Dodaj do ulubionych

MACANIE zabronione

02.01.03, 20:04
"Koniec z „macaniem” w sklepie spożywczym. Zgodnie z rozporządzeniem ministra
zdrowia od początku roku pieczywo można dotykać, ale dopiero po dokonaniu
zakupu. Nowy przepis narobił wiele zamieszania, tak u sprzedających, jak i u
zdezorientowanych amatorów świeżych bułeczek."
więcej-> wiadomosci.tvp.pl/wiadomosci/1,2003010232728.strona

Macaliście? Jak oceniacie taki zakaz?
Obserwuj wątek
    • saper_ Re: MACANIE zabronione 02.01.03, 20:07
      Czyli wszystko zgodne ze starym handlowym przysłowiem: towar macany należy do
      macanta ;)
    • geograf Re: MACANIE zabronione 02.01.03, 20:37
      jeżeli macam pieczywo, kupując je w supermarkecie obok, to zawsze robię to przez foliówkę, w którą włożę zakupione pieczywo- to tak ze względów higienicznych...

      dam głowę, że po krótkim czasie będzie to martwy przepis...
      • hubar Re: MACANIE zabronione 02.01.03, 20:42
        geograf napisał:
        > jeżeli macam pieczywo, kupując je w supermarkecie obok, to zawsze robię to
        prze z foliówkę, w którą włożę zakupione pieczywo- to tak ze względów
        higienicznych.
        --To chyba jest już normalne zachowanie?


        > dam głowę, że po krótkim czasie będzie to martwy przepis...
        --Chyba, że wprowadzi się, że pieczywo podaje sprzedawca, w wydzielonych od
        reszty sklemu miejscach.
      • zdzicha Re: MACANIE zabronione 02.01.03, 23:23
        Tak, ale przed Toba tego chleba czy bułki dotykał menel, po nim babcia
        klozetowa, po niej chłoporobotnik, co przyszedł przed wieczorna zmianą, po nim
        gośc, co przed chwila dłubał w nosie, później spadło na posadzkę, ale jakiś pan
        kopnąl pod regał, a personel wrzucił z powrotem. Jakiś czas temu osobiście
        pofatygowałam się zwrócić uwagę jakiemuś wyrostkowi (podkreslam - zwrócic
        uwagę, nie opierdolic z góry na dół - chłopczyna był w wieku szkolnym i
        istniała szansa, ze cos do niego dotrze), że niekoniecznie słusznym jest
        zgniatanie kilku bułek w przypadku, gdy wybiera tylko jedną i już prawie moje
        morały miały przynieśc efekt, gdy przybiegła mamusia chłopczyka i zaczęła
        bulgotać, że śmiem zaczepiać jej synalka. Miałam ochotę wsadzić jej bagietkę w
        rozkłapaną paszczę.
    • adamco Re: MACANIE zabronione 02.01.03, 20:44
      Czas najwyzszy, ciekaw jestem kto chce jesc bulki lub
      chleb "wymacany" wczesniej przez kilka, kilkanascie osob
      (a wszyscy wiemy ze z higiena u nas roznie). Rozumiem
      obawy w piekarniach ze nie mozna chleba czy bulek od razu
      zapakowac w folie, ale od czego sa opakowania papierowe !!
    • jasam Re: MACANIE zabronione 02.01.03, 20:46
      Następnym posunięciem będzie zakaz patrzenia na kupowany towar przed zapłatą.
      Myślenie ma ogromną przysłość.
      pozdr.
      • Gość: Rudolf_R Re: MACANIE zabronione IP: *.toya.net.pl 03.01.03, 00:39
        Ten przepis jest smiechu wart, Jak zwykle robia z igły widły, Szkoda ze nie
        zabronili np wprowadzania dzieci do sklepu. Prosty przykład: Rodzice wchodza z
        pociecha do hipermarketu i w trosce o podeszwy (coby sie nie zuzywały) wkładaja
        pacholę do wózka, gania toto bóg wie gdzie a potem stawia nogi w wózku gdzie
        nastepny klient, a nawet rodzice wkładaja np pieczywo, Fakt ze truja sami
        siebie, ale tez nastepnych kupujacych
        Wniosek, pora na jednorazowe koszyki. Zostal dosc dawno wprowadzony przepis o
        mysiu koszyków, W hipermarketach miały byc wprowadzone specjalne urzadzenia,
        nawet jesli sie akie znalazły to koszyki myte sa wtedy gdy juz lepia sie od
        brudu, A oni sie przejmuja macaniem chleba!!!!!!!!!! Ludzie to chore
    • Gość: Maruda Po co macać?! IP: *.widzew.net / *.tvsat364.lodz.pl 02.01.03, 21:02
      Nigdy nie miałem tego w zwyczaju, bo mam wrażenie, że od pewnego czasu mozna liczyć na to, że pieczywo będzie świeże, a nie z "czterdziestoośmiogodzinnym okresem ważności, kończącym się za dwie godziny" ;) Ja nie wiem... jak idę do sklepu po pieczywo, to wtedy kiedy wiem, że jest ono świeże <rano, lub około południa> i wszystko mi jedno czy wezmę chleb bardziej z prawej czy bardziej z lewej. Wszystkie są dla mnie jednakowe. A jak ktoś nie chce kupić czerstwego pieczywa niech idzie do piekarni. PRECZ Z MACANIEM!!!
      • jasam Re: Po co macać?! 02.01.03, 21:19
        Ale jeżeli np. dzis dostałbyś świeżutkie bułeczki z dostawy sylwestrowej -
        chyba chciałbys je reklamować.
        I wówczas zgodnie z (nowymi) przepisami sprzedawca ma dowolny czas na
        załatwienie niezgodności z umową zakupu.
        A pojęcie "świeżości" też nie jest zbyt precyzyjne.
        Czyli jadłbyś dziś czerstwe bułki.
        To taki wtręt. Wracjąc do przepisu:
        Poprawić higienę sprzedaży pieczywa - tak !!!
        Ale jak zakazać dotykania pieczywa w sklepie samoobsługowym - wyobrażasz to
        sobie !!!! Bo przecież w sklepach z obsługą pieczywo dotyka sie po decyzji
        zakupu, czyli przepis ma dotyczyć tylko miejsc, gdzie nierealne jest jego
        przestrzeganie. I znów wyrabiamy nawyk lekceważenia przepisów.
        pozdr.
        • hubar Re: Po co macać?! 02.01.03, 23:22
          Zgadzam się z Tobą, ale moze będzie wprowadzone jakieś oddzielone segmenty,
          gdzie podawać będzie obsługa (tak jak teraz jest z mięsem i serami)?
          • jasam Re: Po co macać?! 03.01.03, 00:52
            hubar napisał:

            > (tak jak teraz jest z mięsem i serami)?
            Ale i tu chyba nie do końca jest ok.
            Powinny być oddzielne wagi do miesa, drobiu, wędlin - czy wszędzie tak jest ?
            Serów nie mozna (!!!) ważyć na wadze do mięsa czy drobiu - Czy tak jest w
            rzeczywistości ?
            Więc najczęściej robi się to na jednej (!!!) wadze na zapleczu, pakuje w folie,
            obkleja etykietką i w ten sposób nie potrzeba wydawać pieniędzy na kilka wag.

            A jeżeli powstanie kilkanaście "tematycznych" stoisk - to niektóre sklepy
            zatraca charakter samoobsługi. A i trzeba będzie zatrudnic więcej peronelu.
            Ciekawe, co mieli na mysli szykując ten przepis o niemacaniu.
            pozdr.
            • hubar Re: Po co macać?! 03.01.03, 01:02
              jasam napisał:
              > Ale i tu chyba nie do końca jest ok.
              > Powinny być oddzielne wagi do miesa, drobiu, wędlin - czy wszędzie tak jest ?
              > Serów nie mozna (!!!) ważyć na wadze do mięsa czy drobiu - Czy tak jest w
              > rzeczywistości ?
              > Więc najczęściej robi się to na jednej (!!!) wadze na zapleczu, pakuje w
              > folie, obkleja etykietką i w ten sposób nie potrzeba wydawać pieniędzy na
              > kilka wag.
              --Nie wiem czy aż tyle, ale w większości hipermarketów jest conajmniej kilka
              wag, a stoiska z nabiałem i miesami są oddzielone.

              > A jeżeli powstanie kilkanaście "tematycznych" stoisk - to niektóre sklepy
              > zatraca charakter samoobsługi. A i trzeba będzie zatrudnic więcej peronelu.
              > Ciekawe, co mieli na mysli szykując ten przepis o niemacaniu.
              --A z drugiej strony trzebabędzie zatrudnić kolejne osoby, to chyba nie jest
              źle?
              • jasam Re: Po co macać?! 03.01.03, 01:18
                hubar napisał:

                > ale w większości hipermarketów
                ....czy handel to tylko hipermarkety ?

                > --A z drugiej strony trzebabędzie zatrudnić kolejne osoby, to chyba nie jest
                > źle?

                Dla właściciela sklepu ? Np. Żabka, Biedronka, czy w łodzkiej sieci Andre.
                Co chwila dokładają im masę różnych obowiazków, sanepid i PIH z mandatami tylko
                czekają, itd, itd, Więc zatrudnienie dodatkowych osób ze względu na sprzedaz
                pieczywa z pewnością ich nie uraduje.
                Nie tak łatwo w Polsce prowadzic biznes przy takiej samowoli prawotwórczej jak
                u nas.
                Dzis właśnie czytałem o wyciąganiu podatków za .... ale to nowy temat.
                pozdr.
                A przepisy o macaniu nie powinny stanowić elementu likwidacji bezrobocia.
    • ixtlilto Re: MACANIE zabronione 02.01.03, 21:10
      Nie mam tego problemu, bo chleb kupuję prawie prosto z piekarni- jeszze ciepły,
      mam więc pewność, ze jest świeży. Co do macania, to jeśli już to robię to tylko
      przez torebkę do której chlebek zapakuję.
      Przy czym popieram pytanie adamco: nie lepiej w torby papierowe pakować?!?
      • hubar Re: MACANIE zabronione 04.01.03, 03:00
        ixtlilto napisała:
        > Przy czym popieram pytanie adamco: nie lepiej w torby papierowe pakować?!?
        --Pewnie, że lepiej bo chlebek się wtedy "nie poci"!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka