Dodaj do ulubionych

Nocna ocena Sieradza

13.05.06, 09:10
Godzina lekko przed 23...na stacji Shell roch praktycznie zaden, ot dwoch
kierowcow pewnie spi w swoich ciezarowkach. Termometr na Terpolu pokazuje 16
stopni. Idąc dalej POW mysle sobie ''to miasto wymiera po godzinie 22''.
Kasyno policyjne - tu jak zwykle totalnie zalani stroze prawa wsiadają jak
zwykle do samochodow. Czy ktos tej nocy zginie na drodze? Przeciez nie
wsiadaliby gdyby nie byli pewni, ze zaden patrol ich nie zatrzyma. Są tu
rowni i rowniejsi :/ Dalej - Saranska - kilka osob pospiesznie gna w kierunku
Mickiewicza. Pewnikiem robotnicy spoznili sie na nocną zmiane. Rondo - ruch
jak zwykle ale wszyscy prowadzą w jakims letargu. Wygladają na takich, ktorzy
chcą szybko opuscic to miasto. Niczym ich nie przyciagnelo. Warcka,
Dominikanska...duza cześć starowki sie marnuje. Nikt tamtędy nie chodzi.
Nikt, jesli nie musi czyt. jesli tam nie mieszka :/ Ale coż to? Plac przed
teatrem oswietlony! Stoje z daleka i patrze...mysle sobie ''kicz jest
modny''. A widze, ze tam ktos zastosowal kicz z naprawde niskiej półki. Na
starowce w dalszym ciagu nikogo...Ide w kierunku Rynku. Kto tam jednak jest,
slysze jakies dzwieki muzyki...dosc glosne. Mijam pierwszą knajpe - Piwnicę.
Jak zwykle dobre fury, szerokie karki...Mysle, ze kilku z tych typkow
kojarze. Kryminal, recydywa...I juz wiem, ze tam nie wejde. Na Rynku ktos
siedzi i zawzięcie usiluje przekonac kogos do swoich racji. Ogrodki tez mają
kilku klientow ale cichutkich, spokojnych...6 osob na Rynku...''Smutno tu''
pomyslalem i ide dalej. Dzwieki z Kredensu uswiadomily mi, ze tam pewnie
koncert dzis. Wejde. Tam zawsze wejde. Bez placenia za wjazd mi sie udalo.
Gral Psychocukier. Nawet znosna kapelka choc w skali 1 - 10 daje im nie
wiecej jak 6. Ale najwazniejsze, ze knajpa pelna :) Posiedzialem prawie do
konca. Ide dalej. Miasto wciaż puściutkie. No...oprocz Łokietka. Tam nigdy
nie jest pusto. Sklepy nocne, jakies knajpy, stacja paliw
blisko...Nieprzyjemnie, niespokojnie...
To byla taka subiektywna ocena miasta Sieradz nocną porą. Nie wypadl dobrze
niestety :/ A co Wy myslicie?
Obserwuj wątek
    • paenka Re: Nocna ocena Sieradza 13.05.06, 10:37
      Mi taki spokoj odpowiada. Dlatego na łikend wracam z Łodzi, gdzie gwarno i
      szumnie, do Sdz gdzie jest spokojnie, gdzie sie da odpocząc. Jak sie chce ktoś
      zabawić to nie musi miec super wyobrazni zeby cos wykombinowac i tyle. Trzeba
      czekac az ktos poda na tacy gotowe?
      • termicia Re: Nocna ocena Sieradza 14.05.06, 09:50
        Mi tak też nie przeszkadza spokój:)
        Fakt czasami mogłoby się w naszej mieścince więcej dziać
        ale aż tak bardzo mi tego nie brakuje
        zresztą.....dla chcącego nic trudnego :D
    • adamw Re: Nocna(a tendencyjna) ocena Sieradza 13.05.06, 10:43
      farbenheit napisał:

      > Godzina lekko przed 23/ciach/
      Godzina w sam raz. Czyli juz nie opowieści: "Poczytaj mi mamo" ale raczej
      opowieści z krypty;)
      >Plac przed
      > teatrem oswietlony! Stoje z daleka i patrze...mysle sobie ''kicz jest
      > modny''. A widze, ze tam ktos zastosowal kicz z naprawde niskiej półki. Na
      > starowce w dalszym ciagu nikogo...Ide w kierunku Rynku.
      Aha, czyli jednak faktycznie jest to TO co jako krótkowidz w sumie podejrzewałem

      Kto tam jednak jest,
      > slysze jakies dzwieki muzyki...dosc glosne. Mijam pierwszą knajpe - Piwnicę.
      > Jak zwykle dobre fury, szerokie karki...Mysle, ze kilku z tych typkow
      > kojarze. Kryminal, recydywa...I juz wiem, ze tam nie wejde. :/
      TENDENCYJNY CIACH
      >A co Wy myslicie?
      Huh, tuz pod 23 bawiłem się aparatem tuż pod Piwnicą ową. Więc fur na zdjęciach
      nie było, jeśli karty nie formatowałem zaraz je wrzucę. W środku...hm- licząc
      imieninowe towarzystwo, paru znajomych studentów, jeden wojskowy i kumpel,
      zresztą inżynier. Obiecuje przy następnym spotkaniu zmierzyć mu kark- swój
      sprawdziłem przed chwilą w lustrze, no na byczy nie wygląda:]Jeśli
      przestraszyłem, bardzo mi przykro;)
      O ile pamiętam, mandatu jakoś do tej pory nie otrzymałem, raz trafiłem na
      dywanik do własnej dziekan, ale mam cichutką, bardzo cichutką nadzieję, że
      jeszcze na krymianał się nie załapuję- no chyba że to już IV RP,wtedy recydywe
      mam mur-beton. W okoliach pólnocy doturlało się dwóch znajomych lekarzy,
      zapytam co mają na sumieniu(;
      W opisie swoim pominałeś tych degeneratów co o 23 jeszcze na ogródku pizze
      konsumowali. Pewnie Anioły Piekieł, z grzeczności przyszli piechotą.

      Czarnowidztwo- ogólnie - ale a)W Sdzu nie ma komu specjalnie tego nocnego zycia
      uskuteczniac. B)Kilka knajpek to za malo. c)na ulicach pustki- blokersi widac
      trzymaja sie rezerwatow:]

      P.S. W sumie nie wiem, zaszczyt mnie kopnął- zatem sam nie wiem, dres sobie
      kupić wyjściowy, czy taki do biegania, hm...
      • farbenheit Re: Nocna(a tendencyjna) ocena Sieradza 13.05.06, 11:17
        No coż - to wszystko bylo widziane moimi oczami. Jesli swoimi widziales cos
        innego - ok :) Nie ma tu zadnego czarnowidztwa - to prosty, nieskomplikowany
        opis widokow, sytuacji, wydarzen itp :) Co czlowiek - to poglad na swiat,
        otoczenie itd. Absolutnie nie neguje tego co Ty widziales :)

        BTW - masz moze fotki z placu przed teatrem gdy byl oswietlony? Jesli tak to
        poprosilbym o nie na maile jesli nie bedzie to klopot :)
    • rafklimas Re: Nocna ocena Sieradza 14.05.06, 11:45
      Przyznaje ze nocne zycie w naszym miescie raczej nie istnieje.Oczywiscie zalezy kto czego oczekuje.Jak widze Ty jestes spragniony wrazen i wodotryskow z gornej polki.Trzeba sie przyzwyczaic ze Sieradz to miasto powiatowe z malymi ambicjami, a i ludzie tutaj raczej malo zainteresowani tym co sie dzieje.Dlatego jesli jest maly popyt na "zycie nocne" to taka jest tez odpowiedz rynku.Zreszta duza liczba mlodych osob studiuje poza Sieradzem i tam uskutecznia nocne rozrywki.
      Co do lokali,Tutaj rzeczywiscie pustka,ale opowiesci ze w "Piwnicy" siedza recydywisci,kryminalisci itp sa wyssane z palca - widac nie byles ani razu a pozatym dobre auto nie robi z nikogo bandziora.Cenie sobie Sieradz za spokoj i wzgledna czystosc oraz porzadek.Nie obawiam sie wyjsc wieczorem na spacer (bywalem w innych miastach i wiem ze nie zawsze jest to bezpieczne)jest cicho i wzglednie spokojnie.pozdrawiam
      • ebusia_fam_fatal Re: Nocna ocena Sieradza 14.05.06, 11:50
        ja studiuje poza sieradzem a i tak wole tutaj gdzies wyjsc..
        co do spokoju. zalezy dla kogo. wbrew pozorom.. w wiekszych miastach "odmieniec"
        nie dostanie po ryju, a w sdz juz predzej
        i ten odmieniec moze miec dredy, czerwone wlosy albo jedna noge
        • paenka Re: Nocna ocena Sieradza 14.05.06, 13:17
          No coz, jesli jest sie odmiencem z wyboru to trzeba sie liczyc z
          konsekwencjami. Takie zycie. A ja jeszcze nie slyszalam zeby jakiemus
          odmiencowi z jedna noga u nas w Sdz sie dostalo za to slyszalam i widzialam jak
          leja normalnych chlopakow, nieodmiennych na piotrkowskiej wprost przed kamera
          policyjna i co nicc.
          • ebusia_fam_fatal Re: Nocna ocena Sieradza 14.05.06, 13:20
            problem w tym paenka, ze w sieradzu mozna dostac tak o, bo ten, co bil nie mial
            co robic.
            niestety.. i nie trzeba byc odmiencem z jedna noga czy z wyboru
            (swoja droga sa tez tacy, co se nogi i rece odcinaja, bo taka moda teraz w
            glupich - stereotypowo tylko oczywiscie - stanach zjednoczonych ameryki
            polnocnej :) )
            • paenka Re: Nocna ocena Sieradza 14.05.06, 13:44
              No a co mial do roboty ten co lał na piotrkowskiej tego chlopaka? CHyba tez mu
              sie nudzilo. Po prostu trzeba umiec omijac ludzi potencjalnie groznych i
              miejsca w ktorych oni moga wystepowac. Po co pakowac se w tarapty na wlasne
              zyczenie?
              • ebusia_fam_fatal Re: Nocna ocena Sieradza 14.05.06, 13:54
                paenka, wlasnie o to chodzi, ze w sieradzu wszedzie mozna dostac
                i ten "spokoj" jest tylko pozorny
                • paenka Re: Nocna ocena Sieradza 14.05.06, 14:54
                  le w Sdz jest mnijesze prawdopodobienstwo "dostania" niz np w Łodzi. Ja to po
                  20 nie wypuszczam sie nigdzie poza moje mieszkanie, nawet do sklepu nie ide. A
                  w Sdz to bez oporow.
                  • termicia Re: Nocna ocena Sieradza 15.05.06, 13:33
                    Też mi się wydaje że np. w Łodzi można szybciej oberwać niż w Sieradzu.
                    A może to tylko kwestia tego że tutaj się wychowałam i tutaj mieszkam i tutaj
                    czuję się bezpieczniewj bo "u siebie"
                    Sama nie wiem...
                    • paenka Re: Nocna ocena Sieradza 15.05.06, 13:38
                      termicia napisała:

                      > Też mi się wydaje że np. w Łodzi można szybciej oberwać niż w Sieradzu.
                      > A może to tylko kwestia tego że tutaj się wychowałam i tutaj mieszkam i tutaj
                      > czuję się bezpieczniewj bo "u siebie"
                      > Sama nie wiem...

                      Nie sadze. Mam na studiach kolezanki ktore od urodzenia mieszkaja w Łodzi a
                      boja się bez obstawy wychodzic do sklepow osiedlowych. W zeszlym roku moja
                      kolezanka (rodowita łodzianka) zostala napadnieta pod swoja klatka, ukradziono
                      jej torebke. W zasadzie to Łódź (szczegolnie zima) wieczorami to sie wyludnia,
                      robi sie pusto i ludzie ktorzy cos robia wieczorem, uzywaja swoich samochodow
                      by podejchac jak najblizej lokalu. Wieczorami z reszta jakos nagle nastepuje
                      wieksze zageszczenie meneli w tramwajach i autobusach.
                      • adamw Re: Nocna ocena Sieradza 15.05.06, 15:01
                        doprawdy, istne zezwierzęcenie(;
                        Powazna luka w rynku- szkolenia z survivalu w miejskiej dzungli:>
                        Jak dotrzec w nocy po browar i przezyc.
                        A specjalna edycja Fear Factory? te sliczne barbie, i napakowanii Arnoldowie
                        dyskutujacy o tym, jak uzbrojeni tylko w łyżke do opon przemykali pod dyskretną
                        ochroną zepsołów ninja (z noktowizorami) do nocnego pod Centralem:]
                        i special limited edition wizyta w Lagunie,Prezydencie i mordowni, tj. Piwnicy
                        jednej a tej samej nocy. No strach sie bac(;

                        Na powaznie- swego czasu kilku dzentelmenow pod "Odyseja" poprosilo mnie w dosc
                        niegrzecznej formie o telefon,portfel i takie tam. Wlasc. gdyby nie nagle
                        objawienie sie dwoch...taxowkarzy zginałbym ja i pchły moje, no ale było mineło,
                        żebra się zrosły etc - byc moze owa złota młodziez bawi się obecnie w clubbing w
                        Sdzu czy poza nim. Chyba...na cale szczescie.
    • disperse Re: Nocna ocena Sieradza 16.05.06, 09:42
      Godzina lekko przed 23... za malo wypilem by zapomniec o swoich problemach, ze
      znalezniem pracy. Na stacji Shell ruch praktycznie zaden, ot dwoch kierowcow
      pewnie spi w swoich ciezarowkach. Termometr na Terpolu pokazuje 16
      stopnia, a moj zegarek 23:21. Fajnie ze mam w nim kalkulator to sobie sprawdze
      czy jak pomnoze 5 x 6 to naprawde wyswietli sie 30 ? Idąc dalej POW mysle sobie
      ''to miasto wymiera po godzinie 22''.Kasyno policyjne - tu jak zwykle totalnie
      zalani stroze prawa wsiadają jak zwykle do samochodow, ktore jak zwykle zuzywaja
      benzyne i jak zwykle ruszaja z miejsca.
      Czy ktos tej nocy zginie na drodze? Przeciez nie wsiadaliby gdyby nie byli
      pewni, ze juz nie moga isc o wlasnych silach i ze zaden patrol ich nie zatrzyma.
      Są tu rowni i rowniejsi :/ Dalej - Saranska - kilka osob pospiesznie gna w kierunku
      Mickiewicza. Jeden z mlotkiem w reku, drugiemu z pod kurtki sterczy jkaies
      czarne pudelko z platanina kabli. Pewnikiem robotnicy spoznili sie na nocną
      zmiane - ci przynajmniej maja prace - nie to co ja. Rondo - ruch
      jak zwykle ale wszyscy prowadzą w jakims letargu - bez sensu w ogole - jada w
      kolko. Wygladają na takich, ktorzy
      chcą szybko opuscic to miasto. Niczym ich nie przyciagnelo. Warcka,
      Dominikanska...duza cześć starowki sie marnuje - ze 3 pijalki i jakis ekstra
      monopol by mogli zbudowac. Nikt tamtędy nie chodzi - wszyscy tylko na rondo i
      opuszczaja miasto.Nikt, jesli nie musi czyt. jesli tam nie mieszka :/ Ale coż
      to? Plac przed teatrem oswietlony! Stoje z daleka i patrze...mysle sobie ''kicz jest
      modny - to ekstra lans dla mnie''. A widze, ze tam ktos zastosowal kicz z
      naprawde niskiej półki, to jzu troche mniej dla mnie. Na starowce w dalszym
      ciagu nikogo...Ide w kierunku Rynku (tak mi sie przynajmniej wydaje, bo
      pogubilem sie w tym labiryncie juz jakies 30 minut temu). Kto tam jednak
      jest,slysze jakies dzwieki muzyki...dosc glosne. Hm... zludzenie, to tylko
      samochod pzrejechal... Mijam pierwszą knajpe - Piwnicę.
      Jak zwykle dobre fury, szerokie karki... Mysle, ze kilku z tych typkow kojarze.
      Kryminal, recydywa... I juz wiem, ze tam nie wejde. Nie to zebym sie bal, ale
      mam dzis dobry nastroj i nie chce prowokowac moich 9 mm. Na Rynku ktos
      siedzi i zawzięcie usiluje przekonac kogos do swoich racji, ale ten ktos ma
      inniejsze racje i nijak sie nie daje temu pierwszemu nie daje pzrekonac. Ogrodki
      tez mają kilku klientow ale cichutkich, spokojnych... 6 osob na Rynku, 2 przy
      lustzre na rogu, 1 probuje obrobic 'Nutke' i jakies 56 osob w kamienicach
      (normalnie mieszka 51, ale rodzina z Kaczewa podbila na weekendowy clubbing do
      tego typa nad miesnym)...''Smutno tu''
      pomyslalem i ide dalej. Dzwieki z Kredensu uswiadomily mi, ze tam pewnie koncert
      dzis. Wejde. Tam zawsze wejde, przynajmniej sprobuje - bo tu moga nie wpuscic -
      jak w kazdej wielkiej metropolii jest tu selekcja na bramce. Bez placenia za
      wjazd mi sie udalo. Waro bylo czekac te 45 minut az bramkarz wyjdzie do kibla na
      moment. Gral Psychocukier. Nawet znosna kapelka choc w skali 1 - 10 daje im nie
      wiecej jak 6.234. Co prawda niejak sie to ma do 120 sciezkowej,
      najnowoczesniejszej w Polsce produkcji Sweet Noise, ale najwazniejsze, ze knajpa
      pelna :) Posiedzialem prawie do konca. Prawie, bo pzreciez tego kiczu sie nie da
      sluchac. Ide dalej. Zaskoczylo mnie to ze, miasto wciaż puściutkie. Dziwne, o
      2:00 pzreciez tu powinny tlumy walic... No...oprocz Łokietka. Tam nigdy nie jest
      pusto - zawsze bedzie kto mial ci ukrasc telefon albo obic morde z nudow. Sklepy
      nocne, jakies knajpy, stacja paliw blisko... mam nieodparte wrazenie ze juz tu
      dzisiaj bylem... Nieprzyjemnie, niespokojnie...

      To byla taka subiektywna ocena miasta Sieradz nocną porą. Nie wypadl dobrze
      niestety :/ A co Wy myslicie?


      -----

      Ja mysle - odstaw chlopie te narkotyki - we wszystkim trzeba miec umiar...;)
      • jasiek53 ja tam lubię Sieradz nocą 20.05.06, 15:52
        pusto,cicho,trochę ziomali i taksówek
        a jaka atmosfera pod nocnymi sklepami fajna :)mozna zawsze pogadać przy piwku
        z całym przekrojem kulturalnym miasta :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka