polski chleb - nie rozumiem ani troche.... :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia Re: zalewajka IP: *.opole.dialup.inetia.pl 18.10.01, 17:21 ja kiedys dlugo musialam jesc tylko pszenne pieczywo, i wtedy tez zatesknilam za polskim chlebkiem do zalewajki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: zalewajka IP: 194.203.162.* 18.10.01, 17:31 Gos´c´ portalu: niunia napisa?(a): > ja kiedys dlugo musialam jesc tylko pszenne pieczywo, i wtedy tez zatesknilam > za polskim chlebkiem do zalewajki ja nawet nie wiem co to jest pszenne pieczywo wiem co to chleb razowy - mmmmmmm..... wiem co to chleb jasny - mmmmmm.... zwlaszcza z dzemem ale po cichutku bo niezdrowy wiem co to chleb ciemny - czasami mmmmmm... a czasami MMMMMM (tak przez zacisniete zeby) - nie mozna narzekac, bo sa zdrowe i wiem co to chleby z roznymi sprawami w srodku - mmmmmm... ale jak troche podeschna i sie o nich zapomni to np. ziarenka moga sprawic przykra niespodzianke :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: zalewajka 18.10.01, 17:31 Gość portalu: ochman napisał(a): > polski chleb - nie rozumiem ani troche.... :-((( Może to tęsknota za symbolem? :)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nollotta Re: zalewajka (rec. tylko dla Ninny) IP: *.telia.com 18.10.01, 23:42 Hej Ninna. Bez barszczu bialego w proszku sie nie obejdziesz, ale kropka Ci go miala wyslac. Reszte masz w sklepie w V. Do gara (duzego;) ) wlej wody i wrzuc odpowiednia ilosc bulionow örtgården (vitlök-persilja), jesli kielbasy poslkiej w V niet, to sprobuj z boczkiem (ja nie probowalem, ale powinien byc i na dniach sprobuje) dodaj mejram, nieco oregano, i wrzuc kilka kawalkow szuszonego Karl-Johana. Wrzuc pokrojone w kostke ziemniaki. Wcisnij kilka zabkow czosnku, pogotuj i teraz musisz do tego wlac rozbeltany kropkowy barszcz bialy. Na to nieco rostat lök i ... smacznego:))) Ale chyba Cie teraz zalame, zalewajka jeszcze lepsza jak dodasz nieco filmjölk, badz kefir i do tego... wdrobisz polski chleb ktory moze byc nawet kilkudniowy bo rozmieknie i tak w barszczu. I najlepiej jesc slevem nie skedem;))) Acha, kefir badz filmjölk to nie do gara a do talerza, a co do szczawiu to tez mialem klopoty ale to zdaje sie jest ... ÄNGSYRA. Powodzenia i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: zalewajka (rec. tylko dla Ninny) 19.10.01, 00:32 Broń Boże kefir! Waży sie w gorącej zupie i takie białe kropki pływają!!! Obrzydlistwo! (kropki w zupie, inne są w porządku!) No i proszę, wyszłam na forumową kucharę! A dla tych, co na obczyźnie - zapomnieliście o kaszy gryczanej? Ze zrazikami w sosie grzybowym? Przed Bozym Narodzeniem puszczę wątek z przepisami. Ochman, doczekasz sie wreszcie bigosu i pasztetu! Uściski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: zalewajka (rec. tylko dla Ninny) IP: 194.203.162.* 19.10.01, 12:02 kropka. napisa?(a): > Ochman, doczekasz sie wreszcie bigosu i pasztetu! Mam nadzieje!!! Czekam juz na nie od ponad miesiaca i nikne w oczach ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: zalewajka (rec. tylko dla Ninny) IP: 194.203.162.* 19.10.01, 14:34 Aaaaaaaaaaaaach, wlasnie wrocilem z pubu. Kto mi jeszcze raz bedzie narzekal na forum na angielska kuchnie tego przyjdzie mi wyzwac na pojedynek. Bangers & mash + 2 piwa - czyz jest cos lepszego? (prosze nie mowic mi tutaj o zwiazkach damsko-meskich, bo to zbyt oczywiste). Wasz wyleczony o. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ixtlilto Re: zalewajka (konkurs gorowania) IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.11.01, 14:35 kropka. napisał(a): > No i proszę, wyszłam na forumową kucharę! Kropka. informuję Cię wszem i wobec, że masz pomocnika! Znaczy się nie wiem kto komu będzie pomagał: Ty Zamkowi czy Zamek Tobie... ale jesteście oboje wytypowani na kucharzy... hmmm :) a może tak mały konkursik gotowania? Wyłonimy głównego kuchmistrza łódzkiego forum. Zgłazam się na jurora :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: zalewajka (konkurs gorowania) 04.11.01, 14:44 Gość portalu: Ixtlilto napisał(a): > Kropka. informuję Cię wszem i wobec, że masz pomocnika! Znaczy się nie wiem kto > > komu będzie pomagał: Ty Zamkowi czy Zamek Tobie... ale jesteście oboje wytypowa > ni > na kucharzy... > hmmm :) a może tak mały konkursik gotowania? Wyłonimy głównego kuchmistrza > łódzkiego forum. To może ja od razu do pomocy..., bez tego konkursu?? (Nooo, wiem, że przegram...) >Zgłazam się na jurora :)))) Hi, hi, przynajmniej się napałaszujesz! :) Pozdrowienia wszystkim smakoszom Odpowiedz Link Zgłoś
mac. Re: zalewajka (konkurs gorowania) 04.11.01, 14:50 Jednoosobowy skład sędziowski?!?!? Nie może być. Ja też się zgłaszam ;-)))) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NINNA Re: zalewajka (rec. tylko dla Ninny) IP: 138.227.189.* 19.10.01, 09:55 Aaa Sztokholmiaka tu zagnalo. Widze cie tu pierwszy raz. Ty tez jestes z Lodzi? Dla wszystich ciekawych. Nollåtta, to jest 08. Kierunkowy to Sztokholmu. Tutaj wszystkich Sztokholmiakow tak nazywamy. Ja jestem Nolltjuguett 021. No teraz to chyba mam juz z dziesiec przepisow na zalewajke. A mimo mojego pobytu w Szwecji, to mnie mama nauczyla gotowac i zalewajke, grzybowa, barszczyk czerwony (dwa rodzaje), szczawiowa, rosolek, botwinke, pomidorowa, smieciarke, jarzynowa, krupnik. Moze cos zapomnialam? Mam nawet gdzies przepis na barszcz (na podstawe zalewajki). Ale jeszcze sie nie osmielilam zrobic. //NINNA Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: zalewajka (rec. tylko dla Ninny) 19.10.01, 15:46 Gość portalu: NINNA napisał(a): > Mam nawet gdzies przepis na barszcz (na podstawe zalewajki). Ale jeszcze sie > nie osmielilam zrobic. Taki barszcz surowy - zakwas - jest prosty w robocie jak budowa dzidy: 10 łyzek mąki żytniej zalewa sie 1 litrem zimnej wody, miesza i stawia w cieple (na piecu, obok kuchenki) na 3-4 dni. Od czasu do czasu trzeba zamieszać (3-4 x dziennie). Jesli za bardzo zgęstnieje - dolać wody. Można tez taką surowiznę pić. Bardzo zdrowa. A barszcz biały, NINNO, robisz tak jak zalewajkę, tylko bez kartofli. Podajesz w filiżankach, a ziemniaki osobno na talerzu. Najlepsze purre odsmażane! Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ELVIZ Re: zalewajka IP: *.mipro.pl 19.10.01, 14:37 Tradycyjna receptura, moja mama wyciągnęła siłą przepis od babci, zupa jest świetna, ale jeszcze mi nie chce zdradzić, jak dobrać składniki. Bez tej zupki ciężko by mi się żyło. Tak samo kabanosy, kotlety, kapusta z fasolą, mniam mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropka. Re: zalewajka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 15:55 A jakby ktos chciał chleb upiec - to tez potrafię i chetnie nauczę. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NINNA Re: zalewajka IP: *.swipnet.se 19.10.01, 17:56 No patrzcie. Moze bym zalozyla przepisy kuchni szweckiej dla tych ktrorzy by chcieli sprobowac? //NINNA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ochman Re: zalewajka IP: 194.203.162.* 19.10.01, 18:03 Gos´c´ portalu: NINNA napisa?(a): > Moze bym zalozyla przepisy kuchni szweckiej dla tych ktrorzy by chcieli > sprobowac? Ja pare swoich przepisow (b. prostych) juz spisalem: www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=BYDGOSZCZ&wid=99155&aid=99155&layo ut=2 smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: zalewajka 19.10.01, 18:52 Gość portalu: ochman napisał(a): > Ja pare swoich przepisow (b. prostych) juz spisalem: > <a href="www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=BYDGOSZCZ&wid=9915 > 5&aid=99155&layo">www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=BYDGOSZCZ&wid=99 > 155&aid=99155&layo</a> > ut=2 > > smacznego ochman, JESTEŚ WIELKI !!! a ja ci tu z pasztetem i bigosem wyjeżdżam, pierwsza naiwna! Zakładaj wątek w Łodzi! Nakarm głodnych!!! :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nollotta Re: zalewajka i chleb IP: *.telia.com 20.10.01, 14:16 Gość portalu: kropka. napisała: > A jakby ktos chciał chleb upiec - to tez potrafię i chetnie nauczę. :)) Myslisz ze da sie upiec w domu taki chleb jak np z piekarni na Ks. Brzoski? Notabene tam mozna bylo kupic kiedys "barszczu za zlotowke" ale trzeba bylo miec wlasny sloik. Pomijajac to, chleb polski robiony jest zdaje sie na zakwaszonym ciescie. Takie ciasto by sie zakwasilo musi stac zdaje sie przez jakies 3-4 dni. Hmmm, bylo nie bylo prosze o recepte, uda mi sie zrobic taki chlebus, to bede Twoim dluznikiem, ba, sluga nawet. Albo nie, bede Cie po prostu wielbil:))) Pozdrawiam i czekam na przepis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropka. Re: zalewajka i chleb IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 15:49 Nie znam smaku chleba z ul.ks.Brzóski, ale domowy jest pyszny! Pewnie, ze nie taki dobry jak wiejski, bo nie pieczony w piecu rozgrzanym drewnem, nie na liściach chrzanowych. Najpierw musisz przygotować zakwas. Patrz - przepis wyżej - na biały barszcz. W zależności od temperatury w pomieszczeniu, od jakości mąki żytniej, taki zakwas robi sie 3-5 dni. Tylko nie dolewaj za duzo wody! Bo barszcz robi sie z zakwasu, a nie odwrotnie! Zakwas do chleba musi być gęsty, konsystencja kisielu - mniej więcej. I jeszcze jedno - jak sama nazwa wskazuje - musi byc kwaśny! Na pierwsze podejście proponuje zakwas z 5 łyzek mąki i 1/2 litra wody. Najwyżej troche wody dolejesz, jak będzie za gęsty. Składniki na chleb: 2 kg mąki żytniej 1/2 szklanki mąki kartoflanej lub 1 ziemniak zakwas ok.1,5 litra mleka woda - sam musisz zobaczyc ile (niekoniecznie) 2 łyzki oleju lub oliwy, ale bezzapachowej sól (koniecznie) Miska, stolnica, lniana sciereczka, liście chrzanu (niekoniecznie, ale zapach nadają) ręce i święta cierpliwość!!! Do miski wrzucasz: mąkę żytnią + kartoflaną + sól (ok.1/4 łyżeczki), wlewasz mleko i zakwas i olej (daj ten olej, bo pewnie zdrowo sie odżywiasz i mleko beztłuszczowe kupujesz!). Łapami zaczynasz wyrabiac ciasto. Nie daje się? Za dużo mąki? Świetnie - dolewaj wody, ale po trochu, żebyś zupy chlebowej nie zrobił! Nie kombinuj! Wody - piszę, nie mleka!!! Nie będzie lepsze na samym mleku!!! To nie ciasto drożdżowe, tylko chleb!!! No właśnie. Ciasto musi miec konsystencję ciasta drożdżowego. Jaka to? Trochę rzadszy kit. Wyrabiaj, wyrabiaj! Rączki juz bolą? Trudno, na chlebek trzeba cięzko pracować! Wyrabiaj dalej! Do 7-mych potów! Ciasto jest gotowe, gdy jest jednolitą masą, a jak "uszczypnieś" kawałek, to sie lekko ciągnie, zanim urwiesz. Jeszcze za mało. Wyrabiaj! JUŻ. Narazie. Teraz uformuj z ciasta kulę. Dno i brzegi drugiej DUŻEJ miski wyłóż liścmi chrzanu. No dobra, trudno, może być folia spożywcza. ALUMINIOWA! przykryj lnianą sciereczką. To już koniecznie, bo musi przepuszczać powietrze i ciepło. Postaw w ciepłym miejscu, umyj łapy, zrób porządek w kuchni, umyj podłogę, wykąp się, prześpij lub idź na spacer. Masz duzo czasu, bo ciasto musi urosnąć. Powinno mniej więcej podwoic swoją objętość. W zależności od temperatury otoczenia - 3-4 godziny. Już? No to do roboty! Wyjmij ciasto i znów zagniataj. Juz nie tak długo, jakieś 10-15 minut. Co? Zmalało? Nie martw sie - odrośnie w piecu! Wyłóż blachę folią do pieczenia. Wielką blachę, lub dwie, bo pamietaj, że ciasto nadal będzie rosło! Żeby ci z piekarnika nie uciekło! Włóż do nagrzanego piekarnika (ok.150-200 st). I teraz - "na oko". Po godzinie sprawdź patyczkiem, czy chleb jest upieczony. Jeszcze patyk wilgotny? Pieczemy dalej! Już? To wyłącz piekarnik, wyjmij chlebek i przykryj szmatką, żeby za szybko nie stygł. NIE SKUB GORĄCEJ SKÓRKI, łakomczuchu!!! Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NINNA Re: zalewajka i chleb IP: 138.227.189.* 22.10.01, 17:34 No wlasnie, zakwas na zalewajke, to tak naprawde jest kwas ktory sie uzywa do pieczenia chleba. Ciekawa jestem kto wpadl na pomysl zeby z tego ugotowac zupe. Moze komus za duzo kwasu wyszlo czy co.. A co do barszczu (tym razem czerwonego, nie bialego), to on tez z poczatku byl robiony na kwasie buraczanym, a nie na swiezych burakach. Barszcz moze jest starym slowem na kwas... Hmmmm..... Moze ktos sie na tym zna? //NINNA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MadDog Re: zalewajka i chleb IP: *.mw.mediaone.net 12.12.01, 00:54 sekret dobrego chleba jest w jakosci maki, wody, drozdzy. Uzywam maszyny do chleba i wychodzi lepszy jak w najlepszej piekarni w najlepszym kraju. Acha, uzyj miody zamiast cukru i oserwuj konsystencje. Jezeli mozesz ustaw skorke na 'ciemna' (wyzsza temperatura). Dziekuje wszystkim za przepisy na zalewajke! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: zalewajka IP: *.interkam.pl 04.11.01, 15:19 Zalewajka powinna byc odznaczona znakiem Teraz Lodz /analogia do Teraz Polska/ i miec poczesne miejsce w promocji naszego miasta.Kropka chyba barbarzynstwem jest uzywac do robienia zalewajki proszku marki Winiary.Nie uchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: zalewajka IP: *.interkam.pl 04.11.01, 15:32 Za moich mlodych lat biegalem ze sloikiem po kwas do zalewajki do takiego malego, prywatnego sklepiku przy ul Zeromskiego.tuz przy Zielonym Rynku. Tam byl najlepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
slobod Re: zalewajka 14.03.02, 17:16 mnie koleżnaka z BielskaBiałej polecała wodnianke. czy macie jakiś pomysł co to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ixtlilto THX IP: *.tvsat364.lodz.pl 14.03.02, 17:17 slobod!!! buźka za odkurzenie tego wątku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ChrisBTO Wodzianka IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 17:37 slobod napisał(a): > mnie koleżnaka z BielskaBiałej polecała wodnianke. czy macie jakiś pomysł co to jest? też: wodzianka. Mnie się kojarzy z zupą z usususzonych skórek chleba. Skórki wrzucało się na parapet między dubeltowe okna, gdzie schły na wiór nie pleśniejąc. Taki magazyn podręczny na przednówek - czarną godzinę. Zalane wrzątkiem i gotowane jakieś pół godziny dawały taką gęstą, paćkowatą bieda - zupę. Dla omasty wrzucało się - jak były - grube skwary słoniny, obsmażone na szklisto, razem z wytopionym z nich tłuszczem, albo ostatecznie smalec kupowany na wagę. Przyprawy - liście laurowe wtedy zwane bobkowymi, czosnek, pieprz, czasem goździki. Można było się najeść. Ohyda. Znacznie lepsza na obiad była pajda chleba, oblizana z wierzchu i posypana cukrem. To było dawno i nieprawda, oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Wodzianka 14.03.02, 19:42 ChrisBTO ma rację, ale do wodzianki dodawało się jeszcze dużo cebuli. Dziś nazywa się to zupa cebulowa i jest niezwykle wytworną potrawą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ChrisBTO Re: Wodzianka IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 20:59 kropka. napisał(a): > ChrisBTO ma rację, ale do wodzianki dodawało się jeszcze dużo cebuli. Masz Kropka rację, zapomniałem: cebule - kilka - tarło się na grubej tarce prosto do gara z zupą, krótko przed podaniem. Co by nie dodawać, tak czy owak smak chlebowej GLAMDZI dominował w tej Soupe á l'oignon gratinée. Niedobre kulinarne wspomnienie z dzieciństwa. Wolę jajecznicę, aby dużo i tłusto. Dietetycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: zalewajka 14.03.02, 20:29 Jeju! własnie przeczytałem ten watek i tak się uśmiałem!!:)) Ech..te stare watki sa najlepsze:)) najlepsze to żarty naszych łódzkich emigrantów, zwłaszcze te o "białym proszku":)) i gdzie jest ninna??? :))) Pozdrawiam wszystkich, którzy tworzyli ten super watek (kiedyś trzeba będzie skorzystac z przepisów;) Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: zalewajka 14.03.02, 20:36 Było kilka wątków kulinarnych. Jak kto głodny - niech szuka. :))) Smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Re: zalewajka 14.03.02, 20:42 A czy były jakieś wątki sałatkowe? Saaaaaapeeeeeeeeeeer!!!!!!! Pomocy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vladip taka mała refleksja 14.03.02, 20:49 po przeczytaniu tego wątku zacząłem się martwić czy NINNA nie siedzi czasem za biały proszek... pzdr vladip Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: taka mała refleksja 14.03.02, 20:52 a może za kontrabande barszczu Winiary??:) Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: taka mała refleksja 14.03.02, 21:01 CZy ktoś wie, czy jakaś polka z pochodzenia w ostatnim czasie (w ostatnich 2-3 miesiacach) została aresztowana w Szwecji za przemyt/kontrabandę/za przewożenie "białego proszku"????????????? Czy ktoś wie co się stało z Wills'em i NINNĄ???? Odpowiedz Link Zgłoś
saper_ wątki o jedzeniu... 14.03.02, 21:27 znalazłem takie: - o morskim jedzeniu; www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=63&wid=810408&aid=810408 - co jeszcze da się zjeść :) www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=63&wid=494724&aid=494724 - słynna makrela; www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=63&wid=476510&aid=476510 - mordrecach-mięsożercach; www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=63&wid=402828&aid=402828 - wątek kulinarno-wyścigowy; www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=164&wid=1293292&aid=1293292 - mam ochotę na ciasto; www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=63&wid=198348&aid=198348 i to (na razie?) wszystko pozdrawiam 8-? Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Re: wątki o jedzeniu... 14.03.02, 21:29 Saper, jesteś Wielki... :-) Dzięki!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blenda Re: zalewajka IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 21:50 a ja powiem tylko tyle że jest to moja ulubiona zupa. najlepsza zrobiona przez moją mamę poprostu pycha, aż mi ślinka leci;)). pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś