hubar
06.01.03, 19:42
Ponawiam ten watek, niestety muszę go pisać po raz drugi, bo nasz "kochany"
portal wyrzucił go do archiwum, sądząc, że skoro przez pół roku nikt tam się
nie dopisywał to nikt o nim nie pamięta.
-> www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=1879482
Czy zwracacie uwagę na to co mówicie, akie słowa wypowiadacie?
Ja mam trzy słowa które są dla mnie wręcz święte. Kiedy je mówie wiem co chcę
powiedzieć, jak ktoś tego niedoceni to ma u mnie przegrane.
Te słowa to Przyjaźń Miłość i Przepraszam.
Przyjeźń-razi mnie jak ktoś nadmiernie mówi to słowo,tak sobie wtedy myślę że
nawet jak mnie nazwie przyjacielem, lub na odwrót, to ktoś nie doceni tego.
Analogicznie, jeśli ja komuś powiem "Przyjacielu" i nie doceni tego, to
niestety traci w moich oczach.
Miłość- to bardzo ważne uczucie, a dla mnie też słowo. Nie lubię jak ktoś
komuś mówi że go kocha, choć zna go np tydzień. To jest zauroczenie, potem
może być zakochanie, no a po dłuższym czasie miłość przez duże "M"! Bardzo
zwracam na to uwagę. Może to i dziwne, ale taki już jestem...
Przepraszam- to słowo też ma dla mnie znaczenie, ale stosunkowo najczęściej
je mówię. Razi mnie również że ktoś mnie przeprasza na zapas, albo w sytuacji
kiedy wystarczy słówko sorry (chyba nie ma niestety innego "łagodnego
słowa"). Kiedy ja przepraszam to mówię to szczerze i mam poczucie winy.
PS Wyjdzie na to że wszystko mnie denerwuje:-( no ale tak czasem jest.
Czy się ze mną zgadzasz? Może masz jakieś "swoje święte słowa"?