Dodaj do ulubionych

Radni osiedlowi. Gdzie są i co robią???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 00:02
Tak jak w tytule, interesuje mnie gdzie się podziewają Ci radni osiedlowi i
co oni wogóle robią?? Widze, że 'gazeta' inicjuje różnego rodzaju akcje, min.
o zachowaniu czystości na osiedlach, ale jakoś nic nie słyszę aby 'oni'
(radni osiedlowi) brali w tym czynny udział.
Obserwuj wątek
    • Gość: boards_of_warsaw Re: Radni osiedlowi. Gdzie są i co robią??? IP: 217.153.60.* 29.06.06, 06:39
      Radni osiedlowi zostali wysunięci nie przez mieszkańców lecz przez ugrupowania
      polityczne więc z tego wynika ich bierność. Na jednym z łodzkich osiedli
      pereferyjnych zorganizowali "Europejski Dzień Sąsiada", który zakończył się
      libacją w bardzo waskim gronie inspirowanym własnie przez takową radną.
    • Gość: abyaby A. Korasiewicz - członek Rady Osiedla Radogoszcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 07:13
      Andrzej Korasiewicz od marca 2005 roku członek Rady Osiedla Radogoszcz (do maja
      2006 wiceprzewodniczący Rady) zajęty bardzo :
      - od 2003 roku pracuje w Biurze Prasowym Urzędu Miasta Łodzi
      - od 2004 r. jest kierownikiem Oddziału ds. Serwisu Medialnego UMŁ,
      - od 2005 r. jest członkiem Rady Nadzorczej Łódzkiego Regionalnego Parku
      Naukowo-Technologicznego sp. z o.o.
      • Gość: Kazel Re: A. Korasiewicz - członek Rady Osiedla Radogos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 14:27
        Hmm, to wszyscy radni!!??!! Czy reszta jest jeszcze bardziej zajęta?? Na moim
        osiedlu (Nowe Rokicie), to nikt nie wie gdzie to szanowne grono się zbiera.
        Może ktoś mi odpowie??
        • jasam Czy to jest ta Rada ? 02.07.06, 20:48
          Osiedle Rokicie
          93-479 Łódź, ul. Św. Franciszka z Asyżu 41
          tel.: 680 02 33

          www.uml.lodz.pl/index.php?menu2=1&zapytanie=1,12,02
          A o ile się orientuję, Radny Androsow działa tam bardzo skutecznie.
          pozdr.
          • Gość: Kazel Re: Czy to jest ta Rada ? Pewnie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 23:29
            Pewnie tak, ale jakoś na moim osiedlu nie widzę żadnej istotnej zmiany
            dokonanej pod patronatem radnego osiedlowego, a jest co robić, wystarczy wyjść
            z klatki.
            • jasam Re: Czy to jest ta Rada ? Pewnie tak 10.07.06, 23:54
              Gość portalu: Kazel napisał(a):

              > a jest co robić, wystarczy wyjść z klatki.

              Wyjść z klatki własnej bezczynności.
              pozdr.
              • Gość: Kazel Re: Czy to jest ta Rada ? Pewnie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 23:50
                Co masz na myśli??

                Pewnie, to, że mieszkańcy osiedli powinni sami dbać o okolicę bloku, zgadza
                się?? To powiem Ci, że współnoty mieszkaniowe zarządzają tylko blokami i niczym
                więcej, tzn, że teren wokoło należy do miasta. A odpowiedzialne osoby
                zarządzające tym terenem robią niezbyt dużo. Od czasu do czasu przejedzie
                traktor i zetnie trawę, a przy okazji małe drzewa sadzone przez mieszkańców :((

                Od wyborów na radnych osiedlowych trochę czasu już mineło, ale jak widze nie
                bardzo kwapią się do konkretnych działań.
                • jasam Re: Czy to jest ta Rada ? Pewnie tak 13.07.06, 18:31
                  A ile spotkań przedstawicieli wspólnot odbyło się z udziałem członków Rady
                  Osiedla czy administrujących w imieniu miasta. Zapraszaliście i odmówili ?

                  Nie chcę abys odebrał to jako krytykę a raczej jako wskazówkę. Jeśli oleją Was,
                  mozecie podnieś niezły raban. I dla świętego spokoju zwiększą aktywność w
                  Waszym rejonie. Będzie jakis pozytyw. a na następne spotkanie przyjdą i
                  przynajmniej będziecie mogli zadawać pytania i żądać odpowiedzi dlaczego wokół
                  nie widać działań na rzecz mieszkańców.

                  Samorządnośc mieszkańców musi pokazać władzy, że zaczyna interesować się swoimi
                  prawami. Inaczej - zostanie Ci zadawanie pytania na forach - "dlaczego u mnie
                  nic się nie dzieje ?"

                  I niestety nie możemy się powoływać na filmowe "płacę podatki i wymagam".
                  pozdr.
                  • Gość: Kazel Re: Czy to jest ta Rada ? Pewnie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 21:47
                    Co roku jest spotkanie wspólnoty mieszkaniowej w celu omówienia wydatków z
                    poprzedniego roku i udzielenia absolytorium dla tych działań. Dyskutowane i
                    podejmowane są także decyzje dotyczące przyszłych spraw, zawsze idzie jak po
                    gródzie, bo opinie na konkretny temat są skrajne, ale zawsze coś porzytecznego
                    uda się uzgodnić, także nie jest tak źle.

                    Pytasz się, czy są obecni przedstawiciele miasta, tak jest zawsze obecna jedna
                    osoba, bo część bloku którym zarządza wspólnota należy do miasta (czyt.
                    mieszkania komunalne).

                    Jednak poza obecnością tej osoby nie wynika nic dobrego, bo jeśli przychodzi do
                    zatwierdzenia absolutorium za poprzedni rok, to zawsze ta osoba wstrzymuje się
                    od głosu (pewnie ma takie wytyczne). Taka sama sprawa jest kiedy omówione i
                    zatwierdzone działania na przyszły rok trzeba poprzeć. W tej sytuacji wszelkie
                    sprawy finansowe dotyczące bloku spadaja na wspólnotę, a co za tym idzie na
                    wysokość komornego i funduszu remontowego.

                    Na pytania dlaczego nie popiera choćby części spraw, słyszymy zawsze,
                    że 'miasto nie ma pieniędzy' (to jest raczej filmowy slogan).

                    Acha, ale o radnych osiedlowych na tych zebraniach ani widu ani słychu, dlatego
                    taki temat wątku.

                    Best regards too.
                    • jasam Re: Czy to jest ta Rada ? Pewnie tak 13.07.06, 22:18
                      Spotkanie roczne ma taki sam przebieg - jak opisujesz - we wszystkich
                      wspólnotach. Miasto przecież wciąż zalega wspólnotom, więc wstrzymuje się od
                      glosu i akceptuje propozycje prywatnych właścicieli.

                      Natomiast warto zorganizować spotkanie dodatkowe właśnie aby spotkac się i
                      pogadać o problemach najbliższego otoczenia, a nie tylko kwestie budynku.
                      Oczywiście na początku mieszkańcy nie przyjdą, ale powoli mozna przekonywać, że
                      warto dyskutować o własnej przyszłości.
                      Życzę powodzenia w przełamywaniu standardowego braku aktywności.
                      pozdr.
                      • Gość: Kazel Re: Czy to jest ta Rada ? Pewnie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 22:58
                        Tak, praktycznie wszelkie remonty bloku wykonuje się za pieniądze wspólnoty,
                        nawet oświetlenie nierównego chodnika (należącego do miasta). Na jednym
                        spotkaniu była nawet dyskutowana propozycja, aby wspólnota mieszkaniowa
                        odkupiła tereny wokół bloku i zaprowadziła tam porządek, ale pani z 'miasta'
                        ucieła dyskusje mówiąc, że nie ma mowy, aby miasto sprzedało lub wydzierzawiło
                        te tereny.

                        Na spotkania wspólnoty mieszkaniowej przychodzi conajwyżej połowa, a co dopiero
                        na jakieś 'spontaniczne' zebrania. Jakoś nie widze narazie sensu organizowania
                        czegoś takiego. W bloku mam z 80% osób w wieku emerytalnym i im wszystko pasuje
                        (wyremontowane klatki czy nie, proste chodniki czy nie, itp, itd)

                        Przyzwyczajenie robi swoje, a młodsze pokolenie, albo jest zarobione od rana do
                        wieczora (wiesz jak jest), albo ma wszystko głeboko w d****. Sam pewnie
                        uplasował bym się gdzieś pośrodku tej oceny (bliżej tej pierwszej opcji),
                        chociaż co roku sadzę kilka drzewek, aby było ładniej. To te co słuzby z miasta
                        sćinają, bądź usychają jak nie ma mnie w Łodzi, bo nie ma kto podlać w upały :
                        ((.
                        Na jednym spotkaniu poruszyłem problem parkowania przed blokiem. Chciałem
                        zaadoptować część trawnika przed blokiem, tak aby odciążyć zatłoczona dojazdową
                        ulicę, ale pomysł się nie spodobał innym mieszkańcom, zwłaszcza tym starszym i
                        bez samochodu. W takiej sytuacji przydatny byłby ktoś spoza grona osób
                        zainteresowanych, a taką osobą jest radny osiedlowy jeśli się nie mylę.

                        Best regards too.
    • Gość: Łodziankin Re: Radni osiedlowi. Gdzie są i co robią??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 17:35
      Radni osiedlowi zajmują się głównie wydawaniem kaski na cukierki i czekoladki
      (z pieniędzy podatnikow oczywiście). Nie tylko Rada Osiedla Rokicie glównie tym
      się zajmuje. No..... jeszcze ustawianiem się pod przyszłe wybory samorządowe
      • jasam Pieniądze dla łódzkich osiedli 02.07.06, 20:44
        Pieniądze dla łódzkich osiedli (strona UMŁ)
        www.uml.lodz.pl/index.php?menu2=2&zapytanie=2,01&poz=1&id=5287
        Zakończyła się II edycja konkursu na zadania inwestycyjne, których
        pomysłodawcami są jednostki pomocnicze Miasta Łodzi. Jak podkreśla Mirosław
        Wieczorek, przewodniczący komisji konkursowej, rywalizacja rad osiedli w
        opracowywaniu projektów była w tym roku bardzo wyrównana. W przyszłorocznym
        budżecie miasta znajdą się środki na realizację 6 zadań inwestycyjnych. Osiedle
        Piastów - Kurak otrzyma fundusze na modernizację skweru w rejonie ulic
        Karpackiej i Chocimskiej ( 376.270 zł), a Dolina Łódki na wykonanie oświetlenia
        ulicznego na ulicy Moskuliki (187.189 zł). Modernizacja powierzchni placu z
        przeznaczeniem na ogólnodostępny parking przy ul. Orlej 20 (130.000 zł ) na
        osiedlu Katedralna i budowa sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic
        Szczecińskiej, Warzywnej i Wersalskiej (748.115 zł ) także będzie sfinansowana
        z budżetu miasta. W przyszłorocznym budżecie znajdą się również środki na
        modernizację zieleńca na ulicy Junackiej na Stokach (290.000 zł) i na budowę
        odcinka ulicy Chłopickiego na Zdrowiu (550.576 zł).

        - W przyszłym roku zarezerwuję w budżecie większą kwotę przeznaczaną dla
        jednostek pomocniczych. Łódzkie osiedla są prawie jak małe miasta i powinny
        mieć do rozdysponowania większą pulę pieniędzy – zapewnił prezydent Łodzi Jerzy
        Kropiwnicki. (E.P.)

        ------------------
        Godne podkreślenia jest zapewnienie obecnego Prezydenta, że w przyszłej
        kadencji "- W przyszłym roku zarezerwuję w budżecie większą kwotę przeznaczaną
        dla jednostek pomocniczych."

        Wmawiamy, wamawiamy na kogo nalezy głosować.

        pozdr.
        • lodzka_twarz obiecanki Kropy 04.07.06, 15:34
          Obiecał większe nakłady to może zrealizuje bo jak coś trudniejszego do
          zrealizowania obieca jak np. w założeniach do budżetu 2005 zmniejszenie deficytu
          to się po cichu wycofa i mimo wzrostu zadłużenia jak i poziomu wspominanego
          deficytu, już w założeniach do budżetu 2006 sie o deficycie nie puszcza pary.
          Obowiązuje zasada- śmieci pod dywan.
          • camelot Re: obiecanki Kropy 04.07.06, 22:18
            Radny Adrosow najlepiej dbał o własne interesy czyli aby była na jego ulicy
            kanalizacja, woda i gaz oraz aby jadąc do swojego domku mógł dojechac bez
            łamania resorów i aby autko mu się nie zakurzyło dlatego doporowadził do
            wyasfaltowania ulic w jego rejonie.
    • gray na moim osiedlu 09.07.06, 14:36

      dwaj często przychodzą na piwko do pijalki.
      • majkowa Kupujemy nagrody dla szkół 09.07.06, 19:08
        Zakup piłki na nagrodę dla ucznia to gehenna.

        Nie możesz iść i kupić po prostu piłki, tylko:

        musisz złożyc wniosek do delegatury.
        opisz w nim dokładnie piłkę - nazwe, wielkość itp.
        delegatura zbierze wnioski z wszystkich osiedli z całej Łodzi
        delegatura złoży zapytania ofertowe, albo ogłosi przetarg
        poczeka na złożenie ofert przez sklepy
        rozpatrzy oferty i podejmie decyzje
        powiadomi oferentów i poczeka na protesty
        po uprawomocnieniu decyzji przekaże decyzję radzie osiedla

        rada może kupić jedną piłkę.

        Sukces osiągnięty.

        Wsadźcie sobie gdzieś taką samorządność!
        • Gość: kazik Re: Kupujemy nagrody dla szkół IP: *.lodz.mm.pl 09.07.06, 21:26
          A wszystko jest wynikiem drobne zmiany w ustawie o zamowieniach publicznych.
          BTW, obecnie zmieniona ustawa o zamowieniach publicznych chyba powinna
          wyeliminowac ten absurd?
      • www.dot.com Re: na moim osiedlu 17.07.06, 01:13
        wiesz, bo sam tam czesto przesiadujesz?
    • Gość: radny_osiedlowy Re: Radni osiedlowi. Gdzie są i co robią??? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.07.06, 20:17
      Poziom intelektualny wielu tzw. "radnych" osiedlowych znacznie odbiega od
      przecietnej w narodzie (ktora, jak wiadomo, nie jest wysoka). Dlatego jest jak
      jest.

      Niestety, jako czlonek Rady Osiedla, sam to obserwuje, ale bedac "w opozycji"
      niewiele moge zrobic. Wiekszosc, skladajaca sie z ludzi o poziomie i
      mentalnosci Leppera i spolki, ma przeciez racje.
    • Gość: mama do radnych IP: *.devs.futuro.pl 21.07.06, 22:35
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=45650707
      • Gość: ciekawy Re: do radnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 09:48
        Gość portalu: mama napisał(a):

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=45650707



        Wiadomość o podanym numerze nie istnieje lub została skasowana.
    • Gość: mamy DO Radnych!!! IP: *.devs.futuro.pl 23.07.06, 12:27
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=45650707&v=2&s=0
    • jasam Osiedla mogą walczyć o pieniądze 05.02.07, 22:33
      Osiedla mogą walczyć o pieniądze
      www.uml.lodz.pl/index.php?menu2=11&zapytanie=11,93&poz=1&id=6058

      Rozpoczyna się konkurs na zadania inwestycyjne zgłaszane przez jednostki
      pomocnicze miasta. Od 16 lutego do 27 kwietnia br. przedstawiciele Rad Osiedli
      mogą składać do delegatur UMŁ wnioski o sfinansowanie swoich projektów.
      Jednostki pomocnicze będą mogły zdobyć pieniądze m.in. na remonty dróg,
      osiedlową architekturę, wybudowanie ścieżek rowerowych czy placów zabaw dla
      dzieci. Środki przyznane osiedlom na realizację ich projektów będą pochodziły z
      rezerwy w wysokości 10 mln złotych, uchwalonej w budżecie miasta. Połowa tej
      sumy przeznaczona jest na realizację zadań wyłonionych w drodze konkursu dla
      jednostek pomocniczych. Może się o nie starać każda z 36 rad osiedli.

      Jak podkreślił Krzysztof Lechowicz, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych UMŁ
      konkursy na realizację osiedlowych inwestycji zawsze cieszyły się dużym
      zainteresowaniem lokalnych społeczności.

      - Prezydent Łodzi, dzieląc się częścią władzy z jednostkami, wierzy, że
      przedstawiciele rad osiedli najlepiej wiedzą co jest potrzebne mieszkańcom –
      powiedział dyrektor Lechowicz.

      To trzecia edycja konkursu, w którym każda jednostka może zgłosić dwa projekty.
      Aby przystąpić do konkursu rada osiedla musi podjąć uchwałę określającą rodzaj
      inwestycji i jej lokalizację. Inwestycja może kosztować od 100 tys. złotych
      nawet do miliona. Rady osiedlowe mogą też szukać sponsorów, którzy będą
      współfinansować inwestycję. (Ed)

      2007-01-25
      • camelot To nie radni osiedlowi 06.02.07, 12:32
        Aby była pełna jasność członkowie rad osiedli nie są radnymi osiedlowymi. Nie są
        dlatego, że trzeba by było im przyznać status radnych i wszelkie ulgi i
        przywileje takie same jak radnym miejskim.
        Po drugi rada osiedla na Nowym Rokiciu praktycznie nie istnieje. Mieszkańcy z
        osiedli w zakresie działania tej rady nie mają żadnych informacji o tym co rada
        robi. Pozałatwiali sobie drogi, wodociągi, telefony czy gaz i mają innych
        głęboko w poważaniu.
        Jak w radach zagościły partie polityczne to skończyła się samorządność lokalna.
        • Gość: Augustyn Moja Rada... IP: *.lodz.mm.pl 06.02.07, 18:12
          koncentruje się na organizacji imprez w stylu: Święto Kozin (żenujące badziewie,
          w stylu imprez z prl-u), czy "Wigilia Osiedlowa" (poczęstunek dla bliżej
          nieokreślonych potrzebujących)...
          Od początku mojego członkostwa w Radzie (nie jestem radnym, tylko członkiem Rady
          Osiedla) upominam się m.in. o opracowanie potencjału mojego osiedla (taka SWOT
          dla Kozin). Wielokrotnie żądałem przeniesienia środka ciężkości z myslenia o tym
          jak wydać 30 tysięcy złotych (duża część tej sumy jest przeznaczona na diety dla
          zarządu i utrzymanie lokalu), na myslenie "strategiczne" (m.in. uporządkowanie
          kwestii własności gruntów na osiedlu itd.itp.).
          Nie bardzo mam jednak z kim rozmawiać. Po roku jestem już tak zmęczony
          "współpracą" z przewodniczącym i zarządem, że od jakiegoś czasu w moim kompie
          jest już gotowa rezygnacja z członkostwa w R.O.
          I to by było na tyle.
          P.S. W zeszłym roku dość aktywnie włączyłem się w akcję sprzątania psich gówien.
          Spacerowałem ze strażnikami, informując o celach akcji (i uchwały poprzedniej
          R.M.)itd. Również takie rzeczy robiłem. W każdym razie z mojego punktu widzenia
          R.O. jest instytucją postprlowską (mój przewodniczący wciąż tytułuje R.M. Radą
          Narodową!), służącą klice staruszków do zabijania nadmiaru wolnego czasu.
          Oczywiście ja nie współrządzę moją Radą-jestem w opozycji i spojrzenie przez to
          mam skrzywione...
          • Gość: rada Re: Moja Rada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 22:17
            Nie tylko Koziny są żenujące. Moja rada Gorniak, to jedno wielkie badziewie.
            Dobrali sie jacyś byli ORMOWCY i pod szyldem imprez dla seniorow czy dzieci
            trwonią pieniądze gminne. Ostatnie pomysły to patrole "trójek" (chyba
            robotniczo-chłopskich) z udziałem Strazy Miejskiej, Policji i członkow nRady
            Osiedla. A tak naprawde to jedynym działaniem jest dbanie o własne interesy.
            Mieszkańcy ich całkiem nie obchodzą. Tylko obłuda i arogancja jak za czasów
            sekretaryz PZPR
            • Gość: ciekawy Re: Moja Rada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 22:25
              Poglądy polityczne nie mają znaczenia; Pan Pacholarz z Chojen nie jest
              ormowiec, a tak samo postepuje. Każdy kto ma inne zdanie nić on musiał uciec z
              rady. Także skarbnik, bo nie chciał podpisywac różnych głupot. Ale jest prawdą,
              że oficjalnie są robione jakies imprezy, a tak naprawde kasa idzie na imprezy
              ale dla radnych. Wystarczy poczytać protokól z kontroli RIO rady osiedla Chojny-
              dabrowa. To co robią radni, to jeden wielki bałagan i nieprawidłowość. Ciekawe
              co na to radni Rady Miejskiej, którzy opowiadają, ze chcą zwiększyć uprawnienia
              i pieniadze dla osiedli. To chyba tak, jakby wpuścić lisa do kurnika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka