Dodaj do ulubionych

Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel

28.06.06, 00:46
ależ to miasto kwitnie !! czyżby miało to związek z wyborami...które już za
chwilę ? zaryzykuję twierdzenie, że DUŻY...
Obserwuj wątek
    • carmela_soprano Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel 28.06.06, 00:46
      a nie mógłby ktoś - zamiast/oprócz burzenia tej kamienicy - zaorać oba
      Centrale i posypać solą?
      • Gość: jan Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 01:54
        ewentualn inwestory prosili o nie robieniu szumu a władze i tak go robię :/
        • Gość: bolec Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 06:34
          W pełni się z toba zgadzam. Idą wybory, Kropa musi robic szum wokół nowych
          inwestycji i pewnie tylko na tym szumie się skończy. Gdzie jest 'Fala'? miała
          byc w otwarta w te wakacje! Tak samo będzie z hotelem.
          • Gość: Emi masz stare dane IP: *.zdnet.com.pl 28.06.06, 14:05
            Fala bedzie otwarta wiasna i takie było załozenie, tzn działania potrwaja
            dokładnie rok, od chwili kiedy wjechał sprzet do oddania, a wjechał zdaje sie w
            kwietniu, wyiezli juz gruz, zaczyna sie budowa, oddanie w kwietniu odsyłam do
            artykułu: serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3278960.html
            • Gość: Fall Re: masz stare dane IP: *.toya.net.pl 22.07.06, 09:07
              Juz to widze (ten kwiecien przyszlego roku)... a ile jest spoznienia w zwiazku
              ze zwiazywaniem sie miasta z kolejnymi aferzystami spod znaku pewnego pana
              (ktory wystepuje w roznych konfiguracjach)? Mial byc Genesis a bedzie Exodus
              (albo exitus).
    • Gość: r0b A co ze sprawą własności gruntów pod Manufakturą IP: *.lze.lodz.pl 28.06.06, 08:05
      A ja znów mam wątpliwości bo rozmowy prowadzi p. Michalik.
      Do dziś nie moge się pozbierać po jego decyzji oddania na własnośc Francuzom
      gruntów pod Manufakturą / blisko 18 ha / za propozycje wybudowania
      infrastruktury dojazdowej - które to dojazdy Francuzi mieli wykonać ZGODNIE Z
      PROJEKTEM !!!
      Mam wobec tego 2 pytania :
      1. Czy sprawa przekazywania gruntów na własność Francuzom jest już badana /np
      pod względem wywiązania się ze wszystkich założeń projektowych przez inwestora
      francuskiego ?/,
      2. Czy wobec tego p. Michalik powinien uczestniczyć w rozmowach odnośnie
      przekazania interesujacych gruntów pod nowy hotel 5 - gwiazdkowy. Może przy
      rozmowach o tak intratnych gruntach powinno uczestniczyć wieksze grono
      doświadczonych osób i to z różnych opcji - wtedy takie rozmowy byłyby b.
      upublicznione
      Jako łodzianin mam obawy, że w niedługim czasie łodzkie, atrakcyjne grunty
      przestaną być łodzkie
      • adwach Re: Takie pytania to zadawaj w UMŁ.... 28.06.06, 08:33
        a nie na forum!!!
        • Gość: r0b Re: Takie pytania to zadawaj w UMŁ.... IP: *.lze.lodz.pl 28.06.06, 08:48
          Podaj komu dokładnie zadać to zrobię to. Rzecz w tym , że obywatele nie wiedzą,
          bo wiele rozmów prowadzi się w kuluarach - my dowiadujemy się po wszystkim i po
          podjęciu już "trafnych" decyzji. Afery natomiast rozliczają Prokuratury z
          reguły dopiero po zmianie "opcji"
      • Gość: barnaba Re: A co ze sprawą własności gruntów pod Manufak IP: *.lodz.msk.pl 28.06.06, 16:34
        Mam gdzieś czy te grunty są łódzkie czy chińskie.

        Interesuje mnie tylko czy stoją na nich ciekawe i ładne budynki czy odrapane
        rudery z melinami w środku.
      • berger.m Re: A co ze sprawą własności gruntów pod Manufak 28.06.06, 22:49
        Manufaktura wywiązała się z tego, co obiecała. Żądania modernizacji Drewnowskiej
        aż do Włókniarzy zostały przez miasto wysunięte długo po podpisaniu listu
        intencyjnego, w którym obie strony podzieliły się "obowiązkami". A w ogóle, to
        może pisz o tym w innym wątku?
      • Gość: Darek Re: A co ze sprawą własności gruntów pod Manufak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 09:21
        Apsys zbudował wszystkie drogi zgodnie z umową z miastem i projektem.
    • Gość: Małgorzata Re: Róg Piotrkowskiej i Radwańskiej krzyczy IP: *.nordeabank.pl 28.06.06, 09:09
      Ile lat temu ten hotel miał byc gotowy?
    • Gość: ojoj Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.netburg.pl 28.06.06, 10:24
      Nie ma czegos takiego jak Marcure, jest Mercure i zaden z hoteli Mercure w
      Polsce nie ma 5* ztego co wiem. Druga sprawa nie Hyatte tylko Hyatt. Sprawdzic,
      to na prawde nie boli.
      • Gość: Kaja Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.cbm.pan.pl / 212.51.196.* 28.06.06, 10:38
        Ja sie oczywiscie zgadzam, pani redaktor pokaleczyla nazwy i powinna sprawdzic,
        natomiast forumowiczom nie zaszkodzi sprawdzic jak sie pisze naprawde. Naprawde
        razem!
        • Gość: ojoj Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.netburg.pl 28.06.06, 11:00
          Oczywiscie, ze naprawde razem :)

          A co sie dzieje z hotelem Campanile obok Galerii Lodzkiej ?? Plot stoi juz chyba
          od pol roku i nic sie nie dzieje...
          • Gość: belyall Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 09:24
            > A co sie dzieje z hotelem Campanile obok Galerii Lodzkiej ?? Plot stoi juz
            chyb
            > a
            > od pol roku i nic sie nie dzieje...

            A myślisz, że kupili i za 2 dni będą budować? Projekt z nieba spadnie?
    • Gość: czytelnik Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.toya.net.pl 28.06.06, 10:35
      Radziłbym Pani redaktor lub Panu redaktorowi sprawdizć nazwy hoteli przed
      pisaniem czegokolwiek - nie znam hoteli Marcure i Hyatte, natomiast znane mi są
      Mercure i Hyatt. POzdrawiam i życzę sukcesów.
    • Gość: JarekK Ortografia IP: *.softbank.pl 28.06.06, 10:44
      Pisze się:
      Mercure (Accor notabene niech się weźmie za Grand).
      Hyatt.

      Ciekawe, czy ktoś to poprawi w tekście. Bo tak wygląda mocno prowincjonalnie.
      Pozdrowienia.
    • Gość: Łodzianin Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 12:28
      Po cholerę nam w centrum Łodzi kolejny hotel?? Przecież są już luksusowe Grand i
      Ibis. Zamiast stawiać nowy hotel, który pewnie w znacznym stopniu przyczyni się
      do upadku tych dwóch, lepiej wybudować kolejne biuro takie jak np Philipsa. Po
      co dawać taką działkę w takiej okolicy pod nowy hotel?? Nasi urzędnicy są chorzy!
      • Gość: S&F Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.toya.net.pl 28.06.06, 12:50
        Po cholerę nam w centrum Łodzi kolejny hotel?? Przecież są już luksusowe Grand i
        Ibis. Zamiast stawiać nowy hotel, który pewnie w znacznym stopniu przyczyni się
        do upadku tych dwóch, lepiej wybudować kolejne biuro takie jak np Philipsa. Po
        co dawać taką działkę w takiej okolicy pod nowy hotel?? Nasi urzędnicy są
        chorzy!

        A uważasz, że Grand i Ibis to są 5 -cio gwiazdkowe hotele?
        Klientów raczej tym dwóm nie zabiorą, różnica jest w cenie za dobę i to znaczna.
        Pozdrawiam
        • Gość: Emi GTH Niedouczeni dziennikarze oraz troche wyjaśnień IP: *.zdnet.com.pl 28.06.06, 13:52
          Pozwólcie że trochę naswietle.

          Po pierwsze Mecure - nie nie może być inwestorem, ponieważ nie ma takiej firmy,
          a jedynie jest to marka hoteli - łańsuch hotelowy (4-ropwiazdkowy hotel
          biznesowy) nalezący do francuskiej firmy ACCOR skupiającej w sobie także
          Ibisa**, Sofitela*****, thalase (hotele różnych kategorii skupione w obrzarach
          uzrowiskowych i nadmorskich, typu SPA), ponadto cała mase innych typu Formula1*,
          czy Novotel***. - to była dygresja do dziennikarza piszącego artykuł. W
          przyszłości odsyłam do specjalisty ds. hotelarstwa dr B. Włodarczyk, z Katedry
          Geografii Miast i Turyzmu, nawet prowadzi zajęcia "łańcuchy hotelowe - na
          przykładzie ACCOR". Wiem to wymaga troche pracy, na kórych dziennikarzy nie
          stać, ale przecież można zawsze poszperać w internecie.

          2. Hotel Grand, przy całym szacunku i jego wiekowości, ma 3* nie ma parkingu
          (samochody sa odprowadzane na parking hotelu centrum) nie ma klimatyzacji, poza
          czescia ogólnodostepną i nie spełnia jeszcze wielu innych wymagań. Poza tym w
          restauracji sa tandetne stylonowe serwety na stołach.

          3. Hotel Ibis jest hotelem ekonomicznym, czyli po prostu tanim (może dla
          niektórych 145 zł to są duże pieniądze, ale nie w branzy hotelarskiej), owszem
          jest cały sklimatyzowany, ale nie ma nawet porządnej restauracji.

          4. Są osoby, które nie schodzą ponizej 5*, i są zdziwione kiedy wiezie się je do
          3*. Posiadanie hotelu 5* świadczy o miescie. A u nas co najwyżej 3*, bo jedyny
          4* pensjonat juz dawno stracił gwiazdke.

          5. Łódź ma najlepsze zaplecze dla dla hotelarstwa i turystyki (szkoły
          przygotowujące specjalistów) a najgorzej wykorzystane.

          UWIEŻCIE:

          GRAND dawno przestał był hotelem luksusowym - odbiega znaczaco od współczenych
          standardów
          IBIS - to tani hotel ekonomiczny dla przyjezdzajacych do nas na 2-3 dni, nie
          dłużej i tylko dlatego że nie ma lepszego hotelu z klimatyzacją !!!

          Pozdrawiam
          • Gość: Randi Re: Niedouczeni dziennikarze oraz troche wyjaśnie IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.06.06, 14:01
            A Światowid? ma klime?
            AA w cenmtrum to nie ma klimy i okna nawet na ościerz nie można otworzyć.
            Pozdrawiam
      • Gość: rek Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 16:14
        Sam jestes chory. Ibis jest luksusowy? Ze wsi jestes?
      • Gość: lord Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 23:45
        ale zes mnie rozbawil tym postem :) z tym luksusowym grandem i ibisem to zes dal
        czadu :))))))))))))))))) szacun......... hehehehhe... pojedz ty se lepiej do 5*
        hotelu... albo nie jedz to beda mial z ciebie polewe przez nastepne kilka lat :)
    • Gość: Radosław Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.06.06, 13:57
      To super że mamy mieć 5 gwiazdkowy hotel ale co my tym gościom mamy do
      zoferowania? Sklepy- gratuluję, w Koziej Wólce też są i nawet sołtys zrobił
      deptak...
      Tylko tak dalej, coco jumbo i do przodu!!!!!
      • Gość: emi Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.zdnet.com.pl 28.06.06, 14:07
        ignorant!!!!:

        to że nie mamy gotyckiej katedry i zamku nie oznacza że nasze miasto jest
        nieciekawe, ma wiele innych walorów, ale pewnie to i tak przekracza Twoje
        wyobrażenie...
        • Gość: Kajo Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.06, 18:11
          Po co się męczyć? Po co wiedzieć o najpiękniejszym cmentarzu żydowskim w
          Europie, czy bodaj największym zabytku neogotyku na świecie(kaplica
          Scheiblera), skoro można nawet nie potrafić wymówić słowa "neogotyk":P
          • Gość: bosman Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.intersoft.pl 30.06.06, 09:50
            Obawiam się, że pokazywanie tej ruiny, która kiedyś była kaplicą Scheiblera nie
            napędzi do Łodzi turystów.
            • Gość: Tomasz.bu Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.06, 13:10
              No i mamy jeszcze Księży Młyn, który nawiet kiedyś planowano wpisać na UNESCO.
              Tylko obawiam się, że do czasu, w którym powstanie hotel, to Księży Młyn
              zostanie już zaorany.
              A co do reszty - a i owszem Łódź ma potencjał, ale turystycznie jest dnem.
              Turysta przyjedzie do Łodzi i co? Muzea - za przeproszeniem Pcim Dolny może się
              poszczycić lepszymi.Jedyne o czym w ogóle warto wspomnieć, to sztuki - które
              jednakże zbiory trzyma w piwnicach i w sumie skromny, ale chociaż porządnie
              zrobiony - Herbst. Resztę - wstyd pokazać na czele z "historii miasta Łodzi."
              Muzeum archeologiczne i Etnograficzne od pół wieku nie mogą doczekać się
              oddzielnych siedzib.

              Zabytki? Większość zamknięta na głucho nie mówiąc już o ich stanie. Jak to się
              dzieje, że w Łodzi nie ma nawet takiej atrakcji jak możliwość wejścia na wieżę
              kościelną (bodajże czwartą pod względem wysokości w Polsce?), najstarsze
              budynki miasta są kompletnie niedostępne (ratusz - siedziba archiwum, bielnik -
              obecnie UM, pierwsza piętrowa kamienica na Piotrkowskiej - ruina, kościoły -
              zamknięte na kłódkę, towarzystwo kredytowe - rozsypka, dom Grohmana - jakieś
              towarzystwo przyjaźni z nieprzyjazną zeschizowaną staruszką, dom Wendischa -
              stróżówka albo i nawet to nie, tylko Biała Fabryka nieśmiało ratuje honor)

              Łódź - miasto przemysłu. Turysta, który tu przyjedzie nie ma szans, by zobaczyć
              tkalnię czy przędzalnię. Już pal licho - działającą, ale choćby fragment, który
              wyglądałby jak przed 100 laty. Nawet Śląsk może się poszczycić kilkoma
              kopalniami udostępnionymi dla turystów. A muzeum włókiennictwa nie dość, że
              znajduje się w niereprezentatywnych wnętrzach (bo to jeszcze nie jest typ
              fabryki z czasów Ziemi Obiecanej), to w dodatku trzeba dociekliwości Scherlocka
              Holmesa, aby cokolwiek wywnioskować z istniejącej ekspozycji

              Tereny zielone? Przyszła susza i wszystko szlag trafił, bo w Łodzi ufa się
              naturze i trawników nie podlewa "bo po co". No i zwłaszcza te w centrum wołają
              o pomoc, wyproszenie meneli, ogrodzenie, zadbanie.

              Sławni ludzie? Jasne. Tuwimowi poświęcono nieczytelną już tablicę oraz klitkę
              2x2 w Muz. Historii Miasta, mimo, iż kamienica w którem mieszkał i tworzył po
              dziś dzień (jeszcze) stoi, a żyją też jej byli mieszkańcy, którzy byliby w
              stanie niemal bezbłędnie opisać mieszkanie samego Tuwima! Rubinstein?
              Kamienica, w której mieszkał genialny pianista po dziś dzień stoi. W Muz.
              Historii znajduje się kolekcja ponad 2 tys. eksponatów po artyście i co? Nikt
              palcem nie ruszy, by chociaż spróbować zająć się stworzeniem muzeum. O innych
              nawet nikt nie pamięta.

              A samo miasto? Beton, smród i hałas. Wszędzie samochody, nawet na
              Piotrkowskiej, która to niby miała być deptakiem. Pomysły ograniczania ruchu w
              centrum, wzorem każdego miasta europejskiego, półgłówki którym się wydaje, iż
              są Rejtanami blokują krzykiem i płaczem, że to zniszczy miasto. Jakoś w całej
              Europie nie zniszczyło, a wręcz przeciwnie. Starą kostkę brukową eksterminuje
              się dość dokładnie, drzew już dawno nie ma - nawet Piotrkowska jest betonową
              rynną z kostką rodem z Monte Carlo. Łódź praktycznie nie ma estetycznych
              przestrzeni publicznych.

              Kultura - Łódź dorobiła się tryptyku baletowego opowiadającego jej historię.
              Każde z przedstawień pokazano dwa, może 3 razy. Rzecz fenomenalna, pięknie
              zrobiona, więc Łódzkim zwyczajem czym prędzej schowano ją do szafy i zamknięto
              na 4 spusty. To tylko jeden drobny przykład.

              Łódź ma z resztą fenomenalną wprost zdolność do niszczenia produktów
              turystycznych. Wysiłkiem TOnZ zorganizowano w 2003r. Piknik Świetojański. Tłumy
              ludzi waliły na Księży Młyn, by podziwiać kompleks i podróżować zabytkowym
              pociągiem. W rok później po torach nie było już śladu.
              Rozebranie na złom tkalni w której był papież w dobie obecnego entuzjazmu wobec
              osoby ojca świętego, też jest doprady pierwszorzędnym pomysłem. Zniszczenie
              wyposażenia secesyjnej elektrowni, gdy secesja jest w modzie - tak samo.
              Wypieranie się tramwaju, gdy inne miasta z tramwaju uczyniły trzeci symbol
              miasta (Lisbona, Praga) - podobnie.

              Podsumowując powtórzę - potencjał Lodzi związany z jej dziedzictwem kulturowym
              i materialnym jest ogromny, ale na każdym roku robi się wszystko by go nie
              wykorzystać. Łódź jest miastem wyjątkowym, a to właśnie wyjątkowości szuka się
              dziś w turystyce. Tylko poza wyjątkowością musi być też zapewnione minimum
              estetyki, komfortu i bezpieczeństwa, a turysta musi mieć na co wydać pieniądze.
              W Łodzi może je wydać na pizzę i piwo, a to ciut mało.

              Wracając zaś do hoteli. Z 5* korzysta akurat głównie biznes, więc potencjał
              turystyczny ma tu nieco mniej do powiedzenia.
      • Gość: paweu Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 20:19
        wiesz: jak chce się zorganizowac jakąś większą impreze to powinno się zaoferować
        lepszy hotel dla coniektórych osób
        tak jak był zjaz PiSu czy eskaMusicAwards
        budowana hala właśnie ma zachęcić do oraganizowania większej ilości podobnych imprez
        w takim hotelu warto też ugościć np inwestora który bądź co bądź chce
        zainwestować kilka ładnych mln
        • Gość: Ingo Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: 213.17.170.* 30.06.06, 09:28
          Otóż i prawda. Żeby sie rozwijac trzeba inwestować. Niektórzy mają naprawdę
          koziowólkowe myślenie.
          • Gość: JarekK Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.softbank.pl 30.06.06, 14:00
            No nieźle.
            Hotele w centrum będą zarabiać głównie na biznesie. A w Łodzi nie ma w pełni
            biznesowego hotelu. To co proponuje firma SPT-Łódź to wstyd: recepcjoniści
            grający w karty w godzinach pracy, w pokojach zero spójnego projektowania
            wnętrz (chyba na każdy najdrobniejszy element był odrębny przetarg i byle
            taniej). Potrzebne nam w Łodzi duże sieci, bo są rozpoznawalne dla gości z
            zagranicy. Nawet gdyby w Łodzi było mało do pokazania turyście, biznes będzie
            przyjeżdżał, a najlepszym przykładem są Katowice.
            Nocowałem ostatnio w Grandzie po nocy w Radisson SAS we Wrocławiu i Westinie w
            Warszawie śmieszy mnie pogląd o luksusie w którymkolwiek łódzkim hotelu.
            Niestety.
            Pozdrowienia.
            • Gość: Martinez Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.06, 11:44
              Hotel biznesowy a także sieciowy w centrum Łodzi już stoi i nazywa się Qubus,
              otwarcie w listopadzie. Będzie to zdecydowanie najlepszy hotel biznesowy 3
              gwiazdkowy i nie pórównywałbym go z Grandem czy Światowidem tylko z Ibisem.
              Pokoje klimatyzowane z bezprzewodowym dostępem do internetu. Po za tym sieciowy
              czyli klient wie czego może sie spodziewać.
      • hubar Co warto pokazać w Łodzi? 28.06.06, 21:54
        Odpowiedź jest za trudno o tyle, że długo by o tym pisać. Od jakiegoś czasu
        staram się wraz z innymi stworzyć portal opisujący Łódź. Portal
        www.lodz.abc.pl jest interaktywny, więc każdy może dorzucić coś od siebie.
        • Gość: gość Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 10:22
          Odpowiedzieć na pytanie z punktu widzenia gościa i zastosować do Łodzi.
          • Gość: bosman Re: Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.intersoft.pl 30.06.06, 09:53
            Raczej nie porównywałbym Krakowa do Łodzi. Trochę pokory ne zaszkodzi.
            • Gość: Adam Re: Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 11:28
              Jakiej pokory? O czym ty piszesz?
            • Gość: belyall Re: Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 12:27
              Kraków ma więcej blokowisk od Łodzi.
              Dodatkiem do tego jest Wawel i kawałek Starego Miasta.
              A prócz nich dobrych ludzi od reklamy!!!
              • Gość: bosman Re: Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.interserwer.pl 04.07.06, 09:25
                Chyba dawno nie byles w Krakowie. To miasto ma przede wszystkim atmosfere
                europejskiego miasta, ktorej w Lodzi brakuje. I nic tu nie ma do rzeczy liczba
                blokowisk, bo turysci nie przyjezdzaja zwiedzac blokowisk, tylko koncentruja
                sie na Starym Mieście. Przemysł turystyczny i dostosowanie miasta do potrzeb
                turystyki w ogole nie da sie porownac do Lodzi, gdzie jedyna w miescie
                Informacje Turystyczna zamyka sie o 16-tej. Lodz to miasto, ktore mozna
                zwiedzic w ciagu kilku godzin, na jednodniowym wypadzie autokarowym, bez
                koniecznosci nocowania tutaj. Na Krakow potrzeba kilku dni.
                • Gość: belyall Re: Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 10:34
                  > Chyba dawno nie byles w Krakowie.

                  W zeszły łikend.

                  > To miasto ma przede wszystkim atmosfere

                  Na kilku hektarach zaledwie.

                  > Przemysł turystyczny i dostosowanie miasta do potrzeb
                  > turystyki w ogole nie da sie porownac do Lodzi

                  Zgadzam się, pisałem dlatego, że mają ludzi od tej roboty, my niestety nie.
                  Dodam jeszcze, że najpierw potrzebna jest świadomość tego, potem zatrudnieni
                  ludzie. Jak poczytasz inne wątki tego forum, to wyłoni Ci się świadomość
                  tubylczej władzy.

                  > Lodz to miasto, ktore mozna
                  > zwiedzic w ciagu kilku godzin,

                  O to nieprawda! Sam widać nie dokońca znasz potencjał miasta!!!!!!!

                  Na Krakow potrzeba kilku dni.

                  hehehehe
                  • Gość: bosman Re: Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.intersoft.pl 05.07.06, 14:17
                    > > To miasto ma przede wszystkim atmosfere
                    >
                    > Na kilku hektarach zaledwie.

                    W Łodzi jest pod tym względem lepiej?

                    > > Lodz to miasto, ktore mozna
                    > > zwiedzic w ciagu kilku godzin,
                    >
                    > O to nieprawda! Sam widać nie dokońca znasz potencjał miasta!!!!!!!

                    Jesli to nieprawda to gdzie sa ci turysci nocujacy w łódzkich hotelach i masowo
                    zwiedzajacy tak liczne łódzkie zabytki?
                    Nie ma się tutaj co spierać. Kraków to miasto dużo starsze od Łodzi z dużo
                    cenniejszymi zabytkami i dużo bardziej znane.
                    podtrzymuje swoje zdanie, ze nadające się do zwiedzania zabytki da się w Łodzi
                    zwiedzić w ciągu kilku godzin. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie chyba
                    pokazywał czegoś, gdzie z powodu katastrofalnego stanu nie można wejść.

                    • Gość: belyall Re: Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 15:15
                      > > Na kilku hektarach zaledwie.
                      >
                      > W Łodzi jest pod tym względem lepiej?

                      Oczywiście.

                      > Jesli to nieprawda to gdzie sa ci turysci nocujacy w łódzkich hotelach i
                      masowo
                      > zwiedzajacy tak liczne łódzkie zabytki?

                      Po pierwsze, na większej powierzchni ta sama liczba ludzi będzie mniej widoczna.

                      > Nie ma się tutaj co spierać. Kraków to miasto dużo starsze od Łodzi z dużo
                      > cenniejszymi zabytkami i dużo bardziej znane.

                      Najbardziej znane polskie miasto za granicą.

                      > podtrzymuje swoje zdanie, ze nadające się do zwiedzania zabytki da się w
                      Łodzi
                      > zwiedzić w ciągu kilku godzin.

                      W Krakowie to samo.

                      > Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie chyba
                      > pokazywał czegoś, gdzie z powodu katastrofalnego stanu nie można wejść.

                      I z tym trzeba w końcu coś zrobić, ale nasza władza...
                      • Gość: bosman Re: Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.interserwer.pl 06.07.06, 11:07
                        > > Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie chyba
                        > > pokazywał czegoś, gdzie z powodu katastrofalnego stanu nie można wejść.
                        >
                        > I z tym trzeba w końcu coś zrobić, ale nasza władza...

                        Więc proponuje rozmawiać o konkretnych atrakcjach turystycznych a nie o
                        niedostępnych ruinach, bo one z turystyką nie mają nic wspólnego.
                        • Gość: belyall Re: Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 11:44
                          > Więc proponuje rozmawiać o konkretnych atrakcjach turystycznych a nie o
                          > niedostępnych ruinach, bo one z turystyką nie mają nic wspólnego.

                          Idź na Wawel 2 wejściem...
                          • Gość: bosman Re: Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.intersoft.pl 06.07.06, 14:34
                            Stary, chyba nie chcesz powiedzieć, że Wawel to ruina? :)
                            • Gość: belyall Re: Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 14:39
                              Przejdź się tym 2 wejściem, nie żartuje!
                              • Gość: Tomasz.bu Re: Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.06, 13:18
                                Różnica jest bardzo prosta. Łódź posiada potencjał, a Kraków gotowe już
                                produkty turystyczne. W Łodzi turysta NIE MA NA CO WYDAĆ PIENIĘDZY i dopóki to
                                się nie zmieni Łódź miastem turystycznym z prawdziwego zdarzenia nie będzie.
                                Więcej - w poście trochę wyżej.
                                • Gość: belyall Re: Co warto pokazać w Krakowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 14:29
                                  > Różnica jest bardzo prosta. Łódź posiada potencjał, a Kraków gotowe już
                                  > produkty turystyczne.

                                  Szczera prawda. Zauważmy również, że Kraków od dawien dawna jest relkamowany w
                                  świecie na miasto turystyczne, a nie ma w nim czego oglądać...
                                  90% turystów kręci się bezładnie po rynku i okolicy, 2x idąc na Wawel.
                                  No i rzuca się w oczy zasadnicza różnica, tam nie ma kostek betonowych, które
                                  ciągną brud, jak młody odkurzacz. To na Piotrkowskiej, to kolejny przejaw
                                  naszego prostactwa.
    • Gość: monia Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel IP: *.net-partner.pl 29.06.06, 12:01
      No w końcu 5 gwiazdek!!!!
    • hubar Minimum pięć gwiazdek [umł] 29.06.06, 18:55
      W samym centrum Łodzi powstanie pięciogwiazdkowy hotel. Prezydent Łodzi chce
      przeznaczyć na ten cel teren u zbiegu al. Kościuszki i al. Mickiewicza aż do ul.
      Piotrkowskiej.

      Miasto przygotowuje ofertę dla inwestorów, którzy będą zainteresowani budową
      luksusowego hotelu w tym miejscu. Jeśli propozycję prezydenta poprze Rada
      Miejska, rozpoczną się niezbędne przetargi. Sprzedaż może nastąpić pod koniec
      tego roku. Roboty budowlane mogłyby rozpocząć się z początkiem 2007 roku.

      - Zależy nam, żeby inwestorem była firma posiadająca doświadczenie w prowadzeniu
      hoteli i używająca znanej marki lub międzynarodowa sieć hotelowa. Liczymy, że
      wśród potencjalnych nabywców będą właściciele takich sieci jak Hilton, Sheraton
      czy Fayette – powiedział prezydent Jerzy Kropiwnicki.

      Przeznaczony pod budowę hotelu teren ma ponad 5 tysięcy mkw. powierzchni i w
      całości należy do miasta. W tej chwili stoi tam budynek, który będzie musiał być
      wyburzony.

      Przygotowywany przez miasto przetarg będzie zawierał ograniczenia, które
      uniemożliwią inwestorowi wybudowanie w tym miejscu sklepu
      wielkopowierzchniowego. Nowo wybudowany hotel będzie musiał być dobrze
      wkomponowany w charakterystyczną dla Łodzi zabudowę. (M.Ka.)
      www.uml.lodz.pl/index.php?menu2=2&zapytanie=2,01&poz=1&id=5284
      • Gość: belyall A będzie konkurs architektoniczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 09:25
        Czy przyjdzie projekt z zewnątrz?
        • el-042 Lodz Hilton versus Paris Hilton 30.06.06, 14:03
          Może tak jak ku chwale paryskiego Hiltona narodziła się Paris Hilton, tak dla
          łódzkiego narodzi się nowa dziedziczka hotelarskiego imperium Lodz Hilton i
          będzie nas sławiła na całym świecie w mediach? To jest plan! Może nawet właśnie
          Paris Hilton urodziłaby Lodz Hilton i osiedliła się ze swoją rodziną w naszym
          mieście w jej hotelu?

          --
          Odpłyń Łodzią z EL-042
        • el-042 Projekt ze studiów... 30.06.06, 14:10
          Podobałby się Wam tam taki budynek hotelu?
          Projektowałem go kiedyś na studiach. Myślę, że gabarytowo dobrze pasuje od
          strony Piotrkowskiej, a architektonicznie do charakteru tego fragmentu al.
          Mickiewicza/Piłsudskiego.

          --
          Odpłyń Łodzią z EL-042
          • Gość: jaco Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 14:30
            buuuuuuuuuuuueeeeeeee, co to za koszmar?
            Kolejna bylejaka bryła i szklana ściana i to na samej Pietrynie? Do tego za
            niski na Mickiewicza, z tyłu masz już wyższy budynek.
            • el-042 Re: Projekt ze studiów... 30.06.06, 15:13
              Byle jaka bryła? Co z nią nie tak? Myślę, że jest ciekawa i czytelna. Przykro
              mi, ale nie lubuję się w kopułach, łukach i udziwnieniach. Wcale nie niski, na
              pewno lepiej pasuje do Piotrkowskiej niż wieżowiec. A szklana ściana dlaczego
              Ci przeszkadza? Chyba nie sądzisz, że ktoś w XXI wieku będzie robił ściany z
              cegły. Na pl. Wolności też będzie szkło. Gdzie ta wolność? Rozumiem, że
              istniejących zabytków nie powinno się zastępować szkłem, ale co za problem,
              jeżeli tam nic nie ma. Poza tym według założenia na Piotrkowską otwiera się
              szklane foyer sali kongresowej, żeby ożywić trochę ten narożnik.

              --
              Odpłyń Łodzią z EL-042
              • Gość: jaco Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 10:26
                Koło Centralu masz taki fajny niby plac, zapomniałeś o nim projektując swój
                budynek po północnej stronie.
                Twoja szklana sciana jest nijaka, smutna i płaska, to mi sie nie podoba.
                Narożnik z piotrkowską nie istnieje. do tego nie ma tam żadnej interesującej
                funkcji, co sprawi, że to miejsce ulicy umrze. Dziś jest ciekawiej. Każdy, kto
                będzie budował hotel, czy coś innego, wykorzysta taki narożnik do zarabiania
                pieniędzy. Ekonomii nie macie na architekturze?
                • el-042 Re: Projekt ze studiów... 04.07.06, 17:21
                  Tam na dole jest kawiarnia, a na górze foyer sali kongresowej. Moim zdaniem
                  oświetlenie wewnątrz oraz ludzie przebywający w foyer ożywiliby ten narożnik.
                  To jakby takie awarium.

                  --
                  Odpłyń Łodzią z EL-042
                  • Gość: jaco Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 14:09
                    > Tam na dole jest kawiarnia, a na górze foyer sali kongresowej.
                    A skąd ja ma to wiedzieć? Bryła jest tak banalna i nieciekawa, że nic nie
                    wiadomo, co się za nią kryje. Postawiłeś blok, najgorszą rzecz, jaką można
                    sobie w tym miejscu wyobrazić. Kto was tam uczy na architekturze? Kiepscy
                    architekci są tam kształceni. Popatrz na Elee, czy kompleks kinowo-hotelowy
                    obok, to wasze projekty, to przecież szpeci miasto. A ty postawiłeś tak samo
                    ochydy budynek, do tego wyższy. Projektu domu ci nie zlece.
                    • el-042 Re: Projekt ze studiów... 06.07.06, 16:13
                      Zależy kto, co lubi. Skoro większość budynków Ci się nie podoba, to znaczy, że
                      albo wszyscy architekci są źli, albo ludzi się nie znają. Powiedz mi, jaki
                      domek byś chciał? 1. Jaki dach? 2. Jakie wejscie? 3. Jaka wysokosc?

                      --
                      Odpłyń Łodzią z EL-042
                      • Gość: jaco Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 09:22
                        Większośc nie oznacza, że wszystkie. Architekci łódzcy są kiepscy, najlepsze
                        łódzkie budynki projektowali inni! Jak chcesz zobaczyć "wspaniały" wysiłek
                        łódzkiego architekta, to popatrz na BUŁe.
                        A co cie tak interesuje mój domek, przecież i tak nie będziesz go projektował.
                        Powiem tylko tyle, że nie bedzie to domek z katalogu, tylko na zamówienie i na
                        pewno żaden "dworek", czy inny połamaniec. Będzie go projektowal jednak łódzki
                        architekt, ten sam, który projektował dom Kręglickiej :)
                        • el-042 Re: Projekt ze studiów... 11.07.06, 14:15
                          A ta miska mieszka w Łodzi? No cóż, lustrzane gmachy z PCW jak BUŁa mnie nie
                          pociągają.

                          --
                          Odpłyń Łodzią z EL-042
                          • Gość: jaco Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 11:56
                            Nie mieszka w Łodzi.

                            > No cóż, lustrzane gmachy z PCW jak BUŁa mnie nie
                            > pociągają.

                            Spora częśc twojego hotelu tak właśnie wygląda.

                            • el-042 Re: Projekt ze studiów... 12.07.06, 15:04
                              On nie jest z PCW, tylko aluminium.

                              --
                              Odpłyń Łodzią z EL-042
                              • Gość: jaco Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 15:18
                                Nie widze tego. Podział ściany wskazuje na tandete.
                                • el-042 Re: Projekt ze studiów... 12.07.06, 15:30
                                  Wiesz, czasami komputer stawia ograniczenia, bo pewnych rzeczy samemu nie da
                                  się zrobić po kilku latach studiów. Niestety nie stać mnie było na
                                  profesjonalnego grafika komputerowego. Natomiast na użytek studiów takie
                                  wizualki są OK. Widziałem o wiele gorsze, które były prezentowane przez
                                  profesjonalne firmy (np. wizualizacje Red Tower czy choćby ostatnio Aquaparku).
                                  Poza tym wizualki kłamią, bo pokazują plastikowy świat bez znamion użytkowania.

                                  --
                                  Odpłyń Łodzią z EL-042
          • pluci Re: Projekt ze studiów... 30.06.06, 14:34
            Całkiem fajny ten twój projekt, choć ja bym dal tą część z pokojami od strony
            Piotrkowskiej, a nie Kościuszki.
            • el-042 Re: Projekt ze studiów... 30.06.06, 15:21
              No tak, ale część hotelowa zajmuje najwięcej miejsca i wystając w górę
              przytłaczałaby kamienicowy charakter Piotrkowskiej. Dla mnie przy niej samej
              powinnna górować tylko Katedra. Nie chciałem powielać błędów budowania tuż przy
              deptaku wysokich biurowców Centralu czy PKO i ZUSu. Powinny one stać w pewnym
              oddaleniu od Piotrkowskiej, schowane za kamienicami i być niewidoczne z
              perspektywy przechodnia.

              --
              Odpłyń Łodzią z EL-042
              • Gość: belyall Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 10:39
                Nie chciałem powielać błędów budowania tuż przy
                >
                > deptaku wysokich biurowców Centralu czy PKO i ZUSu.

                Bez przesady, budynek ZUSu jest widoczny tylko przy przaechodzeniu koło niego,
                w perspektywie ulicy go nie ma. BRE jest widoczny, ale nie raził, teraz, po
                remoncie będzie gorzej :( Central to dopiero monstrum...

                BTW popieram wypowiedź któregoś przedmówcy, narożnika z Piotrkowską Ci brakuje
                i funkcja jego jest zła. Żaden inwestor nigdy czegoś takiego nie zaakceptuje!!!
                • el-042 Re: Projekt ze studiów... 04.07.06, 17:23
                  BRE i ZUS są widoczne, bo między nimi a Piotrkowską są dziury w zabudowie.
                  Jakby je obudować, to by nie wyskakiwały nagle w szczerbaterj pierzei jak Filip
                  z konopii.

                  --
                  Odpłyń Łodzią z EL-042
                • el-042 Re: Projekt ze studiów... 06.07.06, 08:41
                  > BTW popieram wypowiedź któregoś przedmówcy, narożnika z Piotrkowską Ci
                  brakuje
                  > i funkcja jego jest zła. Żaden inwestor nigdy czegoś takiego nie
                  zaakceptuje!!!

                  By the way - a wiesz, że jest coś takiego jak inwestor? To on określa, jaki
                  program ma mieć budynek i co mniej więcej chce. W tym projekcie też był ścisły
                  program wraz z narzuconym metrażem poszczególnych funkcji i to nie było
                  projektowanie w cały świat, co się komu podoba. Dlatego pewne rzeczy są od
                  Piotrkowskiej, a pewne nie. Z resztą nie widziałeś rzutów, więc skąd możesz
                  wiedzieć, co się dzieje w środku. Widzisz tylko powłokę zewnętrzną. Nie wiem,
                  co byś chciał od strony Piotrkowskiej, ale elewacja z tej strony jest na tyle
                  wąska, że wiele tam nie wejdzie.

                  --
                  Odpłyń Łodzią z EL-042
                  • Gość: belyall Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 11:51
                    > By the way - a wiesz, że jest coś takiego jak inwestor?

                    No właśnie ci to pisałem, żaden nie zbuduje tego, co zaproponowałeś.

                    > W tym projekcie też był ścisły
                    > program wraz z narzuconym metrażem poszczególnych funkcji i to nie było
                    > projektowanie w cały świat, co się komu podoba

                    Nie, no ok. Ale od Piotrkowskiej nie może być jednej pustej i wielkiej
                    przestrzeni z małą kawiarenką.

                    > Z resztą nie widziałeś rzutów, więc skąd możesz
                    > wiedzieć, co się dzieje w środku.

                    I to jest definicja złego projektu, nie wiadomo, co jest w środku.
                    Szkoda, że nie miałeś zajęć z Kardaszewskim.
                    • el-042 Re: Projekt ze studiów... 06.07.06, 13:53
                      Wiadomo. Za szkłem są wystawne hole, foyer sali kongresowej, główny hol
                      wejściowy, pasaż handlowy i sala restauracyjna. To nie jest oszustwo i
                      udawanie. Reprezentacyjne funkcje za ścianą szkła. Nie ma tam toalet i schowków
                      gospodarczych.

                      > I to jest definicja złego projektu, nie wiadomo, co jest w środku.

                      Oczywiście, że wiadomo. Za tym szkłem mieszczą się różne funkcje
                      reprezentacyjne bez wyszczególniania powyższych. Nie było powodu, żeby fasada
                      kryjąca foyer różniła się od holu wejściowego, bo to podobna funkcja wymagająca
                      przestrzeni i światła. Zatem widać, co jest w środku. Duża tafla szkła: część
                      reprezentacyjna, kwadratowe okna: część hotelowa, ślepa ściana: kubatura sali
                      kongresowej, pionowe pasy szkła: doświetlenia ciągów komunikacyjnych i
                      korytarzy.

                      > Szkoda, że nie miałeś zajęć z Kardaszewskim.

                      Ale miałem z innymi architektami. Skoro fachowcy prowadzą projekty studenckie,
                      to każdy zarzut do projektu, jest również zarzutem do nich. Nie znam
                      Kardaszewskiego, ale znam innych mgr i dr, którzy mają doświadczenie w
                      projektowaniu i budują m.in. w Łodzi. Nie możesz twierdzić, że tylko jeden
                      Kardaszewski ma rację. Każdy ma inne spojrzenie na pewne sprawy. Mimo to mnie
                      też uczono, żeby nie oszukiwać w architekturze. To moje motto jeśli chodzi o
                      architekturę: "Co wewnątrz, to na zewnątrz". Lubię to założenie modernizmu, bo
                      architektura jest wtedy autentyczna. To motto ma podobne znaczenie, co
                      Twoje: "Oglądając dobry budynek z zewnątrz, wiemy co jest w środku". Ciebie
                      tego nauczył Kardaszewski, mnie Hunger i Gorgul.

                      --
                      Odpłyń Łodzią z EL-042
                      • Gość: belyall Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 15:12
                        > Wiadomo. Za szkłem są wystawne hole, foyer sali kongresowej, główny hol
                        > wejściowy, pasaż handlowy i sala restauracyjna.

                        No właśnie nie wiadomo! Musisz to dopiero opisać, sam widzisz?
                        Nie mam zamiaru popadać w skrajność, ale nie lubie minimalizmu, który jest
                        nieokreślony (Mies van der Rohe).

                        > Nie było powodu, żeby fasada
                        > kryjąca foyer różniła się od holu wejściowego, bo to podobna funkcja

                        Czyżby?

                        > funkcja wymagająca przestrzeni i światła. Zatem widać, co jest w środku.

                        Nie no... nigdy w życiu!

                        > Skoro fachowcy prowadzą projekty studenckie,
                        > to każdy zarzut do projektu, jest również zarzutem do nich.

                        Tak, bo to tacy "fachowcy"!

                        > Nie znam
                        > Kardaszewskiego, ale znam innych mgr i dr, którzy mają doświadczenie w
                        > projektowaniu i budują m.in. w Łodzi.

                        Przykłady?

                        > Nie możesz twierdzić, że tylko jeden Kardaszewski ma rację.

                        Nie twierdze tak, ale ten człowiek miał wiedzę większą, niż cały kierunek razem
                        wzięty, przekazywał ją i potrafił nauczyć.

                        > To moje motto jeśli chodzi o
                        > architekturę: "Co wewnątrz, to na zewnątrz".

                        Nie widać tego w zaprezentowanym projekcie, nie w pełni.

                        > Ciebie tego nauczył Kardaszewski, mnie Hunger i Gorgul.

                        Hunger nie projektuje, a Gorgul stawiał Kaliski, a dziś część Nawrot...
                        • el-042 Re: Projekt ze studiów... 06.07.06, 16:04
                          > > Nie znam Kardaszewskiego, ale znam innych mgr i dr, którzy mają
                          > doświadczenie w projektowaniu i budują m.in. w Łodzi.
                          > Przykłady?

                          Olenderkowie: pl. Wolności, Muszyńscy: Gdańska, Wiśniewski: Tymienieckiego.
                          Nie są to obiekty zapierające dech w piersiach. Rewolucjoniści jak Hadid,
                          Libeskind czy Gehry zdarzają się rzadko. Takich cudów jest kilka na świecie, a
                          ile budynków w ogóle? Nie każdy chce i może być sławnym architektem. Choć muszę
                          przyznać, że np. Muzeum Gugenheima w NYC wyglądało dla mnie na żywo
                          beznadziejnie. Budynek obecnie technologicznie przestarzały i strasznie
                          zapuszczony, chociaż jak na swoje lata powstania innowacyjny.

                          > > Ciebie tego nauczył Kardaszewski, mnie Hunger i Gorgul.
                          > Hunger nie projektuje, a Gorgul stawiał Kaliski, a dziś część Nawrot...

                          W twórczości Gorgula widać doskonale to motto: "Co wewnątrz, to i na zewnątrz".
                          Skoro wewnątrz portfela nędza, to mamy takie mieszkania i takich lokatorów na
                          jakich nas stać.

                          To z czego żyje Hunger? Przecież on robi jakieś obiekty sportowe i ostatnio
                          wizualki robił do nowego biurowca na pl. Wolności.

                          --
                          Odpłyń Łodzią z EL-042
                          • Gość: belyall Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 13:30
                            Olenderkowie: pl. Wolności, Muszyńscy: Gdańska, Wiśniewski: Tymienieckiego

                            Po pierwsze słabo.
                            Olenderkowa to Elea, Muszyńscy popisali się zaledwie dociepleniem fabryki i
                            obłożenia jej klinkierem - żeby udawać cegłe, Wiśniewski będzie ok, a Gorgul,
                            Wujek, Będkowska, itd?

                            > To z czego żyje Hunger?

                            Pracuje w 2 szkołach + fuchy.
                            Widziałeś jego doktorat?
                            • el-042 Re: Projekt ze studiów... 07.07.06, 16:24
                              > To z czego żyje Hunger?
                              > Pracuje w 2 szkołach + fuchy.
                              > Widziałeś jego doktorat?

                              Nie. A co w nim było? Był zły czy dobry? Pewnie jakiś obiekt sportowy...

                              Prawdę mówiąc to niewiele słyszałem o jakiś sławnych realizacjach pracowników
                              instytutu architektury PŁ. Krakowski robił klatkę schodową w budynku trzech
                              wydziałów PŁ (stary Lodex), Wujek Radogoszcz Wschód i jakieś bloki na Retkini -
                              nic nadzwyczajnego. Będkowska i inne nie słyszałem. Gorgul ostatnio robił jakąś
                              szeregówkę i Grymin też. Chyba nie jest tak, że nie projektują, tylko zarabiają
                              jako nauczyciele. A czy ta kadra jest dobra czy z przypadku lub z łapanki przy
                              braku chętnych?

                              --
                              Odpłyń Łodzią z EL-042
                              • Gość: belyall Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 11:30
                                Chętnych teraz nie przyjmują, a np. większość 5 piętra to łapanka i znajomi.
                                5 piętro wyrządza największą krzywdę młodym kandydatom na architektów.
                                • el-042 Re: Projekt ze studiów... 10.07.06, 14:12
                                  Ja wielu rzeczy tutaj nie rozumiem. Skoro ci z 5. piętra są tak kiepscy, to
                                  gdzie są ci dobrzy? Podobno polskich architektów cenią sobie na zachodzie?
                                  Przecież Ci właśnie ludzie robią projekt: www.prorevita.pl . Nie wydaje mi się,
                                  żeby projekty tam prezentowane były złe. Ja mam inne podejście do architektury.
                                  W każdym budynku, nawet zwykłym garażu z lat 70., szukam dobrych stron. Nie
                                  neguję pomysłow innych pomimo, że może w danym miejscu widziałbym coś zupełnie
                                  innego.

                                  Może jestem zbyt szczęśliwy w życiu prywatnym i mam zbyt optymistyczne
                                  podejście do życia, ale np. nie przerażają mnie nasze blokowiska, które mają
                                  standard o niebo lepszy niż tekturowo-sidingowe domki i brudne ciemne ceglane
                                  bloczyska w NYC? Nie uciekam z Łodzi, bo rozkład tego miasta nie jest dla mnie
                                  odrażający, tylko wręcz przeciwnie, czerpię z tego inspiracje. Może za dużo
                                  widzę oczami duszy, a za mało tymi zwykłymi. Tyle krytykanctwa, ile
                                  przeczytałem na tym forum, nie spotkałem nigdzie indziej. I co z tego płynie?
                                  Chyba tylko zachęta do powieszenia się na najbliższej gałęzi. A ja nie mam
                                  zamiaru tego robić. Nie rozumiem tego narzekania: na Ibis, Filharmonię, Galerię
                                  Łódzką, Philipsa. Mnie niektóre z tych budynków bardzo się podobają. O co
                                  niektórym ludziom na tym forum chodzi? Chyba próbują tu leczyć swoje kompleksy
                                  i niezadowolenie z życia. Przecież miasto wokół się zmienia. Czy nikt tego nie
                                  zauważa? Trzeba się cieszyć, bo życie za krótkie, by narzekać.

                                  --
                                  Odpłyń Łodzią z EL-042
                                  • Gość: belyall Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 14:21
                                    Skoro jest tyle krytyki do nowych budynków, oznacza to, że nie są do końca
                                    dobre - taki jest wniosek. Ja nie mam zamiaru chwalić Filipsa, bo ma kamienną
                                    elewację - takie podejście to amatorszczyzna!
                                    A jeżeli nie przerażają cie blokowiska, to po co żeś na architekture poszedł?
                                    Pomyliłeś się najwyraźniej.
                                    Słabo czerpiesz inspiracje z otoczenia, czego dowodem jest Twój projekt hotelu.
                                    To, że wokół się zmienia to fakt i wszyscy to widzą, jednak większość wyraża
                                    obawy ze sposobu i jakości tych zmian.
                                    • el-042 Re: Projekt ze studiów... 10.07.06, 14:50
                                      > Skoro jest tyle krytyki do nowych budynków, oznacza to, że nie są do końca
                                      > dobre - taki jest wniosek.

                                      Więc jakie są dobre? Nie padł tu ani jeden przykład, a dopominam się o to już w
                                      kolejnym poście. Dochodzę do wniosku, że dobrych budynków po prostu nie ma, bo
                                      zawsze komuś się coś nie spodoba.

                                      > Ja nie mam zamiaru chwalić Filipsa, bo ma kamienną
                                      > elewację - takie podejście to amatorszczyzna!

                                      Przecież jakość wykonania to tylko jeden element wpływający na ocenę.
                                      Piaskowiec u Philipsa przemawia jeszcze bardziej na plus za tą elewacją. Mnie
                                      ogólnie podoba się cały budynek, nie tylko kamień.

                                      > A jeżeli nie przerażają cie blokowiska, to po co żeś na architekture poszedł?
                                      > Pomyliłeś się najwyraźniej.

                                      Nie pomyliłem, bo zawsze o tym marzyłem. Już w przedszkolu rysowałem mapki,
                                      parki, osiedla, domki, hotele, szpitale. W innej roli siebie nie widzę. To moja
                                      pasja. Widziałem zrewitalizowane blokowiska w Dreźnie oraz Berlinie i szczęka
                                      mi opadła. Czytałem o udanych rewitalizacjach blokowisk we Francji. Blokowiska
                                      mnie nie przerażają, bo jest w nich olbrzymi potencjał. Nie skreślam ich.
                                      Jeszcze wiele da się z nich wydobyć, może jeszcze kiedyś przeżyją drugą
                                      młodość? Powstawały w okresie oszczędności, może doczekają lepszych czasów.

                                      > Słabo czerpiesz inspiracje z otoczenia, czego dowodem jest Twój projekt
                                      hotelu.
                                      > To, że wokół się zmienia to fakt i wszyscy to widzą, jednak większość wyraża
                                      > obawy ze sposobu i jakości tych zmian.

                                      Napisz, czym dla Ciebie jest ten kontekst?

                                      --
                                      Odpłyń Łodzią z EL-042
                                      • Gość: belyall Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:50
                                        > Więc jakie są dobre? Nie padł tu ani jeden przykład,

                                        Wniosek jest oczywisty.

                                        Mówimy o blokowiskach w Polsce, nie na Zachodzie, u nas "rewitalizacja" kończy
                                        się na termorenowacji. I mnie to przeraża, Ciebie nie musi.

                                        > Jeszcze wiele da się z nich wydobyć, może jeszcze kiedyś przeżyją drugą
                                        > młodość?

                                        Wątpię, w Berlinie rusza (a może już ruszył?) program zrównania z ziemią
                                        wzystkich blokowisk. Co z tego, że modernizowano te osiedla?
                                        • el-042 Re: Projekt ze studiów... 10.07.06, 16:41
                                          Zapomniałeś dodać, że mieszkamy w Polsce. U nas nawet jak 2 mln rodaków
                                          wyemigruje, to i tak będzie brakować miliona mieszkań. Nie możemy sobie tak po
                                          prostu zrównać z ziemią blokowisk. Można najwcześniej zacząć myśleć o tym za 20
                                          lat. Nie mamy gdzie się przenieść. Mieszkania w blokach są wciąż tymi
                                          wyśnionymi przez pół śródmieścia Łodzi, które się gnieździ w ruderach
                                          ogrzewanych węglem z wychodkiem w podwórku. Jeszcze o blokowiska musimy dbać,
                                          bo jak się za szybko wyeksploatują, to będzie zonk.

                                          --
                                          Odpłyń Łodzią z EL-042
                                          • Gość: belyall Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 11:13
                                            > Zapomniałeś dodać, że mieszkamy w Polsce.

                                            Ja??? Chyba Ty, tak blokowisk broniąc, że "może przeżyją drugą młodość".

                                            > Nie możemy sobie tak po
                                            > prostu zrównać z ziemią blokowisk.
                                            > Można najwcześniej zacząć myśleć o tym za 20 lat.

                                            Ciekawe, 20 lat temu to samo słyszałem...

                                            > Mieszkania w blokach są wciąż tymi
                                            > wyśnionymi przez pół śródmieścia Łodzi, które się gnieździ w ruderach
                                            > ogrzewanych węglem z wychodkiem w podwórku.

                                            Masz subiektywne zdanie, nie znasz realiów Łodzi, jak większość
                                            formuowiczów "jadących" na Łódź, a którzy tu nigdy nie byli.
                                            Sam ostatnio przeniosłem się do centrum; gdybyś ty wiedział, jakie kamienice są
                                            np. na Kilińskiego, a jakie w nich mieszkania, a jak urządzone! Co Ty wiesz o
                                            Łodzi? Że są wychodni w podwórkach? Gdzie?
                                            • el-042 Re: Projekt ze studiów... 11.07.06, 15:01
                                              > > Mieszkania w blokach są wciąż tymi
                                              > > wyśnionymi przez pół śródmieścia Łodzi, które się gnieździ w ruderach
                                              > > ogrzewanych węglem z wychodkiem w podwórku.

                                              Nie wierzę, że nie zauważyłeś, ilu ludzi czeka na zamianę mieszkania?
                                              Mieszkania w TBSach to ich wymarzone lokum. A ilu samych lokali socjalnych
                                              brakuje? Kilka tysięcy łodzian mieszka w domach przeznaczonych do rozbiórki.
                                              Przecież te wszystkie żulernie na Kilińskiego i gdzie indziej - to jest typowo
                                              łódzki problem.

                                              > Masz subiektywne zdanie, nie znasz realiów Łodzi, jak większość
                                              > formuowiczów "jadących" na Łódź, a którzy tu nigdy nie byli.

                                              Nigdy nie jadę na Łódź, bo ją kocham i na sercu leży mi jej rozwój. Mogę mieć
                                              jedynie pretensje nie do miasta, a do ludzi, którzy należycie o nie nie dbają.

                                              > Sam ostatnio przeniosłem się do centrum; gdybyś ty wiedział, jakie kamienice
                                              > są np. na Kilińskiego, a jakie w nich mieszkania, a jak urządzone! Co Ty
                                              > wiesz o Łodzi? Że są wychodni w podwórkach? Gdzie?

                                              Kilińskiego to rzeczywiście luksusowa ulica... To, że stoi tam kilka, DOSŁOWNIE
                                              kilka wyremontowanych budynków nie znaczy nic, przy dziesiątkach ruder.
                                              Przecież to najbardziej żulerska ulica w mieście. Nie widzisz tego? Raz mnie
                                              tam napadli o zmroku, dlatego poruszam się po niej tylko w dzień. Wystarczy
                                              obejrzeć fasady, wyjść na ulice i zajrzeć w okna, żeby zauważyć, że mieszka tam
                                              plebs. Może i mieszkania były ładne przed wojną, bo po niej te ładne duże
                                              mieszkania parcelowano na kwaterunki, a ich stan pozostawia wiele do życzenia.

                                              Mój kolega mieszka w takiej "luksusowej" kamienicy na Limanowskiego, która cała
                                              się trzęsie, gdy przejeżdża tramwaj. To nic, że przez to odpada tynk, zapada
                                              się podłoga i pękają szyby. Drewniane okna skrzynkowe, w których są same
                                              dziury, a szybki trzymają się na resztach kitu, można zimą doszczelnić watą. A
                                              gdy włączy się farelkę, to już jest prawie ciepło. O łazience nie ma mowy, bo
                                              mieszkanie nigdy jej nie miało. Od 25 lat mój kolega myje się w zlewozmywaku.
                                              Toaleta jest trzy piętra niżej na końcu podwórka-studni. Dla wszystkich
                                              kilkudziesięciu lokatorów podwórka są aż cztery wychodki. Na ten cel
                                              zaadaptowano cztery boksy w ciągu drewnianych komórek. Różnią się one tylko
                                              tym, że mają dziurę w skrzyni, do której się robi. Wrażliwszym osobom wejście
                                              do środka grozi wymiotami. Ale żeby przeżyć tę "przyjemność" trzeba najpierw
                                              zejść te trzy piętra niżej po schodach, które są tak zużyte, spękane i
                                              skorodowane, że dziwisz się, że jeszcze nie spadły razem z tobą. Nie mówiąc już
                                              o klimacie klatki schodowej, na której nie ma ani jednej szybki w oknie, stąd
                                              podczas deszczu schody są zmywane przez deszcz. Dzięki temu jest tam trochę
                                              czyściej. Poza tym stara żółta farba, tam gdzie oczywiście została, jest już
                                              brązowa ze starości. Na parterze w sieni załatwiają się okoliczni menele.
                                              Wszystkie narożniki są obsikane. Raz kiedyś piesek zrobił kupkę na półpiętrze i
                                              śmierdziało mimo wentylacji okien bez szyb. Kiedyś był nawet domofon, ale nie
                                              przetrwał trzech lat. Spróbuj wejść na piętro nocą. Musisz to robić po omacku,
                                              bo na klatce nie ostał się ani jeden włącznik światła, ani jedna żarówka.
                                              Wszystko, co można było ukraść, zostało ukradzione. Nie wiem, jak pijani
                                              mieszkańcy tej kamienicy trafiają do swoich mieszkań? Ja już parę razy bym
                                              zleciał z tych wyjeżdżonych schodów. Stopnice są tak starte, że zrobiła się
                                              prawdziwa równia pochyła. Do tego cała zniszczona konstrukcja schodów podczas
                                              stąpania po nich tak się trzęsie, że dostarcza dodatkowego dreszczyku. Nawet
                                              gdybyś spadł, to złapanie się poręczy wiele by nie dało, bo poręcz wisi w
                                              powietrzu, gdyż większość mocowań do stopnic jest wyrobiona, a stopnice w tym
                                              miejsu wykruszone. Nie wiem, jak się to trzyma, ale jednak. Raz zostałem u
                                              kolegi na noc. O czwartej rono obudziło mnie trzęsienie ziemi. Kolega spał
                                              dalej, widocznie przyzwyczaił się już do drgań z ulicy. Zachciało mi się siku.
                                              Kolega zaproponował, żebym skorzystał z umywalki. On tak robi, bo nie chce się
                                              mu biegać tych trzech pięter na podwórko. Na początku miałem opory, bo jak
                                              można myć zęby w umywalce, do której się sika, ale on nie miał z tym problemu.
                                              Pragnę również wspomnieć o ścianach i stropach, przez które cały dzień słychać
                                              wyzywających się i kłócących sąsiadów. Niektórzy mieszkają tak latami, ja bym
                                              tygodnia nie wytrzymał. Czas się tam zatrzymał sto lat temu. Jeśli nie
                                              wierzysz, to zapraszam do zwiedzania: ul. Limanowskiego 24 - centrum Bałut. To
                                              się w pale nie mieści, co tam można zobaczyć i jak tam można żyć!

                                              --
                                              Odpłyń Łodzią z EL-042
                                              • Gość: belyall Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 15:34
                                                > Nie wierzę, że nie zauważyłeś, ilu ludzi czeka na zamianę mieszkania?

                                                Państwo da.

                                                > Kilka tysięcy łodzian mieszka w domach przeznaczonych do rozbiórki.

                                                Jak będziesz szedł na wybory, pamiętaj o tym.

                                                > Przecież te wszystkie żulernie na Kilińskiego

                                                Oj nie znasz Łodzi.

                                                > Kilińskiego to rzeczywiście luksusowa ulica... To, że stoi tam kilka,
                                                DOSŁOWNIE
                                                >
                                                > kilka wyremontowanych budynków nie znaczy nic, przy dziesiątkach ruder.

                                                Paplesz, jak ogół. Ja nie pisałem o wspaniałych mieszkaniach we wspaniale
                                                odremontowanych kamienicach, tylko o przeciętnej, sypiącej się kamienicy. Jedna
                                                z nich niedługo zmieni się kapitalnie. Ale to w przyszłym roku raczej.

                                                > Przecież to najbardziej żulerska ulica w mieście. Nie widzisz tego?

                                                Nieprawda, to stereotyp i ględzenie!

                                                > Mój kolega mieszka w takiej "luksusowej" kamienicy na Limanowskiego (...)

                                                Mieszkałem na Drukarskiej czas jakiś, znam teren. Rzeczywiście ten fragment
                                                Limanowskiego wyburzyłbym w 1 kolejności i takie plany były, stąd nic nie
                                                robiono. Pytanie, jak długo ten stan rzeczy mieć będzie jeszcze miejsce.
                                                Ale zauważ, że nie opisujesz centrum Łodzi, tylko jej przedmieścia z czasów
                                                industrializacji. Tam są najgorsze warunki mieszkaniowe, zgodze się.
                                                I tu znów wracamy do Twoich "fachowców", którzy pozwalali na budowę osiedli,
                                                zaniedbując centrum, czy 'wnętrze' miasta. Powiedz mi, czy dziś się coś
                                                zmieniło, skoro co chwile słychać o nowych osiedlach komunalnych na Olechowie?
                                                • el-042 Re: Projekt ze studiów... 11.07.06, 16:13
                                                  > > Nie wierzę, że nie zauważyłeś, ilu ludzi czeka na zamianę mieszkania?
                                                  > > Państwo da.

                                                  Czeka na tanie mieszkania. Nie koniecznie za darmochę. Takie, w których można
                                                  normalnie mieszkać i są dostępne dla przeciętnego mieszkańca. Nie mówiłem nic o
                                                  oddawaniu nowych lokali biedocie. Przecież w tych ruderach nie mieszka tylko
                                                  patologia. Jest głód mieszkań w Łodzi. Trzeba budować i oddawać, w sensie nie
                                                  dawać za darmochę, tylko oddawać do użytku.

                                                  > > Kilka tysięcy łodzian mieszka w domach przeznaczonych do rozbiórki.
                                                  > Jak będziesz szedł na wybory, pamiętaj o tym.

                                                  Pamiętam o tym. Ciekawe, czy ktoś obiecuje i się rozprawi z tym problemem?

                                                  > > Przecież te wszystkie żulernie na Kilińskiego
                                                  > Oj nie znasz Łodzi.
                                                  > > Kilińskiego to rzeczywiście luksusowa ulica... To, że stoi tam kilka,
                                                  > DOSŁOWNIE kilka wyremontowanych budynków nie znaczy nic, przy dziesiątkach
                                                  ruder.
                                                  > Paplesz, jak ogół. Ja nie pisałem o wspaniałych mieszkaniach we wspaniale
                                                  > odremontowanych kamienicach, tylko o przeciętnej, sypiącej się kamienicy.

                                                  Acha, czyli cieszysz się życiem w takiej przeciętnej sypiącej się kamienicy,
                                                  tak? Gratuluję dobrego humoru i szczęścia. Pewnie inni ludzie się zabijają o
                                                  takie lokale i Ci zazdroszczą? To dopiero jest coś. A ja wiem, że obecnie
                                                  najpopularniejsze i tak są bloki. Np. studenci szukają masowo mieszkań w
                                                  blokach, mimo, że jest wiele tańszych ogłoszeń w centrum. Przecież nie tylko
                                                  dach nad głową jest ważny, ale i otoczenie. Ja bynajmniej na Kilińskiego w
                                                  obecnym stanie mieszkać bym na pewno nie chciał, choćby ze względu na korki i
                                                  żulerskie sąsiedztwo. Poza tym podwórka studnie bez zieleni zastawione gratami
                                                  i pojemnikami na śmieci też mnie nie satysfakcjonują. Nawet bliskość do
                                                  komunikacji miejskiej i gmachów użyteczności publicznej mnie tam nie ściągnie,
                                                  póki ta ulica i część jej mieszkańców wygląda jak ropiejący wrzód.

                                                  > Jedna z nich niedługo zmieni się kapitalnie. Ale to w przyszłym roku raczej.

                                                  Aż jedna? Wow! I'm impressed. Przecież wiem, że są w Łodzi wyremontowane
                                                  kamienice, ale to kropla w morzu potrzeb. Np. mój znajomy mieszka w takiej
                                                  enklawie na rogu Legionów i Cmentarnej. W kamienicach wymieniono wszystko, co
                                                  się dało, łącznie ze stropami. Mieszkania są luksusowe, duże, w centrum i co z
                                                  tego, skoro te kilkanaście mieszkań to enklawa bogactwa pośród biedy? Siedzisz
                                                  cały dzień w domu, ale strach wyjść poza bramę, która jest pancerna i izoluje
                                                  od otaczającego świata. Ja nie chciałbym mieszkać w gettcie, z którego bałbym
                                                  się wyjść i wydostawał się z niego tylko stosunkowo bezpiecznym samochodem
                                                  nawet po zwykłe bułki.

                                                  > > Przecież to najbardziej żulerska ulica w mieście. Nie widzisz tego?
                                                  > Nieprawda, to stereotyp i ględzenie!

                                                  Jaki stereotyp? Mieszasz dzień dzisiejszy, a lata świetności. Ostatnio
                                                  przyjechał do mnie znajomy z Wrocławia. Chciałem, żeby Łódź zrobiła na nim
                                                  dobre wrażenie, co przy Wrocławiu może być trudne. I co? Byliśmy w
                                                  Manufakturze. Powiedział, że pałac Poznańskiego ładnie by wyglądał po
                                                  remoncie. "Jak to? Przecież on jest trzy lata po renowacji" - powiedziałem.
                                                  Kolega się zdziwił. Widocznie we Wrocławiu wyremontowany budynek wygląda
                                                  inaczej. Skoro wyremontowany Poznański budził jego wątpliwości, to nie wiem, co
                                                  jeszcze mogłoby zrobić na nim wrażenie? Zrobiła kaplica Scheiblera, ale kolega
                                                  się dziwił, że ma zamurowane okna. No cóż, żeby nie rozkradli tego, co zostało.
                                                  Potem kolega spieszył się do hotelu Ambasador, jedynego sensownego i poza
                                                  centrum, które miejscami jest odrażające. Akurat była awaria w MPK, a on się
                                                  spieszył na zjazd firmy, więc wsiedliśmy w byle co i niestety tramwaj pojechał
                                                  objazdem przez Kilińskiego. Bardzo chciałem uniknąć pokazywania tej ulicy, ale
                                                  niestety się nie udało. Próbowałem go zagadać, żeby za bardzo się nie
                                                  przyglądał tym "widokom", ale i tak oczy mu z orbit wychodziły i mówił, jak to
                                                  łądnie jest we Wrocławiu. Ja się tłumaczyłem, że to najgorsza ulica w Łodzi,
                                                  więc mówiłem mu, żeby sobie nie brał tego do serca, bo to wyjątek, reszta ulic
                                                  jest piękna. Po czym na kolejnym przystanku przed dworcem wsiadła grupka
                                                  kiboli, którzy wyzywali się przez okna tramwaju. Wtedy już całkowicie spaliłem
                                                  się ze wstydu. Na koledze już nie zrobiła wrażenia ani cerkiew Stanisława
                                                  Newskiego, ani nasz piękny dworzec, ani przyszłe centrum Lyncha. Naopowiadałem
                                                  mu tyle rzeczy, że Łódź jest piękna, a on to po prostu zweryfikował. Jak pech,
                                                  to pech.

                                                  > > Mój kolega mieszka w takiej "luksusowej" kamienicy na Limanowskiego (...)
                                                  > Mieszkałem na Drukarskiej czas jakiś, znam teren. Rzeczywiście ten fragment
                                                  > Limanowskiego wyburzyłbym w 1 kolejności i takie plany były, stąd nic nie
                                                  > robiono. Pytanie, jak długo ten stan rzeczy mieć będzie jeszcze miejsce.
                                                  > Ale zauważ, że nie opisujesz centrum Łodzi, tylko jej przedmieścia z czasów
                                                  > industrializacji. Tam są najgorsze warunki mieszkaniowe, zgodze się.
                                                  > I tu znów wracamy do Twoich "fachowców", którzy pozwalali na budowę osiedli,
                                                  > zaniedbując centrum, czy 'wnętrze' miasta. Powiedz mi, czy dziś się coś
                                                  > zmieniło, skoro co chwile słychać o nowych osiedlach komunalnych na Olechowie?

                                                  Centrum zaczyna odżywać i dobrze, ale to nie znaczy, że jest już dobrze. Mój
                                                  tata mieszkał na Mielczarskiego, przy samym Poznańskim, pl. Wolności, centrum
                                                  miasta. Tam żyło się podobnie źle, a nawet gorzej, bo rodzina miała tylko jeden
                                                  pokój na 5 osób, a każdą izbę w mieszkaniu zajmowała inna rodzina.

                                                  --
                                                  Odpłyń Łodzią z EL-042
                                                  • jarek_kubiak Re: Projekt ze studiów... 11.07.06, 23:51
                                                    W twoim opowiadaniu o znajomym z Wrocławia wyczuwam duży kompleks, jaki masz
                                                    jako łodzianin.

                                                    Poza tym, znawco, cerkiew na Kilińskiego to cerkiew katedralna diecezji
                                                    łódzko-poznańskiej pw. Św. ALEKSANDRA Newskiego. Św. Stanisława (i to Kostki) to
                                                    jest katedra rzymsko-katolicka na Piotrkowskiej.

                                                    I jeszcze jedno - trzeba umieć odnaleźć potencjał w ulicy Kilińskiego, ja
                                                    odnajduję go codziennie tamtędy przejeżdząjąc.


                                                    Pozdrawiam.
                                                  • el-042 Re: Projekt ze studiów... 12.07.06, 01:17
                                                    Znalazłeś błąd - punkt dla Ciebie. Tak, mam kompleks jako łodzianin, bo do
                                                    fajnych miejsc muszę jeździć przez niefajne. Wielokrotnie pisałem, że w Łodzi
                                                    jest potencjał. Ale mowa nie była o potencjale (a właśnie, jak tam Twoja
                                                    potencja?), tylko o tym, co jest i że jest źle. Nikt tu nie czyta uważnie
                                                    postów. To jakby gadać do kogoś z uszkodzonym słuchem, wyłapuje tylko co któreś
                                                    zdanie, a resztę ignoruje.

                                                    --
                                                    Odpłyń Łodzią z EL-042
                                                  • jarek_kubiak Re: Projekt ze studiów... 12.07.06, 01:47
                                                    el-042 napisał:

                                                    >(a właśnie, jak tam Twoja potencja?)
                                                    ==
                                                    No comment. Poziom sięgnął dna.

                                                  • el-042 Re: Projekt ze studiów... 12.07.06, 14:52
                                                    ;)

                                                    --
                                                    Odpłyń Łodzią z EL-042
                                                  • Gość: jaco Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 11:57
                                                    Nikt tu nie czyta uważnie
                                                    > postów.

                                                    szczególnie el42?
                                                  • el-042 Re: Projekt ze studiów... 12.07.06, 15:05
                                                    A kto to?

                                                    --
                                                    Odpłyń Łodzią z EL-042
                                                  • Gość: belyall Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:52
                                                    > > > Przecież te wszystkie żulernie na Kilińskiego
                                                    > > Paplesz, jak ogół. Ja nie pisałem o wspaniałych mieszkaniach we wspaniale
                                                    > > odremontowanych kamienicach, tylko o przeciętnej, sypiącej się kamienicy.
                                                    > Acha, czyli cieszysz się życiem w takiej przeciętnej sypiącej się kamienicy,

                                                    Nie mieszkam na Kilińskiego.

                                                    > Ja bynajmniej na Kilińskiego w
                                                    > obecnym stanie mieszkać bym na pewno nie chciał, choćby ze względu na korki i
                                                    > żulerskie sąsiedztwo.

                                                    Skończ z tym człowieku, bo wypisujesz głupoty!
                                                    Korki owszem, ale to najmniejszy problem.

                                                    > > Jedna z nich niedługo zmieni się kapitalnie. Ale to w przyszłym roku racz
                                                    > ej.
                                                    > Aż jedna? Wow! I'm impressed.

                                                    No gratuluje Ci klapek na uszach.

                                                    > Przecież wiem, że są w Łodzi wyremontowane
                                                    > kamienice, ale to kropla w morzu potrzeb

                                                    Ciesze sie, że to dostrzegasz.

                                                    > Jaki stereotyp? Mieszasz dzień dzisiejszy, a lata świetności

                                                    Stereotyp. Nic więcej.

                                                    > Powiedział, że pałac Poznańskiego ładnie by wyglądał po
                                                    > remoncie. "Jak to? Przecież on jest trzy lata po renowacji" - powiedziałem.
                                                    > Kolega się zdziwił.

                                                    Bo we Wrocławiu remont oznacza oczojebne kolory, Poznański ma swój pierwotny
                                                    kolor, o niebo lepszy. Widać Twój kolega nie jest przeciętnym zjadaczem chleba.

                                                    > co jeszcze mogłoby zrobić na nim wrażenie?

                                                    Pomalowanie wszystkiego na żółto...

                                                    Opisujesz pośrednio Wrocław w suprlatywach, a prawdy o nim nie znasz, tam
                                                    kiboli nie ma i zrujnowanej zabudowy? Przejeżdżałeś choćby kiedyś przez to
                                                    miasto? A powiedziałeś swojemu koledze, że Łódź jest daleko poza pierwszą
                                                    dziesiątką najniebezpieczniejszych miast w Polsce w przeciwieństwie do
                                                    Wrocławia?

                                                    > Centrum zaczyna odżywać i dobrze, ale to nie znaczy, że jest już dobrze.

                                                    Zgadza sie.

                                                    > Tam żyło się podobnie źle, a nawet gorzej, bo rodzina miała tylko jeden
                                                    > pokój na 5 osób, a każdą izbę w mieszkaniu zajmowała inna rodzina

                                                    Pretensje zgłoś do tych, którzy po wojnie tak lokowali mieszkańców.
                                                    Dziś gospodarka weryfikuje ten stan rzeczy. Niesie to ze sobą pewne
                                                    niebezpieczeństwo na przyszłość, jeśli miasto nie zajmie się bardziej
                                                    problemem. Rozwiązanie jest.
                                                  • Gość: jaco Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 12:00
                                                    > > Jaki stereotyp? Mieszasz dzień dzisiejszy, a lata świetności
                                                    >
                                                    > Stereotyp. Nic więcej.

                                                    Niektórzy po prostu są urodzeni do utrwalania stereotypów, bo nawet nie
                                                    zauważają, że i Kilińskiego się mono zmieniła i nastąpiła częściowa wymiana
                                                    mieszkańców. Pewnie, że do ideału daleko, ale to już nie ta sama ulica, co 20
                                                    lata temu! Przynajmniej na omawianym fragmencie.
                                                  • el-042 Re: Projekt ze studiów... 12.07.06, 15:06
                                                    Przykro mi, ale nie wiem, co tam było 20 lat temu, bo byłem bobasem. W ciągu
                                                    mego krótkiego żywota wiele zmian nie zaobserwowałem.

                                                    --
                                                    Odpłyń Łodzią z EL-042
                                                  • el-042 Re: Projekt ze studiów... 12.07.06, 14:59
                                                    Ja też byłem zaskoczony opinią kolegi o Poznańskim, ale może gdyby okolica była
                                                    bardziej kolorowa, to nie zrzucałby całego jarzma wzbogacania krajobrazu na
                                                    jeden budynek. Dla mnie Poznański wygląda naturalnie. Być może we Wrocławiu
                                                    właśnie robi się pastelowe remonty, stąd ta zbieżność poglądów. W każdym razie,
                                                    jak sobie przechodzę koło Pałacu, to zawsze mi się przypomina to stwierdzenie
                                                    kolegi i dziękuję Bogu, że ten budynek nie został upaćkany na żółto. Chociaż
                                                    przez chwilę się zawahałem i pomyślałem, że może rzeczywiście ten budynek już
                                                    się mocno przykurzył... Byłem raz przejazdem we Wrocławiu, ciągle nie moge się
                                                    tam wybrać, bo przeraża mnie wielogodzinna podróż z racji beznadziejnych
                                                    połączeń i dróg. Słyszałem, że po powodzi wiele tam zrobiono. W Łodzi też by
                                                    się taka powódź przydała, to by państwo dołożyło kasy i trzeba by zrobić
                                                    konieczne remonty, a tak póki coś się nadaje jako tako do użycia, to postoi bez
                                                    remontu następne dekady.

                                                    --
                                                    Odpłyń Łodzią z EL-042
          • jarek_kubiak Re: Projekt ze studiów... 30.06.06, 14:50
            Ałaj, nie.
            • el-042 Re: Projekt ze studiów... 30.06.06, 15:22
              Lubię tak konstruktywną dyskusję...

              --
              Odpłyń Łodzią z EL-042
              • yarro Re: Projekt ze studiów... 30.06.06, 23:50
                Tak? Proszę.

                Bryła jest nijaka, prosta, proste kąty, kwardaciki. Coś między ZUSem,
                Światowitem Manhattanem i ewentualnie ździebko z Oriona.

                To miejsce zasługuje na lepszą architekturę, i już.
                • yarro Spójrz na to... 30.06.06, 23:52

                  • yarro Re: Spójrz na to... (ERRATA) 30.06.06, 23:52
                    www.borkowski.com.pl/index2.html
                    • el-042 Re: Spójrz na to... (ERRATA) 01.07.06, 00:32
                      Ja wcale się nie upieram, że to mają zbudować. To po prostu mój projekt i
                      patrzę na niego mniej krytycznie. Jednemu się może podobać, innemu nie. Miałęm
                      założenia, które zrealizowałem. Możliwe, że ktoś wyobraża sobie w tym miejscu
                      co innego: kopuły, wieżowce czy wiszące ogrody. Ten hotel ze stronki jest
                      architektonicznie bardzo fajny, ale za to bardzo mały. Małe jest piękne, ale o
                      wiele trudniej jest uzyskać jednorodny architektonicznie obiekt, gdy jest on 4
                      razy większy. No i takie niuanse i detaliki jak kładki czy obramienia okien
                      tracą znaczenie i giną w fasadzie z dużą liczbą powtarzalnych pokojów z oknami.

                      --
                      Odpłyń Łodzią z EL-042
                    • michalstankiewicz Hotel Kongresowy na Bałuckim Rynku 03.07.06, 20:21
                      To centrum z projektu na stronie Borkowskiego to ewidentnie nie do tago miejsca
                      jest. Taki sobie katalogowy projekt, który równie dobrze na bałuckim rynku
                      można postawić i tak samo będzie pasował. Nie, żeby od razu zły, po prostu
                      nijaki, no i niski jak na nasze w bólach rodzące się City...
                      • yarro Re: Hotel Kongresowy na Bałuckim Rynku 04.07.06, 10:54
                        Niski-sriski. Ma byc niski, bo to nie miejsce na wysokościowce. Proste.
                    • Gość: belyall Re: Spójrz na to... (ERRATA) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 10:44
                      Ale to jest rozbudowa ZUSu.
                      Ktoś przyłożył się do pierzei Zamenhoffa, a Piotrkowską potraktował, jak droge
                      osiedlową.
                • el-042 Re: Projekt ze studiów... 01.07.06, 00:34
                  Bryła prosta, bo takie lubię. Dla mnie ważna jest czysta forma, czyli taka,
                  którą łątwo opowiedzieć przez telefon. Żadnych udziwnień. Nie znoszę udawania i
                  oszustwa w architekturze. Czysty mdernizm: co wewnątrz, to na zewnątrz.

                  --
                  Odpłyń Łodzią z EL-042
                  • Gość: belyall Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 10:45
                    > Bryła prosta, bo takie lubię. Dla mnie ważna jest czysta forma, czyli taka,
                    > którą łątwo opowiedzieć przez telefon. Żadnych udziwnień.

                    Ibis!!!
                    • el-042 Re: Projekt ze studiów... 04.07.06, 17:30
                      Bez przesady. Zapomniałem dodać, że bardzo ważna jest też jakość wykończenia.
                      Ibis upaćkany kiepską oliwkową farbą i z oknami z PCW nijak się ma do Philipsa
                      czy Silver Screena, które też mają czystą prostą formę, a mimo to nie wyglądają
                      tandetnie i tanio. Zgodnie z projektem hotel Ibis miał być oblicowany
                      okładzinami kamiennymi. Jak zwykle wykonano tańszą wersję. Niestety w
                      większości oglądamy obiekty w wersji inwestora, a nie projektanta.

                      --
                      Odpłyń Łodzią z EL-042
                      • belyall Re: Projekt ze studiów... 05.07.06, 09:53
                        > Ibis upaćkany kiepską oliwkową farbą i z oknami z PCW nijak się ma do
                        Philipsa
                        > czy Silver Screena, które też mają czystą prostą formę, a mimo to nie
                        wyglądają
                        >
                        > tandetnie i tanio.

                        Nie masz pojęcia o architekturze.
                        • yarro Re: Projekt ze studiów... 05.07.06, 14:04
                          Dobrze, że nie ja to napisałem :)
                          • Gość: belyall Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 15:17
                            Nie każdy architekt, który skończy studia, jest dobry.
                            To samo dotyczy lekarzy, itd, itp.
                            • el-042 Re: Projekt ze studiów... 06.07.06, 00:13
                              Nie każdy, kto pisze na forum, ma rację.

                              --
                              Odpłyń Łodzią z EL-042
                        • el-042 Re: Projekt ze studiów... 06.07.06, 00:14
                          Ty za to masz pojęcie. Postawić 50 pięter i jest super!

                          --
                          Odpłyń Łodzią z EL-042
                          • Gość: belyall Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 11:53
          • el-042 Re: Projekt ze studiów... 30.06.06, 15:32
            Tu jest trochę więcej ujęć tego hotelu.

            --
            Odpłyń Łodzią z EL-042
            • Gość: m Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 11:03
              Człowieku, ten projekt w tym miejscu jest tragiczny! Wyższy budynek wygląda na
              ciężki i toporny, z kolei niższy, szklany budynek ma konstrukcję prostą jak
              budowa cepa, co przy zdobionych kamienicach na Piotrkowskiej pasuje jak pięść do...
              Ani nie wyszedł Ci szklany wiezowiec, ani niski, ciekawy budynek, a cały
              kompleks jest niespójny, nie tworzy całości, wygląda jakby to były trzy
              oddzielne konstrukcje...
              Układ najbardziej przypomina mi szpital. A jesli już mowa o hotelach, to ta
              konstrukcja bardziej by pasowała do maksymalnie 3*, a nie 5*!
              • el-042 Re: Projekt ze studiów... 10.07.06, 01:58
                Do czego zmierzasz, bo nie rozumiem? Nie podniecaj się tak. Chyba zapomniałeś,
                że to projekt studencki, a nie projekt w trakcie realizacji. Skoro masz tak
                rozwiniętą wrażliwość architektoniczną i okropnie nie znosisz tego projektu, to
                proponuję się pomodlić o lepszy, skomplikowany na 6+. Ostatnio jest moda na
                dworki...

                --
                Odpłyń Łodzią z EL-042
                • Gość: m LOL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 08:28
                  Jeśli dwa wykrzyniki zasugerowały Ci moje podniecenie, to serdecznie gratuluje
                  wrażliwości. Skoro to "tylko projekt studencki", to przestań tak bardzo bronić
                  go odpowiadając na każdy przejaw krytyki i przyznaj, że ten projekt, w tym
                  miejscu, nie jest szczytem marzeń. Chyba, że jedynie Twoich. Powodzenia
                  "architekcie".
                  • el-042 Re: LOL 10.07.06, 13:40
                    To nie jest mój szczyt marzeń, tylko normalny trzygwiazdkowy hotel z
                    rozbudowaną częścią kongresową. I nie ubliżaj mi, bo mnie zależy na tym mieście
                    w przeciwieństwie do Ciebie, czego dowodem jest jad i niechęć płynąca z tonu
                    Twoich wypowiedzi. Takim tonem nikogo nie zachęcisz do działania, a jedynie
                    zrazisz do siebie i do tego miasta. Zależy Ci, aby wszyscy, którzy coś
                    sensownego proponują stąd wyjechali? Zaproponuj lepiej w zamian coś
                    konstruktywnego, prócz wylewania wiadra pomyj. Nie podoba się, trudno. Sam
                    pokaż coś, co się będzie podobać, co będzie pasować do tego miejsca, czego
                    zbudowanie w tym mieście jest realne. Osobom, które się na tym znają projekt
                    się podobał. Jakie masz wykształcenie, że mam Twoje zdanie uważać za bardziej
                    wiarygodne niż innych? Nie trafiają do mnie zwłaszcza opinie krzykaczy i
                    pieniaczy.

                    --
                    Odpłyń Łodzią z EL-042
                    • Gość: m Re: LOL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 23:40
                      el-042 napisał:

                      > To nie jest mój szczyt marzeń, tylko normalny trzygwiazdkowy hotel z
                      > rozbudowaną częścią kongresową. I nie ubliżaj mi

                      W którym momencie tak Ci naubliżałem?

                      > bo mnie zależy na tym mieście w przeciwieństwie do Ciebie, czego dowodem jest
                      > jad i niechęć płynąca z tonu Twoich wypowiedzi.

                      Silny dowód. Szczególnie, że odnosiłem sie do Twojego projektu, a nie do miasta.
                      NIechęć? Owszem, ale do stawiania budynku, który zepsuje ważną część miasta.

                      > Zależy Ci, aby wszyscy, którzy coś
                      > sensownego proponują stąd wyjechali?

                      Masz na myśli siebie?

                      > Zaproponuj lepiej w zamian coś
                      > konstruktywnego, prócz wylewania wiadra pomyj. Nie podoba się, trudno. Sam
                      > pokaż coś, co się będzie podobać, co będzie pasować do tego miejsca, czego
                      > zbudowanie w tym mieście jest realne.

                      Mam nadzieje, że przedstawiony przez Ciebie projekt nie bedzie brany pod uwagę i
                      nie będzie opatrzony hasłem "realny do zbudowania".

                      > Osobom, które się na tym znają projekt
                      > się podobał.

                      Tzn. komu? bo reszta forumowiczów też jest na nie...aha-reszta sie nie zna, bo
                      im sie nie podoba. Tok rozumowania jak w PIS?

                      > Jakie masz wykształcenie, że mam Twoje zdanie uważać za bardziej
                      > wiarygodne niż innych? Nie trafiają do mnie zwłaszcza opinie krzykaczy i
                      > pieniaczy.

                      Wrzuciłeś na forum projekt po to, żeby usłyszeć "el-042 świetnie, cudnie" itp.?
                      A jeżeli ktoś pisze inaczej to tylko krzykacz, pieniacz albo związany z układem.
                      Wyluzuj troche i nie bądź taki przewrażliwiony na swoim punkcie.
                      Jak dla mnie EOT
                      • el-042 Re: LOL 11.07.06, 00:01
                        Lepiej przeczytaj swoje posty, skoro nie jesteś świadomy jakich słów używasz.
                        Może nie znasz znaczenia wielu z nich, stąd zdziwienie.

                        --
                        Odpłyń Łodzią z EL-042
                      • Gość: m&m Re: LOL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 12:24
                        > > Osobom, które się na tym znają projekt
                        > > się podobał.
                        >
                        > Tzn. komu?

                        mama, tata, babcia, ciocia.

                        > Wrzuciłeś na forum projekt po to, żeby usłyszeć "el-042 świetnie, cudnie"
                        itp.?
                        > A jeżeli ktoś pisze inaczej to tylko krzykacz, pieniacz albo związany z
                        układem
                        Koleś nie umie przyjąć słów krytyki.
                        • el-042 Re: LOL 11.07.06, 15:16
                          Słowa krytyki, to co innego niż zmasowany atak, żeby się wyżyć.

                          --
                          Odpłyń Łodzią z EL-042
                          • Gość: m&m Re: LOL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 13:15
                            Ja tu ataku nie widze, tylko dyskusje, z której konkluzja jest taka, że
                            zaproponowany budynek nikomu się nie podoba. Przyznaj, że nikomu? Przyznajesz?
                            • el-042 Re: LOL 12.07.06, 15:08
                              Nie przyznam, HE HE HE. Jakiejś forumowiczce jednak się podobał. Nie pamiętam
                              której. Może ją wygrzebię.

                              --
                              Odpłyń Łodzią z EL-042
                              • el-042 Re: LOL 12.07.06, 15:16
                                Wygrzebałem. Oto wypowiedź "pluci":
                                "Całkiem fajny ten twój projekt, choć ja bym dal tą część z pokojami od strony
                                Piotrkowskiej, a nie Kościuszki."
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=44318003&a=44474959
                                Ha Ha Ha. Wygrałem starcie forumowe! Ktoś jednak się przeciwstawił forumowej
                                fali, która zabiera powietrze!

                                --
                                Odpłyń Łodzią z EL-042
            • jarek_kubiak Re: Projekt ze studiów... 08.07.06, 14:29
              Już wiem co mi to przypomina - ohydną Victorię z Warszawy...
              • el-042 Re: Projekt ze studiów... 10.07.06, 02:02
                Dlaczego ohydną? Dlaczego Victorię? Jednym się podoba, innym nie. Na tym forum
                jeszcze nic się nikomu nie podobało. A najwięcej wrzeszczą ci, co sami nic w
                temacie nie zrobili.
                --
                Odpłyń Łodzią z EL-042
                • Gość: obserwator Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 10:47
                  Z tego co tu można wyczytać, to nikomu się nie podoba twój projekt. Ja się do
                  tych opinii przyłącze. Budynek jest brzydki - to pierwsze wrażenie, jak się na
                  niego spojrzy. Skoro tak, to człowiek automatem wyławia kolejne złe rzeczy z
                  całości. Nie będe już ich opisywał szczegółowo, ale potwierdze niespójnośc
                  bryły, część wysoka nie wiadomo, czemu służy, nie wiadomo, gdzie jest wejście
                  do budynku! Niska część do Piotrkowskiej rzeczywiście nie pasuje, jeszcze
                  bezpłciową szklana ścianą, itd, itp.
                  • el-042 Re: Projekt ze studiów... 10.07.06, 13:49
                    Zatem podaj kilka przykładów realizacji, które Ci się podobają? Pewnie będziesz
                    miał z tym problem. Możliwe, że odkryjesz, że nic Ci się nie podoba, a to
                    oznacza, że albo architektura w ogóle podobać się nie może, albo jesteś
                    przewrażliwionym pesymistą, który boi się architektury. Ciekawi mnie ciągle
                    powtarzany argument niespójności bryły. Czyżbyś miał problem z odbiorem
                    budynków nie będących graniastosłupami? Czyli kryterium, że budynek jest
                    brzydki jest brak zwartej bryły, tak? A dekonstruktywizm? Tam to dopiero domino
                    się rozsypało...

                    --
                    Odpłyń Łodzią z EL-042
                    • Gość: m Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 23:42
                      Kolejnego człowieka, który powiedział, że nie podoba mu sie Twój projekt
                      nazywasz pesymistą i każesz pokazywać coś co mu sie podoba.

                      Przyjmij do wiadomości, że Twój projekt podoba się Tobie. Koniec, dziękuję:)
                      • el-042 Re: Projekt ze studiów... 11.07.06, 00:06
                        Znam kilka osób, którym się podobał, więc nie zmyślam. Mnie się też oczywiście
                        podoba, bo spędziłem nad nim cały semestr.

                        --
                        Odpłyń Łodzią z EL-042
                    • Gość: obserwator Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 11:53
                      > Ciekawi mnie ciągle powtarzany argument niespójności bryły.
                      Widać masz problemy z kompozycją, bo twoja jest brzydka i tyle i albo to
                      czujesz, albo nie. Dobry projektant czuje takie rzeczy.

                      A dekonstruktywizm?
                      Żeby coś takiego projektować, trzeba być geniuszem w swoim fachu.
                      Dekonstruktywizm też może być uporządkowany, wtedy jest the best.
                      • el-042 Re: Projekt ze studiów... 11.07.06, 15:14
                        Nie czuję, dla mnie jest OK. Może nie zapiera tchu w piersiach, ale na pewno
                        brzydka nie jest.

                        --
                        Odpłyń Łodzią z EL-042
          • Gość: Adam Re: Projekt ze studiów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 14:37
            > Podobałby się Wam tam taki budynek hotelu?

            Wole kompleks między Piotrkowską a Sienkiewicza po polnocnej stronie
            Pilsudskiego. Gdyby go w pełni odnowić... Te budynki mają w sobie to "coś". Są
            wkomponowane w miasto, twój wygląda przypadkowo.
            • el-042 Re: Projekt ze studiów... 06.07.06, 15:12
              A co jest przypadkowe? Właśnie starałem się, żeby to nawiązywało do zabudowy
              tego odcinka Mickiewicza/Piłsudskiego. Proste bryły, nadwieszenia. Poza tym to
              jeden obiekt, a tam jest kilka działek i kilka osobnych budynków: najpierw
              wybudowano biurowce, potem pomiędzy odstawiono domy towarowe. Chodzi ci pewnie
              o powtarzalność elementów, która spaja ten kompleks. Na o połowę mniejszej
              działce przy jednym inwestorze to raczej nienajlepszy pomysł. To jest rozległy
              ale spójny pojedynczy budynek, a nie kompleks kilku inwestycji.
              Trudno jest wkomponować coś w tę działkę. Od Piotrkowskiej musi być nisko. Od
              Kościuszki musi być średniowysoko i cofnięte, by nie zasłaniać secesyjnej
              kamienicy widocznej z perspektywy al. Mickiweicza. Poza tym po drugiej stronie
              ulicy jest Central i dobra architektura lat 30. - tzw. kamienice w stylu
              okrętowym (nazywane tak ze względu na zaokraglenia narożników i balkonów). To
              miejsce w Łodzi jest specyficzne. Spotyka się tam zwarta zabudowa pierzejowa i
              luźna zabudowa wolnostojąca. Piotrkowska i kamienice w stylu okrętowym są
              zwarte, a przy nich stoją wolnostojący Central oraz biurowce z powtykanymi
              pomiędzy kubaturami. Ibisy i Silverscreeny też są wolnostojące podobnie jak
              wieżowce mieszkalne ŚDM. Ja założyłem, że mój budynek będzie wolnostojący, bo
              tak dużej kubatury nie chciałem przylepiać do innych gabarytowo i stylowo
              kamienic na Piotrkowskiej.

              --
              Odpłyń Łodzią z EL-042
            • el-042 Re: Projekt ze studiów... 06.07.06, 15:21
              Gość portalu: Adam napisał(a):

              > > Podobałby się Wam tam taki budynek hotelu?
              >
              > Wole kompleks między Piotrkowską a Sienkiewicza po polnocnej stronie
              > Pilsudskiego. Gdyby go w pełni odnowić... Te budynki mają w sobie to "coś".

              > wkomponowane w miasto, twój wygląda przypadkowo.

              A tak w ogóle, to o co chodzi z tym, że tamte budynki są wkomponowane w miasto?
              Jeśli dobrze sobie przypominam, to właśnie one zostały tu brutalnie wprowadzone
              w latach 70. bez kontekstu przestrzennego na zasadzie burzymy i stawiamy.
              Zburzono niestety ładne narożniki i Piotrkowskiej i pierzeję ul. Głównej. Wejdź
              kiedyś na tyły tego kompleksu. Stoi on tyłkiem do zabudowy ul. Roosvelta. Do
              dzisiaj pomiędzy oficynami kamienic i byłymi domami towarowymi leży gruz. Wg
              mnie te budynki wcale nie są dobrze wpasowane. Wręcz przeciwnie. Nie nawiązują
              wysokością do Piotrkowskiej tylko do Piłsudskiego. Poza tym prócz elewacji
              południowej nie mają w ogóle szczytów. To jakieś przypadkowe ucięcie od
              Sienkiewicza i dziki plac oraz Central II i szczyt kamienicy od Piotrkowskiej.
              To mogłoby stać wszędzie. Ale przyznam, że sam w sobie kompleks jest spójny
              kubaturowo, bo architektonicznie już raczej nie z racji zastosowania podczas
              remontów różnych technologii.

              --
              Odpłyń Łodzią z EL-042
    • hubar Nowy hotel w centrum [ei] 30.06.06, 23:20
      Na działce pomiędzy al. Kościuszki, ul. Piotrkowskąi al. Mickiewicza ma stanąć
      pięciogwiazdkowy hotel.

      Najlepiej Hilton, Sheraton lub Fayette - takie jest marzenie władz miasta.

      - To oferta dla inwestorów, którzy będą zainteresowani budową luksusowego hotelu
      w tym miejscu. Jeśli propozycję prezydenta poprze Rada Miejska, rozpoczną się
      niezbędne przetargi. Sprzedaż może nastąpić pod koniec tego roku. Roboty
      budowlane mogłyby rozpocząć się z początkiem 2007 roku - mówi Marek Michalik
      wiceprezydent Łodzi.

      Działka należąca w całości do miasta ma powierzchnię 5 tys. m kw. Stojący na
      niej trzypiętrowy budynek zostanie wyburzony. Bryła hotelu musi być wkomponowana
      w zabudowę miasta, więc nie będzie to raczej wieżowiec. Władze zapowiadają, że w
      warunkach przetargu zostaną zawarte zapisy, które uniemożliwią zamienienie
      hotelu w np. sklep.
      (msm) - Express Ilustrowany
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/619257.html
    • bart_step Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel 01.07.06, 01:12
      Mogę wkleić to co mi się śniło, że tam zbudowali;) (ale to chyba w 1998 mi się
      przywidziało)
    • michalstankiewicz Sugestia dla projektanta 03.07.06, 20:13
      Może od strony Pietryny odtworzyć na nowej fasadzie frontony dwóch kamienic,
      które stały w tym miejscu - zdjęcie publikowane ostatnio w Gazecie w dodatku
      Wiek Łodzi - jak ktoś ma niech z łaski swojej wstawi, bo ja chyba wyrzuciłem.
      Natomiast od strony Kościuszki jak najbardziej dominata i to pokaźna.
      • el-042 Re: Sugestia dla projektanta 04.07.06, 01:35
        Dlaczego odtwarzać tylko frontony czyli trójkątne szczyty wieńczące portyk?
        Może lepiej odtworzyć całe fronty tych kamienic, a nie tylko jeden element?

        --
        Odpłyń Łodzią z EL-042
      • Gość: belyall Re: Sugestia dla projektanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 10:48
        > Może od strony Pietryny odtworzyć na nowej fasadzie frontony dwóch kamienic,

        Po co? Było, nie ma. Ma być nowe.

        > Natomiast od strony Kościuszki jak najbardziej dominata i to pokaźna.

        Jak najbardziej!
        • yarro Re: Sugestia dla projektanta 04.07.06, 10:57
          Widziałeś co zrobili na Zielnej w Warszawie?

          www.muratorplus.pl/17140_12489.htm
          • Gość: belyall Re: Sugestia dla projektanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 13:11
            Wszystko zależy od projektanta i sytuacji, dlatego potrzebne są konkursy.
            A nie można pozwolić na to, żeby bez sensu odbudowywać wszystko, co kiedyś
            było, a dziś po prostu by nie pasowało do miejsca i nie można tak samo
            dopuścić do tego, żeby miasto było nudne, bo wszystkie budynki mają być tej
            samej wysokości. Nie można dopuścić również, żeby wszędzie ładować drapacze
            chmur.
    • Gość: belyall Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 10:53
      Co z tego, że jest 8 chętnych?
      Usłyszą od miasta warunki, że mają 3 piętrowy barak postawić i podziękują.
      Nasza władza jest mocno zaściankowa.
      • adikk Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 04.07.06, 20:29
        Tego sie wlansie boje. Krzykna zwnou, ze ma to byc niskie i inwestorzy papa. No
        chyba, ze miasto jest na tyle zdeterminowane, ze pozwoli na cos wyzszego, bo nie
        liczylbym, ze inwestro rangi Hiltona bedzie budowal gnioty tylko dlatego , ze mu
        Kropa tak mowi...szkoda prestizu.
        • belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 05.07.06, 09:55
          Hilton chciał budować hotel na Sienkiewicza, rozmawiali z samym Kropiwnickim o
          20-paro piętrowym budynku i... papa!
          • adikk Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 05.07.06, 10:30
            Ehh, brak slow na ten prowincjonalizm. W ten sposob za kilka lat do Lodzi w
            ogole nie beda sie zglaszac inwestorzy. Chyba, ze w celu postawienia parterowego
            baraku.
            • Gość: xavier Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 10:49
              Bo miasto widać potrafi zaproponować rewelacyjne tereny w centrum na domy typu
              Philips, czy SS, które są mówiąc oględnie tandetne.
          • yarro Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 05.07.06, 14:02
            W którym miejscu? Szczegóły podaj, bo jeżeli to prawda, to to jest skandal.
            • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 15:24
              > W którym miejscu? Szczegóły podaj

              No myśle, że już moge :)
              Kiedyś był jakiś wątek o hotelach i wspominałem o starej strażnicy na
              Sienkiewicza i poważnym inwestorze :) Mieli kilka spotkań z Kropą i nic.
              Oprócz hotelu miały być luksusowe sklepy, nie jakaś tam galeria, no i cała
              otoczka biznesowa. Dodam, że to wszystko na kilku działkach, nie tylko w
              strażnicy, których inwestor jest właścicielem. ZTCP stanęło na 14 piętrach. To
              za mało dla takiej inwestycji. Wieżowiec byłby wycofany wgłąb terenu. Miałem
              koncepcję robić :)
              Tak więc, jak słyszę o 3-4 piętrach na Mickiewicza, to znam rozwiązanie
              zamieszania, będzie Ibis2.
              • yarro Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 05.07.06, 16:08
                Rozumiem. Jednak w tym miejscu raczej nie pasuje wieżowiec. Nie sądzisz? Mówię
                oczywiście o strażnicy na Sienkiewicza.
                • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 11:56
                  Ja nie brałem udziału w negocjacjach, były też wersje niższe, tyle, że nic z
                  tego nie wyszło.
                • Gość: Tomasz.bu Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.06, 13:49
                  Pozwolę sobie poprzeć to stwierdzenie. Sienkiewicza, to nie obszar na
                  wysokościowce. Tak ze względów konserwatorskich, jak i na
                  planowane "uspokojenie kwartałów". Z resztą w Prorevicie także było zapisane
                  ograniczenie wysokości nowych budynków dla ochrony historycznego krajobrazu
                  kulturowego wraz z istniejącymi dominantami.
                  Potrzeby inwestora - potrzebami inwestora, ale w miastach Europejskich znaleźć
                  można setki przykładów hoteli 4-5*, które mieszczą się w zrewitalizowanych
                  kamienicach, albo nowych budynkach o wysokości tych 3-4 pięter. A jeśli chcemy
                  gigant mega centrum konferencyjno - hotelowe z taaaakim blokiem, to trzeba na
                  nie poszukać lepszego miejsca i to do tego raczej doskonale skomunikowanego tak
                  z miastem jak i z "zewnętrzem". Na szybko przychodzi mi na myśl okolica
                  Kaliskiego - tak ze względu na budowaną nową halę, Falę, jak i na dobrą
                  komunikację wszystkim - samolotem, koleją (no, może "dobrą, jak na łódzkie
                  warunki..."), samochodem, jak i na hektary do zagospodarowania. Trochę na
                  uboczu miasta, ale jednak nie aż tak bardzo, by to przeszkadzało.

                  Podsumowując - z wyczuciem i nie po trupach. Z dziedzictwem historycznym do
                  przodu i w granicach rozsądku, ale jak z jajkiem i zawsze jeszcze 5 razy
                  pomyśleć zanim się zrobi, bo inaczej wyjdzie filharmonia.
              • el-042 Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 06.07.06, 00:22
                Wg Ciebie architektura to wyłącznie piętra - im więcej tym lepiej. To raczej
                nie podejście architekta tylko inwestora, który ma gdzieś otoczenie i chce
                budować to, co mu się w danym miejscu podoba czy kalkuuje. Tobie się podobają
                wieżowce w centrum, mnie nie, nie chcę tu drugiej Warszawy i śmiem twierdzić,
                że Twoja wyrwana z kontekstu przestrzennego wizja wynika z niewiedzy i
                nieznajomości tematu planowania urbanistycznego i świadczy o braku poszanowania
                krajobrazu jako dobra wspólnego. Na szczęście miasto projektują fachowcy, a nie
                amatorzy. I odczep się od Ibisa. Nie jest to kwiat architektury, a zwykły
                budynek. Miasto zazwyczaj jest zbudowane z setek zwykłych budynków i miejsc
                wyjątkowych. Słyszałeś kiedyś o krzywej wrażeń? Chyba nie.

                --
                Odpłyń Łodzią z EL-042
                • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 11:57
                  Skończ kolego, bo nie wiesz, o czym piszesz.
                • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 12:00
                  > Na szczęście miasto projektują fachowcy

                  No i wspaniale wygląda! Doprawdy. Znam tych twoich "fachowców." Jeżeli bierzesz
                  od nich przykład, to boję się o dalsze losy miasta!

                  > I odczep się od Ibisa

                  A bo co? Nie moge krytykować największego koszmaru ostatnich lat? Albo Filipsa?
                  BTW, który "fachowiec" projektował płot Filipsa?
                  • el-042 Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 06.07.06, 14:34
                    > > Na szczęście miasto projektują fachowcy
                    > No i wspaniale wygląda! Doprawdy. Znam tych twoich "fachowców." Jeżeli
                    > bierzesz od nich przykład, to boję się o dalsze losy miasta!

                    Zgadza się, Łódź wygląda miejscami bardzo źle, ale wg mnie to nie wina
                    projektantów i projektów. To wina niedbania o infrastrukturę i brak remontów.
                    Najprostszy i najbanalniejszy budynek wygląda dobrze, gdy jest zadbany i stoi w
                    jakimś otoczeniu, które sprawia, że się nie rzuca w oczy. W zachodnich
                    miastach, które robią niewątpliwie wrażenie, nie ma nic nadzwyczajnego, jeśli
                    chodzi o architekturę. Zdarzają się oczywiście jakieś nowoczesne i odjechane
                    Sony Center czy Canary Wharf, ale to tylko wyjątkowe miejsca. Reszta miasta to
                    zwykłe czynszówki, hale, bloki - podobne do naszych, ale w przeciwieństwie do
                    nas, tamte są zadbane i mają urządzone otoczenie. Poza tym nie ma tam tylu
                    samochodów, jest dobrze rozwinięta komunikacja miejska, zieleń jest bójna i
                    zielona, latarnie świecą, nie ma psich kup i koszmarnych kontrastów: ruder
                    odbijających się w szklanych fasadach. Małe elementy składają się na całość.
                    Jeśli u nas to, co już jest, byłoby zadbane, to nikt by nie powiedział, że Łódź
                    jest brzydka, bo nie ma Sony Center. Architektura musi być schludna i dobrze
                    się starzeć. Dobry budynek można po tym poznać. Wielka płyta po 20 latach bez
                    remontu wygląda jak koszmarny schron atomowy, po remoncie nie tylko nie odraża,
                    ale może się nawet podobać. Zabudowa fabryczna po 100 latach bez remontu
                    wygląda wciąż malowniczo i inspirująco, więc starzeje się dobrze. Miasto to
                    zbiór budynków i ludzi. Nie wierzę, że superbudynek wstawiony w zapuszczone
                    centrum zmieni nagle jego obraz. To tak samo, jak rodzynki wsadzone w gó..,
                    nie zmieniają faktu, że to wciąż gó... Dobra architektura to zadbana,
                    przemyślana i niepretensjonalna architektura.

                    Przypomina mi się tu narzekanie na Dworzec Centralny czy DH Central, że są
                    brzydkie. Na ówczesne możliwości i czasy, były to budynki nowoczesne, a już na
                    pewno wyjątkowe, jeśli chodzi o krajobraz polskich miast. Były, ale już nie są,
                    bo nikt nie zadbał o to, żeby przystosować je do obecnych czasów lub choćby
                    wyremontować. Ja patrzę na architekturę przez pryzmat czasu, w którym ona
                    powstawała. W mieście jest miejsce zarówno na kamienicę z XIX wieku jak i na
                    bok z wielkiej płyty, jeśli budynki te nie straszą i stoją w odpowiednim
                    miejscu, nie burzącym dotychczasowej hramonii.

                    > > I odczep się od Ibisa
                    > A bo co? Nie moge krytykować największego koszmaru ostatnich lat?
                    > Albo Filipsa?> BTW, który "fachowiec" projektował płot Filipsa?

                    A krytykuj ile chcesz. Dla mnie największym koszmarem ostatnich i wcześnejszych
                    lat jest wschodnia pierzeja ul. Zachodniej. Ibis mi nie przeszkadza, a tamta
                    szczerbata pierzeja i powojenny krajobraz jak najbardziej. Drugim koszmarem
                    było dla mnie zburzenia starego dworca Kaliskiego, który nawet w stanie
                    rozkładu był cudny przy obecnym. I nie krytykuję tu samego budynku nowego
                    dworca tylko nieludzkie żelbetowo-estakadowo-wiaduktowe otoczenie - betonowa
                    pustynia w mieście a przy tym "daleko od miasta". Ja wolę krytykować to, czego
                    nie zrobiono, a nie to, co zrobiono. Gdyby nie Ibis, Philips czy Galeria Łódzka
                    to kolejne 20 lat w tym miejscu rosłyby chwasty za blaszanym płotem. Miasto
                    rozwija się stopniowo. Jeśli Łódź się wzbogadzi i zyska większy prestiż, to i
                    inwestorzy będą budować na miarę miasta, w którym się znaleźli. Patrząc na Łódź
                    i jej upadek to taki Ibis to szczęście, a nie koszmar. Przecież to hotel
                    uważany za najbardziej luksusowy w naszym mieście. Dlaczego? Bo taki Centrum
                    czy Światowit nie widziały ani farby ani wody z mydłem od wybudowania. U nas
                    nowe jest piękne, sypiące się jest brzydkie. Śmiem twierdzić, że pod warstwami
                    brudu i obłażącej farby łódzkiej zabudowy ukryte jest piękno. Trzeba je tylko
                    wydobyć. Wydobyć piękno całęgo miasta, a nie pojedynczego budynku.

                    --
                    Odpłyń Łodzią z EL-042
                    • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 14:56
                      > Zgadza się, Łódź wygląda miejscami bardzo źle, ale wg mnie to nie wina
                      > projektantów i projektów.

                      A kogo, sklepikarza? Ktoś przecież tworzył plany rozwoju miasta, podobno miał
                      do tego uprawnienia.

                      To wina niedbania o infrastrukturę i brak remontów.

                      Tu sie trzeba zgodzić.

                      > Przypomina mi się tu narzekanie na (...) DH Central, że są
                      > brzydkie. Na ówczesne możliwości i czasy, były to budynki nowoczesne,

                      Budynki te zawierają błędne założenia projektowe, to je na dzień dobry
                      dyskwalifikowało.

                      > A krytykuj ile chcesz. Dla mnie największym koszmarem ostatnich i
                      wcześnejszych
                      >
                      > lat jest wschodnia pierzeja ul. Zachodniej

                      Gdyby na to spojrzeć z 2 strony, o czym chyba wszyscy pozapominali, to jeśli
                      Zachodnią by połatano tak, jak teraz Nawrot, to byłby kolejny koszmarek.
                      A tak może doczeka lepszych czasów, albo mądrzejszej władzy.

                      > I nie krytykuję tu samego budynku nowego
                      > dworca tylko nieludzkie żelbetowo-estakadowo-wiaduktowe otoczenie - betonowa
                      > pustynia w mieście a przy tym "daleko od miasta".

                      Przecież to zaprojektował jeden z wymienionych przez Ciebie fachowców...

                      > Ja wolę krytykować to, czego nie zrobiono, a nie to, co zrobiono.

                      Tak jest najłatwiej, ale ta krytyka też jest oczywiście potrzebna, bo nikt by
                      nic nie robił.

                      > Gdyby nie Ibis, Philips czy Galeria Łódzka
                      > to kolejne 20 lat w tym miejscu rosłyby chwasty za blaszanym płotem.

                      Może tak, może nie. Powtórze raz jeszcze, łatanie dziur w zabudowie byle czym i
                      byle jak, to nie jest rozwiązanie!
                      • el-042 Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 06.07.06, 15:50
                        > Zgadza się, Łódź wygląda miejscami bardzo źle, ale wg mnie to nie wina
                        > projektantów i projektów.
                        > A kogo, sklepikarza? Ktoś przecież tworzył plany rozwoju miasta, podobno miał
                        > do tego uprawnienia.
                        > To wina niedbania o infrastrukturę i brak remontów.
                        > Tu sie trzeba zgodzić.
                        > Przypomina mi się tu narzekanie na (...) DH Central, że są
                        > brzydkie. Na ówczesne możliwości i czasy, były to budynki nowoczesne,
                        > Budynki te zawierają błędne założenia projektowe, to je na dzień dobry
                        > dyskwalifikowało.

                        Jakie są te złe założenia projektowe? Czy chodzi o sam budynek czy urbanistykę?
                        Bo jeśli chodzi o urbanistykę, to się zgadzam, że stawianie nowej wysokiej
                        zabudowy bez kontekstu w tak newralgicznym punkcie jak środek Piotrkowskiej
                        było błędem. Nie wiem, jak można było wyburzyć taki malowniczy kawałek miasta,
                        żeby nastawiać las betonowych szaf.

                        > A krytykuj ile chcesz. Dla mnie największym koszmarem ostatnich i
                        > wcześnejszych lat jest wschodnia pierzeja ul. Zachodniej
                        > Gdyby na to spojrzeć z 2 strony, o czym chyba wszyscy pozapominali, to jeśli
                        > Zachodnią by połatano tak, jak teraz Nawrot, to byłby kolejny koszmarek.
                        > A tak może doczeka lepszych czasów, albo mądrzejszej władzy.

                        Tak, ale zabudowę prędzej czy później można wymienić, nadbudować, zrobić
                        lifting, jeśli coś nie pasuje. A tak mamy dziury. Nie wiem, czy czekanie
                        kolejne lata z tym slumsem to nie kolejne lata stracone. Wolę sytuację z Nawrot
                        niż Zachodniej. Cieszę się, że cokolwiek się tam dzieje. Na Nawrot razi mnie
                        tylko wyraźnie niedopasowanie wysokości narożnika do sąsiadujących kamienic.
                        Były jednak ku temu powody: niższe koszty budowy i użytkowania ze względu na
                        brak wymogu instalacji wind, więcej światła w mieszkaniach. Ulokowano tam TBSy,
                        więc nie było powodu, żeby stawiać tam czegoś wyjątkowego. Moim zdaniem trzeba
                        wykonać najpilniejsze sprawy, które podwyższą jakość zabudowy, a potem dopiero
                        dbać o inne rzeczy. Przy takim stanie zabudowy jaki mamy w centrum konieczna
                        jest jej wymiana. Nie mówię, że trzeba to robić źle, ale wolę to, niż nie
                        robienie nic. Tak czy inaczej ul. Nawrot przez parę lat i tak będzie na tle
                        innych ulic jedną z bardziej zadbanych i tu wielu chciałoby zamieszkać. Z
                        czasem, gdy już miasto się odbuduje i inne rejony będą tymi ładniejszymi, ktoś
                        pomyśli, żeby i Nawrot znów była ładna.

                        > I nie krytykuję tu samego budynku nowego
                        > dworca tylko nieludzkie żelbetowo-estakadowo-wiaduktowe otoczenie - betonowa
                        > pustynia w mieście a przy tym "daleko od miasta".
                        > Przecież to zaprojektował jeden z wymienionych przez Ciebie fachowców...

                        Domyśliłem się, że mi to wytkniesz, ale zaryzykowałem. Wiem, że Skurnóg to
                        projektował. Jeśli chodzi o Gorgula, to nie jestem pewnien. Każdy ma czarne
                        karty w swej historii, nawet pan Gorgul, który nawet przy Fabrycznym popełnił
                        betonowy koszmar: www.el042.republika.pl/Kil.jpg
                        No cóż, tych panów kształcono wtedy, kiedy cudem techniki była wielka płyta i
                        rozwój motoryzacji, ale mimo to to jednak wypaczony i tandetny, ale modernizm,
                        a ja lubię ten styl.

                        > Ja wolę krytykować to, czego nie zrobiono, a nie to, co zrobiono.
                        > Tak jest najłatwiej, ale ta krytyka też jest oczywiście potrzebna, bo nikt by
                        > nic nie robił.

                        > Gdyby nie Ibis, Philips czy Galeria Łódzka
                        > to kolejne 20 lat w tym miejscu rosłyby chwasty za blaszanym płotem.
                        > Może tak, może nie. Powtórze raz jeszcze, łatanie dziur w zabudowie byle
                        > czym i byle jak, to nie jest rozwiązanie!

                        Docelowo to oczywiście nie jest rozwiązanie, ale doraźnie tak. Nie można
                        zbudować od razu Luwru pośród sypiących się ruder, bo ten Luwr bardzo by
                        uciepiał w takim otoczeniu.

                        A co Ci się nie podoba w Philipsie? Mnie architektonicznie ten budynek bardzo
                        odpowiada. Pewnie wolałbyś wieżowiec. Ja wolę niższą zabudowę. Najbardziej w
                        Łodzi brakuje mi jednak narożników, które są zamknięciem perspektywy na
                        skrzyżowaniach i są bardzo widoczne z każdej strony. Przydałoby się teraz tego
                        Philipsa obudować czymś, żeby zrobić ładne narożniki, ale jednocześnie nie
                        zasłaniać kościoła Jezuitów.

                        --
                        Odpłyń Łodzią z EL-042
                        • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 14:14
                          > Jakie są te złe założenia projektowe? Czy chodzi o sam budynek czy
                          urbanistykę?

                          Chodzi o budynek, widać je gołym okiem :)

                          > Tak, ale zabudowę prędzej czy później można wymienić, nadbudować, zrobić
                          > lifting, jeśli coś nie pasuje.

                          Nie widze takich przykładów w Łodzi, chyba, że piszesz o tych wszystkich
                          budynkach, które najpierw doprowadzono do śmierci technicznej.
                          Dziś jest pierwszy taki przypadek w Warszawie, gdzie wymienia się współczesny,
                          kilkunastoletni budynek, ale gdzie tu porównywać oba miasta? Tam na głównej
                          ulicy nie ma koszmarów w stylu Ibisa. Zdażają się, owszem, ale my mamy 2 nowe
                          budynki, w tym 100% porażki, w Warszawie tych porażek % wyjdzie ledwo co.
                          Tak więc Ibis będzie u nas stał jeszcze długo po naszej śmierci...

                          > Cieszę się, że cokolwiek się tam dzieje.

                          Ja mam odmienne podejście: budować raz, a porządnie.

                          > Ulokowano tam TBSy,
                          > więc nie było powodu, żeby stawiać tam czegoś wyjątkowego.

                          Wracamy więc do Twoich "fachowców", projektujących miasto, to oni na to
                          pozwolili!!!!!!!!!!!!!!! Rozumiesz teraz?
                          Popatrz na sąsiedniego Solarisa, jedak można tu stawiać lepsze budynki!

                          > nawet pan Gorgul, który nawet przy Fabrycznym popełnił
                          > betonowy koszmar: www.el042.republika.pl/Kil.jpg


                          A 4 (?) lata temu powielił to Lisiak w konkursowym (shit!) projekcie Bulwaru
                          Narutowicza! Fachowiec?

                          > Docelowo to oczywiście nie jest rozwiązanie, ale doraźnie tak. Nie można
                          > zbudować od razu Luwru pośród sypiących się ruder,

                          W Bilbao można było.

                          > A co Ci się nie podoba w Philipsie? Mnie architektonicznie ten budynek bardzo
                          > odpowiada.

                          Przypadkowa, nieciekawa bryła, brak kontekstu przestrzennego, jest za niski.

                          > Pewnie wolałbyś wieżowiec.

                          Co ty sie z tymi wieżowcami przyczepiłeś?
                          • el-042 Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 07.07.06, 16:56
                            > > Jakie są te złe założenia projektowe? Czy chodzi o sam budynek czy
                            > urbanistykę?
                            > Chodzi o budynek, widać je gołym okiem :)

                            Jeśli chodzi o budynek Centralu, to ja tam widzę przede wszystkim skutki
                            wieloletniego braku remontu i niską jakość wykończenia. Bryła z tym jakby
                            krenelażem w pionie wydaje mi się ciekawa i wyjątkowa na tle reszty budynków z
                            tego okresu, które były 100% graniastosłupami i nic nawet w nich nie tąpneło.

                            > > Tak, ale zabudowę prędzej czy później można wymienić, nadbudować, zrobić
                            > > lifting, jeśli coś nie pasuje.
                            > Nie widze takich przykładów w Łodzi, chyba, że piszesz o tych wszystkich
                            > budynkach, które najpierw doprowadzono do śmierci technicznej.
                            > Dziś jest pierwszy taki przypadek w Warszawie, gdzie wymienia się
                            współczesny,
                            > kilkunastoletni budynek, ale gdzie tu porównywać oba miasta? Tam na głównej
                            > ulicy nie ma koszmarów w stylu Ibisa. Zdażają się, owszem, ale my mamy 2 nowe
                            > budynki, w tym 100% porażki, w Warszawie tych porażek % wyjdzie ledwo co.
                            > Tak więc Ibis będzie u nas stał jeszcze długo po naszej śmierci...

                            No wiem, tam jakiś kilkupiętrowy pawilon czy kino burzą, żeby postawić
                            wysokościowiec. Ma to pewnie uzasadnienie ekonomiczne, bo to zapewne atrakcyjna
                            działka, a w Łodzi jest 2500 ha dziur w zabudowie w samym centrum, więc
                            atrakcyjnych miejsc jest pełno i nie ma powodu nic burzyć. Ibis to nic. Wg mnie
                            mółby się wybronić lepszymi materiałami w elewacji zamiast taniego tynku. A jak
                            oceniasz to? Dla mnie to koszmar nad koszmary. Zamknąłbym
                            właściciela tej działki w dyby, że zbudował coś tak ohydnego i jednocześnie z
                            tyłu na tej samej działce zburzył zabytkową secesyjną elektrownię, po czym
                            stwierdził, że się pomylił. I to wszystko pod oknami wydziału budownictwa PŁ.

                            > > Cieszę się, że cokolwiek się tam dzieje.
                            > Ja mam odmienne podejście: budować raz, a porządnie.
                            > > Ulokowano tam TBSy,
                            > > więc nie było powodu, żeby stawiać tam czegoś wyjątkowego.
                            > Wracamy więc do Twoich "fachowców", projektujących miasto, to oni na to
                            > pozwolili!!!!!!!!!!!!!!! Rozumiesz teraz?
                            > Popatrz na sąsiedniego Solarisa, jedak można tu stawiać lepsze budynki!

                            Prawda, Solaris to będzie coś, ale zapomniałeś o różnicach budżetowych. Solaris
                            to drogie apartamenty z własnym basenem, a TBSy tanie mieszkania komunalne.
                            Każdy buduje to, na co go stać. Solaris bez pięknych kamiennych elewacji,
                            basenu i wind też byłby tanim TBSem. Ja dziękuję WTBS, że tyle buduje w
                            mieście, podczas gdy TBSy w innych miastach upadają. I na szczęście WTBS
                            poszedł po rozum do głowy i zamiast rozbudowywać miasto za miastem na skraju
                            Janowa wziął się wreszcie za przywracanie funkcji mieszkalnej centrum.

                            >
                            > > nawet pan Gorgul, który nawet przy Fabrycznym popełnił
                            > > betonowy koszmar: www.el042.republika.pl/Kil.jpg
                            >
                            >
                            > A 4 (?) lata temu powielił to Lisiak w konkursowym (shit!) projekcie Bulwaru
                            > Narutowicza! Fachowiec?

                            Nie widziałem tego projektu, więc nie skomentuję.

                            > > Docelowo to oczywiście nie jest rozwiązanie, ale doraźnie tak. Nie można
                            > > zbudować od razu Luwru pośród sypiących się ruder,
                            > W Bilbao można było.

                            To wyjątkowa sytuacja. To miasto zasłynęło na świecie jednym budnkiem. Czasem
                            takie szczęście się przytrafi.

                            > > A co Ci się nie podoba w Philipsie? Mnie architektonicznie ten budynek ba
                            > rdzo odpowiada.
                            > Przypadkowa, nieciekawa bryła, brak kontekstu przestrzennego, jest za niski.

                            Dla mnie bryłka jest ciekawa. Zastosowano wysoki standard wykończenia:
                            aluminium, piaskowiec, szkło. Właśnie kontekst jest zachowany, bo dookoła i po
                            przeciwnej stronie alei jest podobna zabudowa. Chodziło chyba o pozostawienie
                            kościoła Jezuitów jako dominanty wysokościowej.

                            > > Pewnie wolałbyś wieżowiec.
                            > Co ty sie z tymi wieżowcami przyczepiłeś?

                            Widocznie dla Ciebie kontekstem dla Philipsa nie powinna być Galeria Łódzka,
                            Ibis, SS, Millenium bank i kamienice z Sienkiewicza, Kilińskiego i
                            Piotrkowskiej, a tych kilka wieżowców: Marszałkowski, Biprowłók, Red Tower
                            (BRE), Orion, Central, ZUS, Światowit, Carcade i ŚDMy. No ja nie wiem, czy tam
                            jest się czym zachwycać i do czego nawiązywać. Moim zdaniem te budynki znalazły
                            się tam przypadkowo na fali rozwoju i rozmachu lat 70., które szybko minęły i z
                            braku pieniędzy (na szczęscie) te wielkie plany nie zostały skończone. Te
                            założenia uważam za błędne i wciskanie tam kolejnych wysokich budynków traktuję
                            jako utrwalanie błędnej koncepcji. Moim zdaniem jeśli już są, to niech stoją,
                            ale niech nie rozwija się tego błędnego założenia. No chyba, że powstałby jakiś
                            ogólny cudny projekt jak Sony Center w Belinie, który przyćmiłby obecne budynki
                            i przysłonił ich braki. Ale i tak wciąż uważam zabudowę fabryczno-kamienicową
                            śródmieścia jako priorytet i kontekst. Za dominanty wysokościowe chciałbym, jak
                            to było kiedyś, kościoły, budynki użytku publicznego i kominy. Wieżowcowe City
                            jest w każdym zachodnim mieście - dla mnie to nic nadzwyczajnego. Wolałbym
                            raczej utrwalać i pogłębiać lokalną tradycję i chronić krajobraz XIX centrum.

                            --
                            Odpłyń Łodzią z EL-042
                            • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 11:39
                              > Prawda, Solaris to będzie coś, ale zapomniałeś o różnicach budżetowych.

                              No przecież pisałem o tym. Po co bez sensu zabudowywać ulicę, skoro kapitał
                              prywatny też jest chętny i zrobi to 100x lepiej?

                              > Solaris bez pięknych kamiennych elewacji,
                              > basenu i wind też byłby tanim TBSem.

                              Nie do końca. W ukształtowaniu elewacji i bryły ma to coś, co nawet przt tynku
                              go wyróżni. Tym się różni dobry projekt od złego,np. Filipsa. Filipsa mogą i
                              złotem okryć,a i tak będzie do kitu. Żle zaprojektowana elewacja kole w oczy,
                              bryła doprowadza do wymiotów.

                              > Widocznie dla Ciebie kontekstem dla Philipsa nie powinna być Galeria Łódzka,
                              > Ibis, SS, Millenium bank i kamienice z Sienkiewicza, Kilińskiego i
                              > Piotrkowskiej, a tych kilka wieżowców: Marszałkowski, Biprowłók, Red Tower
                              > (BRE), Orion, Central, ZUS, Światowit, Carcade i ŚDMy.

                              Nie rozumiesz pojęcia: "kontekst". Dlatego też Twój projekt hotelu jest zły.
                              • el-042 Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 10.07.06, 14:36
                                To wytłumacz mi, co to jest kontekst i z jakim kontekstem mamy do czynienia na
                                działce przy Petrikauerstraße?

                                Obserwuję powstawanie makiety Solarisa II, bo robi to mój znajomy i jakoś nie
                                widzę nic szczególnego w bryle tego kompleksu budynków. Podoba mi się on, ale
                                od strony ulicy fasada ta nie jest niczym nadzwyczjnym, czym nie mogłyby być
                                TBSy przy większym budżecie. Gdyby TBSy nadbudować o kondygnację, podwyższyć
                                parter, dodać bogatszy detal, to różnice byłyby niwielkie. To ściana i to
                                ściana. Ta bogata, tamta skromna. Oczywiście wolałbym tę bogatą, ale gdzie ci
                                pogaci inwestorzy, o których mówisz? Skoro są, to dlaczego w centrum straszy
                                2500 ha niezabudowanych działek?

                                Mnie fasada Philipsa nie doprowadza do wymiotów. Wręcz przeciwnie, zawsze z
                                uśmiechem przyglądam się temu bydynkowi, gdy go mijam. Mój wzrok na
                                skrzyżowaniu Sienkiewicza/Piłsudskiego nieustannie mimowoli zwraca się w tamtą
                                stronę. Co wg Ciebie oznacza źle zaprojektowana elewacja? Przecież nie ma
                                recepty na to, jak projektować, żeby coś się podobało. Jednemu się podoba,
                                innemu nie. To subiektywne odczucie. Przecież nikt nie zasiada do projektowania
                                z założeniem, że ma być brzydko. Philipsa projektowano z założeniem, by był
                                wizytówką firmy. Wg mnie firma nie tylko nie ma się czego wstydzić, ale wręcz
                                ma powód do zadowolenia. Przecież Philips ozdabia śródmieście, a nie je szpeci.
                                Pokaż mi link do jakiejś fasady, która naprawdę Ci się nie podoba, bo Philips
                                mnie nie przekonuje.

                                --
                                Odpłyń Łodzią z EL-042
                                • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:44
                                  Budynek klasy Filipsa powinien stać na obrzeżach miasta, nie w jego centrum,
                                  zdajesz się tego nie zauważać. Każdy to już w wielu wątkach pisał, wszyscy się
                                  z tym zgadzają, ty nie musisz, ale zastanów się, czy twoje postrzeganie świata
                                  jest właściwe. Zachwycasz się przeciętnym budynkiem, budynkiem, jakich na
                                  świecie są setki tysięcy, budynkiem bezpłciowym, to reprezentant "światowego
                                  stylu", nie łódzkiego, więc kontekstu nie rozumiesz, o którym tak piszesz przy
                                  okazji hotelu. Czemu budynek stojący w śrdku 'pierzei' ma wejście z boku???
                                  • el-042 Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 10.07.06, 16:31
                                    To rzeczywiście "pierzeja", bo jeden wolnostojący Philips to za mało, żeby ją
                                    utworzyć. Chyba, że uznamy to za bardzo luźną pierzeję. Czemu Philips miałby
                                    stać na obrzeżach? Może nie jest dostępny dla wszystkich, ale jednak wiele biur
                                    już istnieje w okolicy. Moim zdaniem połączenie funkcji biurowej, komercyjnej i
                                    rozrywkowej jest trafione. Na pewno takie znane marki jak Philips podwyższą
                                    rangę śródmieścia i okolicznych działek.

                                    > Budynek klasy Filipsa powinien stać na obrzeżach miasta, nie w jego centrum,
                                    > zdajesz się tego nie zauważać. Każdy to już w wielu wątkach pisał, wszyscy
                                    > się z tym zgadzają, ty nie musisz, ale zastanów się, czy twoje postrzeganie
                                    > świata jest właściwe.

                                    Zastanów się, o co Ci chodzi? Ja rozdzielam jedne sprawy od drugich, a Ty
                                    wszystko mieszasz w swoich wypowiedziach. Dopiero rozmawialiśmy na temat fasady
                                    Philipsa, a Ty nagle wyskakujesz z tym, że Philips stoi w niewłaściwym miejscu.
                                    A co to ma wspólnego z budynkiem? Czy sądzisz, że obecny budynek wyglądałby o
                                    wiele gorzej, gdyby stał za miastem? Chyba wizytówka firmy jest wizytówką bez
                                    względu na umiejscowienie biurowca?

                                    > Zachwycasz się przeciętnym budynkiem, budynkiem, jakich na
                                    > świecie są setki tysięcy, budynkiem bezpłciowym, to reprezentant "światowego
                                    > stylu", nie łódzkiego, więc kontekstu nie rozumiesz, o którym tak piszesz
                                    > przy okazji hotelu.

                                    Nie zachwycam się, bo to uczucie głębsze. Po prostu podoba mi się ten budynek
                                    jako biurowiec.

                                    Z Wikipedii: "Kontekst (łac. contextus - związek, łączność, zależność)"
                                    Powiedz wreszcie, co dla Ciebie jest kontekstem architektonicznym w Łodzi? Dla
                                    mnie kontekstem, jeśli chodziło o hotel przy Piotrkowskiej, był związek z
                                    otoczeniem, a tam w otoczeniu mamy przede wszystkim zabudowę kamienicową i
                                    zabudowę z lat 30. i 70. - moderna. Do kamienic nawiązywałem wysokościowo, do
                                    modernistycznych budowli nawiązywałem prostopadłościenną bryłą.
                                    Czy mówisz o kontekście konkretnej działki czy całego miasta? Teraz chyba
                                    wrzuciłeś do rozmowy wątek ogólnołódzki. Czyli zatem Centrale i reszta zabudowy
                                    z lat 70. nie jest dla Ciebie łódzka? A zatem co jest? Dla mnie łódzkie jest
                                    to, co jest w Łodzi. A może chodzi Ci o kontekst dawniejszy, historyczny? Czyli
                                    zadajesz pytanie co jest łódzkie i stwierdzasz, że Philips nie jest łódzki, bo
                                    jest budynkiem uniwersalnym, tak? A może nie jest łódzki, bo nie stoi w module
                                    23 m frontu działki między kamienicami? To się sprowadza w prostej linii do
                                    stwierdzenia, że wszystko, co nie jest kamienicą, ceglaną fabryką, lub choćby
                                    czymś czerwono-żółtym nie nawiązuje do Łodzi i nie jest łódzkie. W takim razie
                                    mamy bardzo małe pole do działania jako projektanci, skoro tak wąskie jest
                                    pojęcie typowo łódzkiej zabudowy. Oczywiście uwielbiam ją, ale nie widzę
                                    powodu, by w XXI wieku wzorować się na XIX, zwłaszcza przy alei
                                    Piłsudskiego/Miskiewicza, która została całkowicie zmieniona w latach 70. Czy
                                    wolałbyś, żeby fasada Philipsa była podzielona na moduły jak Galeria Łódzka?
                                    Żeby mój projekt hotelu był zlepkiem pseudokamienic i udawał ciąg czynszówek?
                                    To jest dobre do w całości zachowanych zespołów miejskich, a nie tak
                                    zegradowanych jak w okolicach Centralu. Trzeba się zdecydować, czy nawiązujemy
                                    do tego co jest, czy do tego, co w tym miejscu było. Wolałbym to, co było, ale
                                    czy dzisiaj jest uzasadnienie, by tak budować? Przecież nawet podział Galerii
                                    Łódzkiej na moduły nie jest czytelny. Więc się zastanawiam, czy powinismy
                                    udawać, czy budować nową jakość. Są przynajmniej dwa podejścia do problemu i wg
                                    mnie żaden w tym konkretnym miejscu nie ma większego uzasadnienia.

                                    > Czemu budynek stojący w śrdku 'pierzei' ma wejście z boku???

                                    Wybacz, ale umiejscowienie wejścia z boku nie jest dla mnie kryterium ocenu
                                    budynku. W tej elewacji łatwo znaleźć wejście ze względu na podcienia. No i nie
                                    jest to budynek w zwartej pierzei. Być może wolałbyś tam ciąg kamienic, ale jak
                                    to się ma do późniejszej zabudowy i gabarytów Philipsa, który przecież
                                    powierzchniowo przewyższa kamienicę wielokrotnie. Wolnostojący spójny biurowiec
                                    w polu może być równie ciekawy jak ukryty w pseudokamieniczkach albo wywalony
                                    za miasto.

                                    --
                                    Odpłyń Łodzią z EL-042
                                    • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 11:35
                                      > To rzeczywiście "pierzeja", bo jeden wolnostojący Philips to za mało, żeby ją
                                      > utworzyć.

                                      Oj urbanistyki to pan nie pojmuje i ocenić rzeczywistości też nie umie.

                                      > Na pewno takie znane marki jak Philips podwyższą
                                      > rangę śródmieścia i okolicznych działek.

                                      Stary, nie mieszaj pojęć! Nie mówimy o firmie Filips, tylko ich budynku.

                                      > Zastanów się, o co Ci chodzi? Ja rozdzielam jedne sprawy od drugich,

                                      Nie.

                                      a Ty
                                      > wszystko mieszasz w swoich wypowiedziach. Dopiero rozmawialiśmy na temat
                                      fasady
                                      >
                                      > Philipsa, a Ty nagle wyskakujesz z tym, że Philips stoi w niewłaściwym
                                      miejscu.

                                      Doprawdy niczego nie rozumiesz? Fasada budynku i jego lokalizacja, to nadal ten
                                      sam budynek, rozmawiamy cały czas o nim, gdzie tu mieszanie?

                                      > A co to ma wspólnego z budynkiem?

                                      Nie rozumiesz traści rozmowy.

                                      > Czy sądzisz, że obecny budynek wyglądałby o
                                      > wiele gorzej, gdyby stał za miastem?

                                      Cały czas Ci mówie i nie tylko ja, że TEN budynek nie powinien stać w ścisłym
                                      centrum. Prosze to w końcu przyjąć do wiadomości i nie przekręcać wypowiedzi.

                                      > Dla
                                      > mnie kontekstem, jeśli chodziło o hotel przy Piotrkowskiej, był związek z
                                      > otoczeniem, a tam w otoczeniu mamy przede wszystkim zabudowę kamienicową i
                                      > zabudowę z lat 30. i 70. - moderna. Do kamienic nawiązywałem wysokościowo, do
                                      > modernistycznych budowli nawiązywałem prostopadłościenną bryłą.

                                      Masz fajne pojęcie o kontekście. Wyszedł z tego koszmarek.

                                      > Teraz chyba
                                      > wrzuciłeś do rozmowy wątek ogólnołódzki. Czyli zatem Centrale i reszta
                                      zabudowy
                                      >
                                      > z lat 70. nie jest dla Ciebie łódzka? A zatem co jest? Dla mnie łódzkie jest
                                      > to, co jest w Łodzi.

                                      Wszechobecne komórki też są łódzkie, dlaczego nie postawiłeś ich zamiast hotelu?

                                      > Oczywiście uwielbiam ją, ale nie widzę
                                      > powodu, by w XXI wieku wzorować się na XIX, zwłaszcza przy alei
                                      > Piłsudskiego/Miskiewicza, która została całkowicie zmieniona w latach 70

                                      A czy ja kiedykolwiek pisałem, że tam mają być stawiane kamienice???
                                      Wręcz komuś odradzałem ich odtwarzanie, w tym lub innym wątku.

                                      > Wybacz, ale umiejscowienie wejścia z boku nie jest dla mnie kryterium ocenu
                                      > budynku.

                                      hehehehehe
                                      To czemu tego wejścia nie ma z tyłu?

                                      W tej elewacji łatwo znaleźć wejście ze względu na podcienia.

                                      Budynek sugeruje inne ulokowanie wejścia.

                                      > No i nie jest to budynek w zwartej pierzei.

                                      Ale to nie ma nic do rzeczy. Jestem za luźną pierzeją na Mickiewicza -
                                      Piłsudskiego, ale zarazem zwartą - choć to odmienny temat do dyskusji.
                                      • el-042 Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 11.07.06, 15:13
                                        > > To rzeczywiście "pierzeja", bo jeden wolnostojący Philips to za mało, żeby
                                        > ją utworzyć. Oj urbanistyki to pan nie pojmuje i ocenić rzeczywistości też
                                        > nie umie.

                                        Przecież napisałem: "Chyba, że uznamy to za bardzo luźną pierzeję." Pierzeja to
                                        ściana wnętrza urbanistycznego.

                                        Nie chce mi się cytować reszty Twojej wypowiedzi, bo kolejny raz do niczego to
                                        nie prowadzi. Nie odpowiedziałeś na żadne z moich pytań. Moim zdaniem nie masz
                                        argumentu, albo Ci się nie chce pisać. W każdym razie znajdujesz na każde moje
                                        rozbudowane pytanie wymijającą krótką odpowiedź, która nie prowadzi do
                                        rozwiązania problemu czy rozjaśnienia temtu, a ma na celu tylko zdyskredytować
                                        moje wypowiedzi na zasadzie przekory. Taki dialog jest bez sensu. Sorry.

                                        --
                                        Odpłyń Łodzią z EL-042
                                        • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 15:52
                                          Rozumiem, że odkręcasz kota ogonem, ok.
                                          Odpowiadam Ci, naprowadzając Cię na rozwiązanie i jednocześnie podważam Twój
                                          tok myślenia oraz rozumienie architektury, miejsca i kontekstu.
                                          Nie odpisałeś nigdy na zarzut brzydoty budynku Filipsa, jedyne twoje
                                          stwierdzenia to "ładna, kamienna elewacja", czy "ładny sam w sobie".
                                          Ja Ci napisałem kilka przykładów, dla których uważam budynek za chybiony.
                                          Sorry Vinetou, ale budynek stojący w pierzei, nawet, jeśli jest/będzie luźna,
                                          nie może mieć wejścia gdzieś z boku, tym bardziej, że nawet nie stanowi
                                          narożnika ulic, czy czegokolwiek innego - to podstawowy błąd projektowy.
                                          • el-042 Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 11.07.06, 16:15
                                            Widzę, że masz gotowe recepty na dobry i zły budynek, ale wtedy projektowanie
                                            będzie przypominało bardziej spełnianie norm, niż swobodną twórczość.

                                            --
                                            Odpłyń Łodzią z EL-042
                                            • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:59
                                              Projektowanie podlega normom i regułą, nie wiesz o tym???
                                              • Gość: vocal Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 15:00
                                                jest demokracja, znaczy się wszystko wolno! Jakie normy, jakie przepisy, gdzie,
                                                może na ulicach?
                                              • el-042 Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 12.07.06, 15:04
                                                A może regułom? Wiem o tym, ale nie chcę sprowadzać projektowania do spełniania
                                                norm. Mieszkania w blokach też normy spełniają, a mimo to nie zachwycają. Mówię
                                                o swobodnym projektowaniu zgodnie z prawem, a nie o spełnianiu minimów norm,
                                                żeby było taniej. Gorgul mi tak kiedyś mówił, że ich na studiach uczyli, jak
                                                projektować możliwe najmniejsze miszkania. Czym mniejsze, tym lepiej. Jak
                                                napisali w normie, że szerokość pokoju musi mieć np. minimum 2,7m w świetle, to
                                                pokój miał 2,7 x 2,7 m2. To dopiero były łamigłowki i do tego bezsensowne. No,
                                                lae takie były czasy.

                                                --
                                                Odpłyń Łodzią z EL-042
                                                • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 16:01
                                                  > A może regułom? Wiem o tym, ale nie chcę sprowadzać projektowania
                                                  > do spełniania norm

                                                  Akurat tak jest w paskudnej rzeczywistości, ale zgadzam się.
                                                  Ja jednak pisałem o regułach, które nie są w normach spisane.
                                                  Tak więc zgodnie z jedną z nich, wejście do budynku użyteczności publicznej nie
                                                  może być z tyłu budynku. Oczywiście nie mówię tu o specyficznych rozwiązaniach,
                                                  czy uwarunkowaniach, ale w przypadku Filipsa nie isnieje jakiekolwiek z nich.

                                                  Co do bloków, "Bolek" na Zamenhoffa przy Piotrkowskiej to też blok z tamtych
                                                  lat, a jednak inny, niż te na Retkini dla przykładu.
                                                  • el-042 Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. 12.07.06, 17:39
                                                    Nie wiedziałem, że to się "Bolek" nazywa. Dlaczego? No tak, to schludny
                                                    budynek. Nawet detal desek się pojawił i fajny kontrast ciemnego z białym.
                                                    Chociaż narożnik przy Kościuszki też nie jest do końca rozwiązany. Powstał
                                                    skwerek otoczony prawie martwymi ścianami. Prawie, bo parę okienek i witryn tam
                                                    jest, ale poza tym ściany nudne i łyse. Ale i tak to lepsze niż "nowe" stare
                                                    miasto w Malborku.

                                                    --
                                                    Odpłyń Łodzią z EL-042
                                                  • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 10:54
                                                    > Nie wiedziałem, że to się "Bolek" nazywa. Dlaczego?

                                                    Od imienia projektanta - Bolesława Kardaszewskiego.

                                                    Pamiętaj, że to blok z płyty! Takiej samej, jak Retkinia itp.
                                                    Dobry architekt i z g***a ulepi dzieło ;)

                                                    > Powstał skwerek otoczony prawie martwymi ścianami.

                                                    Tu się nie zgodze. To nie są szczyty bloku, tylko fronty.
                                                    Po środku skwerku rośnie świetne drzewo, problem w beznadziejności tego skwreu,
                                                    trzeba go zaprojektować.
                • Gość: bosman Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.intersoft.pl 06.07.06, 14:38
                  Rzeczywiscie bez wiezowcow tez mozna byc wielki i znaczacym miastem - patrz:
                  Berlin.
                  A po drugie kto niby mialby nocowac w tym kilkunastopietrowym 5-gwiazdkowym
                  hotelu?
                  • Gość: belyall Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 15:15
                    > A po drugie kto niby mialby nocowac w tym kilkunastopietrowym 5-gwiazdkowym
                    > hotelu?

                    To po co w ogóle coś takiego budować? Warszawa tylko 120 km dalej.
                  • Gość: jaco Re: Nikt tu hotelu ***** nie postawi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 12:03
                    > A po drugie kto niby mialby nocowac w tym kilkunastopietrowym 5-gwiazdkowym
                    > hotelu?

                    Faktycznie, po co ta awantura o *****, skoro nie ma kto w nim spać... Zdaje
                    się, że taki hotel wymaga troche powierzchni, więc na małej działeczce i przy
                    pewnym programie musi wyjść w górę. W Katowicach jest taki hotel, ma koło 30
                    pięter.
    • szakal_el Re: Inwestorzy chcą postawić luksusowy hotel 06.07.06, 16:40
      Pomysl dobry tylko pewnie rozejdzie sie po kosciach jak zwykle:( Wybory za pasem
      - trzeba sobie robic dobry PR
      • Gość: Tomek Moze inaczej cos na najwyzszym poziomie. IP: *.oc.oc.cox.net 22.07.06, 04:50
        Proponuje cos na ksztalt hotelu Paris Paris z Las Vegas nawiazujacy klimatem do
        stylu dawnej epoki poprzedniego wieku.Dodatkowo widzialbym taka sama atrakcje w
        postaci wiezy Ejfela co byloby nieslychana atrakcja dla wszystkich
        zwiedzajacych.Dodatkowo z takiej historycznej wiezy turysci za drobna oplata
        ogladali by cale centrum naszego miasta.Hotel zmienia sie czyli jego funkcje i
        dzis nie mozna budowac tylko samego hotelu dla gosci hotelowych ale hotelu
        otwartgo dla wszystkich i takiego ktory bedzie wizytowka miasta przyciagajacego
        turystow z calego swiata.A wlasnie w Las Vegas mozna takie pomysly zobaczyc.
        Tymbardziej ze to najpiekniejszy plac w srodku Lodzi.Miasto powinno w umowie
        napisac o pozwoleniu na zaakceptowanie tylko takiego projektu wizualnego ktory
        nawiaze stylem do klimatu Pietryny.Oczywiscie tylko chodzi mi o przod bo czesc
        hotelowa to juz za wysoki budynek.

        p.vtourist.com/1498722-Paris_HotelCasino-Las_Vegas.jpg
        p.vtourist.com/1404016-Paris_HotelCasino-Las_Vegas.jpg
        p.vtourist.com/1756470-Paris_Las_Vegas-Las_Vegas.jpg
        p.vtourist.com/2597515-Paris_Las_Vegas-Las_Vegas.jpg
        A to wnetrze hotelu jakby naturalne uliczki zywo wziete z Paryza wszedzie
        sklepy kawiarnie restauracje i wszystko to we wnetrzu hotelu otwarte dla
        wszystkich.

        p.vtourist.com/2597513-Paris_Las_Vegas-Las_Vegas.jpg
        To rowniez wnetrze hotelu fontanny nawet sztuczne niebo tak ze ze nie ma sie
        wrazenia ze jest sie w jakims hotelu.
        p.vtourist.com/1509540-Paris_Las_Vegas-Las_Vegas.jpg
        z.about.com/d/govegas/1/0/K/B/parishot0001.JPG
        z.about.com/d/govegas/1/5/I/K/parissbs0001.JPG

        Z przodu powinni wybudowac fontanny tak jak przy hotelu Bellagio w Las Vegas
        • Gość: Tomek Tak powinien wygladac hotel na Pietrynie. IP: *.oc.oc.cox.net 25.07.06, 06:27
          Tak powinien wygladac hotel

          xahlee.org/Periodic_dosage_dir/las_vegas/par/paris_donri.jpg
          a tak wieczorem

          xahlee.org/Periodic_dosage_dir/las_vegas/par/paris_nicte.jpg
          www.travelpost.com/hotels/photos/Paris_Las_Vegas/p40342
          A po drugiej stronie Pietryny naprzeciw hotelu mozna by zbudowac taki Luk
          Triumfalny co w polaczeniu z takim hotelem daloby przepiekne wejscie na
          Pietryne z Pilsudskiego na polnoc.


          www.shutterstock.com/cat.mhtml?searchterm=paris+paris+hotel+las+vegas&forward=1

          A tu w nocy a sam strip to jakby Pilsudskiego ale bez tramwaju, jezdza tylko
          tramwaje na kolach ale jaki widok z gory wiezy.

          www.mccullagh.org/db9/1ds-4/las-vegas-strip-paris.jpg
          xahlee.org/Periodic_dosage_dir/las_vegas/paris.html
          • Gość: Tomek Tak powinien wygladac hotel na Pietrynie. IP: *.oc.oc.cox.net 25.07.06, 06:31
            xahlee.org/Periodic_dosage_dir/las_vegas/par/paris_donri.jpg

            xahlee.org/Periodic_dosage_dir/las_vegas/par/paris_nicte.jpg
            • Gość: Tomek Re: Tak powinien wygladac hotel na Pietrynie. IP: *.oc.oc.cox.net 25.07.06, 06:35
              Jakos sie nie zaladowaly dobrze, probuje raz jeszcze.

              xahlee.org/Periodic_dosage_dir/las_vegas/par/paris_donri-s.jpg
              xahlee.org/Periodic_dosage_dir/las_vegas/par/paris_nicte-s.jpg
              • Gość: Tomek Najciekawsze zdjecia wszystkich hoteli LV IP: *.oc.oc.cox.net 25.07.06, 06:41
                xahlee.org/Periodic_dosage_dir/las_vegas/paris.html
                Moze ktos zaczerpnie kakis pomysl przy projekcie.
                pozdr.
              • Gość: Lipan Ludzie uspokójcie go! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 11:07
                Chłopie topic pamiątki z podróży dookoła świata to nie tu
    • Gość: Tomasz.bu I jeszcze słówko o kiczu i tym co było a nie jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.06, 15:41
      W dyskusji powrócił także, co naturalne, temat co i jak budować. Po raz kolejny
      ożyła dyskusja o tym, co jest kiczem, a co jeszcze nie. Jak to zwykle bywa
      czytaliśmy o tym, że "trzeba iść do przodu" i że co było, to minęło.

      Śmiesznie się składa, bo właśnie wróciłem z St. Petersburga, a tam tego
      problemów i skrupółów nikt nie ma. Zniszczoną kamienicę burzy się i stawia taką
      samą od nowa, a gdzie indziej po prostu buduje się kamienice secesyjne,
      neorenesansowe, neoklasycystyczne. Niewątpliwie kicz. Z drugiej jednak strony
      popyt wyraźnie wymusza takie projektowanie - i ludzie chętniej chcą mieszkać w
      takich budynkach i turyści są zachwyceni częstokroć nie mając pojęcia, że to
      pod czym właśnie stoją, to kamienicą licząca sobie kilka lat. Oczywiście w
      najmniejszym stopniu nie może to tłumaczyć rzeźniczych zabiegów
      konserwatorskich przy których Manufaktura jest wibitnym dziełem konserwacji
      zabytków, ale jednak wskazuje na trzy, niezwykle ważne sprawy:
      1. Turysta ceni sobie kompleksowość. Nikt nie będzie się zachwycał jedną
      kamienicą, jeśli będzie to jedna kamienica. Cała pierzeja zabytkowych kamienic,
      kilka kwartałów zabytkowych kamienic - to może zrobić wrażenie i to może
      przyciągnąć turystę.
      2. Liczy się kontekst, w jakim prezentuje się zabytek. Kontrasty przeważnie nie
      są mile widziane - wulgaryzująć - tak naprawdę podniecają tylko architektów. Z
      resztą już to chyba pisałem - architektura podążyła za resztą sztuk brnąc w XX
      wieku w szok, zaprzeczenie samej siebie, odhumanizowanie, odrealnienie
      zapominając jednakże, że o ile książek, jak się nie podobają można nie czytać,
      malarstwa - nie oglądać, w teatrze wybierać to, co się lubi, to już
      architektura zawsze jest i nie da się idąc ulicą przymykać na nią oka.
      Architektura pozostaje "równa" wobec wszystkich. W pełni powszechna i
      demokratyczna.
      Wracając więc do Łodzi - turysta chcący oglądać XIX wieczne miasto skrzywi się
      widząc szklaną taflę, albo 20 piętrowy wieżowiec, tak jak skrzywi się koneser
      muzyki klasycznej na dźwięk hip-hopu
      3. Dochodzimy do sedna sprawy - wszystko jest kwestą skali. O ile budowa
      kamienicy w historycznym stylu obecnie będzie kiczem, o tyle przestanie być,
      gdy jej powstanie będzie miało konkretny cel konserwatorski - ochronę
      krajobrazu kulturowego w skali urbanistycznej, tak samo jak kiczem nie będzie
      rekonstrukcja gipsowych detali dla przywrócenia wyglądu remontowanej kamienicy.
      Z resztą najlepszym przykłądem jest kompleks klasztorny w Supraślu. Dla
      przywrócenia jego historycznego pejzażu zdecydowano się kilka lat temu na
      odbudowę cerkwi, po której Niemcy zostawili gruz i resztki czterech filarów, na
      których opierała się konstrukcja.

      Czy zatem należałoby odbudować kamienice na Piotrkowskiej przy Mickiewicza?
      Same dla siebie - pewnie nie, ale jeśli uzasadniałyby to potrzeby aranżacji
      przestrzeni - to kto wie. Gdyby np. chcieć odbudować ciągłość Piotrkowskiej w
      kierunku zabytkowych kompleksów na południu miasta - kto wie? Tylko wtedy
      trzeba by tak jakby zakopać al. Mickiewicza, na co na razie nikt ochoty nie ma.

      Podsumowując - wszystko zależy od tego jaki efekt zamierza się osiągnąć i
      przede wszystkim - trzeba sobie te efekty i założenia wytyczać i to naprawdę
      długoplanowo. O tym zaś żaden z łódzkich kacyków, nawet tych grzejących
      bezpieczne posadki, myśleć nie raczy.
      • Gość: belyall Re: I jeszcze słówko o kiczu i tym co było a nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 12:03
        > Wracając więc do Łodzi - turysta chcący oglądać XIX wieczne miasto skrzywi
        się
        > widząc szklaną taflę, albo 20 piętrowy wieżowiec,

        Nieprawda. Nie do końca. Gdyby na teranie Manufaktury, czy tuż obok napchać
        wieżowców, Toje stwierdzenie będzie prawdziwe. Mamy jednak do czynienia z dużym
        miastem, nie Kazimerzem nad Wisłą. Jeżeli stawiasz wieżowce na Piłsudskiego,
        wszystko będzie w porządku. W końcu tam one pasują, tam wyznaczają centrum
        nowego centrum. Tak karykaturalnie wyglądają baraki w stylu Filipsa, czy GŁ,
        wywołują śmiech!

        Przykład. W sercu Paryża wieżowców nie ma. Ale na uboczu stworzono dzielnicę
        biurowców, dzięki którym Paryż stał się 3 najważniejszym miastem w Europie.

        My oczywiście patrzmy na skale lokalną, polską. Nie róbmy z Łodzi Edynburga, to
        nieporozumienie! Dziś trwa pewien proces rozwoju miasta, którego nie da się
        powstrzymać, trzeba tylko umiejętnie nim sterować.
        Nie mam nic przeciw wysokim budynkom, jeśli tylko nikt nie postawi ich na
        pl.Wolności...
        • Gość: Tomasz.bu Re: I jeszcze słówko o kiczu i tym co było a nie IP: *.lodz.dialog.net.pl 27.07.06, 17:17
          Zgadza się. Chodziło mi właśnie o to gdzie można budować wysokie budynki, a
          gdzie nie i że nie można wszystkiego wrzucać na jeden obszar. Trzeba zrobić
          porządne analizy/stosować się do już zrobionych, które wskażą, gdzie są
          obszary, które mają urzekać turystów, a gdzie jest miejsce na wyższą
          współczesną zabudowę. Obecnie odziedziczyliśmy miasto pełne dziur i
          przypadkowych bloków i tam, gdzie jest miejsce - wszyscy boją się budować
          wyżej, a tam, gdzie bloki już stoją - boją się kilku wyburzyć, aby poprawić
          krajobraz.
          • Gość: belyall Re: I jeszcze słówko o kiczu i tym co było a nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 11:26
            Problem jest w braku zdecydowania po stronie miasta, gdzie, co i jak budować.
            Planów zagospodarowania przestrzennego brak, potem słyszy się, że za łapówkę
            buduje się M1 zamiast osiedla domków.
            A jak już plany powstają, to robią je starzy amatorzy, przykładem jest GŁ,
            którą zbudowano zgodnie z takim planem. Tylko, że urbanista jakiś od siedmiu
            boleści zapomniał, że ma do czynienia z wielką arterią komunikacyjną, a nie
            np.Jaracza i pozwolił na stawianie budynku przy krawężniku, 15m wysokości i
            nakazał udawać stare podziały działek w elewacji. Wyszła karykatura! Łodzią
            rządzą NIEODPOWIEDNI LUDZIE.
            • Gość: gość Re: I jeszcze słówko o kiczu i tym co było a nie IP: *.toya.net.pl 21.10.06, 18:32
              Ciekawe jak zaprezentują się te dwa hotele na działce przy Galerii Ł.choć już
              powiedziano , że jeden powstanie później ten budowany przez polskiego
              biznesmena.Trochę to dziwne dlaczego ten Camp. nie kupił całej działki na
              większy hotel.Ciekawostka.Zobaczymy a w grudniu pewnie się dowiemy o tym 5
              gwiazdkowym.
              Hilton byłby ciekawy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka