Dodaj do ulubionych

Zapomniałam o...

28.01.03, 22:17
O czym najczęściej zapominacie?

Ja o podlaniu moich kwiatków i... (głupio to zabrzmi, ale o...) jedzeniu. :/
Siedzę nad książkami i dopiero ból głowy mi przypomina, że chyba od rana nic
nie jadłam. Czasem zapominam też coś obiecanego wysłać m@ilem...
Obserwuj wątek
    • hubar Zapomniałem o... 28.01.03, 22:25
      Ja, aż głupio się przyznać, mam problemy z zapamiętywaniem imion :/
      A czego jeszcze zapominam? No często wynieść śmieci ;-)
    • Gość: Maruda Re: Zapomniałam o... IP: *.tvsat364.lodz.pl 28.01.03, 22:27
      ech.... wobec moich kwiatków prowadzę terapie szkową- napierw przesuszam, a jak mi się przypomni to przelewam :-) Ale jakoś się jeszcze trzymają... Zapominam np w piątki rano kupić babci gazetę kiedy mnie o to poprosi <bo z reguły kupuje sama>, kończy się to uśmiechem do pani woźnej i wybiegnięciem ze szkoły do kiosku ;-) Zapominam często o tym, że miałem do kogoś zadzwonić, albo odpisać. Zapominam sprawdzić pocztę komuś, komu ją mam sprawdzać ;-) Zapominam usprawiedliwiac nieobecności w szkole, zdarza się tez zapomnieć o wyprowadzeniu psa ;-) Ale pęcherz ma wytrzymały :-)
      • micin Re: Zapomniałam o... 30.01.03, 22:07
        Gość portalu: Maruda napisał(a):

        > ech.... wobec moich kwiatków prowadzę terapie szkową- napierw przesuszam, a
        jak
        > mi się przypomni to przelewam :-) Ale jakoś się jeszcze trzymają...

        Hehe, to chyba mamy te same gatunki, bo moje też takie terapie szokowe dzielnie
        znoszą (najlepszym 'przypominaczem' jest skrzydłokwiat- kiedy liście oklapną mu
        na amen- to znak, że należy wreszcie podlać kwiatki:))))
        Poza tym często zapominam kluczy od domu;
        o oddawaniu czegoś komuśtam- zwłaszcza pieniędzy:)))) ;
        No i notorycznie zapominam o kupieniu sobie fajek- przypomina mi się zazwyczaj
        już wtedy, kiedy mam ostatnią sztukę- a wszystkie sklepy są pozamykane. Wtedy
        należy się ślicznie uśmiechnąć do tatusia, który, notabene, pali okropniaste
        carmeny czerwone...
      • lavinka Re: Zapomniałam o... kwiatkach? 31.01.03, 17:00
        U mnie żyją tylko sukulenty... reszta odeszła w drodze naturalnej selekcji..
        były nieprzystosowane ;)
        lav
    • yarro_ Re: Zapomniałem o... 31.01.03, 03:57
      ... tym, by w końcu przespać całą noc, tak porządnie ;)
    • lavinka Re: Zapomniałam o... 31.01.03, 16:58
      Mogę Ci wysłać mailem kolację, chcesz?

      lav
      • ixtlilto Re: Zapomniałam o... 02.02.03, 14:15
        lavinka napisała:

        > Mogę Ci wysłać mailem kolację, chcesz?
        A mogę prosić lody? Śmietankowe!
    • pijaw Hehe, kwiatki :-))) 31.01.03, 22:26
      U mnie nawet kaktusy odeszły do krainy wiecznych łowów. To przez to, ze rano
      nie odsłaniam okna, pod oknem mam szerokie biurko, przychodzę do domu wieczorem
      to też go nie odsłąniam, a jedynie raz na jakiś czas okna umyję i wtedy...
      odkrycie!!! mam parapet!! i to w dodatku zamieszkany!!! przynajmnije BYŁ
      zamieszkany kilka lat temu... Ponieważ nie lubię prowadzić wykopalisk w
      doniczkach, nie trzymam nic na parapecie od ok. 5 lat. Na biurku mam drewniany
      kwiatek-spinacz do karteczek :-))

      Gdy coś mnie bardzo zajmuje, nie jem, nie piję, nie dzwonię i zapominam o bożym
      swiecie. Po paru godzinach dzwoni do mnie moje Kochanie, wściekłe jak stado os,
      które przypomina mi, ze miałem nagrać trzy godziny temu film. Ech... Przez to
      forum, to mi się udany związek rozpadnie :-)))))))))

      P.S. Ostatnio rzadko bywam, bo siedzę po nocach w pracy i do tego choruję. Mam
      zwolnienie. To pisałem ja. Jarząbek.


      :-)))
    • micin Re: Zapomniałam o... 31.01.03, 22:39
      Jest jeszcze jedna rzecz, o której notorycznie zapominam... Mianowicie- czy
      zamknęłam samochód, czy nie. Za każdym razem, kiedy oddalam się od niego jakieś
      100, 200 metrów- budzą się we mnie wątpliwości... No i się wracam:))))
      Zazwyczaj jest oczywiście zamknięty:))))
      Poza tym zapominam o zabraniu dokumentów z auta.
      A że nie mam za dobrej orientacji w terenie- często szukam mojego kochanego
      autka pomiędzy innymi samochodami na parkingu- przerażona, że ktoś mi go
      ukradł.... Ale w końcu i tak zawsze się odnajdujemy. No cóż- nie ma za wielu
      chętnych na niezbyt nowego Opla Łamagę:))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka