Rozmowa o kandydatach

IP: *.mpm.net.pl / *.mpm.net.pl 20.01.03, 20:41
to bardzo miłe że Pan Prezydent /nie dla mnie!? przypomniał
związki dyr. Dejmka z polityką, ciekawe czemu zapomniał
wspomnieć o związkach pana Królikiewicza z pewną partią
polityczną, bardzo dobrze sobie znaną. Rozumiem że teatr
finansuje miasto, rozumiem że prezydent chce sie otoczyć swoimi
ludźmi ale jeżeli chodzi o dyrektorowanie Teatrowi powinien
postawic się ponad "układami sił", "podziałem stołków" i
ponad "kolesiami". Ludzie teatru będą z tym dyrektorem pracować,
widywać go i podlegać jego decyzjom codziennie! Panie
prezydencie KROPIWNICKI teatr to nie poligon doświadczalny, a
już na pewno nie TEATR NOWY! Aktorom teatralnym to co związane z
teatrem, a panu Królikiewiczowi to ........... co związane z
filmem!!!
    • Gość: tomaszek Re: Rozmowa o kandydatach IP: *.mpm.net.pl / *.mpm.net.pl 20.01.03, 20:47
      P/S na całe szczęście Aktorzy nie bedą musieli oglądać pana
      prez. Kropiwnickiego codziennie! ale swoimi decyzjami może
      spowodować ,że wielu z nich wyjedzie z Łodzi / podobo ukochanego
      miasta Pana Prezydenta!/ za chlebem a nie sądzę żeby Teatr
      Nowystać było na zatrudnianie gwiazd/ za pieniądze którymi
      dzieli Pan Prezydent/...... prowincja teatralana nadchodzi. Co
      dalej???
      • Gość: pepe Re: Rozmowa o kandydatach IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.01.03, 22:04
        widać,ze ksywka Kropy Łukaszenka pasuje do p.prezydenta jak
        ulał.Dyktator ci z niego ,że hej.ale co wymagać od człowieka
        który do teatru nie chodzi a interes ma w tym by mierni ale
        wierni obsiedli stołki.jak ma wygladać twórcza praca ???ale
        przeciez nasz Łukaszenka twórczo nie pracuje tylko rządzi na
        zasadzie teraz k.... ja.a w teatrze liczy sie widz i my widzowie
        mozemy spektakle królikowskiego zignorować "tylko koni tylko
        koni tylko koni żal"Aktorzy trzymajcie sie!!!!
        • Gość: xxx Re: Rozmowa o kandydatach IP: *.ny325.east.verizon.net 26.01.03, 21:00
          Gość portalu: pepe napisał(a):

          > widać,ze ksywka Kropy Łukaszenka pasuje do p.prezydenta jak
          > ulał.Dyktator ci z niego ,że hej.ale co wymagać od człowieka
          > który do teatru nie chodzi a interes ma w tym by mierni ale
          > wierni obsiedli stołki.jak ma wygladać twórcza praca ???ale
          > przeciez nasz Łukaszenka twórczo nie pracuje tylko rządzi na
          > zasadzie teraz k.... ja.a w teatrze liczy sie widz i my
          widzowie
          > mozemy spektakle królikowskiego zignorować "tylko koni tylko
          > koni tylko koni żal"Aktorzy trzymajcie sie!!!!


          Durniu!!!!!1Królikiewicza a nie Królikowskiego....to na
          początek....a tak naprawdę to co ty wiesz o nowwym kandydacie
          jak nawet nazwiska poprawnie nie pamiętasz...ośmieszasz się swoją
          głupotą.....
    • Gość: jan Re: Rozmowa? o kandydacie! IP: *.nycap.rr.com 21.01.03, 00:54
      Na moj rozum, to artysci nie maja co czekac na "madra decyzje"
      ze strony prezydenta Kropiwnickiego, bo wyglada na to, ze ta
      zostala juz dawno podjeta, i to nie najmadrzejsza... Nie wiem,
      po co prezydent mydli oczy lodzian opiniowaniem kandydatury
      Grzegorza Krolikiewicza, lub odwlekaniem jego nominacji?
      Na dodatek, ani ZASP, ani Ministerstwo nie ma wspolpracowac z
      Krolikiewiczem, tylko dyrekcja Teatru Nowego i jego zespol
      aktorski. Tymczasem nikt go tam nie chce, tylko prezydent.
      Skoro wiadomo, kto czego pragnie, nie ma co marnowac czasu!
      Krolikiewicz niech idzie do Urzedu na pietnastego ministra-nta/
      doradce prezydenta (np. do spraw iterpretacji kultury, albo
      lepiej: integracji prezydenta Kropiwnickiego z mieszkancami
      Lodzi), a na dyrektora artystycznego Teatru Nowego trzeba wziac
      czlowieka, ktory, z uwagi na swa artystyczna przeszlosc,
      najbardziej nadaje sie na to stanowisko i do tego bedzie
      szanowany przez ZESPOL.
      Bardzo alarmujace, a wielce smutne, to wyrazne zamilowanie
      prezydenta Kropiwnickiego do dyktatu politycznego (pytanie
      tylko, co nim kieruje: wyznawana ideologia - czyli bylby tu
      takim dyktatorem rewolucji, czy zamilowanie do wladzy, znaczy
      sie mielibysmy tu do czynienia z oligarcha lodzkim; ani jedno,
      ani drugie nie jest Lodzi potrzebne)... Ciekawe, gdzie nastepnie
      da ono o sobie znac, w kosciele, poprzez odwolanie biskupa, czy
      na uniwersytecie, przez zwolnienie rektora?
      Ja nie rozumiem,co ma znaczyc szantaz: "pozytywne przyjecie
      Krolikiewicza jest rownoznaczne z votum zaufania dla nowego
      prezydenta (...). W ciagu pieciu minut mozecie nie pracowac z
      tym prezydentem. Kazdy ma prawo zlozyc wymowienie z teatru."
      JAKA AROGANCJA wladzy!
      Czy to znaczy, ze Kropiwnicki bedzie teraz zatrudnial aktorow
      na tej scenie, ktorej sam wyznaczy kierunek artystyczny, a
      partyjny kolega fachowo go zrealizuje? To brzmi jak z Mrozka,
      Gombrowicza i Gogola razem: "komu sie nie podoba, to
      go "upupimy", a Krolikiewicz wielkim poeta/rezyserem jest!" Ole!
      Zalosny skandal! Niech Kropiwnicki zajmie sie sprawami, ktore
      faktycznie mu podlegaja z racji zajmowanego stanowiska, np.
      domami dziecka, a Teatr Nowy zostawi ludziom KULTURY!
    • Gość: heartbreaker INFORMACJE Z DRUGIEJ RĘKI - a fe....popelina IP: *.toya.net.pl 21.01.03, 08:27
      Jak mamy wierzyć w obiektywność dziennikarzy GW, skoro nikogo z
      nich na spotkaniu z prezydentem nie było. INFORMACJE MACIE Z
      DRUGIEJ RĘKI!!!!!
      POPELINA
      • Gość: arch36 To już za długo trwa- teatr Nowy jest i będzie w d IP: 213.17.168.* 21.01.03, 14:11
        To szarpanie się nie ma chyba kompletnie sensu – słowa, słowa, słowa....
        Prezydent doskonale wie, o co chodzi... pokrzyczą, pokrzyczą i się uspokoją, –
        kto się zwolni! To taktyka dobrze znana. Ci, co mają jaja i tak się zwolnią – a
        o pracę przecież nie tak łatwo- i gdzie tu w tym wszystkim sztuka, zespół
        został wciągnięty w politykę. Ten teatr nie pozbiera się z tego zamieszania
        bardzo długo – coś nasz łódzki Teatr Nowy ma pecha – jak i Łódź ma pecha – taki
        prezydent to nieszczęście- gratuluje wyborcom – kultura na poziomie telenoweli
        a polityka na poziomie miastowego Lepera, Gietrycha itd. Zmieniajmy władze, co
        parę lat tak, aby każdy z każdego ugrupowania sobie mógł porządzić- powkręcać
        kumpli – pozbierać trochę pieniędzy na spokojną emeryturę – na edukacje wnuków
        oczywiście po za Łodzią a najlepiej po za krajem - i sobie spokojnie osiadł po
        za Łodzią.
        Nie zdziwiłbym się jak zablokują budowę autostrady do Warszawy i szybkiej
        kolei – przecież Łódź tylko dla Łodzian – i żeby nikt nie miał szansy dojechać
        a przede wszystkim wyjechać z Łodzi. Ilu ludzi, młodych, utalentowanych ucieka
        z Łodzi – teraz uciekną już te ostatki młodej myślącej inteligencji łódzkiej.
        Leon Niemczyk może już podpisać wszystko – zagrał wszędzie gdzie się dało, więc
        w dupie może mieć jakąkolwiek wartość artystyczną jakiegokolwiek
        przedsięwzięcia- ważne żeby kolega Grzegorz też coś porządził. Dejmek miał 26
        lat, gdy został dyrektorem teatru – w prawdzie sam go założył, ale niestety
        wygląda, że sam go też „rozłożył” na łopatki, nie przygotował teatru na
        funkcjonowanie bez niego... Dziwne w takim wieku śmierć nie powinna być aż
        takim zaskoczeniem i nie powinna zbierać takiego żniwa – skosiła całą
        instytucję- Teatr Nowy!
    • Gość: xxx Re: Rozmowa o kandydatach IP: *.ny325.east.verizon.net 26.01.03, 20:56
      Gość portalu: jacomir napisał(a):

      > to bardzo miłe że Pan Prezydent /nie dla mnie!? przypomniał
      > związki dyr. Dejmka z polityką, ciekawe czemu zapomniał
      > wspomnieć o związkach pana Królikiewicza z pewną partią
      > polityczną, bardzo dobrze sobie znaną. Rozumiem że teatr
      > finansuje miasto, rozumiem że prezydent chce sie otoczyć
      swoimi
      > ludźmi ale jeżeli chodzi o dyrektorowanie Teatrowi powinien
      > postawic się ponad "układami sił", "podziałem stołków" i
      > ponad "kolesiami". Ludzie teatru będą z tym dyrektorem
      pracować,
      > widywać go i podlegać jego decyzjom codziennie! Panie
      > prezydencie KROPIWNICKI teatr to nie poligon doświadczalny, a
      > już na pewno nie TEATR NOWY! Aktorom teatralnym to co związane
      z
      > teatrem, a panu Królikiewiczowi to ........... co związane z
      > filmem!!!

      A czy Czekalski mianując miernotę Jaskułę nie kierował się
      kolesiowaniem ??????/
Pełna wersja