Dodaj do ulubionych

Dekonstruktywizm bez alternatywy

IP: *.izet.pl 20.12.02, 11:30
Finał wątku "Doktryner czy oportunista?

Dekonstruktywizm bez alternatywy w osobach:"aard" (permanentny słownikowy
odsyłacz)oraz "markiza...","pijaw" -mentalni poplecznicy

To, co stanowi o rzeczywistości wygląda często nie pozornie.Nie rozpoznają
tego ci,którzy zajmują "kierownicze"stanowiska w polityce lub gospodarce;może
nawet im właśnie takie rozpoznanie przychodzi z największym trudem.Wiedzą, co
zaplanowano,wiedzą,jakie czynniki wprawiono w ruch,wiedzą czego się
oczekuje,ale "zapominają" o wydarzeniach nieprzewidywalnych( nieporadność w
zarządzaniu ryzykiem-doktrynerzy), niezaplanowanych,niespodziewanych.Talenty
takie są niezbędne już dla kupca, a co dopiero dla człowieka kierującego
gospodarką czy męża stanu.Ale jak mało w tym wiedzy, jak mało pewności, a jak
wiele zdolności błyskawicznego dostosowywania się do zmiennej sytuacji.
Oportunista jest o wiele bliższy rzeczywistości niż doktryner.

Jest szansa,że aard i jego poplecznicy, zdobędą się na zrozumienie całości
tej myśli i nie będą traktować jej wybiórczo.A aard zrobi, to z dwóch powodów:

1. mniej ważny: przyzna publicznie,że nie wszystko co się wokół niego dzieje
jest proste i można wytłumaczyć w sposób prosty, tzn. słownikowy lub za
pomocą prostych słów i w związku z tym, wiele zwyczajnie nie dostrzega i
jeszcze mniej rozumie,
2.najważniejszy: myśl, którą przedstawiłem wyżej popełnił wybitny
człowiek:Hans-Georg GADAMER.W tym roku od nas odszedł.(Jestem wdzięczny
GAZECIE WYBORCZEJ,że 2002roku zamieściła kilka ciepłych artykułów o Nim).
W związku z tym chciałbym zgłosić do wydarzenia 2002 roku złożenie Hołdu
Geniuszowi H.G.GADAMERA.Innymi słowy,wydarzeniem ma być nie sam "hołd", lecz
jego FAKT. Znając twórczość Gadamera właśnie z tego by się bardziej ucieszył.
I tylko tu "drogi","tani" aardzie możesz się przydać.

P.S. Po pełniesze asłownikowe "definicje" oportunisty i doktrynera, tym razem
ja odsyłam aarda i Sp. do dzieł Gadamera i do mojego pierwotnego wątku.
Dobranoc
Obserwuj wątek
    • Gość: Dos Mollendos Re: Dekonstruktywizm bez alternatywy IP: 212.191.74.* 20.12.02, 11:38
      Gość portalu: amentalodz napisał(a):

      > Finał wątku "Doktryner czy oportunista?
      >
      > Dekonstruktywizm bez alternatywy w osobach:"aard" (permanentny słownikowy
      > odsyłacz)oraz "markiza...","pijaw" -mentalni poplecznicy
      >
      > A JA???

      > Dobranoc

    • aard Najwyraźniej nie powinienem był się odzywać 20.12.02, 14:09
      na tamtym wątku. Szkoda, że nie zacząłeś swej obecności na Forum Łódź od czegoś
      podobnie długiego jak pierwszy post tego wątku. Wtedy od razu zorientowałbym
      się, że nie ma sensu z Tobą polemizować, bo Ty po prostu nie umiesz pisać
      poprawnie po polsku, co wyłazi z niemal każdego zdania twego posta na
      niniejszym wątku. Nie strzępiłbym sobie był w takim wypadku klawiatury.

      z życzliwą radą udania się na lekcje języka polskiego do gimnazjum,
      aard
      • Gość: amentalodz Re: Najwyraźniej nie powinienem był się odzywać IP: *.izet.pl 20.12.02, 14:22
        No, tak wreszczcie przyznałeś, że masz krótki rozumek. Ale zapomnij o mnie
        pomyśl o GADAMERZE i o tym, co możesz dla Niego na Forum zrobić.
        • aard Dementi 20.12.02, 14:56
          Gość portalu: amentalodz napisał(a):

          > No, tak wreszczcie przyznałeś, że masz krótki rozumek.
          Ciekawym, w których z moich słów (zdań) to dostrzegasz.
          Na wszelki wypadek dodam: zdanie powyżej oznacza, że zaprzeczam, jakobym
          kiedykolwiek przyznał, że mam krótki rozumek i zarazem prosi o wskazanie mojej
          wypowiedzi, którą w ten sposób interpretujesz.
        • Gość: Dos Mollendos Re: Najwyraźniej nie powinienem był się odzywać IP: 212.191.74.* 20.12.02, 14:58
          Gość portalu: amentalodz napisał(a) o aardzie:

          > No, tak wreszczcie przyznałeś, że masz krótki rozumek.

          A JA???
      • meganka2 AARD... 23.12.02, 09:58
        aard napisał:

        ...bo Ty po prostu nie umiesz pisać poprawnie po polsku, co wyłazi z niemal
        każdego zdania twego posta na niniejszym wątku. Nie strzępiłbym sobie był w
        takim wypadku klawiatury.
        >
        z życzliwą radą udania się na lekcje języka polskiego do gimnazjum

        ---
        przykro mi aard, ale muszę napisać, że zdrowo przesadzasz...
        czepiasz się w tym wypadku nie tego co trzeba, de facto, zaprzeczasz sam sobie.
        dlaczego dyskutujesz z kimś, kto w Twoim mniemaniu nie zasługuje na Twoją
        uwagę. Teraz już wiem, dlaczego ludzie spoza forum sądzą, że jesteśmy
        środowiskiem hermetycznym. To trochę czuć. Dyskutować można, nie zgadzać się z
        kimś również, lecz po co te wszystkie złośliwości, po co sarkazm i ironia ???
        By za wszelką cenę udowodnić, że jest się lepszym, mądrzejszym ??? Ten, kto zna
        swą wartość, nie musi za wszelką cenę udowadniać tego całemu światu. Niechże
        inni zauważą to sami...
        Uczmy się polemizować z klasą. Bądźmy tolerancyjni. Przyjmujmy poglądy innych z
        godnością. Nie obrażajmy się.
        Aard, nie bądź zły na mnie, wiesz, że bardzo Cię lubię i cenię. Jednak i Tobie
        przyda się odrobina pokory. I może ja też nie operuję językiem polskim
        perfekcyjnie, pisze to nie złośliwie, uwierz mi.
        A jeśli chodzi o amentalodz... (nie zaczyna się zdania od "A" - wiem;-), jest
        ON bliski memu sercu, wiem, że jest mądrym facetem, więc po prostu zrobiło mi
        się przykro. That's all.
        Pozdrawiam
        • aard Przemyślę to 23.12.02, 10:11
          Pozdrawiam.
    • aard Suplement 20.12.02, 14:19
      Gość portalu: amentalodz napisał(a):

      > Po pełniesze asłownikowe "definicje" oportunisty i doktrynera, tym razem
      > ja odsyłam aarda i Sp. do dzieł Gadamera i do mojego pierwotnego wątku.

      Hm... nie kwestionuję geniuszu H.G.Gadamera (nie znam jego twórczości poza
      przytoczonym fragmentem, który NB brzmi sensownie), ale zaczynam rozumieć nasz
      problem ze zrozumieniem jego definicji oportunizmu, a Twój z przyjęciem
      prawidłowej jego definicji. Pan H.G.Gadamer po prostu miał zapewne bardzo
      słabego tłumacza.
      No i potwornie doktrynerskiego ucznia, mentalnego podnóżka,
      niejakiego "amentalodz". A może to (w tym przypadku) ta sama osoba?
      • Gość: amentalodz Bez ciebie jest merytoryczniej IP: *.izet.pl 20.12.02, 14:40
        Jak już napisałem wcześniej, jeżeli chcesz uzyskać pełną definicję zapoznaj się
        z twórczością Gadamera albo chociaż, przeczytaj i postaraj się zrozumieć
        (chociaż marne szanse, zważywszy na szufladkowość twojego pojmowania) myśl
        filozoficzną. Może następnym razem będzie sens zaglądać do twoich komentarzy.
        Baw się dziś z myślą o intelektualnym samouwielbieniu zanurzonym w
        rzeczywistości. I nie zapominaj o Gadamerze.
        Nie wchodź na moje wątki. Bez ciebie jest merytorycznej.
        • aard No to możesz się cieszyć (chwiliowo) 20.12.02, 14:52
          bo do poniedziałku mnie nie będzie.

          Gość portalu: amentalodz napisał(a):

          > Nie wchodź na moje wątki. Bez ciebie jest merytorycznej.
          Chyba jednak będę. Z trzech powodów:
          1. Za bardzo lubię z Tobą dyskutować, by sobie odmawiać tej przyjemności
          2. Zbyt marną polszczyzną piszesz bym mógł sobie pozwolić na nie wytknięci Ci
          tego.
          3. Zbyt mocną niechęcią zdążyłem do Ciebie zapałać, żeby Ci tak po prostu
          odpuścić, tym bardziej, że jak widzę, gotowyś w imię swych banialuk zbałamucić
          sporą część forumowiczów, na co ci pozwolić nie mogę i nie chcę.
          • Gość: amentalodz Zrób coś dla Gadamera IP: *.izet.pl 20.12.02, 15:19
            Uparłeś się na słownik i jesteś na niego skazany (jesteś aż do bólu
            finansistą?).A szkoda. Twa myśl schematyczna, wyłącznie formalna(niestety) i
            dekonstruktywna, jak z okresu państwowej cenzury w żaden sposób nie sugeruje,że
            choć o krok zbliżyłeś się do zrozumienia. Nie ma żadnego odzewu z twojej strony
            na temat tego, co napisał Gadamer (a opisuje przecież, twój doktrynerski sposób
            myślenia - skazany na przegraną -por.: twoją def. klasy średniej), ale
            inwektywy przede wszystkim. Sam rozumiesz, nie pasujesz filozoficznie, nie
            pasujesz surrealistycznie.Podejrzewam, że jako formalista i dekonstruktywista-
            w twoim przypadku:fatalista-nie bardzo poradziłbyś sobie również z
            adwokaturą.Na pewno pozostali wymienieni przeze mnie Forumowicze, sami potrafią
            o siebie zadbać efektywniej.
            Nie wchodź na moje wątki.
            • Gość: Dos Mollendos Re: Zrób coś dla Gadamera IP: 212.191.74.* 20.12.02, 15:21
              Gość portalu: amentalodz napisał(a):

              > Na pewno pozostali wymienieni przeze mnie Forumowicze, sami potrafią
              >
              > o siebie zadbać efektywniej.

              A JA???
              • Gość: amentalodz Dzień dobry IP: *.izet.pl 20.12.02, 15:26
                No właśnie choćby Ty.:-) Dzień dobry
                • Gość: Dos Mollendos Re: Dzień dobry IP: 212.191.74.* 20.12.02, 15:40
                  Gość portalu: amentalodz napisał(a):

                  Dzień dobry

                  No właśnie, Dzień Dobry.
                  • Gość: amentalodz H! IP: *.izet.pl 20.12.02, 15:55
                    H! Czy chciałoby się Tobie, podzielić opinią na temat myśli Gadamera zawartej w
                    niniejszym wątku, tak przed Świętami (to w sumie w chwili obecnej nie
                    najważniejszy temat)?
                    • Gość: Dos Mollendos Re: H! IP: 212.191.74.* 20.12.02, 16:00
                      Opinii nie mam, więc nie będę się wyrażał. Natomiast lubię słowa same w sobie.
                      Nie używam ich do przekazywania treści, a raczej jako ozdobników. Jeśli się
                      kryją za nimi jakieś treści, to przez przypadek i tak właśnie traktuj moje
                      wypowiedzi - estetycznie i podświadomie, a nie na rozum. Ten post jest może
                      wyjątkiem potwierdzającym regułę. Hermeneutyka i Gadamer - to nie dla mnie. Hehe
            • aard Jak zdarta płyta - nudny się robisz 20.12.02, 15:33
              Gość portalu: amentalodz napisał(a):

              > Twa myśl schematyczna, wyłącznie formalna(niestety) i
              > dekonstruktywna, jak z okresu państwowej cenzury w żaden sposób nie
              sugeruje,że choć o krok zbliżyłeś się do zrozumienia.
              ~~Jak zdarta płyta - nudny się robisz.

              > Nie wchodź na moje wątki.
              ~~Jak zdarta płyta. Może rzeczywiście nie będę, bo nudny się robisz.
              • Gość: amentalodz apel IP: *.izet.pl 20.12.02, 15:44
                Nie masz nic do powiedzenia. Cały czas apeluje do twojej arogancji. Niech
                znajdzie inne wątki dla swojej manifestacji. Jeżeli nudną dla ciebie jest twoja
                ignorancja, to pielęgnuj ją tam, gdzie i własną arogancję.
                • Gość: Dos Mollendos Re: apel IP: 212.191.74.* 20.12.02, 15:47
                  Gość portalu: amentalodz napisał(a):

                  > Nie masz nic do powiedzenia. Cały czas apeluje do twojej arogancji. Niech
                  > znajdzie inne wątki dla swojej manifestacji. Jeżeli nudną dla ciebie jest
                  twoja
                  >
                  > ignorancja, to pielęgnuj ją tam, gdzie i własną arogancję.

                  A JA???
                  Szansa na sukces:
                  JA TEŻ!!!
            • aard Zrób coś dla ametalodz 20.12.02, 15:35
              Idź na kurs języka polskiego. Gruntowny.
              • Gość: de Kotlet mielony Re: Zrób coś dla ametalodz IP: 217.98.105.* 20.12.02, 19:45


                Drogi Ametalodzie !

                Ludzkim głosem zaczniesz dopiero gadać w wigilię...


                Z okazji Świąt Bozego Narodzenia ,życzę Ci dużo siana w oborze i szerszego
                pastwiska !!!
                • Gość: amentalodz Mielona IP: *.izet.pl 23.12.02, 08:38
                  Mielona, jak najbardziej jest to wątek dla ciebie.Dekonstruktywizm bez
                  alternatywy.Próbujesz(tylko próbujesz) rozbić to, co napisał Gadamer, ale nie
                  proponujesz nic wzamiam.Nie jest to, ani indukcjonizm, ani co ważniejsze, coś
                  mądrego życiowo. Stać cię wyłącznie na sarkazm.Musisz mieć poważne problemy ze
                  sobą. Mimo wszystko życzę Tobie spędzenia nadchodzących Świąt w miłej rodzinnej
                  atmosferze.;-)
                  • aard My tu Gadamer... 23.12.02, 08:49
                    A czas leci. Co ty z tym gadamerem? Nie umiesz patrzeć na świat bez okularów
                    pt. "Gadamer"? Może jakąś swoją filozofię nam przedstawisz? Nawet jeśli nie
                    będzie odkrywcza (prawie na pewno nie) ani sensowna (raczej nie), to
                    przynajmniej będzie kupa dobrej zabawy przy czytaniu.
                    Spróbuj proszę.
                    • Gość: amentalodz Ty tu nikt IP: *.izet.pl 23.12.02, 10:18
                      aard napisał:

                      > A czas leci. Co ty z tym gadamerem? Nie umiesz patrzeć na świat bez okularów
                      Gadamer pisze się z wielkiej litery. Językoznawco samozwańczy

                      > pt. "Gadamer"? Może jakąś swoją filozofię nam przedstawisz?
                      Chętnie bym, to zrobił, ale edukacja kosztuje. Żyj w rzeczywistości zanurzonej.
                      Twierdząc, że jest, to wyłącznie możliwy byt.

                      Nawet jeśli nie będzie odkrywcza (prawie na pewno nie) ani sensowna (raczej
                      nie), to przynajmniej będzie kupa dobrej zabawy przy czytaniu.
                      > Spróbuj proszę.
                  • kwachenbach Re: Mielona 23.12.02, 08:54
                    Szkoda Twego wysilku. Szkoda czasu na dyskusje z tzw. forumowiczami. Oni, jak
                    zresztą zdażyłes(as) zauwazyc wiedza lepiej, sa pod kazdym wzgledem perfect.
                    Ponadto, co wynika z powyzszego, nie przyjmuja jakiejkolwiek krytyki pod swym
                    adresem. Co wiecej, nie dopuszczaja do swych wspanialych umyslow innych
                    pogladow, niz te ktore sami posiadaja. Brak argumentow zastepuja inwektywami.
                    Slowem - kazdy, kto ma troche rozsadku nie dyskutuje z takimi indywiduami, bo
                    dyskusja ma w rezultacie przyniesc jakas korzysc obu stronom. Tutaj na dyskusje
                    nie ma miejsca. Pozdrawiam.
                    • Gość: amentalodz Kwachenbach IP: *.izet.pl 23.12.02, 10:03
                      Prawda, jakie to przykre. I co poniektórzy z nich nawet "dorobili" się wyższego
                      wykształcenia(Dyplom wypocony albo kupiony).Masz rację, dyskusja jest akurat z
                      aardem i jemu podobnym ćwierćinteligentom niemożliwa.
                      Nawet nie chcą w żaden sposób uhonorować, tak wybitnego człowieka, jakim był
                      Gadamer. Nic tylko właśnie: inwektywy, sarkazm i ciemnota, jak za czasów komuny.
                      Tpnews? Dobrze,że tam nie ma tych "inteligenciaków w procesie".
                      Dzięki za dobrą radę
                      • aard To co prawda nie jest inwetywa, ale... 23.12.02, 10:16
                        Gość portalu: amentalodz napisał(a):

                        > Prawda, jakie to przykre. I co poniektórzy z nich nawet "dorobili" się
                        wyższego wykształcenia(Dyplom wypocony albo kupiony).
                        Wart Pac Pałaca. Zaciekawia mnie twoja pewność, co do genezy dyplomu. Masz
                        wtyki na łódzkich uczelniach?
                        BTW: czy dyplom wypocony jest gorszy?
                      • meganka2 hmmm... 23.12.02, 10:19
                        idą Święta...
                        przestańcie już się obrażać.
                        ZNAM WAS OBYDWU i wiem, że żaden z WAS nie jest ani pół- ani
                        ćwierćinteligentem...
                        STOP !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  • Gość: de Kotlet Mielony Re: Mielona IP: 217.98.105.* 23.12.02, 15:49
                    Gość portalu: amentalodz napisał(a):

                    > Mielona, jak najbardziej jest to wątek dla ciebie.Dekonstruktywizm bez
                    > alternatywy.Próbujesz(tylko próbujesz) rozbić to, co napisał Gadamer, ale
                    nie
                    > proponujesz nic wzamiam.Nie jest to, ani indukcjonizm, ani co ważniejsze,
                    coś
                    > mądrego życiowo. Stać cię wyłącznie na sarkazm.Musisz mieć poważne problemy
                    ze
                    > sobą. Mimo wszystko życzę Tobie spędzenia nadchodzących Świąt w miłej
                    rodzinnej
                    >
                    > atmosferze.;-)

                    Serdecznie Ci Dziękuję !
                    Przykro mi tylko,ze pewnie nie często ktoś Ci za coś dziękuje...częściej Cię
                    pewnie obrażają...ale nie przejmuj się..., to są chamy pełne sarkazmu i
                    ćwierćinteligenci.

                • meganka2 droga zmielona... 23.12.02, 09:23
                  wow !!! ile serdeczności w Twych życzeniach !!! jesteś z siebie zadowolona ???
                  jeśli nawet nie zgadzasz się z poglądami innych (w tym wypadku nowych
                  forumowiczów), nie musisz silić się na tani cynizm..
                  Ja życzę Ci na te Święta i Nowy Rok więcej tolerancji moja Droga.
                  • aard Perełko... 23.12.02, 09:37
                    Czytałaś cały wątek, jak również ten przywołany przez amentautolodz w pierwszym
                    poście?
                    Przeczytaj. Uściski przedświąteczne,
                    aA
                    Rd
                    • meganka2 Re: Aardowy... 23.12.02, 10:12
                      czytałam...
                      w polemikę tematyczną nie wchodzę gdyż chyba za mało się na tym znam, ale nie
                      rozumiem dlaczego ludzie nie potafią z sobą dyskutować ??? Dlaczego inne
                      poglądy, tym bardziej przytaczane na Forum, rodzą tak złe emocje ???
                      Rozumiem złość na oszołomów, którym zdarzało się tutaj coś bzdurzyć...
                      Jednakże, jeśli nawet amentalodz ma dla Was dziwne poglądy, chyba nie zasługuje
                      na na tyle gorzkich słów, którymi go obdarzyliście....
                      Nota bene - On jest z wykształcenia ......... a z resztą .... jakie to ma
                      znaczenie...
                      Powtarzam się - pokory i szacunku nigdy za wiele (to tyczy się obydwu głównych
                      stron dyskusji...)
                      Pozdrawiam Cię serdecznie... i szczerze ;-)
                      • Gość: Markiza de Kotlet Re: Aardowy... IP: *.piekny.i.mlody.z.fenix.katowice.pl 27.12.02, 09:48
                        meganka2 napisała:

                        Dlaczego inne
                        > poglądy, tym bardziej przytaczane na Forum, rodzą tak złe emocje ???
                        > Rozumiem złość na oszołomów, którym zdarzało się tutaj coś bzdurzyć...
                        > Jednakże, jeśli nawet amentalodz ma dla Was dziwne poglądy, chyba nie
                        zasługuje
                        >
                        > na na tyle gorzkich słów, którymi go obdarzyliście....

                        widać,że nie znasz "sprawy" tu w zasadzie nie chodziło o poglądy, co o to ,ze
                        to On obrazał ludzi, zamiast przyznać się do błędnego użycia wyrazu
                        KONFORMISTA i stąd się wzięła cała wymiana "poglądów"
                        • Gość: amentalodz Zmielona IP: *.izet.pl 27.12.02, 09:58
                          Jeżeli już, o wyrazach mowa. To chodziło o OPORTUNISTĘ nie o KON-FORMISTĘ. A
                          już na pewno o nie oportunistę słownikowego, a o oprtunistę -twórczego-
                          kreatywnego, który dzięki tym przymiotnikom jest bliższy rzeczywistości. Ale
                          czy jest?
                          Skoro już masz potrzebę zwracania uwagi innym i przywoływania ich do porządku,
                          to najlepiej zacznij od siebie.
                          • meganka2 święta... 27.12.02, 10:02
                            święta i już po nich... a na forum polemika trwa... boję się, że dalszy jej
                            ciąg będzie niestety monotematyczny...
                            miłej pracy, dobrej kawy... ;-)
                            meganka
                          • Gość: Markiza de Kotlet Re: Zmielona IP: *.piekny.i.mlody.z.fenix.katowice.pl 27.12.02, 10:04
                            Gość portalu: amentalodz napisał(a):

                            > Jeżeli już, o wyrazach mowa. To chodziło o OPORTUNISTĘ nie o KON-FORMISTĘ.

                            No tak...

                            > już na pewno o nie oportunistę słownikowego, a o oprtunistę -twórczego-
                            > kreatywnego, który dzięki tym przymiotnikom jest bliższy rzeczywistości. Ale
                            > czy jest?

                            Nie mamy o czym dyskutować...no bo jak, skoro ja bedę zawsze inaczej
                            odczytywała pojecia, których Ty uzywasz...nie sposób przewidzieć jakie jest
                            Twoje "znaczenie", tego czy innego wyrazu...w związku z czym taka dyskusja juz
                            z załozenia,bedzie jednym wielkim nieporozumieniem.


                            > Skoro już masz potrzebę zwracania uwagi innym i przywoływania ich do
                            porządku,
                            > to najlepiej zacznij od siebie.

                            Widzisz, to samo radzili Ci inni, gdy Ty miałeś taką potrzebę...
                            • Gość: amentalodz Re: Zmielona IP: *.izet.pl 27.12.02, 10:11
                              Gość portalu: Markiza de Kotlet napisał(a):

                              > Gość portalu: amentalodz napisał(a):
                              >
                              > > Jeżeli już, o wyrazach mowa. To chodziło o OPORTUNISTĘ nie o KON-FORMISTĘ.
                              >
                              > No tak...
                              >
                              > > już na pewno o nie oportunistę słownikowego, a o oprtunistę -twórczego-
                              > > kreatywnego, który dzięki tym przymiotnikom jest bliższy rzeczywistości. A
                              > le
                              > > czy jest?
                              >
                              > Nie mamy o czym dyskutować...no bo jak, skoro ja bedę zawsze inaczej
                              > odczytywała pojecia, których Ty uzywasz...nie sposób przewidzieć jakie jest
                              > Twoje "znaczenie", tego czy innego wyrazu...w związku z czym taka dyskusja
                              juz
                              > z załozenia,bedzie jednym wielkim nieporozumieniem.

                              Pojęcia OPORTUNISTA i DOKTRYNER wyjaśniałem już na samym początku wątku:
                              DOKTRYNER CZY OPORTUNISTA. Znowu nie doczytałaś. Rzeczywiście, jak
                              radzi "Meganka"- relax please!!!!!!!!!!!!!!!
                              >
                              >
                              > > Skoro już masz potrzebę zwracania uwagi innym i przywoływania ich do
                              > porządku,
                              > > to najlepiej zacznij od siebie.
                              >
                              > Widzisz, to samo radzili Ci inni, gdy Ty miałeś taką potrzebę...
                              • markiza_de_kotlet_mielony Re: Zmielona 27.12.02, 10:16

                                >
                                > Pojęcia OPORTUNISTA i DOKTRYNER wyjaśniałem już na samym początku wątku:
                                > DOKTRYNER CZY OPORTUNISTA. Znowu nie doczytałaś.

                                No tak, ale jaką ja miałabym pewność ,ze dyskusja w dalszej części nie była by
                                jednym wielkim nieporozumieniem, ze wzgledu na uzycie przez Ciebie kolejnych
                                wyrazów, niezgodnie z ogólnie przyjetym znaczeniem ?


                                Rzeczywiście, jak
                                > radzi "Meganka"- relax please!!!!!!!!!!!!!!!

                                Bez odbioru...wychodzę.
                                • Gość: amentalodz Re: Zmielona IP: *.izet.pl 27.12.02, 10:21
                                  markiza_de_kotlet_mielony napisała:

                                  >
                                  > >
                                  > > Pojęcia OPORTUNISTA i DOKTRYNER wyjaśniałem już na samym początku wątku:
                                  > > DOKTRYNER CZY OPORTUNISTA. Znowu nie doczytałaś.
                                  >
                                  > No tak, ale jaką ja miałabym pewność ,ze dyskusja w dalszej części nie była
                                  by
                                  > jednym wielkim nieporozumieniem, ze wzgledu na uzycie przez Ciebie kolejnych
                                  > wyrazów, niezgodnie z ogólnie przyjetym znaczeniem ?

                                  Skoro już na samym początku, pojęcia zostały zdefiniowane, wystarczyło
                                  jeżelibyśmy trzymali się w kolejnych wyrazach ich kontekstu.
                                  >
                                  >
                                  > Rzeczywiście, jak
                                  > > radzi "Meganka"- relax please!!!!!!!!!!!!!!!
                                  >
                                  > Bez odbioru...wychodzę.
                    • Gość: amentalodz aard IP: *.izet.pl 23.12.02, 10:13
                      Ty znów zanurzony w rzeczywistości, niczym pewien średniowieczny myśliciel.On
                      chociaż nie był beszczelny.Być może jednak dobrze, zauważyłeś,ze coraz więcej
                      ludzi twierdzi, że obecność twoja na moim wątku, to zwykłe nieporozumienie.
                      • aard Chyba masz rację, amentautologu 23.12.02, 10:21
                        Szkoda dle ciebie moich słów. Pław się zatem w przekonaniu o swoim geniuszu.
                        Nie będę ci już w tym przeszkadzał.
                        • Gość: amentalodz Fermentujesz IP: *.izet.pl 23.12.02, 10:38
                          Amentautologu???, czyli podwójne "tak"- jest to okreslenie w.g. wszelkich reguł
                          prawdziwe.Zatem dobrze się stało, że w drodze do siebie (a mówiąc wprost: w
                          fermencie, który cię toczy-stąd zapewne skłoności do sarkazmów)nie będziesz
                          zabierał głosu w dyskusji.Fermentuj i rozkładaj się na surrealiżmie stosowanym.
                          Zrób miejsce ludziom, którzy chcą porozmawiać.
                    • Gość: amentalodz Meganko IP: *.izet.pl 23.12.02, 10:23
                      Sama widzisz, że dyskusja jest nie możliwa.Są i inne subwątaki, które to
                      potwierdzają.
                      Pozdrawiam cieplutko:-)))
      • Gość: ?????? Re: Suplement IP: *.izet.pl 23.12.02, 15:43
        ?????????
        • Gość: gosć Re: Suplement IP: *.izet.pl 27.12.02, 08:17
          !!!!!!!!!!!!!!!!
    • vladip takie sobie moje przemyslenia 27.12.02, 12:54
      Doktryner jest dużo bliżej rzeczywistości niż oportunista
      To właśnie doktryner trzymający się twardo zarówno swoich zasad jak i
      respektujący reguły rządzące tym światem może mieć jakikolwiek wpływ na jego
      zmianę, problemem na stanowiskach kierowniczych nie są doktrynerzy, którzy
      bardzo często są właśnie świetnie wykształconymi w swojej dziedzinie fachowcami
      potrafią nie tylko przetrwać w otaczającej ich rzeczywistości, ale również
      osiągnąć sukces. To właśnie oportuniści, nietrzymający się zasad, bujający w
      obłokach, którzy nawet, jeżeli wydaje się im, że dostrzegli sedno problemu to
      zwykle, patrząc z boku, widzi się jak jedynie ślizgają się jego powierzchni
      niezdolni zagłębić się w jego istotę, stanowią problem w przypadku obsadzania
      kluczowych stanowisk. Po prostu nie znając ani sedna problemu ani mechanizmów
      rządzących środowiskiem, w którym musza działać nie są zdolni do wyznaczenia
      długofalowej strategii, a mogą jedynie podejmować działania doraźne.

      Takie jest moje zdanie na temat poprzedniego wątku.. teraz słówko o Gadamerze
      W dzisiejszych czasach trudno o autorytety, moim autorytetem na pewno nie
      zostanie ktoś, kto z mojego punktu widzenia nie reprezentuje nawet nauki (w
      znaczeniu science) po prostu filozofia od dobrych dwóch - trzech stuleci nie ma
      już realnego wpływu na postrzeganie rzeczywistości i mimo niewątpliwego wkładu
      historycznego stopniowo, wraz z rozwojem i usamodzielnianiem się kolejnych nauk
      ścisłych przechodzi na stronę typowych nauk humanistycznych, czyli świata w
      którym „wyjątek potwierdza regułę” a twierdzeń nie trzeba udowadniać a
      wystarczy je zapisać używając, odpowiedniej ilości wyszukanego słownictwa.
      Tak więc tezy które tu przedstawiłeś nie powalają mnie na kolana, a już
      zupełnie się z nimi nie zgadzam, choć przyznać muszę że są nawet dość ciekawe
      (w znaczeniu poznawczym).
      • Gość: amentalodz Ciekawe IP: *.izet.pl 30.12.02, 10:52
        vladip napisał:

        > Doktryner jest dużo bliżej rzeczywistości niż oportunista
        > To właśnie doktryner trzymający się twardo zarówno swoich zasad jak i
        > respektujący reguły rządzące tym światem może mieć jakikolwiek wpływ na jego
        > zmianę, problemem na stanowiskach kierowniczych nie są doktrynerzy, którzy
        > bardzo często są właśnie świetnie wykształconymi w swojej dziedzinie
        fachowcami
        >
        > potrafią nie tylko przetrwać w otaczającej ich rzeczywistości, ale również
        > osiągnąć sukces.
        No właśnie, czy doktrynerzy to rzeczywiście postaci zdolne do ponoszenia ryzyka
        ekonomicznego i w pełni odpowiedzialne?. Uważam, że nie bardzo. Spójrz, np. na
        fakty mające miejsce w życiu, choćby rodzimego społeczeństwa. Skoro, tylko
        doktrynerzy - czyli osoby świetnie wykształcone w swojej dziedzinie- potrafią
        osiągać sukcesy i przetrwać, to dlaczego, tak mało ludzi z wyższym
        wykształceniem ekonomicznym(a i politechnicznym również) prowadzi własne
        interesy-czyli owoc umiejętności ponoszenia ryzyka i odpowiedzialności-na
        początku_ głownie za siebie? Obecnie, to Oni, ze względu właśnie na fachowość,
        którą wynoszą z uczelni są grupą, wydawało by się,najbardziej predystynowaną do
        bycia pracodawcą(pomijam w tym momencie drogie kredyty...itp..)Oczywiście ludzi
        z wykształceniem ekonomicznym jest coraz więcej i trudno od nich wymagać, żeby
        każdy z nich był "właścicielem" czy "prezesem".Jednak w tłumie fachowców, o
        których piszesz, ludzie posiadający własne interesy, to jedynie błąd
        statystyczny.
        Patrząc od Polski dalej na zachód. Wystarczy porównać w sumie doktrynerskie
        gospodarki europejskie z liberalną i chyba rzeczywiście najbardziej
        demokratyczną - gospodarką USA.

        To właśnie oportuniści, nietrzymający się zasad, bujający w
        > obłokach, którzy nawet, jeżeli wydaje się im, że dostrzegli sedno problemu to
        > zwykle, patrząc z boku, widzi się jak jedynie ślizgają się jego powierzchni
        > niezdolni zagłębić się w jego istotę, stanowią problem w przypadku obsadzania
        > kluczowych stanowisk. Po prostu nie znając ani sedna problemu ani mechanizmów
        > rządzących środowiskiem, w którym musza działać nie są zdolni do wyznaczenia
        > długofalowej strategii, a mogą jedynie podejmować działania doraźne.

        No cóż-oportuniści. W kontekście tego co wyżej napisałeś dobrym kontrobrazem
        może być takie stwierdzenie: żeby poznać dobrze dane państwo można w nim
        mieszkać przez pięć dni albo przez całe życie. W tym sensie też jest to
        jakieś "slizganie się po powierzchni", ale czy trzeba wejść w każde g..,zeby
        zorinetować się lub poznać, że śmierdzi. Wydaje mi się, że oportuniści właśnie
        są często pracodawcami.Doktrynerzy jedynie biznesy oportunistów administrują.
        >
        > Takie jest moje zdanie na temat poprzedniego wątku.. teraz słówko o Gadamerze
        > W dzisiejszych czasach trudno o autorytety, moim autorytetem na pewno nie
        > zostanie ktoś, kto z mojego punktu widzenia nie reprezentuje nawet nauki (w
        > znaczeniu science) po prostu filozofia od dobrych dwóch - trzech stuleci nie
        ma
        >
        > już realnego wpływu na postrzeganie rzeczywistości i mimo niewątpliwego
        wkładu
        > historycznego stopniowo, wraz z rozwojem i usamodzielnianiem się kolejnych
        nauk
        >
        > ścisłych przechodzi na stronę typowych nauk humanistycznych, czyli świata w
        > którym „wyjątek potwierdza regułę” a twierdzeń nie trzeba udowadnia
        > ć a
        > wystarczy je zapisać używając, odpowiedniej ilości wyszukanego słownictwa.

        Od lat trwają próby rzeczywiście, unaukowienia, często w sposób ścisły
        filozofii. Na szczęście nikomu jeszcze nie udało zdefiniować się filozofii.
        Mnie podoba się jej opis taki: filozofia nie jest sztuką, ale ma dużo z nią
        wspólnego.

        > Tak więc tezy które tu przedstawiłeś nie powalają mnie na kolana, a już
        > zupełnie się z nimi nie zgadzam, choć przyznać muszę że są nawet dość ciekawe
        > (w znaczeniu poznawczym).
        Moim zamiarem nie było powalanie na kolana kogokolwiek.Sam Gadamer popełnił tą
        myśl blisko 40 lat temu. Można powiedzieć, że ze względu na moment jej
        powstania ma już jakąś wartość historyczną,ale w moim odczuciu jest na tyle
        mądra, że może stać się myślą uniwersalną.

        Dzięki za Twoje przemyślenia na ten temat.To pierwszy merytoryczny głos na tym
        wątku.
        Forumowiczom karierowiczom polecam wątki od "aaaaaaaaaa"
        >
    • aric Ja na prawdę jestem opóźniony w rozwoju... 27.12.02, 14:22
      Bo znów ni w ząb nie wiem o czym jest ta dyskusja. Dlaczego ludzie zaśmiecają
      sobie umysły takimi pierdołami. Cholera, nawet nie wiem kto to jest Gadamer.:(
      A może to lepiej.
      Jak na mój gust, w kółko czytałem, zarówno tu i na wątku wcześniejszym, to samo
      i ciągle nie wiem na czym polega ta dyskusja i jaki jest jej cel. Bo to, że
      każdy chce byc mądry to już zauważyłem. Ok, ja dla równowagi będe głupi. A co
      mi tam, i tak bredzę, bo mam gorączkę.:)
      • robin_fiut Re: Ja na prawdę jestem opóźniony w rozwoju... 30.12.02, 14:14
        Gadamer to rodzaj żółtego sera, z innych podobnych jest jeszcze radamer.

        W cieniu sufitów,
        W blasku przewodów,
        W gorących myślach,
        W krokach obchodów,
        Rodzą się szajby małe i biedne,
        Karmię się nimi i karmić się będę.

        Pewnie, że dyskusja jest bez sensu, tak jak większość (albo wszystkie)na tym
        forum.
        • Gość: Dos Mollendos DEFINICJA GADAMERA IP: 212.191.74.* 30.12.02, 14:31
          Definicja Gadamera:
          Filozof który gadał, a żył 100coś lat. Ponieważ wypowiedział bardzo wiele, żeby
          mu się nie porąbało zaczął przywiązywać bardzo ścisłe znaczenie do każdego
          wypowiadanego słowa, bo każde może być użyte przeciwko niemu, miał papugę brata
          adwokata i mamę, która była gadameratliwa, że ho-ho i stąd się wzięły po blisko
          stu latach obniżki w TPSA która też w końcu umrze, co mnie niewypowiedzianie(!)
          w sumie obojętnem jezd. Zostawił postgadamerzystów, którzy robią posty na ten
          temat, używając dużej ilości wyrazów. A ja też się umiem wyrażać, bo mnie
          chłopacy uczyli...
          • Gość: de Kotlet Mielony Chyba Lec... IP: *.piekny.i.mlody.z.fenix.katowice.pl 30.12.02, 21:11
            Na cześć załozyciela wątku...

            "Trudno doczytać się własnego analfabetyzmu"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka