Dodaj do ulubionych

Co z fontannami dla Łodzi?

11.05.06, 21:04
Jak na razie to zamiast młodych par , w fontannie na Pl.Wolności obmywają
sobie twarze kloszardzi.
Obserwuj wątek
    • kasi5 fontanny 11.05.06, 21:05
      Jak na razie to zamiast młodych par , w fontannie na Pl.Wolności obmywają
      sobie twarze kloszardzi.
      • Gość: thome Re: fontanny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 22:04
        a może cos więcej na temat przebudowy placu dąbrowskiego?
    • kochanalodz Re: Co z fontannami dla Łodzi? 11.05.06, 22:05
      Dokładnie tak, zamiast par młodych leżą tam żule. A Kropiwnicki znowu swoje
      zbliżają sie wybory to nagle przypomina mu się o starych niespełnionych
      obietnicach. Poza tym jak narazie to troche żałosna liczba wyremontowanych
      fontann. No ale zbliżają się wybory........... . Pozdr.
    • Gość: bosman Re: Co z fontannami dla Łodzi? IP: *.interserwer.pl 12.05.06, 08:37
      Jak to? W Łodzi powstały setki fontann! Działają one przy przystankach
      autobusowych po deszczu, jak przejeżdża samochód.
    • Gość: Adam wyschły... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 08:50
      wyschły pomysły
    • Gość: edmund Nigdy Kropiwnicki nie dotrzymuje słowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 09:15
      Nigdy ale to nigdy
      • Gość: naoczny swiadek Re: Nigdy Kropiwnicki nie dotrzymuje słowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 12:21
        nieprawda. raz obiecal ze nie dotrzyma slowa i dotrzymal go nie dotrzymujac go.
    • Gość: Student Re: Co z fontannami dla Łodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 14:53
      Jesli inne fontanny które planuje sie zbudować w ramach programu "Fontanny dla
      Łodzi" bedą takie jak ta w parku Reymonta to aż żal sie zrobi... Ten "piękny"
      kwiat już po pół roku od wybudowania zardzewiał i teraz tylko straszy swoim
      widokiem zamiast cieszyć oko mieszkańców i turystów. Czy nie można by tej
      fontanny doprowadzić do prządku by rzeczywiście cieszyła? Mam obawy czy cały ten
      projekt budowy fontann nie bedzię taki "zardzewiały". Czy ktoś może się tym
      zając? Dla dobra nas wszystkich i dobrego wizerunku miasta!
      • Gość: jan Re: Co z fontannami dla Łodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 15:26
        mieszkam nie daleko i faktycznie ta fontanna zamiast nowej przypomina raczej
        pamiątkę po starym ustroju

        i na dodatek wykorzystał ktoś brak wody/zamarznietą wodę by go zapaskudzić sprayem

        <sic> ;/
        • zmudziaczek Re: Co z fontannami dla Łodzi? 12.05.06, 16:13
          to prawda. ta fontanna jest okropna, wstyd komukolwiek ją pokazać, czy nie
          lepiej ją zlikwidować? Niech miasto przestanie nas uszczęśliwiać na siłę.
          Proponuję natomiast wyremontować fontannę w parku Poniatowskiego, teraz jest w
          opłakanym stanie, ktoś porozbijał płyty, w środku leżą śmieci. A gdy już będzie
          ładna, niech będzie włączona wcześniej niż w lipcu...
      • ubique1 Re: Co z fontannami dla Łodzi? 12.05.06, 22:21
        Gość portalu: Student napisał(a):

        > Jesli inne fontanny które planuje sie zbudować w ramach programu "Fontanny dla
        > Łodzi" bedą takie jak ta w parku Reymonta to aż żal sie zrobi... Ten "piękny"
        > kwiat już po pół roku od wybudowania zardzewiał i teraz tylko straszy swoim
        > widokiem zamiast cieszyć oko mieszkańców i turystów.
        >
        masz racje ale "włodarze" Górnej działają w myśl sentencji dowcipu o cygańskich
        dzieciach "myjemy te co mamy czy robimy nowe?"
    • hubar Łódzkie fontanny [dł] 28.07.07, 11:32
      W Łodzi w najbliższym czasie będziemy mieli nowe fontanny: Misia Uszatka i
      największą w mieście - zdobiącą wyremontowany plac Dąbrowskiego. To nie
      przypadek. Impulsem do renesansu wodotrysków stał się między innymi oryginalny
      program "Fontanny dla Łodzi". Coraz więcej mieszkańców siada w pobliżu fontann,
      by wypocząć przy szumie wody od wielkomiejskiego zgiełku.

      O popularności fontanny nie zawsze musi świadczyć jej wielkość. Musi mieć w
      sobie to "coś". Magię szumiącej wody, blask rozbijających się kropel albo
      oryginalną formę. Fontanny są symbolami miast, miejscami wokół których
      wypoczywają ich mieszkańcy i fotografują się turyści.

      W mieście słynącym ze wspaniałych wodotrysków, jakim jest Rzym, istnieje
      ogromna, wielopoziomowa, barokowa di Trevi. Aby powrócić do Wiecznego Miasta
      trzeba wrzucić do niej grosik (niemałe pieniądze trafiają na konto odnowy
      zabytków). Z drugiej strony jest maleńki Manneken Pis, Siusiający Chłopiec, na
      starym mieście w Brukseli, który stał się symbolem tego miasta. Czy któraś
      łódzka fontann stanie się symbolem miasta, takim jakim stała się ławeczka Tuwima?

      - Czekam z utęsknieniem na fontannę przed operą - mówi starsza kobieta,
      napotkana na placu Dąbrowskiego. - Odżyje wiele wspomnień. Pan wie, że mnie się
      tu pod tą fontanną oświadczał jeden pan. Powiedział, że lubi tu siedzieć tak jak
      ja, więc posiedźmy razem. Mówił, że często mnie tu widuje. Ale ja miałam męża.
      Teraz, kiedy już odszedł, nie ma fontanny i nie ma gdzie spotkać tego
      nieznajomego...

      Fabrykanckie kaskady
      Do Łodzi fontanny sprowadzili fabrykanci. Najstarsze udokumentowane budowle tego
      typu powstały w II połowie XIX wieku. Najczęściej tradycyjne misy na kolumnie
      stawiano w przypałacowych ogrodach. W parkach królowały duże instalacje wtopione
      w stawy. Z tamtych czasów pochodzą dwie największe fontanny fabrykanckiej Łodzi,
      postawione przez rodzinę Anstadtów w parku Helenów. Jedna była ozdobiona
      tysiącami muszli morskich, wysoko bijąca w niebo. Druga to kilkupiętrowa,
      kamienna kaskada, do której wodę doprowadzał ozdobny akwedukt.

      - Wielu fabrykantów miało także domowe kaskady - takie przypominające kominek,
      bogato zdobione instalacje przyklejone do ściany - wspomina łódzki przewodnik
      Ryszard Bonisławski. - Taka domowa fontanna zachowała się na pierwszym piętrze
      willi Kindermanna przy ul. Piotrkowskiej 137 w dzisiejszym Klubie Nauczyciela.

      "Fontanny dla Łodzi"
      Pomysł "Fontann dla Łodzi" powstał podczas wakacyjnej laby prezesa łódzkich
      wodociągów Marka Pyki. Zainspirował go program telewizyjny o fontannach Paryża.
      Z czasów młodości pamiętał fontanny na placu Dąbrowskiego i w parku Poniatowskiego.

      Na pierwszy ogień poszło wielkie wyzwanie - zbudowanie dużej fontanny w parku
      przy Białej Fabryce. Reprezentacyjne miejsce, piękny widok od strony placu
      Reymonta. Kolejne pomysły przekuwano - dosłownie - w kamień: "Kochankowie z
      ulicy Kamiennej" ożywili mroczną ulicę Włókienniczą, a odwiedzenie płaskorzeźby
      moknących kochanków stało się obowiązkowym punktem wycieczek po Łodzi. Fontanna
      płaskorzeźba, upamiętniająca bohaterów piosenki Agnieszki Osieckiej "Kochankowie
      z ulicy Kamiennej", zaprojektowana przez Wojciecha Gryniewicza, stanęła czy
      raczej zawisła na kamienicy przy ul. Włókienniczej. Wykonana z brązu,
      przedstawia parę zakochanych, na których kapie woda.

      Kolejnym strzałem w dziesiątkę była odbudowa czworobocznej fontanny na placu
      Wolności. Dorobiono trochę ideologii, rozpuszczono wici, że zaczerpnięcie wody
      przynosi szczęście nowożeńcom. I zaczęły się odwiedziny par, które stanęły na
      ślubnym kobiercu. Zupełnie jak z pocieraniem nosa Tuwima na ławeczce przed
      łódzkim magistratem.

      Program fontann Pyki wsparł prezydent Jerzy Kropiwnicki. Rok temu powstała
      kolejna, tym razem tzw. sucha fontanna na skwerku przy dawnej Tivoli. Sucha,
      gdyż niecka, do której spływa woda, jest zakryta, a to z powodu dużej ilości
      drzew okalających fontannę, których liście mogą ją zatykać. Ta fontanna to
      pierwsza w pełni nowoczesna instalacja w ramach programu "Fontanny dla Łodzi".
      Pracą dysz, przepływem wody i oświetleniem steruje komputer. Tylko od inwencji
      twórców instalacji zależy, jak zostanie ona ustawiona, jak wysoki będzie
      strumień wody, jak zmieniać się będą sekwencje "tańca".

      Wodotrysk za milion złotych
      Szmer wody ma powrócić na plac Dąbrowskiego. Przez dwadzieścia lat to miejsce
      uświetniała szeroka fontanna, dziś znana tylko z fotografii. Nowa fontanna przed
      Teatrem Wielkim to wisienka zdobiąca tort w projekcie przebudowy placu
      Dąbrowskiego. Ma być jedną z najpiękniejszych, jeżeli nie najefektowniejszą w
      Polsce.

      Plany są ambitne. Niecka wzdłuż całej długości frontonu teatru, około stu dysz
      wypuszczających wodę, kolorowe światła i muzyka. Koszt jeszcze nieustalony, ale
      na pewno ponad milion złotych. Może nawet kilka milionów. Wszystko zależy od
      zdobycia sponsorów.

      - Taka fontanna to nowoczesne systemy oświetlenia, komputerowo sterowany ruch
      wody, lasery - rozmarza się rzecznik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi
      Marek Wilczak. - Kiedy projektowano fontannę przy ul. Tuwima, miała kilkanaście
      dysz. Jak zobaczyliśmy instalację w Manufakturze okazało się, że ma
      kilkadziesiąt czy ponad setkę. Wydawało się, że to bardzo dużo. Dlatego jak
      pojawił się u nas przedstawiciel firmy projektującej nowoczesne fontanny,
      myśleliśmy o kilkuset dyszach. Koncepcja zakładała aż 2750! Prąd użyty do
      wprawienia w ruch tej maszynerii zaspokoiłby potrzeby małej fabryki.

      Marek Pyka zapowiada, że niebawem rozpisany zostanie międzynarodowy konkurs na
      zaprojektowanie i wykonanie fontanny przy pl. Dąbrowskiego. Dotychczasowe
      projekty nie zostały bowiem zaakceptowane przez prezydenta Łodzi, architekta
      miasta i konserwatora zabytków.

      - Chcemy, aby konkurs został rozstrzygnięty do końca roku. Pozwoli to na budowę
      fontanny razem z przebudową placu - mówi Pyka.

      W jury zasiądą przedstawiciele miejskich instytucji, architekci, projektanci,
      plastycy.

      Studenci ciągną do "kalafiora"
      Program "Fontanny dla Łodzi" dał impuls do powstania kolejnych takich
      instalacji. Uniwersytet Łódzki zbudował pomiędzy Wydziałem Zarządzania a nową
      częścią Biblioteki Uniwersyteckiej ciekawą fontannę, nazwaną od razu przez
      studentów "kalafiorem". I z miejsca skwer zyskał ogromną popularność wśród żaków.

      - Można tu usiąść z książką albo pomoczyć nogi - mówi wesoło Ewa, studentka
      ekonomii.

      Terapeutyczne znaczenie ma kolejna łódzka fontanna - na skwerze należącym do
      szpitala im. Barlickiego.

      - To takie przyjemne: posiedzieć i posłuchać szumu wody - mówi 80-letnia Maria
      Kozłowska, była pacjentka szpitala.

      W Łodzi mamy także fontannowego rekordzistę. Najprawdopodobniej najdłuższą w
      Europie fontanną jest mająca w sumie ok. 300 metrów (w dwóch ciągach) instalacja
      na rynku Manufaktury. Strzelające z krat gejzery od początku przypadły do gustu
      dzieciom, które nie bacząc na temperaturę, uwielbiają bawić się wodą i chlapać
      nią rodziców i przechodniów.

      Fonatnna zdobi także hol Galerii Łódzkiej, a w przyszłości szum wody ma pojawić
      się w atrium loftów "U Scheiblera".

      O prawdziwej mocy drzemiącej w wodzie świadczyć może fontanna przed Instytutem
      Europejskim przy Piotrkowskiej. Niewielka ilość wody obraca ciężką kamienną kulą.

      Plany lania wody
      Program "Fontanny dla Łodzi" opiera się m.in. na sponsorach. Są już przygotowane
      plany powstania nowych wodotrysków. Obok wspomnianego już pl. Dąbrowskiego, na
      pieniądze czekają m.in. fontanny w pasażu Rubinstei-na i przy Łódzkim Domu
      Kultury, które wymagają remontu.

      Ciekawą, dużą fontanną, która miała stanąć, a właściwie leżeć na Starym Rynku,
      jest czekający na realizację od końca lat 90. projekt autorstwa Jacka Jańca.
      Fontanna miała mieć 36 podświetlanych dysz, zatopionych w kracie na poziomie
      powierzchni placu. Podobną formę ma część fontanny w pobliskiej Manufakturze.

      - To bardzo wygodne rozwiązanie. Takie wtopione w nawierzchnię fontanny
      pozwalają po wy
      • hubar cd: Łódzkie fontanny [dł] 28.07.07, 11:33
        - To bardzo wygodne rozwiązanie. Takie wtopione w nawierzchnię fontanny
        pozwalają po wyłączeniu wody wykorzystać zajmowaną powierzchnię na poszerzenie
        terenu placu. Jest to szczególnie przydatne podczas różnego typu uroczystości
        czy festynów - zauważa Marek Pyka.

        Odległym planem jest także pomysł uhonorowania poety i satyryka Jana
        Sztaudyngera fontanną pła-skorzeźbą na froncie jednej z kamienic przy ulicy
        Piotrkowskiej.

        Najnowszy pomysł to fontanna Misia Uszatka. Prace przy projektowaniu tego
        wodotrysku są na ukończeniu. Miś wraz z trójką najwierniejszych przyjaciół ma
        stanąć w pasażu Józewskiego. Natchnieniem dla projektanta Radosława Kurzypa był
        bajkowy Park Güell w Barcelonie, zaprojektowany przez Antonio Gaudiego. Co
        najważniejsze, pomnik i fontanna będą całkowicie bezpieczne dla dzieci.
        Konstrukcja nie będzie miała żadnych ostrych krawędzi, niecka będzie płytka, a
        woda na bieżąco uzdatniana.

        W filmie "Brunet wieczorową porą" jest scena, w której grupa dzieci wrzuca
        monety do fontanny, aby kiedyś powrócić w to miejsce. - A ty czemu nie wrzucasz
        pieniążka? - pyta zachrypniętym głosem Jan Himilsbach pucołowatego chłopczyka. -
        Bo ja tutaj nie chcę wrócić - odpowiada takim samym głosem chłopczyk.

        Czy doczekamy się w Łodzi tak pięknych fontann, aby chciało się do nich wracać i
        to bez wrzucania pieniążka?

        * * * * *

        Projekt "Fontanny dla Łodzi"

        Inwestycje zrealizowane:
        • park Reymonta- fontanna na środku stawu, na tyłach Białej Fabryki
        • plac Wolności - "Fontanna zakochanych"
        • ul. Włókiennicza- fontanna płaskorzeźba "Kochankowie z ulicy Kamiennej"
        • ul. Tuwima - fontanna amfiteatralna

        W planach:
        • plac Dąbrowskiego - najokazalsza fontanna Łodzi "Światło i dźwięk"
        • pasaż Rubinsteina - fontanna wokół rzeźby nimfy
        • ul. Piotrkowska - około 10 ulicznych zdrojów
        • Stary Rynek - fontanna wtopiona w płytę rynku z kilkudziesięcioma dyszami
        • bulwar Narutowicza - szereg oczek wodnych, rzeczka i duża fontanna na placu
        przed siedzibą TV
        • ul. Traugutta - odnowienie fontanny na tyłach ŁDK
        • park Poniatowskiego - nowa fontanna "Światło i dźwięk"
        • park Helenów - nowa fontanna

        Marek Machwitz - Dziennik Łódzki
        lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/754051.html
      • Gość: barnaba pl. Dąbrowskiego IP: *.lodz.msk.pl 28.03.08, 12:59
        www.uml.lodz.pl/?str=1200&id=13427
        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        Ma kształt dwóch fal – mniejszej i większej - i stanie przed amfiteatrem na pl.
        Dąbrowskiego. Mowa o fontannie, która swoim wyglądem będzie komponować się z
        architekturą placu oraz odwoływać się do tradycji Łodzi, jako miasta wielu rzek.
        Kiedyś na placu istniała fontanna, lecz została zastąpiona kwietnikiem. Dziś
        poznaliśmy zwycięzcę projektu. Jest nim Rafał Szrajber, wykładowca architektury
        Politechniki Łódzkiej.

        - Chciałem, aby tak zaprojektowana fontanna stała się wizytówką naszego miasta –
        powiedział Rafał Szrajber. – By była jedyną, niepowtarzalną i funkcjonalną przez
        cały rok, aby integrowała się z otoczeniem i porami roku.

        Konkurs miał charakter ogólnopolski. Nadesłano 30 prac, ale pod ocenę jury
        trafiło 26 projektów. Jak zapewniali organizatorzy, pomysły były bardzo różne,
        także mocno związane z Łodzią. Przyznano trzy wyróżnienia i dwie nagrody.
        Zwycięzca otrzymał 20 tys. zł.

        W ciągu kilku lat pl. Dąbrowskiego zmieni się nie do poznania. Pracują już nad
        tym urbaniści i planiści. Od ul. Narutowicza pojawią się długie i szerokie
        stopnie tworzące „amfiteatr”, a podobne stopnie w pobliżu Teatru Wielkiego
        stworzą rodzaj sceny. Zwycięska fontanna zostanie tak wkomponowana, by nie
        zasłaniać widowni sceny. Na placu powstać ma także pięciogwiazdkowy hotel.
        Modernizacja pl. Dąbrowskiego ma się zakończyć przed wakacjami przyszłego roku.
        />>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    • ochmarek Re: Co z fontannami dla Łodzi? 29.07.07, 10:54
      Ja proponuję przy każdej fontannie postawić
      strażnika miejskiego, choć tyle bedzie z nich pożytku dla miasta!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka