Dodaj do ulubionych

otuchy dodajcie

11.07.07, 17:07
Witam serdecznie motocyklistów i motocyklistki,własnie rozpoczęłam naukę
jazdy na jednosladzie- przyznam,myslałam ze bedzie łatwiej ale nie mam
zamiaru sie poddawać,marzę o własnym rumaku, nie chce byc juz
plecaczkiem.Dziś miałam pierwszą godzinę w życiu z suzuki 250,ręce obolałe od
ściskania sprzegła,stres mnie pożarł...ale powolutku do przodu:) A Wy jak
wspominacie Wasze początki?
Obserwuj wątek
    • Gość: Wasiowaty Re: otuchy dodajcie IP: *.centertel.pl 11.07.07, 17:12
      Cóż. Początki wspominam wspaniale. Ósemeczki, slalom, rozpędzanie, hamowanie,
      jazda bez trzymanki, jazda po mieście, a wszystko szło jak z płatka:)
    • carrymoon Re: otuchy dodajcie 11.07.07, 17:32
      poczatki czesto sa trudne. Nie martw sie wazne, ze zaczelas cos robic w
      kierunku jazdy samodzielnej

      zapraszamy tutaj forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20544
      :))
    • Gość: wojtexc Re: otuchy dodajcie IP: 165.72.200.* 11.07.07, 17:33
      ja o swoich nie bede tu na forum wspominal ale nie zrazaj sie, z kazda godzina
      bedzie latwiej, to dopiero poczatek ;)
    • Gość: apacz Re: otuchy dodajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 18:10
      Początki to podbieranie ojcu komarka(ze strachem w oczach przy wyciąganiu z
      piwnicy)póżniej pare lat ujeżdzania bzyków wuesek cezetek po okolicznych
      bezdrożach:)) ,aż w końcu dotarło ,dość chowania sie po krzakach robie prawko,a
      tu na pierwszej jeżdzie niespodzianka, poczciwa wuecha i dawaj 5 godzin po placu
      , 5 na mieście mzetką15o i egzamin, drugie podejście i jest mam hehe (działo
      sie to 1o roków temu). Zanim sie obejżysz będzie po wszystkim ,prawko w kieszeń
      i heja przed siebie pzdr
    • Gość: apacz Re: otuchy dodajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 18:28
      troche to nie w temacie :)))))))
      • Gość: basik Re: otuchy dodajcie IP: 91.104.232.* 11.07.07, 19:43
        poczatki:
        - obolale rece- szczegolnie lewa od sprzegla-, barki,
        -osemka -poczatek koszmar, na junaku 125 tragedia, potem przesiadlam sie na
        honde 250- poszlo lepiej,
        - slalom- luzik
        -pierwsza jazda po miescie lekki stres ale super, pare glupot jednak zrobilam
        zrobilam.
        Egzamin: - pierwsze podejscie oblane- przejechalam na czerwonym,
        drugie podejscie -zaliczone.
        Poczatki sa trudne szczegolnie jak ktos nigdy wczesniej nie jezdzil, ale potem
        jest suuuperr.
        Powodzenia :)
      • Gość: jazz manetka Re: otuchy dodajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 23:44
        12 lat bez prawka...
        kurs - rutyna, uczyłęm innych kursantów - jak się ze złomem oswoić.
        egzamin - tragedia. Miałem wtedy pewne - hmm - powiedzmy kłopoty rodzinne.
        Garść proszków uspokajających niemal mnie omdliła. Zdałem chyba tylko dzięki
        popsutemu interkomowi.

        ps. na "B" zwątpiłem po czwartym razie, kiedy to z powodu stresu wjechałem w
        jednokierunkową pod prąd - dalej jeżdżę autem bez..:/
    • ireo Re: otuchy dodajcie 12.07.07, 03:37
      paloma81 napisała:

      > ...Dziś miałam pierwszą godzinę w życiu z suzuki 250,ręce obolałe od
      > ściskania sprzegła,stres mnie pożarł...ale powolutku do przodu:) A Wy jak
      > wspominacie Wasze początki?


      brawo! najważniejsza jest decyzja (a nie każdy umie ją podjąć, o czym świadczą
      liczne wątki typu "co na pierwsze moto a potem zabiorę się za robienie prawa
      jazdy"). moje początki polegały na przesadnym napinaniu się. było mi też
      strasznie gorąco, bo przy manewrowych prędkościach brakowało mi chłodzenia
      (kiedyś myślałem, że jeździć można tylko przy dobrej pogodzie. jest jeszcze
      wielu motocyklistów, którzy tak myślą). na początku miałem dwa główne lęki:
      przed wywrotką i przed zgaśnięciem silnika. później przekonałem się, że trzeba
      się mocno postarać, żeby wywrócić motocykl, i znacznie łatwiej to zrobić kiedy
      się stoi, niż kiedy się jedzie

      teraz uważam, że w nauce jazdy motocyklem najważniejsza jest nauka patrzenia.
      (opanowanie sprzęgła, gazu, biegów i hamulców zajmuje najwyżej jedną - dwie
      lekcje, później jest czas to doskonalić, ale pierwsze jest posługiwanie się
      wzrokiem. dopiero w drugiej kolejności można się zająć torem jazdy i nauką
      zachowania się w zakręcie, a później w ruchu ulicznym). niestety na wielu
      kursach w Polsce za mało się o tym mówi

      podstawowa sprawa: patrz tam, gdzie chcesz jechać. oznacza to, żeby nawet na
      placu manewrowym nie skupiać wzroku na asfalcie przed przednim kołem, tylko
      unieść głowę i patrzeć na wprost. przed wykonaniem skrętu powinna go wykonać
      głowa, bo inaczej skręcić jest bardzo trudno. nie należy fiksować wzroku na
      przeszkodzie, np. na samochodzie, na drzewie czy barierze, bo wtedy na pewno
      się w nią wjedzie. jest to przyczyną śmierci niektórych motocyklistów. jest
      takie powiedzenie: "patrz, gdzie jedziesz, bo pojedziesz tam, gdzie patrzysz".
      rozwinięciem tej wskazówki są zasady patrzenia we właściwych kierunkach i
      kolejności przed skrętem, w zakręcie i w czasie przejeżdżania skrzyżowań

      pozostałe wskazówki, którymi mogę się podzelić, są banalne: pamiętaj o
      oddychaniu. w czasie jazdy oddychaj głęboko, najlepiej brzuchem, to rozluźnia i
      uspokaja. poza tym unikaj napinania mięśni, które w danej chwili nie są Ci
      potrzebne. życzę zdanego egzaminu i bezpiecznej jazdy bez awarii :-)
    • asiek25 Re: otuchy dodajcie 12.07.07, 14:01
      Gratuluję podjętej decyzji :)))))
      Otuchy mogę Ci dodać i wesprzeć dobrym słowem, ale najważniejsza jest i tak
      Twoja własna determinacja! To właśnie ona pomogła mi zrobić kurs i kupić moto w
      błyskawicznym tempie, więc wiem, że można!! Obolałymi rękami się nie przejmuj,
      z czasem się przyzwyczaisz, tak samo jak do siniaków po pierwszych glebach :)))
      Jeśli Ci się chce, to proponuję przebrnięcie przez ten wątek. Jest dość długi,
      ale zawiera cała historię mojego kursu oraz innych dziewczyn :)))
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20544&w=62216021
      A swoje początki wspominam teraz z uśmiechem, choć nadal uważam, że jestem na
      etapie początków i jeszcze daleka droga przede mną, aby dobrze jeździć. Ale
      skoro z kursem sobie poradziłam, to i na tym polu dam sobie radę :)))
      Pozdrawiam i do boju :)))
    • Gość: cami Re: otuchy dodajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 18:57
      Witaj! Nie martw się początki zawsze są trudne. Ja jadąc pierwszy raz ścigaczem
      600setka przy zatrzymywaniu przewróciłam go na bok. 200kg mnie przygniotło jak
      nic. Ale w miarę czasu, przebytych kilometrów i godzin spędzonych na motocyklu
      nauczysz się nad wszystkim panować. Zobaczysz jeszcze zachce Ci się stawiać na
      kolo :) Pozdrawiam!!!
      • Gość: Pacu3 Re: otuchy dodajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 10:00
        Stawiać na koło mówisz :-] 1 lipca minelo 5 lat odkąd mam prawko i jakoś nie
        chce mi sie stawiać na koło... mimo że XJ 600 to wiekowa maszyna ale na pewno da
        się postawić na koło, pytanie tylko po co ? :-]

        Siekierka77 a Ty stawiasz na koło ?

        co do początków : ojciec z przedszkola odbierał mnie motorowerem ( wspaniały był
        polski romet 3 biegowy ! - do dziś go mamy !!)
        pozniej prawo jazdy i tu mała historyja ;-)

        Ja jako młoddy 17so letni człowiek byłem jednym z 3 który tego dnia zdawali na
        "A" ( ja jeszcze na "B" za jednym razem)

        dwóch facetów w wieku 25 i27 lat zdawało przedemna

        jeden z nich postawił moto na tylnym kole spadł przewrócił się oblał ( gaz do
        konca i strzał ze sprzegla)

        drugi z panow nie był przygotowany na to ze tarcza jest skuteczniejsza od bembna
        w WSK :P i poleciał chopak jajkami na bak :P

        Yno ja zdałem i na A i na B za pierwszym razem ale nie będe się chwalił :-)
    • Gość: Belmondas Re: otuchy dodajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 19:41
      Jak cos to moge Cie przyuczyc, skad jestes??
    • Gość: Kociolek Matolek Re: otuchy dodajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 20:35
      Trzymam kciuka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka