Gość: pasazer
IP: 212.191.68.*
24.05.06, 10:27
Wielkie dzieki za zwrocenie uwagi na "Lodz Fabryczna". Dworzec PKP i
PKS "Łódź Fabryczna" to wołające o pomstę do nieba miejsce brudu,
niechlujstwa i bałaganu? Większość płyt chodnikowych w okolicy dworca jest
połamana, teren przed dworcem jest brudny, resztki niegdysiejszego trawnika
całkowicie zrujnowane, ogrodzenie połamane, mizerny park między dworcem a ul.
Narutowicza nie jest ogrodzony i wygląda po prostu odrazajaco, tak jak cała
okolica dworca i przyległych ulic. Czy ktoś w tym nieszczęsnym mieście
zastanawia się jaki widok roztacza się przed oczyma wysiadających z pociągu?
A przecież nie wszyscy odwiedzający Łódź przylatują tutaj helikopterem na ul.
Piotrkowską. Ten pierwszy widok po wyjściu z pociągu to jest "promocja"
Łodzi! Ale to nie tylko dworzec ale i jego okolice budza odraze: wzdłuż ulicy
Składowej odrapane walące się kamienice, powybijane okna zabite deskami,
cuchnące podwórka, do mini-busów odjeżdżających do Pabianic i Sieradza wsiada
sie pod latarnia: zadnej wiaty, zadnej laweczki, po prostu brudny chodnik ze
stertami smieci. A przeciez ktos zarabia na przewozach ludzi? A jak wygląda
plac, z którego odjeżdżają autobusy PKS? Brak zadaszeń, brak peronów, znowu
połamane chodniki. Jedyna ławeczka przed stanowiskiem, z którego odjeżdża
autobus na „Okęcie”, wykonana chyba za czasów wczesnego Gierka a może
wcześniej. I z takiego „stanowiska” łodzianie i obcokrajowcy wyruszają z
Łodzi w szeroki świat. To jest obraz w samym sercu miasta. Taka jest ta nasza
metropolia. Nie rozumiem dlaczego jest to mozliwe, ze PKP i PKS działa w tak
skandalicznych warunkach.