Jakie imiona zaproponowałybyście rodzicom dziecka urodzonego w 2025, którzy chcieliby żeby imię ich pociechy
wyprzedziło trendy imiennicze? To znaczy - niekoniecznie było na czasie kiedy owo dziecko będzie w wieku przedszkolnym czy szkolnym, ale za to okazało się imienniczym hitem gdy dorośnie? Innymi słowy,
jakie imiona (żeńskie i męskie) obstawiacie w top 10 za 25 lat, w 2050 roku? Żeby to lepiej zilustrować: Jestem dzieckiem lat 80. i kiedy chodziłam do szkoły w latach 90. nie znałam żadnych rówieśniczek o imionach Zosia, Basia, Klara czy nawet Zuzia, ale podejrzewam, że w tamtych czasach ich imiona nie cieszyłyby się szczególnym powodzeniem, bo dziewczynki wówczas chciały być Klaudiami, Kamilami, Paulinami, Wiolettami czy Żanetami. Ale już kiedy takie Zofie czy Wiktorie z lat 80. dorosły ich imiona nagle okazały się stylowe i modne i zbierały same komplementy. Jak w takim razie należałoby nazwać dziecko urodzone w 2025 roku by osiągnąć podobny efekt w 2050? Czy już teraz należałoby zacząć
wracać do imion millenialsów typu Kasia, Monika, Patrycja, Michał, Tomek, czy jeszcze na to za wcześnie i obecne małe Lilki i Antki będą wolały inaczej nazywać swoje potomstwo za ćwierć wieku? Jeśli tak, to jak? Zapraszam do dyskusji i wróżenia z imienniczych fusów.