Gość: ochman
IP: 194.203.162.*
18.10.01, 13:47
U mnie odbywa sie to tak - w czwartek rano wynosze przed dom butelki, papier, plastik i metal w
zgrabnej zielonej skrzynce. Kilkanascie minut pozniej przyjezdza ciezarowka, skrzynka zostaje
zabrana, odpadki trafiaja do odpowiednich otworow z boku ciezarowki, i nastepnie odlozona na
miejsce. To wszystko za drobna miesieczna oplata.
Powiem szczerze, iz gdyby nie to, to pomimo calej mojej troski o stan naszej planety chyba nie
chcialoby mi sie bawic w sortowanie odpadkow...
Jak to wyglada u Was? Czy podobny system daloby sie wprowadzic w Lodzi, albo
przynajmniej w niektorych jej dzielnicach?