Dodaj do ulubionych

Poczujmy się bezpiecznie w Łodzi

04.05.06, 06:56
pusta pisanina, ta 'mape' robicie n-ty raz. po poprzednich jakos nie bylo
poprawy (wrecz przeciwnie)...
Obserwuj wątek
    • alexandroski Ta mapa to szalony pomysl 04.05.06, 07:30
      Takie mapy sluza tylko podwyzszeniu stanu paniki.
      I jeszcze jakby miala byc tworzona przez ludnosc, to nie ma
      zadnej wartosci poza psychologiczna.

      Miejsca zaznaczone sa omijane i oddane na zawsze przestepcom.
      Trzeba wspolpracy spoleczenstwa z policja a nie tworzenia
      nowych lekow.

      Oczywiscie spoleczenstwo tez jest odpowiedzialne za stan bezpieczenstwa,
      powinno naciskac policje, zglaszac najdrobniejsze przestepstwa, wymagac
      dzialan i krytykowac policje.

      Etykietowanie miejsc jako niebezpiecznych nie sluzy niczemu.
      Lepsza bylaby strona ulatwiajaca zgloszenie drobnego przestepstwa i
      pokazujaca czy policja cos z tym robi.
      Ludzie mysla ze nie warto zglaszac nic na policje, bo traci sie czas i
      nic sie nie wskora, zmiana tego myslenia jest pierwszym krokiem
      walki z przestepczoscia.
      • Gość: Michał alexandroski zgadzam sie z tobą ALE.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 15:21
        Mieszkam jak prawie każdy w blokowisku a konkretnie na Chojnach wlasciwie jak
        jest ciepło to każdego dnia pod blokami przesiaduje grupa od 5-15 osób. Drą sie
        pija jak to banda baranów która ma wszystko i wszsytkich w du..ie. W ciagu dnia
        da sie jeszcze wytrzymac ale wieczorem gdy już sie ściemni i poczują się
        bardziej anonimowi to już nie mają żadnych hamulców i tak potrafia do 24 lub
        dłużej. Co jakiś czas dzwonie na policje ta przyjeżdża barany znikają w
        ciemnościach a na drugi dzień jak bumerang wracają na swoje stałe pozycje. I
        tak jest od dwóch lat. I albo przyzwyczaję się do nich co jest raczej nie
        możliwe albo co dzień wieczorem już rutynowo powinien wieczorem pojawiać się
        patrol który skutecznie by ich zniechęcił do przesiadywania pod oknami bloku.
        Na patrol nie liczę bo już sama logika powinna nakazać Policji zrobić
        zestawienie gdzie najczyściej interweniują na prośbę mieszkańców blokowisk i
        pojawiać się tam wieczorami.
        No cóż ale za to będzie mapa i faktycznie będzie można wyeliminować zagrożenie
        przez ominięcie go ;)
        Jedna sprawa jeszcze do kogoś z policji kto wysyła patrole na osiedla bo i są
        takie momenty że osiedle jest patrolowane tak z pięć razy w roku niech może z
        dwa patrole pochodzą trochę dłużej niż do 17.
        • Gość: Jaksa Re: alexandroski zgadzam sie z tobą ALE.... IP: *.toya.net.pl 06.05.06, 16:22
          Sposób na baranów spod bloków jest prosty. Praktycznie każdy z tych jełopów
          trzyma zawsze w garści obowiązkowe piwo lub inny równie wysublimowany alkohol.
          Wystarczy żeby takiemu patrolowi policji udało sie podjechać pod grupke zanim
          ci uciekną (fakt dla naszej policji zadanie niezwykle trudne) ale jak się uda
          mozna każdemu z baranów wypisać mandat karny za spożycie lub usiłowanie
          spożycia alkoholu - wystarczy juz trzymanie otwartej butelki z piwem. W innych
          dużo mniejszych i teoretycznie bardziej prowincjonalnych miastach działa to bez
          zarzutu (przetestowane prawie na własnej skórze ;). Taki mandat może byc nawet
          na 500PLN tak więc dla barana moze to być niezła nauczka tym bardziej gdy do
          rodziców zaczną przychodzic jakieś wezwania do zapłaty ze skarbówki. Może
          będzie to też bodziec do zainteresowania się co pociecha porabia wieczorami...
          Apropo Chojen: w jednym miejscu na osiedlu policjanci są zawsze: pod
          MacDonaldem gdy wcinają hamburgery w swoich autach czekając spokojnie na
          fajrant:-)
    • Gość: darek Nie ma policji są łobuzy IP: *.toya.net.pl 04.05.06, 07:36
      Nie ma policji to w tym miejscu są łobuzy.Jak w przyrodzie.Jeżeli jasnie
      państwo musi się rozsiadać w furach zamiast patrolować to efekty sa jakie
      są.Kto widział piesze patrole np. na Piotrkowskiej?O SM specjalnie nie
      wspominam bo nie ma o czym.
      • Gość: predator Re: Nie ma policji są łobuzy IP: *.toya.net.pl 06.05.06, 01:58
        a czy mógłbyś wspomnieć o SM bo wydaje mi się że jest o czym.Co sądzicie o
        pracy SM podczas wieczorów i nocy na ul.Piotrkowskiej
    • Gość: gm Re: Poczujmy się bezpiecznie w Łodzi IP: *.zdnet.com.pl 04.05.06, 08:16
      Myślę ,że recepta na spokuj w miescie jest widoczność policji. Niech chodza w
      odblaskowych kamizelkach i jakąś grupke wylegitymuja ( byle bez agresji) .
      Powinni być widoczni i to wszędzie - taże na obrzezach miasta.
    • Gość: Gość Re: Poczujmy się bezpiecznie w Łodzi IP: *.uml.lodz.pl 04.05.06, 08:17
      Zacznijmy od podstawowej zmiany: ludzie z wyrokiem lub tacy, wobec których
      toczy się postepowanie sądowe, nie powinny mieć prawa startowania w wyborach.
      Najwpierw niech się oczyszczą z wszelkich zarzutów. Ale to jest u nas nierealne.
    • Gość: anna Re: Poczujmy się bezpiecznie w Łodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 08:41
      tak to prawda, że dziennikarze piszą o tym a to niczego nie zmienia, bo policja
      doskonale zna miejsca gdzie powinna częściej robić patrole, ale z wiadomych
      powodów tego nie robi, a pisanie aby społeczeństwo bardziej się angażowało w
      pracę z policją to też nic nie pomoże, z obserwacji wiemy że jeśli dzwoni się
      na policję z prośbą o interwencję (np. co noc pijani chuligani zakłócają w tym
      samym miejscu spokój, lub jest dużo sklepów monopolowych i piją pod sklepami)to
      policja pojawia się wtedy (przeważnie po 45 - 60 min) kiedy łobuzom się znudzi
      lub są już śpiący (czasem do 2 w nocy!!!)
    • moja_kota1 Re: Poczujmy się bezpiecznie w Łodzi 04.05.06, 09:26
      Ta mapa to potrzebna policji aby wiedziała które aktualnie ulice
      omijać.Propaganda przed wyborami samorządowymi wg znanego schematu...Obywatelu
      z nami będziesz bezpieczny.
    • avatary wyświechtany slogan - pozoranctwo nie pomoże 04.05.06, 09:53
      jesli na interwencje policji na Gdańskiej czy Legionów, nocą czy w święto,
      zatem przy kompletnie pustych ulicach,czeka sie minimum 20 minut... to po co
      cokolwiek zgłaszać ? takie bandyckie ataki, czy nocne awantury cechują sie
      szybkoscią - pięć, max dziesiec minut i brak sprawców. a kiedy ich już nie ma
      to... wtedy pojawiają sie "stróże", w takim stylu sie nic nie uda...to
      taka "szkoła pozorów"
      chcecie poprawy bezpieczeństwa, a nie "popijarować" jedynie na konto wyborów,
      to skończcie z tymi infantylizmami.
      • Gość: ania próbujemy, ale jesteśmy sami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 10:23
        W marcu sąsiad (20 l.) groził mojej rodzinie, był pijany. Oczywiście
        zgłosiliśmy to na policje, spędziliśmy tam upojne 2godziny. Koleś posiedzial
        niecałe 24 godziny w areszcie i jak wytrzeźwiał to go wypuścili, następnego
        dnia znowu pił z kumplami w naszej kaltce, też zadzwoniliśmy.
        Mieszkamy na Zamenhofa przy Żeromskiego, czyli koło 2 komend, niewiele to
        znaczy, na interwencje czekamy ok 40 min. Dzielnicowego znamy tylko przez
        telefon, bo wielokrotnie dzwoniliśmy do niego, ale on niepofatygował się do
        nas, do naszej kamienicy. Sąsiad czeka teraz na sprawe, ale policja niewiele
        obiecuje i radzi żeby się stąd wyprowdzić.
        Chłopaki prawie co noc urządzają sobie imprezki na ulicy, ale ani policja ani
        inni lokatorzy na to nie reagują. Ja jednak będe dzwonić za każdym razem jak
        będzie taka potrzeba. Szkoda że ludzie są tak leniwi i niedoinformowani. a
        policjanci "tak zajęci". Jedyne co faktycznie moge zrobić dla mojej rodziny to
        poszukać innego mieszkania, tylko czy tam gdzie się wyprowadze napewno będzie
        spokój??
        • zasina Re: próbujemy, ale jesteśmy sami 04.05.06, 12:27
          proszę tylko o więcej patroli na Kozinach - to jest na prawdę potrzebne - policja musi być widoczna!
        • zasina Re: próbujemy, ale jesteśmy sami 04.05.06, 12:27
          proszę tylko o więcej patroli na Kozinach - to jest na prawdę potrzebne - policja musi być widoczna!
    • Gość: tomga propozycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 12:46
      zrobmy sobie jaja i wybierzmy jako najniebezpieczniejsze miejsce np okolice
      komendy na Retkini albo okolice jakiejs innej komendy... moze wtedy policjele
      beda sie pojawiac w naprawde niebezpiecznych dzielnicach a omijac te
      "wybrane"........
    • Gość: Mazi Re: Poczujmy się bezpiecznie w Łodzi IP: *.toya.net.pl 04.05.06, 13:11
      Odgrzewane kartofle... W "Dzień Dobry" jako pierwsi pisaliśmy o tym, tworząc
      mapy niebezpiecznych miejsc w Łodzi. GW znowu wybrała taktykę "ctrl+C,
      ctrl+V"...Gratuluję pomysłu...
      A może Wasz SuperNadRedaktor Wesołowski wykazałby się jakimś pomysłem? Niech
      wreszcie udowodni, że Agora SA nie płaci mu za "bycie", tylko za pracę...
    • Gość: JAM Re: Poczujmy się bezpiecznie w Łodzi IP: *.p.lodz.pl 04.05.06, 14:29
      co tam strzępić język , zajrzyjcie na naszą łódzką stronę rowerową i
      poczytajcie...
      cyklomaniak.pl/index.php?option=caly_news&id=150
    • commonbe Kpina 04.05.06, 14:53
      Ja codziennie idąc na zajęcia spotykam szanownych panów policjantów na stacji
      benzynowej niedaleko mojego bloku pijących kawkę. Tymczasem od około roku
      średnio raz w tygodniu spotykam w tramwajach jadących ulicą Zachodnią znanych
      już mi doskonale z widzenia kieszonkowców. No, ale co tam panom policjantom do
      tego. Kawka jest przecież ważniejsza. Nie mówię już nawet o nadal nie
      działającym monitoringu przy pasażu Rubinsteina... Bajzel mamy moi drodzy
      jakiego świat nie widział.
      • Gość: chudy Re: Kpina IP: *.mm.com.pl / *.pienista.net 04.05.06, 16:06
        i co robisz jak widzisz kieszonkowców - wysiadasz i czekasz na następny ?
    • Gość: beny Łyse świnie na Piotrkowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 17:00
      trzeba jeszcze je posprzątać i nie pozwolić im jeździć samochodami po
      zamkniętej części Piotrkowskiej tylko że "stróże prawa" boją się nawet spojrzeć
      w te świńskie oczka

      ps: ja też się boję, ale jestem trzy razy mniejszy od każdego z nich i nie mam
      ambicji być policjantem czy strażakiem, mogę być partyzantem ale monitoring na
      pietrynie mi przeszkadza
    • Gość: policjant Re: Poczujmy się bezpiecznie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 17:10
      nic nie da wskazywanie miejsc niebiezpiecznych. Policji nie ma i nie będzie w
      tych miejscach w wystarczającej ilości dla osób postronnych. Policji jest coraz
      mniej czego efektem jest przesunięcie Policjantów z ulicy do innych zadań-patrz
      KMP lub KWP( tam to dopiero jest sporo pracy). A dzielnicowi czy patrolówki są
      ale tam gdzie ich przełożeni wysyłają najczęściej do zabezpieczania
      bezsensownych imprez typu festiwal pisenki bogobojnej lub cały garniozon
      łódzkiej policji ( tej z ulicy) na zabezpieczeniach meczy typy Polska-Litwa
      itp.... Jak chcecie więcej policji to potrzebna jest gruntowna zmiana struktur
      KMP i KWP oraz kadry kierowniczej. to moje zdanie...
      • njap Re: Poczujmy się bezpiecznie w Łodzi 23.05.06, 23:43
        Niestaty - to prawda, że Policjantów jest za mało. Pozorują tylko, że jest ich
        więcej: Jedzie suka wypełniona mundurowymi, wypuszcza na jednym końcu osiedla,
        żeby się przeszli i "dali zauważyć" - często chodnikiem czwórkami szli, a suka
        sunęła obok...
        Ale to śmieszne jest, bo po pół godzinie spaceru jadą dać teatr na inne osiedle.
        Poza tym wydaje mi się, że mają stały grafik. Jak ktoś kradnie auta lub
        lusterka, to najpierw uczy się takich grafików, a potem w nie wpasowuje z mokrą
        robotą. I nawet jak 5 razy dziennie będą spacerowali za nasze pieniądze, nic to
        nie da raczej.

        Zostaje tylko
        1. poznać ludzi, których mijamy co dzień, bo są naszymi sąsiadami, ale nie znamy
        ich nawet z imienia,
        2. umówić się na wzajemne wścibstwo czyli sąsiedzkie baczenie, albo parkany
        druty kolczaste i kamery...
    • commonbe Re: Poczujmy się bezpiecznie w Łodzi 04.05.06, 17:17
      Gość portalu: chudy napisał(a):

      > i co robisz jak widzisz kieszonkowców - wysiadasz i czekasz na następny ?

      Nie wysiadam tylko jadę dalej. Jeśli chodzi Ci o to, że nie reaguję to prawda
      jest taka, że mimo iż powiniennem może coś zrobić to bardzo lubię swoje zęby.
      Jeśli widzisz człowieka z wytatuowanym karkiem, i kilkoma bliznami na czasce po
      nożu to zapewniam Cię, że nie tak łatwo jest zrobić z siebie bohatera. Poza tym
      jeśli takich typów jest czterech, a ty tą linią jeździsz każdego dnia.
      • Gość: chudy Re: Poczujmy się bezpiecznie w Łodzi IP: *.mm.com.pl / *.pienista.net 05.05.06, 07:56
        commonbe napisał:

        > Jeśli widzisz człowieka z wytatuowanym karkiem, i kilkoma bliznami na czasce
        po
        >
        > nożu
        Sęk w tym, że wiem jak oni wyglądają i nijak się ma Twój rysopis do
        rzeczywistego. Moja rada - jeśli chce się coś krytykować i to w taki sposób jak
        Ty to robisz to najpierw poznaj zagadnienie tego problemu a będziesz miał
        wiedzę i świadomość tego co piszesz.
        • profes79 Re: Poczujmy się bezpiecznie w Łodzi 13.05.06, 22:07
          Owszem, ale problem w tym, że co z tego, że ktoś ich zna? Co z tego że nie są to
          "karki"? W zęby można tak czy owak zarobić. Kilkakrotnie znajoma z Bałut
          półgłosem ostrzegała: "uważaj, ci co właśnie wsiadfają to doliniarze". POlicja
          jednak musi mieć dowód. Sam fakt przejechania się takiego patrolu na pewno
          zniechęciłby złodziei, zwłaszcza, gdyby miało to miejsce regularnie.
    • Gość: mapa Zapamiętaj ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 18:48
      Gdy urzędnik samorządowy poczuje się urażony przez mieszkańca , który
      współfinansuje jego etat, naśle policję , a ta natychmiast , bez względu na
      porę dnia będzie inwigilować obywatela.
      Jak ktoś tego nie doświadczył, to wszystko przed nim......
    • Gość: artur Zgłaszam niebezpieczne miejsca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 12:28
      Klub Dekompresja i okolice (Norwida, Wygodna, Wileńska).
    • redakcja.lodz Niebezpiecznie w parku Śledzia 12.05.06, 17:49
      Dostajemy sygnały, że szczególnie niebezpiecznym miejscem w Łodzi jest park
      Staromiejski, czyli popularny park Śledzia. Dochodzi tam często do rozbojów i
      pobić, ale - jak twierdzą policjanci - rzadko są zgłaszane. Osoby, które w tym
      miejscu padły ofiarą bandytów, prosimy o wpisanie się na nasze forum. Chcemy
      razem z policją powalczyć o to, żeby było tam bezpieczniej
      Redakcja
      • Gość: Hlz Re: Niebezpiecznie w parku Śledzia IP: 212.191.69.* 23.05.06, 11:28
        Ale nad czym się tu zastanawiać? Trzeba więcej policjantów patrolujących ulice,
        czy to pieszo, czy samochodami. Sam widok gliniarza odstrasza wielu nieciekawych
        typków. Szkoda, że w naszym mieście inwestuje się w zupełnie niepotrzebną Straż
        Miejską, zamiast w to miejsce dołożyć z 200 nowych policjantów. Patrolować
        przede wszystkim okolice szkół od gimnazjów do wyższych uczelni - to tam jest
        najwięcej potencjalnych ofiar i to tam czai się najwięcej typków szukających
        okazję do dziesiony.

        Jak wiele osób słusznie zauważa - szybkość działania! Jak to możliwe, że brygady
        interwencyjne ochrony, mimo, że nie jadą na sygnale, są po 3 minutach, a policja
        po 30?

        Do tego przydałyby się także patrole policjantów po cywilnemu, np. w tramwajach
        czy niebezpiecznych okolicach, gdzie info o pojawieniu radiowozu czy patrolu
        pieszego rozchodzi się szybciej niż dźwięk. Do tego koniecznie patrolować
        okolice wszystkich nocnych klubów w mieście, to tam najczęściej dochodzi do
        różnych ekscesów.
        • Gość: soulmate83 Re: Niebezpiecznie w parku Śledzia IP: 213.77.15.* 26.05.06, 12:48
          Z tą reakcją Policji to różnie bywa. Raz czekałem 45 min. po wezwaniu
          radiowozu. W miedzyczasie przejechały az 4 radiowozy obok ale nikt nie
          zatrzymał się.
          Na obrone Policji dodam jednak to, iż mieszkam na Piotrkowskiej (punkt przy
          lubianej dyskotece) i dokładnie po godz.3 w nocy na ulicy dzieją się niekiedy
          makabryczne rzeczy, które nie raz obserwowałem przez okno - we wszystkich
          wypadkach reakcja Policji była natychmiastowa a sposób działania i zatrzymania
          stawiających opór był profesjonalny.
          Nie zawsze jest tak, że Policja nie działa.
          Zgadzam się jednak z przedmówcą, że rewelacyjnym pomysłem jest zainwestowanie
          pieniędzy i stworzenie nowych miejsc pracy w Policji.
          To by było na tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka