Dodaj do ulubionych

Komplementy.

27.12.02, 21:33
Wiadomo- każdy lubi ich słuchać. ;) Ale tak z ręką na sercu: jak często sami
prawimy komplementy? (nie mam na myśli wymuszonych miłych słówek, tylko
szczere wyrazy podziwu). No i więc właśnie: komu mówimy komplementy? Z jakiej
okazji? I w jakich słowach?
Obserwuj wątek
    • hubar Re: Komplementy. 27.12.02, 21:42
      ixtlilto napisała:
      > jak często sami prawimy komplementy?
      --Nie wymuszone, wiec wtedy kiedy mam ochotę. Jak często? Warto wiec często,
      ale nie cały czas, co by były oryginalne i się nie nudziły. Zasłodzić mozna.

      > komu mówimy komplementy?
      --Jak to komu? Komuś na kim zależy nam (mnie).

      > Z jakiej okazji? I w jakich słowach?
      --Z jakiej? Nie wiem, poprostu. Kiedy widzę i mam ochotę sprawić przyjemność.
    • med_max Re: Komplementy. 27.12.02, 21:51
      Kochana kobieta odmienia sie tylko przez dwa przypadki. Kogo czego nie ma, o
      kim, o czym mówię Moja samotność zaczyna sie o dwa kroki
      od ciebie...mówiła Annie Girardoux.Grek Zorba mówił o kobietach: "Szefie!
      Kobieta jest jak paw. Pozbawiłbyś Szefie pawia piór...no pozbawiłbyś?".
      A zatem nie pozbawiajmy kobiet pięknych ciałem i duchem(!!!) upierzenia i
      słódźmy
      werbalnie:
      - Ależ dziewczyna! Opisywanie jej, to jak taniec, bez muzyki...
      " ...włosy pachnące jak zioła na słonecznym wyrębie, w czasie skwarnej
      posuchy."
      "...oczy wrażliwe i niespokojne. Miała oczy skrzywdzonego psa".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka