Dodaj do ulubionych

Zakręcona:PPP

23.10.10, 19:03
Na tym forum piszemy o naszych dzieciach i i Ich problemach.
A jak jest z nami , dorosłymi ?
Ja nie mam w zasadzie problemu z rozróżnianiem języków.
Ale ciągle mi się jednak zdarza że nie wiem w jakim języku mówię...
Dziś powrócilam do domu po nocnym dyżurze i zastałam w moim łóżku trzech sympatycznych Niemców , kolegów Juniora.
Powitalam Ich i zapytałam jak leci...
Na co jeden z kolegów stwierdził że wszyscy mówimy po niemiecku i ja też mogę sie po niemiecku wyrazićtongue_outPp
Kompletnie nie załapałam że się do Młodzieży odezwałam po norwesku...
Z kolei w pracy mam niemiecko i francuskojęzycznych pacjentów i zdarza mi się do moich norweskojęzycznych kolegów mówić z nagła po niemiecku lub francusku...
Też tak macie że nie czujecie w jakim języku akurat mówicie ?
K.
Obserwuj wątek
    • kocianna Re: Zakręcona:PPP 23.10.10, 20:43
      Ja mam bardzo ściśle zaprogramowaną przestawkę i prawie NIGDY nie zdarza mi się odzywać w niewłaściwym języku. Może to kwestia wyuczenia (tłumacz symultaniczny). Staram się nie wtrącać też obcych słów do języka, którego aktualnie używam, aż do przesady (kiedy rozmawiam z siostrą o jej pracy, uparcie powtarzam "przedstawiciel", kiedy ona mówi o repach).

      Moja mama zmienia język w sytuacji domowo-rodzinnej, tzn. jeśli się czuje bardzo bezpiecznie, jak w domu, to zaczyna rozmawiać na straszliwej mieszance językowej, w ogóle tego nie odnotowując. Niezależnie od tego, którym językiem posługuje się akurat otoczenie smile

      Moja córka nie ma "wajchy" na zmianę języka, tylko pokrętło: kiedy wychodzimy z przedszkola, zaczyna opowiadać mi dzień po rosyjsku, potem miesza, a kończy już całkiem po polsku. Dość dokładnie jednak stara się przestrzegać zasady odzywania się w odpowiednim języku do odpowiednich ludzi.
      • himilke Re: Zakręcona:PPP 23.10.10, 21:40
        Mnie sie rowniez nigdy nie zdarza mylic jezykow, choc moze jest latwiej, gdy sa tylko dwa jezyki do mylenia sie. Mimo, ze w obcym jezyku konczylam studia, pisze codziennie, odbywam wyklady, to zawsze mysle po polsku.
      • mamamaxia08 Re: Zakręcona:PPP 23.10.10, 21:54
        Łapię na tym, że nawet teraz kiedy już "jakoś" mi idzie z niderlandzkim, to gdy tylko mam obiekcje co do poprawnej formy - automatycznie przełączam się na angielski. Wprawdzie mój holenderski jest na bardzo podstawowym poziomie (zawsze to już coś), to próbuję gdzie tylko mogę bo Holendrzy bardzo się cieszą i doceniają wysiłki obcokrajowców próbujących porozumiewania się w ich języku - ja jakoś nie umiem się przełamać i mówić "co mi ślina na język przyniesie". Prawie zawsze wtedy słyszę: próbuj, próbuj - ja zrozumiem. Jestem zła na siebie za to, że jeszcze ze szkoły w PL (dawno, dawno temu) mam "wdrukowane" przekonanie, że jak nie umiem wypowiedzieć się poprawnie w danym/obcym języku - to nie się nie wypowiem i już! I zazdroszczę trochę ludziom, którzy nie mają takich oporów jakie mam ja - mówią jak mówią, ale mówią wink.
        A co to będzie jak synek mój zacznie do szkoły chodzić i mówić po holendersku?? Na razie Bestia nie mówi choć rozumie już bardzo dużo wg opinii opiekunek z Peuter Speel Zaal, więc jeszcze nie odczuwam wielkich braków językowych przynajmniej przy własnym dzieciu... Holendrzy się śmieją, że to od Młodego będę się niderlandzkiego uczyć i pewnie mają rację smile.
        • sarahdonnel Re: Zakręcona:PPP 23.10.10, 23:03
          Dzisiaj odezwałam się do partnera po polsku, bo zapytał się coś o syna wink. Na szczęście ofiara mojego code-mixing* akurat w takim zakresie polski opanowała (zestaw 'tak', 'nie', 'dobra', 'ku...a' [to z supermarketu, nie ode mnie] i... 'żaba' oraz 'Tata nie ma cyca.')

          Najbardziej jednak to ja potrafię zakręcić w głowach ludziom, którzy są przekonani, że nie znam holenderskiego (bo np. słyszeli mnie po angielsku w sytuacji formalnej), a potem słyszą mnie po holendersku w 'normalnej' rozmowie 'w kantynie' z innym tubylcem.

          * to akurat domena 'pracowa', wymyślanie polskich odpowiedników brzmi mi jakoś niestosownie.
    • kaskahh Re: Zakręcona:PPP 23.10.10, 23:45
      nie wiem, czy to ta sama sytuacj, aale dzis na corki urodzinach zwaracalam sie coraz to do jednej jej kolezanki po polsku...
      to dzieci, wiec nie zakumala (2 lata), ale czesto sie na tym lapalam
      kolezanki mama zwaracala sie do niej po rumunsku, bowiem tez dwujezyczna
    • mr_cellophane Re: Zakręcona:PPP 24.10.10, 09:18
      Mam podobne objawy smile - szczególnie w stosunku do małych dzieci.
      Jakoś mi się tak porobiło że przez moje własne, gdy patrze na inne włącza mi się angielskie myślenie. Staram się to kontrolować gdyż nieraz widziałem wytrzeszczone oczy jakiegoś dziecka i widziałem że mnie nie rozumie gdy do niego mówiłem.
      Jednak ostatnio zdarzyło się coś co mnie samego zadziwiło.
      Odwiedziliśmy znajomych na okoliczność "oględzin nowego obywatela". No i wiadomo że takie małe i pachnące mlekiem maleństwo rozczula. No i dałbym sobie ręce uciąć że mówiłem do tego maluszka po polsku - gdy zobaczyłem zdziwienie w oczach jego mamy. Okazało się że mówiłem cały czas po angielsku będąc przeświadczonym że mówię po polsku.

      Czasami zdarzają się też sytuacje (szczególnie po pracowitym dniu) gdy jestem zmęczony i tłumaczę ludzi wieczorami. Objawia się to tym że w trakcie tłumaczenia kolejnych kwestii (oj jak ja zazdroszczę symultanicznym) przestaję tłumaczyć rozmówców a jedynie powtarzam je w tym samym języku i jedynie po śmiechu na sali jestem w stanie zrozumieć że coś nie gra.
      • kiniox Re: Zakręcona:PPP 25.10.10, 17:38
        Też kiedyś przekładałam po włosku wszystko na mowę zależną i nawet tego nie zauważyłam. Ku wielkiej uciesze moich rozmówców.
    • justmaga Re: Zakręcona:PPP 24.10.10, 15:16
      mi sie zdarza cos powiedziec nagle do M i zastanawiac sie czemu nie reaguje. Powiem to czysta polszczyzna .
      Zwlaszcza po dlugiej rozmowie telefonicznej z rodzina ..albo w srodku nocy wink
    • anew3 Re: Zakręcona:PPP 24.10.10, 15:54
      Czasem nie pamietam w jakim jezyku obejrzalam film, zdarza mi sie tez czasem odezwac sie po polsku do jakiegos malego dziecka bo tak mowie do wlasnego
    • ika.alias Re: Zakręcona:PPP 25.10.10, 00:18
      - Czesto zdarza mi sie odezwac po polsku do holenderskich dzieci. Tak, jakbym miala zakodowane, ze do wszystkich dzieci mowi sie po polsku. wink Dopiero kiedy widze wpatrzone we mnie okragle ze zdziwienia oczy, orientuje sie co (a raczej "jak") powiedzialam. wink

      - W pracy czasem mowie przez przypadek cos po polsku do kolegow. Jest to na ogol skutkiem tego, ze chwile wczesniej przeczytalam cos po polsku na sieci albo pisalam do kogos maila po polsku.

      - Czasem wrzucam holenderskie slowka rozmawiajac z kims po angielsku. Nie mieszam z kolei angielskiego z polskim.

      - Bardzo czesto zaczynam mowic "niepotrzebnie" po angielsku, jezeli wlasnie cos po angielsku pisalam albo czytalam.

      Najdziwniejsze jest jednak to, ze prawie nigdy nie myle jezykow w sytuacjach, w ktorych obecny jest moj synek i ktos holenderskojezyczny. A wlasnie podczas takiej rozmowy posluguje sie dwoma jezykami jednoczesnie, "przeskakujac" miedzy nimi co kilka albo kilkanascie sekund, bez potkniec i zwracania sie do kogos w "zlym" jezyku. Moze to dzieki temu, ze tak bardzo w sobie zakodowalam mowienie do synka tylko i wylacznie po polsku?
    • loira Re: Zakręcona:PPP 25.10.10, 05:15
      Z reguly wiem w jakim jezyku mowie, ale na przyklad nie pamietam czy dana ksiazke/film czytalam/ogladalam po polsku czy angielsku. No zabij nie wiem smile
      Mam tez odruch odpowiadania w takim samym jezyku jaki slysze, co skutkuje czasem odpowiedzeniem z rozpedu polskim dzieciom jesli mowily po ang. Na szczescie szybko sie orientuje, ze oni jednak rozumieja po polsku. Co ciekawe, w stosunku do swojej corki tak nie mam. Wdrukowalo mi sie mowienie do niej po polsku czy co? smile
    • mjermak Re: Zakręcona:PPP 25.10.10, 22:31
      Mnie tez sie zdarza mwoiac do amerykanskich dzieci po polsku, jak np robie z moja mala i jej 2 kolezankami ciasteczka i do malej mowie po polsku (ona im tlumaczy) , do nich po angielsku-no i wlasnie okazuje sie ze do nich tez po polsku.
      W pracy mi sie nie zdarzylo ale czasem rozmawiam z poslka kolezanka w pracy po angielsku-ale to raczej wdrukowana w amerykanskiej firmie poprawnosc polityczna, wg ktorej nie wolno poslugiwac sie w biurze swoim rodzimym "narzeczem" zeby ktos nie pomuyslal, ze sie go obgaduje za plecami.
      Jak czasem zla jestem na meza to mu cos po polsku odburkne, zwlaszcza w sytuacji, jak udaje ze czegos nie rozumie, bo mu "nadepnelam na odcisk".
    • camel_3d Re: Zakręcona:PPP 26.10.10, 08:52
      taaa..czasem jestem w PL..i cos mowie... i ..dostaje odpowiedz.. "dobra, teraz to samo po polsku prosimy" smile
    • quelquechose Re: Zakręcona:PPP 26.10.10, 12:28
      Wczoraj, niedaleko szukajac, zdarzylo mi sie, ze na lekcji niderlandzkiego (a w zasadzie flamandzkiego wink), po krotkiej wymianie zdan z Polka po polsku, odezwalam sie do siedzacej kolo mnie Rumunki po polsku smile Czesto lapalam sie, ze tlumaczac cos pomiedzy polskim, angielskim i francuskim odzwylam sie w niewlasciwym jezyku do niewlasciwych osob (kazdemu moze sie pomylic, nie? wink). Do corki mowie po polsku, ale rowniez do malych dzieci, ktore jeszcze nie potrafia same mowic (krzywdy im nie zrobie, a jakos mi naturalniej). Jak wychodze z kursu niderlandzkiego, to nie wiem, w jakim jezyku potem do ludzi sie odezwac. W Belgii mowia jeszcze po francusku, a ja pracuje w instytucji, w ktorej mowi sie po angielsku i francusku, a wokol zdrzaja sie tez Polacy. Zdarzylo mi sie powiedzic "dag" do straznika, albo w stolowce.

      Zauwazylam, ze czasem wystarczy jakis cytat w innym jezyku i ludzie automatycznie przechodza na ten jezyk.
    • jan.kran Re: Zakręcona:PPP 27.10.10, 12:21
      ***Kocianna napisala:
      ----->Staram się nie wtrącać też obcych słów do języka, którego aktualnie używam, aż do przesady (kiedy rozmawiam z siostrą o jej pracy, uparcie powtarzam "przedstawiciel", kiedy ona mówi o repach).

      ... Ja też tak mam . Poniewaz znam z grubsza kilka języków więc ciągle mi sie wydaje że dane slowo nie pasuje do polskiego i bo jest obce i nerwowo szukam polskiego odpowiednika. Efekt jest taki że ja i moja Młodzież mowimy nieco archaicznietongue_outPP
      Inna sprawa to zaśmiecanie polskiego slowami typu njuws i celebryta
      Potffforne ...

      *** mammmaxia08:

      A co to będzie jak synek mój zacznie do szkoły chodzić i mówić po holendersku?? Na razie Bestia nie mówi choć rozumie już bardzo dużo wg opinii opiekunek z Peuter Speel Zaal, więc jeszcze nie odczuwam wielkich braków językowych przynajmniej przy własnym dzieciu... Holendrzy się śmieją, że to od Młodego będę się niderlandzkiego uczyć i pewnie mają rację smile

      ------> Ja zdecydowanie nauczyłam się niemieckiego , norweskiego i podstaw angielskiego od Młodzieży.
      Po niemiecku moją słabą strona sa rodzajniki ...
      Poniewaz ja zawsze poprawiałam dzieci kiedy mówiły po polsku Młoda [i][głośno i wyraźnie /i]
      w miejscowym sklepiku gdzie wszyscy się znali mówiła:

      - Mama , nie mowi się die Käse tylko der Käse.
      Dokładnie tak bo Ona zawsze do mnie po polskusmile
      Mina obecnych była nieocenionatongue_outPPP

      ***Loira:

      Z reguly wiem w jakim jezyku mowie, ale na przyklad nie pamietam czy dana ksiazke/film czytalam/ogladalam po polsku czy angielsku. No zabij nie wiem smile

      -----> My Troje jesteśmy maniakami filmowymi.
      Ja kupuję DVD w Norwegii , Młoda w DE i generalnie używam podpisów po niemiecku.
      Niekiedy są tylko norweskie , ok , a mamy kilka filmów z li tylko szwedzkimi podpisami ...Też rozumiem.
      Kiedyś w pracy nocnej sobie wlączylam podpisy po duńsku , nie chciało mi się zmieniać , duńskiego mówionego nie za bardzo kumam ale pisany owszem...
      Angielskiego nie uczyłam się nigdy i kiepsko rozumiem mówiony choć jest coraz lepiej ale coraz częściej łapię sie na tym że dzieci znienacka wlaczają mi angielskie podpisy i dopiero po dłuzszej chwili sie oreintujętongue_outPPP
    • simonkapl Re: Zakręcona:PPP 27.10.10, 19:29
      Zdarza sie, ale ja sie obracam zaledwie w dwoch jezykach, polskim i farncuskim smile
      • blue_jay Re: Zakręcona:PPP 28.10.10, 01:20
        zdarza sie, a jakzewink Jestem w grupie specjalistow, ktorych zadaniem sa dwujezyczne ewaluacje. Dzieciaki i rodzice mowia tylko po hiszpansku, cala grupa specjalistow po ang, ja z racji tego, ze uzywam obu testuje wymowe i rozumienie ze sluchu jak i mowe ekspresywna. I czasem podczas takiego testu gdy slysze po ang aby przetlumaczyc np. : Zapytaj do czego sluzy lyzka, zdarzylo mi sie juz kilka razy zapytac, a jakze... po polskuwink)
        Do swojego dziecka mowie tylko po polsku, jak rowniez wszystkich dzieci ponizej metrawink) i tak blizniaczki kolezanki Amerykanki potrafia powiedziec: O, zobacz jaka duza dynia (po ostatniej wycieczce na farme) po polsku.
    • solveiga1 Re: Zakręcona:PPP 12.11.10, 20:57
      Francuskiego i polskiego raczej nie mieszam. Schody zaczynaja sie kiedy usiluje mowic rownoczesnie po polsku, angielsku i francusku, wtedy zdarza mi sie do polskiej kolezanki powiedziec cos po francusku, a do meza po polsku... Tez obsesyjnie szukam polskich slow w mysl zasady "odpowiednie dac rzeczy slowo". Nie lubie niepotrzebnych anglicyzmow zrowno w polskim, jak i we francuskim. To czesto efekt zwyklego lenistwa jezykowego...
      • iwi41 Re: Zakręcona:PPP 13.11.10, 12:35
        U mnie też polskiego i albańskiego nie mieszam.Ale schody zaczynają się jak pojadę do teściów i "przestawię się" na albański wtedy jak ktoś mówi do mnie angielsku czy włosku(nie ważne tubylec czy cudzoziemiec) to odpowiadam po albańsku.
    • ambivalent Re: Zakręcona:PPP 14.11.10, 22:29
      Ja nie wiem jeszcze jak to bedzie wygladalo podczas rozmow z moim dzieckiem (dopiero dwa miesiace ma mloda) ale co do potkniec jezykowych ogolnych to:
      - czesto jak tlumacze cos z niemieckiego na angielski (albo odwrotnie) to tlumaczenie automatycznie "wychodzi" w jezyku polskim - nie mam pojecia dlaczego np: dzwoni kolezanka (irlandka) i pyta sie co znaczy hochzeit po angielsku, ja nieswiadomie zupelnie zaczynam po polsku: hochzeit po angielsku znaczy... (oczywiscie wszystko po polsku)
      - co do slownictwa, to mam duze problemy z pewnymi grupami wyrazow, ktorych nie uzywalam w polsce np slownictwo finansowe (w irlandii pracowalam w biurze doradztwa finansowego) - wtracam co rusz slowa angielskie do polskich rozmow
      - mieszam kompletnie jezyki kiedy mowie do kota - idea byla, ze stosujemy OPOL w stosunku do kota tez, ale nie wychodzi
      - zaczelam niestety uzywac slowek niemieckich porozumiewajac sie po angielsku i polsku - np wickeltisch zamiast przewijaka/changing table lub inne takie. To niestety zwiazane jest z tym, ze przeprowadzilam sie do niemiec calkiem niedawno nie znajac zupelnie jezyka i w tym samym czasie zaczelam robic zakupy dla oczekiwanej corki, wiec nazwy wiekszosci nowych przedmiotow poznalam po niemiecku, a dopiero pozniej szukalam odpowiednikow polskich/angielskich. Niektore slowa zostana na stale w slowniku np pompuje mleko (od milchpump) a nie odciagam itp
      - ze smiesznych przekrecen: kleiny bit (polaczenie klein i tiny bit) - tez zostanie na stale w slowniku smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka