Gość: ANIK
IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl
22.01.03, 16:58
Mama była dzisiaj świadkiem pewnej rodzajowej scenki w Banku Przemysłowym-
mianowicie wbiegła tam jakas bardzo roztrzęsiona, starsza pani i natychmiast
zapytała gdzie można złożyć skarge na pracownika..na pytanie dlaczego
chiałaby złożyć skargę powiedziała ,że właśnie przed chwilą jak zaparkowała
samochód przed bankiem ( co prawda na miejscu zastrzeżonym tylko dla banku)
podszedł do niej ochroniarz wyżej wymienionego banku, wyciągnął pistolet i
powiedział,że jeśli stad nie odjedzie to ja zabije....
Myślałam ,że takie sceny zdarzają się tylko w filmach ,ale widocznie się
mysliłam.Takiemu człowiekowi dałabym natychmiastowe wymówienie z wilczym
biletem..A co wy o takiej sytuacji myślicie??