Dodaj do ulubionych

WOJNA w IRAKU

29.01.03, 20:38
Strasznie razi mnie obłuda USA. Bush mówi: "Pokój jest najważniejszy, lecz
czasem trzeba walczyć o pokój" nawet kosztem wywołania wojny? Bush mówi,
że "wrogiem Irakijczyków nie są ci, którzy są zewnątrz, ale ci, którzy są
wewnątrz państwa Irackiego". Władze USa już tylko szukają pretekstu aby
wywołac wojnę.
Nie chcę wojny, tym bardziej z niewyjaśnionych powodów. Dlatego podpisałem
się pod listem na stronie: www.wojnastop.w.pl
Obserwuj wątek
    • michal.ch Re: WOJNA w IRAKU 29.01.03, 20:48
      Przecież wiadomo, że chodzi o kontrolę nad ogromnymi złożami ropy naftowej (a
      tym samym nad niebotycznymi źródłami zysków). Kogo USA chce nabrać? czemu tak
      samo ostro nie zabierają się do Korei (tak żeby było sprawiedliwie)? Otóż
      dlatego, że w Korei nie ma ropy.

      NIE dla wojny o kasę ! Dość sprzedawania życia ludzkiego po to, żeby ktoś inny
      mógł zarobić niewyobrażalne sumy pieniędzy !
      • hubar Re: WOJNA w IRAKU 29.01.03, 21:00
        Zgadza sie Michał, ja oczywiście wiem że chodzi o ropę. Mało kto wie, bo media
        tego nie rozpropagowały, ale Irak ma drugie co do zasobności złoża ropy
        naftowej na świecie! Gra jest warta świeczki!
        Tylko ja cholery dostaję, jak widzę tego hAmerykańskiego Krzaka, mówiącego, że
        chce kogoś wyzwolić, chce walczyć o pokój, chce uniemożliwić rozprzestrzenianie
        broni masowego razenia... tylko kto to mówi? Kto Irakowi tą broń sprzedał? Kto
        sam dysponuje największymi zbiorami takiej broni? Kto wreszcie nie chce
        podpisać umowy międzynarodowej w sprawie jej niszczenia, aby na świecie nie
        było broni chemicznej? No kto!!!???
        • tmmalinka Re: WOJNA w IRAKU 29.01.03, 22:15
          Nie chcę się sprzeczać, niemniej swoje stanowisko w tej sprawie przedstawić
          muszę. Uważam, że wojna jest niezbędna do zapanowania nad reżimem Saddama. Z
          pewnością rządowi USA zależy na złożach ropy ale weźmy pod uwagę, że Irak nie
          będzie krajem okupowanym, a zatem na stałe tych złóż nie posiądzie. Prosty
          przykład Afganistanu. Przerażające jest to, że zginą tysiące ludzi ale nie
          wiemy ilu ludzi ginie miesięcznie wskutek działania politycznych policji
          Hussaina. To też trzeba zmienić. Jestem zdania, że nie można spokojnie żyć w
          kraju totalitarnym (np. w Iraku). Obywatele irakijscy bronią swego kraju, ale
          jestem przekonany, że chcą tej wojny bo nienawidzą Hussaina i chcieliby
          zapewnić lepszy byt swoim pociechom.
          I jeszcze trzeba rozróżnić posiadanie broni chemicznej czy jądrowej przez
          państwa typu USA od posiadania takiej broni przez państwa typu Irak.
          USA nie atakują Korei bo, jak sądzę nie byliby w stanie sobie poradzić z dwoma
          państwami na raz. Zresztą po co?
          • hubar Re: WOJNA w IRAKU 29.01.03, 22:30
            tmmalinka napisał:
            > I jeszcze trzeba rozróżnić posiadanie broni chemicznej czy jądrowej przez
            > państwa typu USA od posiadania takiej broni przez państwa typu Irak.
            --Słucham, jaka jest różnica? Chyba tylko taka, że USA wolno, a Irakowi nie.

            > USA nie atakują Korei bo, jak sądzę nie byliby w stanie sobie poradzić z
            > dwoma państwami na raz. Zresztą po co?
            --Serio tak sądzisz? Serio uważasz, że groźby budowy i urzycia broni jądrowej
            przez Kore, są mniej poważnymi argumentami do ataku, od domniemywań o
            posiadaniu jakiejkolwiek broni przez Irak? USA nie dałaby rady z dwoma
            państwami na raz? Niestety nie masz, racji.
            • tmmalinka Re: WOJNA w IRAKU 29.01.03, 22:37
              Hubarze!
              Jak sądzisz? Kto prędzej wykorzysta broń masowego rażenia? USA czy Irak?
              I jednak nie sądzę, żeby mimo wszystko Stany było stać na wojnę na dwa fronty.
              • hubar Re: WOJNA w IRAKU 29.01.03, 22:48
                tmmalinka napisał:
                > Jak sądzisz? Kto prędzej wykorzysta broń masowego rażenia? USA czy Irak?
                --Moje sądzenia w tej sprawie chyba nie mają nic, ale skoro pytasz to uwazam że
                jednak USA. Stanom łatwiej bo ja mają.

                > I jednak nie sądzę, żeby mimo wszystko Stany było stać na wojnę na dwa fronty.
                --Pewnie, bo wojna z Koreą wogóle się nie opłaca. Nie ma tam ropy, a i Chiny za
                blisko.
          • Gość: Stanislaw Re: WOJNA w IRAKU IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 22:09
            tmmalinka napisał:

            > Nie chcę się sprzeczać, niemniej swoje stanowisko w tej sprawie przedstawić
            > muszę. Uważam, że wojna jest niezbędna do zapanowania nad reżimem Saddama. Z
            > pewnością rządowi USA zależy na złożach ropy ale weźmy pod uwagę, że Irak nie
            > będzie krajem okupowanym, a zatem na stałe tych złóż nie posiądzie. Prosty
            > przykład Afganistanu. Przerażające jest to, że zginą tysiące ludzi ale nie
            > wiemy ilu ludzi ginie miesięcznie wskutek działania politycznych policji
            > Hussaina. To też trzeba zmienić. Jestem zdania, że nie można spokojnie żyć w
            > kraju totalitarnym (np. w Iraku). Obywatele irakijscy bronią swego kraju, ale
            > jestem przekonany, że chcą tej wojny bo nienawidzą Hussaina i chcieliby
            > zapewnić lepszy byt swoim pociechom.
            > I jeszcze trzeba rozróżnić posiadanie broni chemicznej czy jądrowej przez
            > państwa typu USA od posiadania takiej broni przez państwa typu Irak.
            > USA nie atakują Korei bo, jak sądzę nie byliby w stanie sobie poradzić z
            dwoma
            > państwami na raz. Zresztą po co?

            Jeszcze rok temu nikt nie slyszal o potwornym tyranie Saddamie i potrzebie
            zniszczenia go i jego broni. Myslisz, ze przez rok taka bron stworzyl?
            Propaganda amerykanska coraz glosniej na ten temat trabila ale malo kto sie tym
            przejmowal. Pozniej pojawily sie artykoly w Polsce i juz nie mozemy ze strachu
            zasnac, juz chcemy atakowac. Moze za rok dowiesz sie ze Bialorus ma tak
            zajebista bron masowego razenia, ze tylko atakowac. Czy ktos zapyta wtedy
            Bialorusinow o zdanie? Moze to my staniemy sie strasznie niebezpieczni? Czy
            wierzysz w to co amerykanska propaganda wojenna trabi?
            • do~ Re: WOJNA w IRAKU 15.02.03, 12:17
              No coz, moze Ty nie wiedziales o broni jaka posiada Saddam, ale ja wiedzialam.
              Moze to kwestia zainteresowania sprawami miedzynarodowymi? Po wyjezdzie z
              Polski zauwazylam, ze bardzo malo wiemy o swiecie. Ale powoli to sie zmienia
              na lepsze.
              Pozdr,
        • Gość: konus Re: WOJNA w IRAKU IP: *.abo.wanadoo.fr 08.02.03, 22:57
          hubar napisał:

          > Zgadza sie Michał, ja oczywiście wiem że chodzi o ropę. Mało kto wie, bo
          media
          > tego nie rozpropagowały, ale Irak ma drugie co do zasobności złoża ropy
          > naftowej na świecie! Gra jest warta świeczki!
          ***************************
          Zloza ropy w Kanadzie,Stanach Rosji,na Morzu Polnocnym i w innych krajach
          arabskich to 2/3 zloz swiatowych,cos wydumane te drugie co do wielkosci zloza
          irakijskie(chyba,ze po cichu wyciagaja spod Kaspija i Czarnego.
          **************************
          > Tylko ja cholery dostaję, jak widzę tego hAmerykańskiego Krzaka mówiącego,
          że
          > chce kogoś wyzwolić, chce walczyć o pokój, chce uniemożliwić
          rozprzestrzenianie
          *******************
          Myslalem,ze ten etatowy pracownik tego forum nie ma az tak zadymione
          spojrzenie? Wydaje sie ze,bardziej na miejscu zamiast Krzaklewskiego uzyc
          Millera wszak to on dmucha w jedna trabe z hAmerykancem,prowadzaja sie te dwie
          panienki pod raczke az dziw,ze sobie buzi jeszcze nie dali w stylu Brezniewa.
          ***********************************
          >
          > broni masowego razenia... tylko kto to mówi? Kto Irakowi tą broń sprzedał?
          *****************************
          Francuzi i Niemcy(wynurzenia funkcjonariusza z DSTE w "Le Point"), z tym ze
          jeszcze za ta bron nie maja zaplacone.
          ****************
          Kto
          > sam dysponuje największymi zbiorami takiej broni? Kto wreszcie nie chce
          > podpisać umowy międzynarodowej w sprawie jej niszczenia, aby na świecie nie
          > było broni chemicznej? No kto!!!???
          ********************************
          Francja,Wielka Brytania,Chiny,Pakistan,Indie prawdopodobnie Izrael,Brazylia
          nie zapominajac o tych wszystkich bylych republikach sojuza.Nie wydaje sie
          prawdopodobnym aby towarzysze zdolali wszystko stamtad wywiezc co rozmiescili
          w amoku rozprzestrzeniania pokoju na calym swiecie,a na rozbrojenie nuklearne
          najbardziej krzywo patrza ci z Kremla.
          • tmmalinka Re: WOJNA w IRAKU 08.02.03, 23:03
            Gość portalu: konus napisał(a):

            > Zloza ropy w Kanadzie,Stanach Rosji,na Morzu Polnocnym i w innych krajach
            > arabskich to 2/3 zloz swiatowych,cos wydumane te drugie co do wielkosci zloza
            > irakijskie(chyba,ze po cichu wyciagaja spod Kaspija i Czarnego.

            Irak ma drugie co do wielkości złoża ropy ( po Arabii Saudyjskiej ).
            • Gość: konus Re: WOJNA w IRAKU IP: *.abo.wanadoo.fr 08.02.03, 23:13
              tmmalinka napisał:

              > Gość portalu: konus napisał(a):
              >
              > > Zloza ropy w Kanadzie,Stanach Rosji,na Morzu Polnocnym i w innych krajach
              > > arabskich to 2/3 zloz swiatowych,cos wydumane te drugie co do wielkosci zl
              > oza
              > > irakijskie(chyba,ze po cichu wyciagaja spod Kaspija i Czarnego.
              >
              > Irak ma drugie co do wielkości złoża ropy ( po Arabii Saudyjskiej ).
              ********************
              W regionie.
              ************
              • tmmalinka Re: WOJNA w IRAKU 08.02.03, 23:17
                Słuchaj, wiem co piszę, wiem gdzie jest Irak i wiem jakie ma złoża. Jeśli
                mówię, że ma drugie w świecie, to znaczy, że ma drugie w świecie. Poszukaj
                informacji ( ja za Ciebie robił tego nie będę ), zapoznaj się z nimi a dopiero
                później się odzywaj.

                Jeśli to coś zmieni, to powiem Ci, że jestem zwolennikiem "wojny".
                • Gość: konus Re: WOJNA w IRAKU IP: *.abo.wanadoo.fr 09.02.03, 11:41
                  tmmalinka napisał:

                  > Słuchaj, wiem co piszę, wiem gdzie jest Irak i wiem jakie ma złoża. Jeśli
                  > mówię, że ma drugie w świecie, to znaczy, że ma drugie w świecie. Poszukaj
                  > informacji ( ja za Ciebie robił tego nie będę ), zapoznaj się z nimi a
                  dopiero
                  > później się odzywaj.
                  >
                  > Jeśli to coś zmieni, to powiem Ci, że jestem zwolennikiem "wojny".
                  ********************************
                  Z 65% zloz ropy naftowej nad zatoka Perska Irak ze swoja iloscia wydobycia
                  sprawia,ze jest on drugim producentem na swiecie po Arabii Saudyjskiej(choc
                  inne zrodla umiejscawiaja Irak na miejscu dziesiatym).Rzeczywiscie nie jestem
                  geologiem aby spierac sie na ile jeszcze lat zloza Irackie wystarcza.Mnie
                  chodzilo tylko o to,ze tak bardzo nie ma co kruszyc kopii o te iracka
                  rope,jest to zaledwie 13,6mld.t podczas gdy swiat produkuje ogolem 111
                  mld.t.Gdyby rzeczywiscie nic z tym Hussajnem nie bylo,wystarczyloby pomoc
                  zwiekszyc wydobycie w takich krajach jak Wenezuela 8,6 mld.t,meksykowi 6,1
                  mld.t,Rosji(jeszcze unowoczesnienie rafinerii)7 mld.t czy Chinom 3,2 mld.t
                  (nowe zloza w M.Zoltym i M.Wschodniochinskim)i przestajemy sie
                  obawiac,przynajmniej na jakis czas,uzaleznienia od szejkow i
                  emirow.Uf,rozpisalem sie zdziebko.
                  Pozdrowienia Tomaszu.
                  • Gość: Mosze Sekret... IP: *.red.bezeqint.net 09.02.03, 18:23
                    ...moge wam zdradzic tajny sekret ze wlasciwie zrodlo ropy przechodzi
                    prze Ziemie Swieta (Kabbala) tylko ze jest bardzo cienka zyla ze nawet 500
                    mtr. od tego zrodla nie mozna znalezc ....
                    Pzdr,
                    Mosze

                    P.S.
                    prosze nie publikowac tej informacji...
          • do~ Re: WOJNA w IRAKU 08.02.03, 23:32
            No zesz, za dlugi ten watek i wypowiedzi, konus mnie troche ubiegl, ale moze
            to i lepiej, nie bede powtarzac argumentow.
            Jedno co mam do powiedzenia, to to, ze HuBar manipuluje argumentami, zadaje
            pytania retoryczne, sugerujac odpowiedzi nieprawdziwe.
            Tez mi dyskusja.

            Natomiast jestem pod wrazeniem wypowiedzi Paula. Nawet przez chwile
            pozalowalam, ze nie ma on tutaj lepszych notowan, zeby moze uwazniej
            przeczytac to co napisal. Ja sie generalnie zgadzam z jego argumentami, co
            mnie zadziwia, bo nie bardzo do tej pory sie zgadzalam. Fatalistyczne
            podejscie mnie nie bawi (albo "nie kreci" - zgodnie z ostatnio zaslyszanym
            sloganem reklamowym).
            Pozdrawiam.
    • hubar Re: WOJNA w IRAKU 07.02.03, 01:42
      Boję się.
      Boję się, że gdy wojna wybuchnie to może ogarnąć całą Europę.
      Boję się, bo ta wojna może oznaczać otwarcie "Puszki Pandory"
      Boję się, bo wszczynający wojnę siedzi sobie za "wielką wodą"
      Boję się, że Świat się zmieni
      Boję się, bo ta wojna może zjednoczyć muzułmanów przeciwko niewiernym
      Boję się!!! Do cholery USA BOJĘ SIĘ!!!
      • yarro_ Re: WOJNA w IRAKU 07.02.03, 01:52
        Tylko nie zrób w gacie...

        Nie dla reżimu w Iraku.

        Czy chcesz miec drugie Monachium?

        Przypomnij sobie, jak Niemcy się wcale nie zbroili po traktacie wersalskim...
        a potem nagle rym, cym i druga wojna w pełni!

        A przecież premier Chamberlain "przywiózł z Monachium pokoj"...

        Uczyłeś sie historii???

        Bo ona jest wredna - lubi sie powtarzać!

        Yarro
        • Gość: dirtywar Re: WOJNA w IRAKU IP: *.toya.net.pl 07.02.03, 01:59
          >Przypomnij sobie, jak Niemcy się wcale nie zbroili po traktacie wersalskim...
          a potem nagle rym, cym i druga wojna w pełni!

          Stary to ty chyba uczyles sie z podrecznikow szemranych. Niemcy sie zbroili i
          tego nie ukrywali a swiat sie przygladal. A to nagle rym, cym - czlowieku nic
          nagle tylko wielkie mocarstwa mialy nadzieje ze ich to nie siegnie.
          • yarro_ Re: WOJNA w IRAKU 07.02.03, 02:23
            Gość portalu: dirtywar napisał(a):

            > >Przypomnij sobie, jak Niemcy się wcale nie zbroili po traktacie wersalskim.
            > ..
            > a potem nagle rym, cym i druga wojna w pełni!
            >
            > Stary to ty chyba uczyles sie z podrecznikow szemranych. Niemcy sie zbroili i
            > tego nie ukrywali a swiat sie przygladal. A to nagle rym, cym - czlowieku nic
            > nagle tylko wielkie mocarstwa mialy nadzieje ze ich to nie siegnie.

            A teraz jak chcą zdusic rezim w zarodku to źle tak?
            • hubar Re: WOJNA w IRAKU 07.02.03, 15:16
              Skoro już o historie zawadziłes, to bądź łaskaw mundralo przeanalizować czemu
              to Niemcy po pierwszej wojnie pałały checią zemsty, czemu tak zawirzyły w silną
              osobowość jaką był Hitler, czemu się zbroiły? Czemu ta sama sytuacja nie
              powtórzyła się po drugiej wojnie, czemu nauczeni doświadczeniem Narody
              Zjednoczone nie zgnoiły Niemców? Czemu nie doprowadziły na skraj bankructwa, a
              wręcz przeciwnie pomagały w odremontowaniu kraju? Zastanawiasz się?
              • Gość: Mosze Kto winny IP: *.red.bezeqint.net 07.02.03, 15:57
                hubar napisał:

                > Skoro już o historie zawadziłes, to bądź łaskaw mundralo przeanalizować czemu
                > to Niemcy po pierwszej wojnie pałały checią zemsty, czemu tak zawirzyły w
                silną
                >
                > osobowość jaką był Hitler, czemu się zbroiły? Czemu ta sama sytuacja nie
                > powtórzyła się po drugiej wojnie, czemu nauczeni doświadczeniem Narody
                > Zjednoczone nie zgnoiły Niemców? Czemu nie doprowadziły na skraj bankructwa,
                a
                > wręcz przeciwnie pomagały w odremontowaniu kraju? Zastanawiasz się?
                >

                Aha, jesli ja dobrze rozumie Ciebie, t.z. ze ofiary winne sa...

                Dlaczego wlasciwie Niemcy atakowi Polske 1.9.1939r (jak pamietam Polska nie
                zrobila zadnej krzywdy Niemcom!)
                • hubar Re: Kto winny 07.02.03, 16:13
                  Gość portalu: Mosze napisał(a):
                  > Aha, jesli ja dobrze rozumie Ciebie, t.z. ze ofiary winne sa...
                  --Źle rozumiesz, to nie tak. Nie mozna rozpatrywać tego, tylko z perspektywy
                  tego co się stało potem. Powinno się także spojzeć na to, czemu tak pracowity i
                  inteligenty naród jak Niemcy zaatakowali potem cały świat. Tylko, że
                  zapominamy, że odchodzimy bardzo od tematu, zapominając o znaczącym jeszcze
                  aspekcie wojny religijnej.

                  > Dlaczego wlasciwie Niemcy atakowi Polske 1.9.1939r (jak pamietam Polska nie
                  > zrobila zadnej krzywdy Niemcom!)
                  --Nie zupełnie żadnej. Tylko, że Niemcy straciły wiele ziem po pierwszej
                  wojnie, dużo na rzecz IIRP.
                  • Gość: Mosze Nagroda... IP: *.red.bezeqint.net 07.02.03, 16:41
                    hubar napisał:

                    > > Dlaczego wlasciwie Niemcy atakowi Polske 1.9.1939r (jak pamietam Polska ni
                    > e
                    > > zrobila zadnej krzywdy Niemcom!)
                    > --Nie zupełnie żadnej. Tylko, że Niemcy straciły wiele ziem po pierwszej
                    > wojnie, dużo na rzecz IIRP.
                    >

                    To potrzebowano dac im nagrode ze zaczeli 1 WS...

                    Zobacz tylko, Rosja trzyma jeszcze wyspy Kurylskie od 2WS i wcale nie mysli
                    oddac je Japonii
                  • yarro_ Re: Kto winny 07.02.03, 19:08
                    hubar napisał:

                    > --Źle rozumiesz, to nie tak. Nie mozna rozpatrywać tego, tylko z perspektywy
                    > tego co się stało potem. Powinno się także spojzeć na to, czemu tak pracowity
                    > i inteligenty naród jak Niemcy zaatakowali potem cały świat. Tylko, że
                    > zapominamy, że odchodzimy bardzo od tematu, zapominając o znaczącym jeszcze
                    > aspekcie wojny religijnej.

                    No nie chcesz chyba porównywać USA do III Rzeszy, a Busha do Hitlera oraz
                    narodu amerykańskiego do niemców z okresu II Rzeszy???!!!

                    > --Nie zupełnie żadnej. Tylko, że Niemcy straciły wiele ziem po pierwszej
                    > wojnie, dużo na rzecz IIRP.

                    No tak! Jacy my wszyscy jesteśmy głupi! Przeciez te ziemie (m.in.Wielkopolska,
                    Pomorze Gdańskie, Kujawy etc.) były rdzennie niemieckie! To tylko hiostorycy
                    nam kit wciskali, że jakis rozbiory, ze okupacja, ze Polski nie było przez 123
                    lata na mapach? Przeciez jej nigdy nie było nie???!!!

                    Czy tak rozumujesz?

                    To gratulacje!

                    Doucz się proszę, bo czuję się zażenowany twoja postawą.

                    I mówię to z czystej troski... nie zlośliwe!

                    Pozdrawiam!

                    Yarro
                    • hubar Re: Kto winny 07.02.03, 19:40
                      yarro_ napisał:
                      > No nie chcesz chyba porównywać USA do III Rzeszy, a Busha do Hitlera oraz
                      > narodu amerykańskiego do niemców z okresu II Rzeszy???!!!
                      --Tak, oczywiście, przeciez to napisałem... Nie?


                      > No tak! Jacy my wszyscy jesteśmy głupi! Przeciez te ziemie
                      (m.in.Wielkopolska, Pomorze Gdańskie, Kujawy etc.) były rdzennie niemieckie! To
                      tylko hiostorycy nam kit wciskali, że jakis rozbiory, ze okupacja, ze Polski
                      nie było przez 123 lata na mapach? Przeciez jej nigdy nie było nie???!!!
                      --Nie "My" tylko ci, którzy piszą takie nadinterpretacje.

                      > Czy tak rozumujesz?
                      > To gratulacje!
                      --Ty najwyraźniesz czytasz to co chcesz, a nie to co jest napisane.

                      > Doucz się proszę, bo czuję się zażenowany twoja postawą.
                      > I mówię to z czystej troski... nie zlośliwe!
                      --To sobie daruj, już wolę abyś się o mnie nie troszczył, jesli ma się ta
                      troska okazywać w taki sposób.
                      • yarro_ Re: Kto winny 07.02.03, 23:55
                        Zaczynam sie ciebie bać... a raczej twoich poglądów.
              • yarro_ Re: WOJNA w IRAKU 07.02.03, 18:34
                Bo nie bylo już groźnego wariata :)
        • tmmalinka Re: WOJNA w IRAKU 07.02.03, 09:30
          Brawo!

          Nareszcie ktoś obok mnie zrozumiał, że z Irakiem nie ma żartów.
        • hubar Re: WOJNA w IRAKU 07.02.03, 14:13
          yarro_ napisał:
          > Tylko nie zrób w gacie...
          --Kilka osób się wypowiedziało na tym wątku, ale "najmilsze" słowa usłyszałem
          od tego, który dzień wcześniej apelował, aby "nie obrzucać g****m Elżbiety"
          • yarro_ Re: WOJNA w IRAKU 07.02.03, 19:10
            Bo to nie bylo g***o, tylko może zbyt dosadne porónanie... zreszta juz to
            wyjaśnilismy, nie?

            Biję pokłony!

            Yarro
      • tmmalinka Re: WOJNA w IRAKU 07.02.03, 09:38
        Hubarze, doskonale Cię rozumię. Też się boję. Do tego wszystkiego Korea
        Północna. Po co im ta broń? Tak dla jaj? Widzę co się dzieje. Słowa
        Nostradamusa zaczynają się wypełniać. Czyżby trzecia wojna światowa zbliżała
        się nieuchronnie. Wojna nuklearna, której nikt z nas nie przeżyje? Wojna
        religijna?
        Ale z drugiej strony. Ataki terrorystyczne 11 września 2001 ukazały sytuację
        polityczną na świecie. Też tego nie można zostawić samemu sobie.
        Co więc robić?

        Co ma wisieć, nie utonie. To co lata, musi spaść.
    • Gość: Mosze Saddam IP: *.red.bezeqint.net 07.02.03, 08:17
      hubar napisał:

      > Strasznie razi mnie obłuda USA. Bush mówi: "Pokój jest najważniejszy, lecz
      > czasem trzeba walczyć o pokój" nawet kosztem wywołania wojny? Bush mówi,
      > że "wrogiem Irakijczyków nie są ci, którzy są zewnątrz, ale ci, którzy są
      > wewnątrz państwa Irackiego". Władze USa już tylko szukają pretekstu aby
      > wywołac wojnę.
      > Nie chcę wojny, tym bardziej z niewyjaśnionych powodów. Dlatego podpisałem
      > się pod listem na stronie: <a
      href="http://www.wojnastop.w.pl"target="_blank">w
      > ww.wojnastop.w.pl</a>
      >
      >

      Drogi Hubarze,
      Ja nie chcialem wkladac polityke na Lodzki Forum (pisze dosyc na Aktualnosc)
      Chce odpowiedziec Tobie tyko ze Izrael i Zydzi nigdy nie szukaja WOJNY.
      U nas pierwsze slowo jak pozdrawiamy mowimy SZALOM (pokoj) czy znasz jeszcze
      jeden narod podobny?
      Region bliski wschod jest inny, to nie europejska mentalnosc. Tutaj to tylko
      "ogniem i mieczem" . Nie ma wcale demokracji . (byla kiedys w Libanie, ale od
      czasu okupacji Syryjskiej jest teraz marionetka).
      Sa inne kraje co maja bron masowej zaglady - ale tylko obronnej ...
      Saddam, Khadafi, AlQaida oni robia przeciwko ludzkosci.
      Saddam ropoczal 1 wojne w zatoce Perskij przeciwko Iran, uzywal gaz musztardowy
      i nerwowy, przeciw swoich Kurdow w Halabcza. Podczas 1 wojnie zginelo okolo 1
      milion ludzi i miliony rannych i kalek po co i dlaczego?
      Irak jest bardzo bogatym krajem (ma najwieksze rezerwy ropy) ale zachcialo sie
      wiecej.

      Druga wojna wybuchla kiedy byla inwazja do Kuwietu, tez chodzilo o wiecej ropy.
      Ten czlowiek nigdy nie bedzie syty. Oszukiwal i oszukuje caly czas.
      Jak ty bys byl na jego miejscu i wiesz ze przyjdzie komisja i nie chcesz zeby
      znalezli - to nie ukrylbys (Saddam robi to bardzo dobrze)

      Ja juz cztery razy bylem na wojnach. To wystarczy dla wszystkich. Moi koledzy
      zawsze zostana mlodzi (w cmentarzach).

      Przecie w roku 1991 Izrael nic nie robil to dlaczego Saddam wysylal na nas
      rakiety Scud. Powiedz szczero jakna Polske ktos by sie odwazal wysylac rakiety
      to Polska nie odwetowala? Troche znam Polskie Wojsko, mozecie byc dumni ze
      macie takiego zolnierza. Wojsko Polskie jest zawodowe i tez by walczylo
      o niepodleglosc i nie naruszenie granic.

      W Europie panuje teraz pokoj. Ile milionow ludzi zginelo podczas wojen przez
      setki lat w Europie? Tutaj, kto silny ten egzystuje, to nie mentalnosc
      Europejska. Tutaj to jak bazar perski, kto wiecej krzyczy i uderza w stol to
      silny...

      Mysle ze wystarczy narazie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich.
      Na pokoj potrzeba dwoje, na wojne wystarcza jeden!
      Mosze Kuperberg

      mkup@hotmail.co.il

      P.S.
      przepraszam za moj polski jezyk...wyjechalem kiedy mialem 12 lat...
      • Gość: Mosze Pytanie...? IP: *.red.bezeqint.net 07.02.03, 19:19
        Czy tym razem jak Izrael bedzie atakowany, to tez potrzebuje wstrzymac sie,
        lub odwetowac tak zeby nikt nigdy nie snil atakowac...
        • tmmalinka Re: Pytanie...? 07.02.03, 19:22
          Zdaniem niektórych forumowiczów powinien powstrzymać się. Samo przejdzie.
          Ja osobiście współczuję Izraelczykom walczyć z takim terroryzmem.
          • Gość: Mosze CNN...? IP: *.red.bezeqint.net 07.02.03, 20:00
            tmmalinka napisał:

            > Zdaniem niektórych forumowiczów powinien powstrzymać się. Samo przejdzie.
            > Ja osobiście współczuję Izraelczykom walczyć z takim terroryzmem.

            No wlasnie, siedziec w pokoju i ogladac CNN, nic sie nie staje...
            ale siedziec w schronie i liczyc czy jakis Patriot lub inny straci SCUD, to juz
            inna rzecz...
    • Gość: Paul Re: WOJNA w IRAKU IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 12:57
      hubar napisał:

      > Strasznie razi mnie obłuda USA. Bush mówi: "Pokój jest najważniejszy, lecz
      > czasem trzeba walczyć o pokój" nawet kosztem wywołania wojny? Bush mówi,
      > że "wrogiem Irakijczyków nie są ci, którzy są zewnątrz, ale ci, którzy są
      > wewnątrz państwa Irackiego". Władze USa już tylko szukają pretekstu aby
      > wywołac wojnę.
      > Nie chcę wojny, tym bardziej z niewyjaśnionych powodów. Dlatego podpisałem
      > się pod listem na stronie: <a
      href="http://www.wojnastop.w.pl"target="_blank">w
      > ww.wojnastop.w.pl</a>
      >
      >
      Tak. Tez dostalem podobne maile od znajomych z US. Nie wszystkich oczywiscie.
      Oczywiscie na niczym sie nie podpisywalem;-). Jestem realista. Prosze zadac
      sobie pytanie jakie to mianowicie kozysci ma US z wojny, wojny w Awganistanie,
      Iraku, czy nawet w Korei? Prosze tylko nie powielac naiwnych, dziecinnych
      sloganow o jakiejs dominacji (US i tak dominuja, jesli ktos wlasnie tak ten
      aspekt sprawy postrzega), ani o ropie - US ropy maja od ch.... , podwyzka cen o
      50 centow przez pol roku, nawet rok, nie "wykonczy ekonomi", a obnizka cen o
      nieszczesne 50 centow ekonomii nie napedzi. Wiem co mowie bo sie tam
      wychowalem i zylem, wiec musialem sila rzeczy byc "kolkiem w maszynie
      amerykanskiego, zaborczego kapitalizmu i polityki". Nikt wojny nie chce.
      Nawet wojskowi, ale dla wojskowych to zwyczajna praca, to obowiazek, to cos
      czego widze w Europie i w Polsce ludzie nie pojmuja. Jak to kiedys ktos
      powiedzial "jest tylko jeden sluszny powod by rozpoczynac wojne - by uniknac
      gorszej wojny", byl to znany polski wariat, szaleniec, militarysta i slugus
      koncernow przemyslu wojskowego Jan III Sobieski. Oczywiscie wojna nakreca tzw.
      koniunkture, ale nie kazda i nie tak namacalnie, by ja wywolywac. Przyklad -
      Vietnam, konflikt z ktorego US sie wycofaly, koncerny zarobily krocie, ludzie
      rowniez, hipisi palac flagi na campusach nawet nie mysleli o tym ze moga sobie
      na to pozwolic, bo zyja w dobrobycie stworzonych przez system z ktorym
      walczyli. I pod koniec lat 70'tych krach, recesja, kadencja Cartera, wielkiego
      blazna. To fakty. Wiara w wojne nie ma tu nic do rzeczy. W wojne sie nie
      wierzy. Wojny sie unika, w wojnie sie bierze udzial, albo wojny sie szuka.
      ZSRR i "bratnie kraje", niejaki Hitler i paru innych wojny szukalo...nie
      skonczyli najlepiej. Nawet jesli spojrzec na US jako masonsko-zydowski kraj
      sterowany przez tajemnicze lobby zbrojeniowe, to ludzie zasiadajacy w radach
      nadzorczych tych drapierznych molochow nie podcinali by galezi na ktorej
      nsiedza. Wojny sie skoncza i co? US nie moze zbiedniec bo kto kupi ich
      wyroby. Wniosek jest prosty. Cos temu molochowi musi zagrazac i bynajmniej
      nie jest to koniunktura. Olbrzymy produkujace bron, wytwarzaja tez np.
      telewizory, samochody, sprzet domowy, etc. To ich glowny towar, nie rakiety.
      Jestem za wojna (o ile mozna powiedziec, ze jest sie za jakas wojna), bo dalej
      chce jesc swoje znienawidzone hamburgery, jezdzic durzymi samochodami i pic w
      spokoju cocacole. Uszanowanie,
      Paul
    • chupacabra Re: WOJNA w IRAKU 07.02.03, 14:47
      Mnie najbardziej denerwuje to, że Ameryka kreuje się na wielkiego misjonarza
      narodów (skądś to znamy, nieprawdaż..?, a tak naprawde uwzięli się na Irak (no
      bo dlaczego nie Korea Północna na przykład), żeby zachować mit potęgi po
      porażce w Afganistanie. Owszem, wtedy obalili reżim talibów, ale przeciez
      głównym celem całej tej interwencji zbrojnej (bo przecież nie wojny!) w
      Afganistanie miało byc schwytanie bin Ladena. Nie wyszło i teraz trzeba kogoś
      konkretnego obalić! Dziwię sie, że tak po prostu odpuścili Korei, bo dla mnie
      przynajmniej te dowody na posiadanie przez nich broni nuklearnej są bardziej
      przekonujące.
      • Gość: Paul Re: WOJNA w IRAKU IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 15:42
        chupacabra napisała:

        > Mnie najbardziej denerwuje to, że Ameryka kreuje się na wielkiego misjonarza
        > narodów (skądś to znamy, nieprawdaż..?, a tak naprawde uwzięli się na Irak
        (no
        > bo dlaczego nie Korea Północna na przykład), żeby zachować mit potęgi po
        > porażce w Afganistanie. Owszem, wtedy obalili reżim talibów, ale przeciez
        > głównym celem całej tej interwencji zbrojnej (bo przecież nie wojny!) w
        > Afganistanie miało byc schwytanie bin Ladena. Nie wyszło i teraz trzeba kogoś
        > konkretnego obalić! Dziwię sie, że tak po prostu odpuścili Korei, bo dla mnie
        > przynajmniej te dowody na posiadanie przez nich broni nuklearnej są bardziej
        > przekonujące.
        Denerwuje mnie obluda Europejczykow, pod przykrywka wysublimowanej, uczonej, i
        przewrotnej humanitarnosci. "Mesjanizm" Amerykanow wynika z nieporozumienia
        kulturowego, ktorego ja czesto padam ofiara obcujac na co dzien z Polakami
        (choc nie tylko). Wiele moich zachowan, nie odbiegajacych w US od
        tzw. "sredniej", jest tutaj prawie pietnowanych. "Mesjanizm" ow to wielkie i
        niezaprzeczalne poczucie wlasnej wartosci od prezydenta, przez szefow wielkich
        korporacji, porzez facecikow siedzacych przy komputerkach, czy robotnikow na
        budowie, splacajacych raty za swoj domek z ogrodkiem z "obowiazkowo" wywieszona
        flaga. Wiem ze to Europejczykow rowniez dziwi i czasem denerwuje. Prawda jest
        taka, ze "mocarstwa" europejskie moga w dzisiejszych czasach mniej niz Indie,
        czy Chiny i ciezko jest im sie z tym faktem pogodzic. Nie jest faktem, albo
        inaczej, jest klamstwem, ze US w Afganistanie mialo przedewszystkim zlikwidowac
        Binladena. Po fakty odsylam do zrodel - archiw zwyklej prasy. Natomiast to co
        bedzie z Korea, to sie jeszcze okaze. Wojna w Korei/atak na nia pociagnie duzo
        wiecej strat po stronie naszych skosnookich braci niz Irak. Oczywista opcja
        jest zrownanie polowy Korei z ziemia i wyeliminowanie przy okazji polowy
        populacji tego milego panstwa. Pytanie retoryczne: czego chce Korea Polnocna?
        Dlaczego grozi (sic!) US of A;-)))? Bo "wielki wodz" goni juz resztkami sil i
        domaga sie natepnych darmowych dostaw ryzu i paliwa, ktore pochodza z...US.
        Dlaczego US ma obowiazek karmic Koree Polnocna za moje pieniadze???!!!
        Dlaczego ja mam karmic wariactwo "wielkiego wodza", zeby utrzymac jakas
        rownowage? Przeciez tego wlasnie WYMAGA od US "opinia swiatowa" i inne panstwa.
        To dopiero obluda. Niech Europa karmi Koree, daje jej rope, albo niech wypisze
        pozwolenie inblanco na dzialania wszelkiego typu w tym regionie. US ma
        utrzymywac ta skompromitowana instytucje ONZ, dokarmiac pol swiata, ale jesli
        chodzi o zrobienie gdzies porzadkow, to kazdy "entelegent" jest wstrzasniety.
        Glowna przyczyna sytuacji na przyladku koreanskim jestescie wy, milujacy pokoj,
        humanitarne polglowki, nie widzace nic oprucz wlasnego nosa. Ale tak wam jest
        wygodnie. Zawsze mozna wszystko zrzucic na US. Alobo ze gdzies interweniuja,
        albo ze nie interweniuja (bo nie widza interesu (sic!).....a co US to jakis
        czerwony krzyz???), albo ze kogoz zywia, albo ze nie zywia, albo ze zywia nie
        tego co co trzeba. To absurd. Ludzie, jesli nic sie nie robi, bo albo sie nie
        chce, albo sie nie ma za co, to trzyma sie morde w kubel i nie maci wiecej niz
        juz jest namacone. "mesjanizm" US to rowniez europejski produkt. Europa sie
        nie kwapi z czystej wygody, zeby cos produkrywnego robic, oprucz krytyki i
        metnego lania wody. Przyzwoitosc nakazuje przynajmniej sie nie odzywac.
        Uszanowanie,
        Paul

    • hubar pewien żarcik 07.02.03, 15:44
      Przysłała mi go pewna miła osoba:


      "Na propagandowej trasie przez Amerykę prezydent Bush odwiedził pewną szkołę w
      celu wyjaśnienia swojej polityki. Potem poprosił dzieci o zadanie pytań.Mały
      Bob zabrał głos:
      - Panie prezydencie, mam trzy pytania:
      1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
      2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
      3. Czy nie myśli pan, że zrzucenie bomby atomowej na Hiroshimę było największym
      atakiem terrorystycznym wszech czasów?
      Po chwili zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Po przyjściu z przerwy
      prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz tym razem głos zabrał Joey:
      - Panie prezydencie, mam pięć pytań:
      1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał
      2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
      3. Czy nie myśli pan, że zrzucenie bomby atomowej na Hiroshimę było największym
      atakiem terrorystycznym wszech czasów?
      4. Dlaczego dzwonek na przerwę był 20 minut wczesniej?
      5. Gdzie jest Bob?"
      • tmmalinka Re: pewien żarcik 07.02.03, 19:19
        hubar napisał:

        > Przysłała mi go pewna miła osoba:
        >
        >
        > "Na propagandowej trasie przez Amerykę prezydent Bush odwiedził pewną szkołę
        w
        > celu wyjaśnienia swojej polityki. Potem poprosił dzieci o zadanie pytań.Mały
        > Bob zabrał głos:
        > - Panie prezydencie, mam trzy pytania:
        > 1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
        > 2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
        > 3. Czy nie myśli pan, że zrzucenie bomby atomowej na Hiroshimę było
        największym
        >
        > atakiem terrorystycznym wszech czasów?
        > Po chwili zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Po przyjściu z przerwy
        > prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz tym razem głos zabrał Joey:
        > - Panie prezydencie, mam pięć pytań:
        > 1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał
        > 2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
        > 3. Czy nie myśli pan, że zrzucenie bomby atomowej na Hiroshimę było
        największym
        >
        > atakiem terrorystycznym wszech czasów?
        > 4. Dlaczego dzwonek na przerwę był 20 minut wczesniej?
        > 5. Gdzie jest Bob?"
        >

        Ha ha ha.
        Jeśli ten żarcik Cię bawi, to jesteś gorzej niż żałosny. Bo właśnie tak wygląda
        życie w Iraku.
      • Gość: konus Re: pewien żarcik IP: *.abo.wanadoo.fr 08.02.03, 23:32
        hubar napisał:

        > Przysłała mi go pewna miła osoba:
        >
        > >
        > > "Na propagandowej trasie przez Kraje Wspolnoty Socjalistycznej tow.I
        sekretarz Leonid Brezniew odwiedził pewną radomska szkołę w celu wyjaśnienia
        swojej polityki. Potem poprosił dzieci o zadanie pytań.Mały Kazio zabrał głos:
        >Chcialem zadac trzy pytania:
        > > 1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które wygralo KPZR?
        > > 2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Japonie czy za Kuryle?
        > > 3. Czy nie myśli pan, że cyrk w Jalcie byl najwiekszym przekretem w
        dziejach swiata?
        > > Po chwili zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Po przyjściu z przer
        > wy tow.I sekretarzowi dalej stawiano pytania, lecz tym razem głos zabrał Stas
        > > Ja chcialbym zadac pięć pytań:
        > > 1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które wygralo KPZR?
        > > 2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakowac Japonie czy za Kuryle?
        > > 3. Czy nie myśli pan, że cyrk w Jalcie byl najwiekszym przekretem w
        dziejach swiata?
        > > 4. Dlaczego dzwonek na przerwę był 20 minut wczesniej?
        > > 5. Gdzie jest Kazio?"
        > >
    • dekster i ja nie chcę - w jej razie udam się w kierunku 07.02.03, 16:42
      lasu, żywiąc sie runem , przeżyje zawieruchę
      i guess

      Kiedyś na murze widziałem napis

      "Brońmy pokoju do ostatniego naboju"
    • Gość: Niewierny Re: WOJNA w IRAKU IP: 193.0.117.* 07.02.03, 16:48
      > Strasznie razi mnie obłuda USA. Bush mówi: "Pokój jest najważniejszy, lecz
      > czasem trzeba walczyć o pokój" nawet kosztem wywołania wojny?
      Ja wiele razy wspominalem juz co mysle o tej obłudzie. Raz na czacie (nie
      pamietam jakim) tak zaczołem o tym pisac, ze bylo widać tylko moje wiadomosci;-
      ))) Mysle, ze to, co robi Bush niczym sie nie rózni od tego, co robili Stalin i
      Hitler.

      > Bush mówi,
      > że "wrogiem Irakijczyków nie są ci, którzy są zewnątrz, ale ci, którzy są
      > wewnątrz państwa Irackiego". Władze USa już tylko szukają pretekstu aby
      > wywołac wojnę.

      I co to ma wspólnego z pokojem????? Moze i coś ma, ale to bedzie raczej na
      pewno pokój amerykański (pod warunkiem, ze wygra USA). Ale jak dla mnie, to
      bybyło zbyt proste. Mysle, ze władze amerykańskie dostały mocno po tyłkach.
      Ostatnia katastrofa (jak kolwiek tragiczna) należała się samym władzom, bo
      mysle, ze sam naród podchodzi do planów Busha raczej sceptycznie.




      • tmmalinka Re: WOJNA w IRAKU 07.02.03, 19:17
        Gość portalu: Niewierny napisał(a):

        > > Strasznie razi mnie obłuda USA. Bush mówi: "Pokój jest najważniejszy, lecz
        >
        > > czasem trzeba walczyć o pokój" nawet kosztem wywołania wojny?
        > Ja wiele razy wspominalem juz co mysle o tej obłudzie. Raz na czacie (nie
        > pamietam jakim) tak zaczołem o tym pisac, ze bylo widać tylko moje
        wiadomosci;-
        > ))) Mysle, ze to, co robi Bush niczym sie nie rózni od tego, co robili Stalin
        i
        >
        > Hitler.

        Naprawdę niczym się nie różni?

        > > Bush mówi,
        > > że "wrogiem Irakijczyków nie są ci, którzy są zewnątrz, ale ci, którzy są
        > > wewnątrz państwa Irackiego". Władze USa już tylko szukają pretekstu aby
        > > wywołac wojnę.
        >
        > I co to ma wspólnego z pokojem????? Moze i coś ma, ale to bedzie raczej na
        > pewno pokój amerykański (pod warunkiem, ze wygra USA). Ale jak dla mnie, to
        > bybyło zbyt proste. Mysle, ze władze amerykańskie dostały mocno po tyłkach.
        > Ostatnia katastrofa (jak kolwiek tragiczna) należała się samym władzom, bo
        > mysle, ze sam naród podchodzi do planów Busha raczej sceptycznie.
        >
        Nie możesz tak mówić, że ostatnia katastrofa należała się władzom. To są dwie
        różne sprawy.
        • Gość: Niewierny Re: WOJNA w IRAKU IP: 193.0.117.* 08.02.03, 19:53
          >
          > Naprawdę niczym się nie różni?

          Moze jeszcze nie...., ale zobaczysz co sie bedzie dzialo za jakis czas. Media o
          tym nie mowią, ale założe się, ze powstanie wiele obozów i innych tego typu
          zbrodniczych rzeczy. Przeciez wiadomo co sie dzieje w czasie takiej wojny. Bush
          juz o wszystko zadbał, niestety... Napewno, są jakies różnice. Jednak efekt
          bedzie ten sam. Mase ludzi zginie (o wielu rzeczach nikt sie nie dowie) i
          wogóle po co to komu? Bush przecież nie ma pewności, ze wygra tę wojnę.

          > Nie możesz tak mówić, że ostatnia katastrofa należała się władzom. To są dwie
          > różne sprawy.

          A co za roznica jakie sprawy?


          >
          • tmmalinka Re: WOJNA w IRAKU 08.02.03, 22:06
            Właśnie, że Bush jest przekonany, że tę wojnę wygra. Zresztą ja mu się nie
            dziwię. Mając taką armię to chyba nikogo się nie można bać.

            A tragedia Columbii? To nie byli ludzie zamieszani w wojnę. Przecież chyba w
            ramach protestu nie wysadzili promu w powietrze. Straciliśmy (tak MY LUDZIE
            STRACILIŚMY) wspaniałych pilotów, astronautów służących światu, nie STANOM
            ZJEDNOCZONYM AMERYKI.
            • Gość: Niewierny Re: WOJNA w IRAKU IP: *.mila.edu.pl 12.02.03, 16:05
              > Właśnie, że Bush jest przekonany, że tę wojnę wygra. Zresztą ja mu się nie
              > dziwię. Mając taką armię to chyba nikogo się nie można bać.
              Mysle, ze media lubią kształtować opinie publiczną. Przeciez tak naprawde nie wiadomo jakie zasoby militarne ma Irak. A to, co wiemy....e....
              Pamiętajmy, ze nie ważna jest ilość, lecz sposób.
              Co do strachu: Tylko głupiec sie nie boi.

              >
              > A tragedia Columbii? To nie byli ludzie zamieszani w wojnę. Przecież chyba w
              > ramach protestu nie wysadzili promu w powietrze. Straciliśmy (tak MY LUDZIE
              > STRACILIŚMY) wspaniałych pilotów, astronautów służących światu, nie STANOM
              > ZJEDNOCZONYM AMERYKI.

              Nie bardzo rozumiem, co chcesz przekazac. Mowilas o roznicach miedzy hitlerem czy stalinem, a bushem. Nie wiem co ma do tego tragedia Columbi.
    • geograf Re: WOJNA w IRAKU 07.02.03, 17:45
      HuBar- rozumiem, że popierasz to, co napisałem w pierwszym poście, tak??

      napisz, bo chciałbym coś Ci odpowiedzieć......
      • hubar Re: WOJNA w IRAKU 07.02.03, 19:47
        Nie upieram się przy swoich poglądach, ale też nie zmieniam ich co chwilę.
        • geograf Re: WOJNA w IRAKU 08.02.03, 16:16
          to dziwne, bo w przypadku Czeczenii i Czeczenów miałeś równie postępowe poglądy- tyle tylko, że w drugą stronę...
          • hubar Re: WOJNA w IRAKU 08.02.03, 16:56
            Czy to jest własnie Twoje zdanie w sprawie wojny w Iraku?

            Serio nie widzisz różnicy pomiędzy napaścią jaką jest de facto, wojna w Iraku,
            a interwencją wewmątrzpaństwową w Czeczeni? Czy serio nie widzisz różnicy,
            pomiędzy interwencją w serce islamskiego terytorium, a konfliktem na Kaukazie?
            • geograf Re: WOJNA w IRAKU 08.02.03, 17:22
              hubar napisał:

              > Czy to jest własnie Twoje zdanie w sprawie wojny w Iraku?

              nie, to było takie moje skojarzenie co do tego co napisałeś....

              >
              > Serio nie widzisz różnicy pomiędzy napaścią jaką jest de facto, wojna w Iraku,
              > a interwencją wewmątrzpaństwową w Czeczeni?

              alez widze różnicę. tyle tylko, że Czeczeńcy również uwazaja sie za posiadających WŁASNY kraj, niepodległy-tyle tylko, że nikt ich nie uznaje...Sa osobną grupą etniczną; przyjrzyjmy się również czym jest federacja rosyjska i republiki,z których się składa...Zauważ również, że własciwie to obie akcje militarne prowadzone sa pod podobnymi hasłami: rozbroić terrorystów, zdusić ich w zarodku i zapewnic bezpieczeństwo własnym krajanom. Czyż nie? Jeżeli chodzi o ropę- czec zenia równeiż ma jej pokłady...

              Czy serio nie widzisz różnicy,
              > pomiędzy interwencją w serce islamskiego terytorium, a konfliktem na Kaukazie?
              >

              Sercem islamskiego "terytorium" jest Arabia Saudyjska, a na Kaukazie również mieszkają muzułmanie (zaatakowani przez chrześcijan...)
              Jedyną różnicę jaką widze to ta, w jakim głównym celu jest ona prowadzona.

              Jednak o ile do czeczeni mam wyrobione zdanie, o tyle w spraiwe Iraku mam mieszane odczucia...
              • hubar Re: WOJNA w IRAKU 08.02.03, 18:00
                geograf napisał:
                > alez widze różnicę. tyle tylko, że Czeczeńcy również uwazaja sie za
                posiadających WŁASNY kraj, niepodległy-tyle tylko, że nikt ich nie uznaje...Sa
                osobną grupą etniczną;
                --
                Mała różnica, jeśli nikt Cię nieuznaje i masz swoje państwo od dawna i jest ono
                uznawane.


                >przyjrzyjmy się również czym jest federacja rosyjska i republiki,z których się
                składa...Zauważ również, że własciwie to obie akcje militarne prowadzone sa pod
                podobnymi hasłami: rozbroić terrorystów, zdusić ich w zarodku i zapewnic
                bezpieczeństwo własnym krajanom. Czyż nie? Jeżeli chodzi o ropę- czeczenia
                równeiż ma jej pokłady...
                --
                Mała różnica: Czeczenia jest wewnątrz Rosji, a Irak tysiące km od USA. Nie
                porównuj nawet pokładów ropy Iraku (drugie na świecie), a w Czeczeni. Poza tym
                Rosja nie chce oddać wpływów, USA chce je zyskać.



                > Sercem islamskiego "terytorium" jest Arabia Saudyjska, a na Kaukazie również
                mieszkają muzułmanie (zaatakowani przez chrześcijan...)
                --
                Boszee Geo, musisz aż tak dosłownie czytać to co napisałem? Ale skoro już
                jesteś Geografem to weź zobacz na mapy i porównaj odległość Iraku i Czeczeni od
                wymienionej przez Ciebie Arabii Saudyjskiej.


                >Jedyną różnicę jaką widze to ta, w jakim głównym celu jest ona prowadzona.
                Jednak o ile do czeczeni mam wyrobione zdanie, o tyle w spraiwe Iraku mam
                mieszane odczucia...
                --
                Wreszcie na temat. Szkoda, ze mało konkretów.
                • geograf Re: WOJNA w IRAKU 08.02.03, 18:51
                  hubar napisał:

                  > Mała różnica, jeśli nikt Cię nieuznaje i masz swoje państwo od dawna i jest ono
                  > uznawane.

                  a zastanawiałeś się dlaczego Czeczenii nikt nie uznaje?? Czemu Rosji tak "zalezy" na posiadaniu tego terytowium w swoich granicach?? (chodzi mi teraz raczej o sprawy polityczne..)

                  > --
                  > Mała różnica: Czeczenia jest wewnątrz Rosji, a Irak tysiące km od USA. Nie
                  > porównuj nawet pokładów ropy Iraku (drugie na świecie), a w Czeczeni. Poza tym
                  > Rosja nie chce oddać wpływów, USA chce je zyskać.
                  >

                  Czeczenia jest na samych południowych krańcoach rosji, a nie wgłąb niej!!! Zasadnicza i decydujaca o sposobie myślenia na sprawęl, różnica!! USA zyskać....hmmmmm...w tej części świata jakiekolwiek wpływy są bardzo delikatne i szybko mogą się skończyć (patrz: Arabia Saudyjska)...

                  > --
                  > Boszee Geo, musisz aż tak dosłownie czytać to co napisałem? Ale skoro już
                  > jesteś Geografem to weź zobacz na mapy i porównaj odległość Iraku i Czeczeni od
                  > wymienionej przez Ciebie Arabii Saudyjskiej.

                  Owszem, ale tutaj aklurat nie ma to nic do rzeczy. Arabia najpewniej uzyczy przestrzeni powietrznej Stanom, a ona jest praktycznie "najbardziej sercowa"


                  > Wreszcie na temat. Szkoda, ze mało konkretów.

                  Przykro mi, że Ciebie zawiodłem
            • geograf Re: WOJNA w IRAKU 08.02.03, 17:24
              hubar napisał:

              > Czy to jest własnie Twoje zdanie w sprawie wojny w Iraku?

              nie, to było takie moje skojarzenie co do tego co napisałeś....

              >
              > Serio nie widzisz różnicy pomiędzy napaścią jaką jest de facto, wojna w Iraku,
              > a interwencją wewmątrzpaństwową w Czeczeni?

              alez widze różnicę. tyle tylko, że Czeczeńcy również uwazaja sie za posiadających WŁASNY kraj, niepodległy-tyle tylko, że nikt ich nie uznaje...Sa osobną grupą etniczną; przyjrzyjmy się również czym jest federacja rosyjska i republiki,z których się składa...Zauważ również, że własciwie to obie akcje militarne prowadzone sa pod podobnymi hasłami: rozbroić terrorystów, zdusić ich w zarodku i zapewnic bezpieczeństwo własnym krajanom. Czyż nie? Jeżeli chodzi o ropę- czec zenia równeiż ma jej pokłady...

              Czy serio nie widzisz różnicy,
              > pomiędzy interwencją w serce islamskiego terytorium, a konfliktem na Kaukazie?
              >

              Sercem islamskiego "terytorium" jest Arabia Saudyjska, a na Kaukazie również mieszkają muzułmanie (zaatakowani przez chrześcijan...)
              Jedyną różnicę jaką widze to ta, w jakim głównym celu jest ona prowadzona.

              Jednak o ile do czeczeni mam wyrobione zdanie, o tyle w spraiwe Iraku mam mieszane odczucia...
    • Gość: Mosze Debka.... IP: *.red.bezeqint.net 08.02.03, 06:53
      www.debka.com/index.php
      69
      • Gość: Mosze Wojsko Izraelskie nie spi... IP: 212.179.176.* 08.02.03, 08:50
        www.isayeret.com/
        70
    • marq74 Re: WOJNA w IRAKU 08.02.03, 19:03
      Nie masz racji Hubarze, przynajmniej czesciowo ;-)
      Ropa to ropa i oczywiscie naiwnoscia byloby twierdzic, ze nie ma to w obecnej
      sytuacji znaczenia.
      Ale tacy nawiedzeni dyktatoray pokroju Saddama zagrazaja nie tylko Stanom
      Zjednoczonym i ich interesom. Umiejetnie podsycajac religijne fanatyzmy
      zagrazaja wszystkim cywilizowanym krajom i demokratycznym systemom.

      Poza tym, tak narzekasz, ze USA chca kontrolowac zloza ropy. A samochod to co,
      tankujesz biopaliwami??? ;-)
      Pozdrawiam
      MARCIN
    • Gość: Mosze Jeszcze jedno pytanie... IP: *.red.bezeqint.net 08.02.03, 19:09
      Czy robiles tez demonstracje przy ambasady Irackiej po inwazji do Kuweitu w
      roku 1990 i krzyczales "OKUPACJA" ...pamiec ludzi jest krotka...
      Pzdr,
      Mosze
      • hubar Jeszcze jedno pytanie wyjaśnienie... 08.02.03, 20:33
        Nie traktucie mnie jak zwolennika Sadamma tylko dlatego, że sprzeciwiam się
        wojnie!
        • tmmalinka Nic nie musisz już wyjaśniać 08.02.03, 22:15
          Twoje stanowisko jest jasne. Nie popierasz polityki Hussaina, ale nie jesteś
          zwolennikiem interwencji zbrojnej. Podobnie jak Francuzi, czy może lepiej
          Niemcy twierdzisz, że konflikt ten da się rozwiązać pokojowo. Wiesz jakie
          straty ponosi wojna ( 1 dzień wojny do wybudowanie ok. 50 bardzo dobrze
          wyposażonych szpitali ) i chcesz ich uniknąć.
    • zoonk Re: WOJNA w IRAKU 08.02.03, 22:19
      Tyrana Sadamma,co glodzi wlasny narod i zbiera bron masowego razenia,nalezy
      zakuc w dyby i wtracic do lochu ,tak samo jak to on robi z iracka opozycja.
      zoonk - w pelni i zawsze solidarny z Ameryka
      • Gość: Mosze Global security... IP: *.red.bezeqint.net 10.02.03, 06:36
        www.globalsecurity.org/wmd/library/news/iraq/2003/iraq-030205-powell-un-17300pf.htm
        • Gość: Mosze Niemcy wiedza wiecej... IP: *.red.bezeqint.net 10.02.03, 07:26
          news.focus.msn.de/G/GN/gn.htm?snr=116508&streamsnr=7
    • hubar Re: WOJNA w IRAKU 12.02.03, 01:11
      Reakcja hAmerykańskich mediów na sprzeciw Niemiec, Francji i Belgi dokładnie
      odzwirciedla jaki stosunek ma USA do Europy.
      Boje się, aby przez ten idiotyczny upor, Europa nie zaczęła się dzielić, bo
      wiadomo kto by na tym najbardziej skorzystał.
      • geograf Re: WOJNA w IRAKU 12.02.03, 06:57
        HuBar- wiesz co to mentalność??
        A wiesz, że hAmerykanie maj ją zupełnie inną od Europejczyków??
        Owszem, reakcję mieli ostrą, ale oni czują się zagrożeni, a jednocześnie wiedzą, że mogą sie pokusić o taki krok. To nie nam zniszczono w sercu państwa symbol potęgi i powód do dumy tylko im.To nie przeciw Polakom, czy Europejczykom są skierowane liczne manifestacje ANTY na całym swiecie czy to pokój, czy wojna...

        Poza tym- zgadzam się z nimi w kwestii inspektorów- czy bedzie ich więcej, czy mnie, bez współpracy ze strony Saddama na nic to się zda...
        • hubar Re: WOJNA w IRAKU 12.02.03, 23:50
          geograf napisał:
          > HuBar- wiesz co to mentalność??
          --
          Wiem, ta hAmerykańska mi się nie podoba.


          > A wiesz, że hAmerykanie maj ją zupełnie inną od Europejczyków??
          --
          Wiem, jestem Europejczykiem i taka prostacka hAmerykańska mi nie odpowiada.


          > Owszem, reakcję mieli ostrą, ale oni czują się zagrożeni, a jednocześnie
          wiedzą, że mogą sie pokusić o taki krok.
          --
          Tak się zastanawiam, kto powinien się czuć bardziej zagrożony. Europa, która
          jest nieporównywalnie bliżej terenu konfliktu, czy USA która oddalona schowana
          za parasolem ochronnym, toczy wojny w imię czego? Pokoju?


          > To nie nam zniszczono w sercu państwa symbol potęgi i powód do dumy tylko im.
          --
          To ma być usprawiedliwienie, do wojny z Irakiem?


          >To nie przeciw Polakom, czy Europejczykom są skierowane liczne manifestacje
          ANTY na całym swiecie czy to pokój, czy wojna...
          --
          A nie zastanawiałeś się czemu jest taka sytuacja? Czemu tak wielu krajom,
          ludziom nie podoba się polityka USA?


          > Poza tym- zgadzam się z nimi w kwestii inspektorów- czy bedzie ich więcej,
          czy mnie, bez współpracy ze strony Saddama na nic to się zda...
          --
          Ja też się zgadzam. Ale zobacz, że USA już własciwie na to nie reaguje, tylko
          szuka pretekstu do ataku. Wojna będzie.
          Wiesz co to prowokacja?
      • Gość: Paul Re: WOJNA w IRAKU IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 10:56
        hubar napisał:

        > Reakcja hAmerykańskich mediów na sprzeciw Niemiec, Francji i Belgi dokładnie
        > odzwirciedla jaki stosunek ma USA do Europy.
        > Boje się, aby przez ten idiotyczny upor, Europa nie zaczęła się dzielić, bo
        > wiadomo kto by na tym najbardziej skorzystał.
        Hubar, Twoje reakcje na wszystko co amerykanskie sa dokladnym odzwieciedleniem
        europejskiego stosunku do US. Albo inaczej; reakcje europejskich mediow
        (uogolniam tak jak Ty), oraz niektorych europejskich politykow i chisterycznie
        nastawionych "wojownikow o pokoj", dokladnie odzwierciedla stosunek Europy do
        US of A. Europa dzieli sie i laczy od setek lat. Wynik widac jak na
        dloni. "Laczenie" sie Europy jest zwykle oplakane w skutkach ze wzgledu na
        prywatne i trywialne interesy "laczacych sie". To mzonka. Poza tym nie masz
        nic do powiedzenia w calym watku. Nic konstruktywnego. Ty "nie wierzysz",
        Ty "podejrzewasz" US o najgorsze (co tego dokladnie nikt nie wie), Ty kochasz
        pokoj, kwiatki na zielonej laczce, niebieskie niebo, kolorowe motylki
        i "ambitna" eutopejska mysl i kulture. Twoje argumenty anty jako zywo
        przypominaja komunistyczna propagange z czasow jej najlepszej swietnosci. Coz
        podejscie socjalne (socjalistyczne) do spraw tego swiata jest modne. Jest ono
        wygodne. W czasie pierwszej wojny w Iraku rowniez uczestniczylem w szkole w
        antywojennych wiecach. Wiez co? Wcale sie tego nie stydze, ale i wtedy i
        teraz wiem czemu ja i 95% ludzi z ktorymi tlumnie udalismy sie pod urzad miasta
        w mojej miejscowosci miala tylko swietny ubaw, palila trawke, popijala piwo i
        radosnie pokrzykiwala "no blood for oil", wiedzac ze nie siedza na zajeciach, a
        potem wsiada w swoje wielkie samochody i pojada do akademikow, albo do domow i
        pogapia sie na MTV. Ludzie Twojego pokroju, albo sa bardziej naiwni niz ja i
        moi rowiesnicy w wieku lat 18-19, albo jestescie urodzonymi frustratami
        szukajacymi dziury w calym. Francja zawsze mieszala w NATO i sam nie wiem kto
        ja tam wpuscil, po tym jak kiedys jusz szeregi NATO opuscila. Niemcy...Od lat
        robia sie co raz bardziej dekadenckie...Niemcy nie chca pracowac, a "uchodzcy"
        z Blizkiego Wschodu zyja w stworzonych przez siebie gettach i ani mysla o
        pracy, to wszystko kosztuje i panstwo ma klopoty finansowe (we Francji jest tak
        samo, tylko gorzej). Belgia.....eech...
        Zawsze myli mi sie z Holandia....kto sie z nimi liczy? Natomiast Belgia dawno
        stracila swoj narodowy charakter i musi sie liczyc z Francja i Niemcami.
        Jednym slowem stare europejskie bagienko. A takie prosiaczki jak Ty kochaja
        sie w nim taplac. Przydal by Ci sie jakis prawdziwy wstrzas, jakis impuls,
        jakis kop myslowo - emocjonalny, bo to w czym tkwisz to rodzaj spiaczki. A gdy
        rozum spi budza sie demony, ktore potem zaczynaja zyc swoim wlasnym zyciem.
        Obodz sie Hubar. Uszanowanie,
        Paul
    • bartuch Re: WOJNA w IRAKU 12.02.03, 11:00
      Nigdy nie byłem antyamerykański, choć daleki jestem od bezgranicznej miłości
      do Wielkiego Brata. Ale przez takich ludzi, jak Paul powoli zmieniam zdanie.
      PS. Akurat w kwestii Iraku, uważam, że problem Saddama musi zostać ostatecznie
      rozwiązany. Tylko szkoda, że rzadko mówi sie o tym, co dalej z Irakiem.
      • Gość: wawa Re: WOJNA w IRAKU IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.02.03, 23:12
        Kto jest autorem tej deklaracji?Dlaczego to niby sprzeciwiajac sie wojnie z
        Irakiem ,laczymy sie" z szeregiem intelektualistow,artystow?"..a nie n.p. z
        szeregiem studentow,karlow,linoskoczkow?
        Skoro ludnosc cywilna tak potwornie cierpi z powodu rezimu Saddama H.,to moze
        jednak warto tego morderce wlasnego narodu usunac?
    • Gość: Mosze To nie tak proste... IP: *.red.bezeqint.net 12.02.03, 23:29
      W Iraku jest ponad 60% Sziah (odlam muzulmanski ortodoksyjny podobny jaki
      panuje w Iranie) Saddam jest Suni t.z. mniej nabozny...
      jak bedzie obalony to Sziah moga opanowac caly kraj i polaczyc sie z Iranem
      (rezimem Ajatulow) wtedy dopiero bedzie wesolo...
      Hizbulla tez sa Sziah i tak samo Hamas!

      Tylko taki podzial Iraku jeszcze powstrzymuje Amerykanow...
      ...ale pociag juz wyjechal ze stacji

      Teraz w Mecca swietuja Muzulmanie Swieto Ofiar...I my (caly swiat) potrzebujemy
      teraz pilnowac sie, zeby nas nie wzieli za ofiare dla ich Bogow!!
      Bin Ladden nazywa wszystkich (kto nie muzulman) Krzyzowcow i poganow (ostatnia
      kaseta w AlDzazira)


      Uwazajcie moi drodzy bo chmury wojny juz sa nad nasza glowa...
    • hubar Jestem "TYLKO" przeciwny WOJNIE 12.02.03, 23:41
      Czemu moje, a według ostatnich badań także ponad połowy Polaków obawy, są
      odbierane jako aprobowanie Sadama???
      Czemu gdy mówię, że się boję wojny, że nie chcę aby "Wielki Brat" robił sobie
      wojnę tak blisko wojny, a samemu chowając się za parasolem ochronnym, jestem
      atakowany, że może jestem zwolennikiem reżimu w Iraku???
      • Gość: Mosze To jak myslisz... IP: *.red.bezeqint.net 12.02.03, 23:49
        mozna rozbroic tego Saddama od broni Masowego Razenia...czy robienia deklaracji,
        lub komisji, albo uzywac jezyk jak on i jego kamradzy rozumia...(oni sami tak
        uzywaja)
        • hubar Re: To jak myslisz... 12.02.03, 23:57
          Jeśli Świat ma tak samo postępować, z takimi samymi efektami, z takimi samymi
          osiągnięciami dla pokoju i zachowania bezpieczeństwa jak Izrael w stosunku do
          Palestyny*, to tak, wolę te komisje, mediacje, konferencje, prośby...

          *Proszę tylko mi nie wmawiać, że jesten zwolennikiem terrorystów palestyńskich!
          • do~ Re: To jak myslisz... 13.02.03, 00:22
            Dobra HuBar, juz wszyscy zrozumieli, ze nie jestes zwolennikiem rezimu, ani
            Saddama. Problem tylko w tym, ze jestes przeciwko interwencji USA, a nie masz
            zadnych propozycji. To tak jak Francja, Niemcy i Belgia. Bo propozycja
            zwiekszenia ilosci inspektorow to g_no, a nie propozycja. Widzisz, moze masz
            swoje racje, ale ja ich jakos nie widze. Powtarzasz retoryczne pytania,
            sugerujac nieprawdziwe odpowiedzi (patrz wyjzej w tym samym watku). Jako zywo
            wychodzi z Ciebie tylko niechec do Stanow, a nie konstruktywne pomysly na
            poprawienie rzeczywistosci, albo chociazby proba oceny sytuacji. To dlatego
            Paul Cie tak zjezdza. I musze sie przyznac, ze zgadzam sie z wiekszoscia tego
            co napisal. Czy ci co protestuja przeciwko wojnie, wychodza na ulice, zdaja
            sobie sprawe jaki maja luksus, ze moga to zrobic? Czy ci co jada do Iraku by
            stanac jako zywe tarcze zdaja sobie sprawe, ze zyjac w zgnilej Europie czy tez
            obrzydliwych Stanach maja tyle pieniedzy, ze moga sobie pozwolic na taka
            podroz (i urlop, przerwe w pracy)? Itp. Nie ma to jak korzystac z przywilejow
            i zapominac o tym.
            Ech... pusta gadanina na tym watku, naprawde trudno tutaj z czymkolwiek
            dyskutowac...
            Pozdr.
            • hubar Re: To jak myslisz... 13.02.03, 00:44
              do~ napisała:
              > Dobra HuBar, juz wszyscy zrozumieli, ze nie jestes zwolennikiem rezimu, ani
              Saddama.
              --
              Już raz to pisałem, ale jakoś nie wszyscy zrozumieli, więc powtórzyłem.
              PS Zobacz co oznacza słowo reżim.


              > Problem tylko w tym, ze jestes przeciwko interwencji USA, a nie masz zadnych
              propozycji. To tak jak Francja, Niemcy i Belgia. Bo propozycja zwiekszenia
              ilosci inspektorow to g_no, a nie propozycja.
              --
              Sądzisz, że leprzym jest rozpetanie wojny?


              > Widzisz, moze masz swoje racje, ale ja ich jakos nie widze. Powtarzasz
              retoryczne pytania, sugerujac nieprawdziwe odpowiedzi (patrz wyjzej w tym samym
              watku). Jako zywo wychodzi z Ciebie tylko niechec do Stanow, a nie
              konstruktywne pomysly na poprawienie rzeczywistosci, albo chociazby proba oceny
              sytuacji.
              --
              Jestem niechętny USA, a dokładnie takiej polityce. Przekonajcie mnie, że
              wywołanie wojny, choćby za cenę ryzyka rozpętania wojny światowej, jest warte,
              aby zmienić reżim w Iraku.


              > To dlatego Paul Cie tak zjezdza.
              --
              Paul upodobał sobie jeżdżenie po mnie, nic nowego.


              > I musze sie przyznac, ze zgadzam sie z wiekszoscia tego co napisal.
              --
              Ja nie twierdzę, że w niektórych sprawach nie ma on racji, ale ja w
              przeciwieństwie do niego nie obrażam wyzwiskami i poniżającymi porównaniami.


              >Czy ci co protestuja przeciwko wojnie, wychodza na ulice, zdaja sobie sprawe
              jaki maja luksus, ze moga to zrobic?
              --
              Może własnie dlatego to robią, że doceniają taką mozliwość. Nie chcę jej
              stracić.


              > Czy ci co jada do Iraku by stanac jako zywe tarcze zdaja sobie sprawe, ze
              zyjac w zgnilej Europie czy tez obrzydliwych Stanach maja tyle pieniedzy, ze
              moga sobie pozwolic na taka podroz (i urlop, przerwe w pracy)? Itp. Nie ma to
              jak korzystac z przywilejow i zapominac o tym.
              --
              A czy Ty zdajesz sobie sprawę, że niejednokrotnie ci co tam jadą, sprzedali
              wszystko co mieli, aby dojechać? Że wydali wszystko co mieli na składke na
              paliwo?


              > Ech... pusta gadanina na tym watku, naprawde trudno tutaj z czymkolwiek
              dyskutowac...
              --
              To może zacznij ze swojej strony? Nieukrywam, że najłatwiej jest krytykować,
              ale może sama zaproponujesz coś "wyższego"?


              Nie twierdzę, że taki reżim jaki panuje w Iraku jest dobry. Prosze mi
              przedstawić choć jedno państwo muzułmańskie, które jest rządzone
              demokratycznie. Europejczycy nigdy niezrozumieją tamtej mentalności.
              • al-ki Re: To jak myslisz... 13.02.03, 09:07
                Ja nie ufam Francuzom. Oni nawet własnego kraju nie potrafią obronić, żeby nie
                ginąć. Wyjątiem były czasy Napoleona Bonapartego.
                Poza tym Francja, Rosja ( nie wiem jak Belgia ) mają podpisane kontrakty z
                Irakiem o dostawę ropy i dlatego tak bronią się przed wojną. Strona iracka
                poinformowała, już po wojnie w Afganistanie, że jeśli Irak bedzie celem
                następnej interwencjii zbrojnej, to właśnie one (tj. Francja i Rosja ) pierwsze
                na tym stracą.
                Jedynie postawa Niemców cos dla mnie znaczy. "Coś" nie znaczy, że mnie
                przekonuje.
    • Gość: Mosze Zobacz i ogladaj....i pomysl... IP: *.red.bezeqint.net 13.02.03, 07:00
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=251235&a=251235
    • bartuch Re: WOJNA w IRAKU 13.02.03, 09:53
      USA dba przede wszystkim o WŁASNE INTERESY. Zawsze tak było. W sumie to w
      pewnym sensie normalne. Tylko proszę mnie tu nie przekonywać, że jest inaczej.
      Raz jeszcze pytam, zastanówcie się, co się stanie z Irakiem po ewentualnym
      obaleniu Saddama.
    • marq74 moja opinia o pacyfistach 13.02.03, 11:34
      Witam,
      Ponizsza wypowiedz skopiowalem z dyskusji nt. oswiadczenia rzdau japonskiego.
      Poniewaz mysle podobnie, nie chcialo mi sie przepisywac ;-) Pod rozwage i
      chwile zastanowienia dla pacyfistow...
      Marcin
      ---------------------------------------------------------------------------
      "Nie miej zludzen. Pacyfiści - to zbiorowisko lewakow, jakze czesto
      sfrustrowanych nieudacznikow, patologicznych wrogow jakichkolwiek zmian,
      znudzonych dobrobytem pseudintelektualistow - nie ucichna. Antyamerykanizm i
      antyglobalizm jest bowiem dla nich metoda na wypelnienie pustki umyslowej, zbyt
      duzej ilosci wolnego czasu. "

      www1.gazeta.pl/swiat/1,34285,1323375.html
      • Gość: Paul Re: moja opinia o pacyfistach IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.03, 12:54
        marq74 napisał:

        > Witam,
        > Ponizsza wypowiedz skopiowalem z dyskusji nt. oswiadczenia rzdau japonskiego.
        > Poniewaz mysle podobnie, nie chcialo mi sie przepisywac ;-) Pod rozwage i
        > chwile zastanowienia dla pacyfistow...
        > Marcin
        > ---------------------------------------------------------------------------
        > "Nie miej zludzen. Pacyfiści - to zbiorowisko lewakow, jakze czesto
        > sfrustrowanych nieudacznikow, patologicznych wrogow jakichkolwiek zmian,
        > znudzonych dobrobytem pseudintelektualistow - nie ucichna. Antyamerykanizm i
        > antyglobalizm jest bowiem dla nich metoda na wypelnienie pustki umyslowej,
        zbyt
        >
        > duzej ilosci wolnego czasu. "
        >
        > <a
        href="http://www1.gazeta.pl/swiat/1,34285,1323375.html"target="_blank">www1.
        > gazeta.pl/swiat/1,34285,1323375.html</a>
        Nic dodac nic ujac. Nurt pacyfistyczny, to nurt utopijny, jak komunizm.
        Wyglada pieknie na papierze. Jego skrajnie podejscie do sprawy, kluci sie ze
        swieta ideą ktora niby propaguje. Zatargi i wojny beda zawsze. Beda zawsze, bo
        ludzie sa podli, tylko bardzo staraja sie byc lepsi. Slogan ze "wszyscy sa
        rowni" tez juz niby sie skompromitowal razem z upadkiem komunizmu (nawet
        wczesniej), ale odzywa w nowych (politycznie poprawnych), bardziej
        zakamuflowanych formach, bardziej odpowiadajacym tzw. "intelektualistom", a
        raczej znudzonym nihilistom spragnionym mocniejszych wrazen. Tacy "skauci
        intelektualni" na sciezce wojennej milosci i dobrobytu dla wszystkich.
        Uszanowanie,
        Paul
      • hubar Powiedz TO milionom ludzi! 15.02.03, 17:07
        marq74 napisał:

        > Witam,
        Ponizsza wypowiedz skopiowalem z dyskusji nt. oswiadczenia rzdau japonskiego.
        Poniewaz mysle podobnie, nie chcialo mi sie przepisywac ;-) Pod rozwage i
        chwile zastanowienia dla pacyfistow...
        Marcin
        ---------------------------------------------------------------------------

        > "Nie miej zludzen. Pacyfiści - to zbiorowisko lewakow, jakze czesto
        sfrustrowanych nieudacznikow, patologicznych wrogow jakichkolwiek zmian,
        znudzonych dobrobytem pseudintelektualistow - nie ucichna. Antyamerykanizm i
        antyglobalizm jest bowiem dla nich metoda na wypelnienie pustki umyslowej, zbyt
        duzej ilosci wolnego czasu. "


        --
        Powiedz to tym milionom ludzi ,którzy dziś protestują przeciwko wojnie!

        Zobacz też jaka to dziwna prawidłowość: kto tu ciągle kogo obraża i ubliżająco
        porównuje? Przeciwnicy wojny jej zwolenników, czy może na odwrót?
        • Gość: Mosze Dziwne.. IP: *.red.bezeqint.net 15.02.03, 18:25
          hubar napisał:

          > marq74 napisał:
          >
          > > Witam,
          > Ponizsza wypowiedz skopiowalem z dyskusji nt. oswiadczenia rzdau japonskiego.
          > Poniewaz mysle podobnie, nie chcialo mi sie przepisywac ;-) Pod rozwage i
          > chwile zastanowienia dla pacyfistow...
          > Marcin
          > ---------------------------------------------------------------------------
          >
          > > "Nie miej zludzen. Pacyfiści - to zbiorowisko lewakow, jakze czesto
          > sfrustrowanych nieudacznikow, patologicznych wrogow jakichkolwiek zmian,
          > znudzonych dobrobytem pseudintelektualistow - nie ucichna. Antyamerykanizm i
          > antyglobalizm jest bowiem dla nich metoda na wypelnienie pustki umyslowej,
          zbyt
          >
          > duzej ilosci wolnego czasu. "
          >
          >
          > --
          > Powiedz to tym milionom ludzi ,którzy dziś protestują przeciwko wojnie!
          >
          > Zobacz też jaka to dziwna prawidłowość: kto tu ciągle kogo obraża i
          ubliżająco
          > porównuje? Przeciwnicy wojny jej zwolenników, czy może na odwrót?
          >


          Dlaczego wlasciwie nie demonstruja przeciwko Iraku?
          Tylko przciwko "WOJNIE" t.z. przeciwko Ameryce, ktora wlasnie chce tratowac ten
          swiat!
        • marq74 Re: Powiedz TO milionom ludzi! 16.02.03, 00:02
          > Powiedz to tym milionom ludzi ,którzy dziś protestują przeciwko wojnie!
          >
          Protestuja miliony, ale protesty organizuje garstka ludzi takich jakich
          opisalem w poprzednim poscie. Po prostu zrecznie graja na emocjach, i tyle...
          Szkoda, ze Twoich rowniez, no chyba, ze jestes tym co pociaga za sznurki w tym
          lewacko-pacyfistycznym interesie ;-)


          > Zobacz też jaka to dziwna prawidłowość: kto tu ciągle kogo obraża i
          ubliżająco
          > porównuje? Przeciwnicy wojny jej zwolenników, czy może na odwrót?
          >
          To nie proba obrazenia, tylko opis stanu faktycznego. A ze jest jak jest, to co
          ja poradze?

          Pozdr. MARCIN
        • Gość: Paul Ktorym milionom? Tym protestujacym.... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.03, 12:18
          hubar napisał:

          > marq74 napisał:
          >
          > > Witam,
          > Ponizsza wypowiedz skopiowalem z dyskusji nt. oswiadczenia rzdau japonskiego.
          > Poniewaz mysle podobnie, nie chcialo mi sie przepisywac ;-) Pod rozwage i
          > chwile zastanowienia dla pacyfistow...
          > Marcin
          > ---------------------------------------------------------------------------
          >
          > > "Nie miej zludzen. Pacyfiści - to zbiorowisko lewakow, jakze czesto
          > sfrustrowanych nieudacznikow, patologicznych wrogow jakichkolwiek zmian,
          > znudzonych dobrobytem pseudintelektualistow - nie ucichna. Antyamerykanizm i
          > antyglobalizm jest bowiem dla nich metoda na wypelnienie pustki umyslowej,
          zbyt
          >
          > duzej ilosci wolnego czasu. "
          >
          >
          > --
          > Powiedz to tym milionom ludzi ,którzy dziś protestują przeciwko wojnie!
          >
          > Zobacz też jaka to dziwna prawidłowość: kto tu ciągle kogo obraża i
          ubliżająco
          > porównuje? Przeciwnicy wojny jej zwolenników, czy może na odwrót?
          >
          bo to oni maja racje? Dlaczego to oni maja racje? Maja prawo protestowac.
          Niech protestuja. Spoleczenstwa nie chca wojen i nikt tu nie odkryl zadnych
          oszalamiajacych nowosci. Ludzie to masy, ktore chca zyc w spokoju, ktore chca
          byc najedzone, szczesliwe i nie mysla co bedzie za pare lat. Co
          do "ublizania"... To dziala w obie strony. Nie zauwazyles tego? Jestes bardzo
          tendencyjny, delikatnie rzecz biorac. Paradoxalnie "milosnicy pokoju" sa
          bardziej agrasywni, niz "zwolennicy wojny" (prosze zwrocic uwage na
          cudzyslow). Ale ty tego nie widzisz. Tak jak wielu innych rzeczy. Umiesz
          tylko powtarzec populistyczne hasla, nie poparte zadna logika. Tak samo z
          tymi "milionami sprawiedliwych". Twoja naiwnosc - dziecinnosc jest
          absurdalna. Nie ma z czym polemizowac. Tak samo jak z argumentami ludzi
          protestujacych, a raczej brakiem tych ze. To juz nawet nie jest denerwujace,
          to zalosne. Uszanowanie,
          Paul
    • Gość: Niewierny Re: kierunek dyskusji IP: *.waw-bro.leased-e.ids.pl 13.02.03, 17:47
      To miala byc dyskusja o historji czy o ginących ludziach i obłudzie?
      • hubar Re: kierunek dyskusji 14.02.03, 14:03
        Gość portalu: Niewierny napisał(a):
        > To miala byc dyskusja o historji czy o ginących ludziach i obłudzie?
        --
        Historia lubi się powtarzać, ale najwyraźniej każdy ją czyta jak chce.
        • Gość: banita Re: kierunek dyskusji IP: 193.0.117.* 22.02.03, 19:53
          Zmienilem nick!!!

          hubar napisał:

          > Gość portalu: Niewierny napisał(a):
          > > To miala byc dyskusja o historji czy o ginących ludziach i obłudzie?
          > --
          > Historia lubi się powtarzać, ale najwyraźniej każdy ją czyta jak chce.
          >
          To prawda. Są jak zwykle dobre i zle strony tej wojny. O zlych juz tu wszywscy
          pisali, ale napewno świat dużo zarobi na sprzedarzy broni.
          banita
    • Gość: Mosze Boze pomsty, ukaz sie! (Psalm 94/1) IP: *.red.bezeqint.net 13.02.03, 21:53
      Juz przychodzi dzien Matki Wojen. Zycze szczescia i pomyslnosci wszystkim co
      walcza o pokoj miedzy narodami, koniec terroryzmu na swiecie i fundamentalizmu.
      Szma Israel Haszem Elochejnu Haszem E H A D
      • srootootoo Re: Boze pomsty, ukaz sie! (Psalm 94/1) 13.02.03, 22:36
        Jeśli chodzi o wojny to nie wyskakuj tu z z psalmami, bo tyle krwi przelano dla
        bogactwa i władzy "w imię Boga" i na tle religijnym, że matki ledwo nadążyły
        rodzić.Apeluj do rozumu...nie do Boga.I tak nie usłyszy. howngh!
    • bartuch Re: WOJNA w IRAKU 13.02.03, 21:56
      Nie jestem pacyfistą i nie jestem antyamerykański. Przepraszam, Paul, że nie
      uwazam Busha za najwybitniejszego polityka XX wieku. Przepraszam też za to, że
      nie zakładam watków, wynoszących USA pod niebiosa. Poprawię sie.
      • Gość: Paul Re: WOJNA w IRAKU IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.03, 11:19
        bartuch napisał:

        > Nie jestem pacyfistą i nie jestem antyamerykański. Przepraszam, Paul, że nie
        > uwazam Busha za najwybitniejszego polityka XX wieku. Przepraszam też za to,
        że
        > nie zakładam watków, wynoszących USA pod niebiosa. Poprawię sie.
        No, zeby mi to bylo ostatni raz;-}. Badz sobie kim chcesz. Nie obchodzi mnie
        co myslisz i jakie masz preferencje polityczne, religijne, sexualne, etc.
        Wszystko czego czasem oczekuje od ludzi to w miare logiczne rozumowanie, kiedy
        sie wypowiadaja. Rowniez chcialem przeprosic za "amerykanska, masonska i
        zydowska agitacje";-}. Ja nie chce do niczego agitowac, namawiac, ani
        przekonywac. Wyrazam tylko swoje opinie, w miare poparte wiedza i
        doswiadczeniami, to wszystko. Moje podejscie jest takie: jesli ktos sie mnie
        osobiscie spyta (forum to takie wlasnie "osobiste pytanie" sie na wzajem), to
        wyraze swoje zdanie, jesli w US bedzie pobor, to nie bede sie od niego uchylal,
        pojade i jak kolwiek dziecinnie i naiwnie to zabrzmi "spelnie swoj obowiazek".
        To wszystko. Zrobie to samo jesli Polska bedzie w opalach. Nie bede czekal,
        domyslal sie Bog wie czego, bawil sie w oratora-humaniste. To wszystko.
        Uszanowanie,
        Paul
        • Gość: Stanislaw Re: WOJNA w IRAKU IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.03, 02:35
          Gość portalu: Paul napisał(a):

          > bartuch napisał:
          >
          > > Nie jestem pacyfistą i nie jestem antyamerykański. Przepraszam, Paul, że n
          > ie
          > > uwazam Busha za najwybitniejszego polityka XX wieku. Przepraszam też za to
          > ,
          > że
          > > nie zakładam watków, wynoszących USA pod niebiosa. Poprawię sie.
          > No, zeby mi to bylo ostatni raz;-}. Badz sobie kim chcesz. Nie obchodzi
          mnie
          > co myslisz i jakie masz preferencje polityczne, religijne, sexualne, etc.
          > Wszystko czego czasem oczekuje od ludzi to w miare logiczne rozumowanie,
          kiedy
          > sie wypowiadaja. Rowniez chcialem przeprosic za "amerykanska, masonska i
          > zydowska agitacje";-}. Ja nie chce do niczego agitowac, namawiac, ani
          > przekonywac. Wyrazam tylko swoje opinie, w miare poparte wiedza i
          > doswiadczeniami, to wszystko. Moje podejscie jest takie: jesli ktos sie mnie
          > osobiscie spyta (forum to takie wlasnie "osobiste pytanie" sie na wzajem), to
          > wyraze swoje zdanie, jesli w US bedzie pobor, to nie bede sie od niego
          uchylal,
          >
          > pojade i jak kolwiek dziecinnie i naiwnie to zabrzmi "spelnie swoj obowiazek".
          > To wszystko. Zrobie to samo jesli Polska bedzie w opalach. Nie bede czekal,
          > domyslal sie Bog wie czego, bawil sie w oratora-humaniste. To wszystko.
          > Uszanowanie,
          > Paul
          Jestes gosciu manipulowany:wiadomosci.poprostu.pl/?act=flt&id=1045065674
          • Gość: Paul Re: WOJNA w IRAKU IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.03, 12:29
            Gość portalu: Stanislaw napisał(a):

            > Gość portalu: Paul napisał(a):
            >
            > > bartuch napisał:
            > >
            > > > Nie jestem pacyfistą i nie jestem antyamerykański. Przepraszam, Paul,
            > że n
            > > ie
            > > > uwazam Busha za najwybitniejszego polityka XX wieku. Przepraszam też
            > za to
            > > ,
            > > że
            > > > nie zakładam watków, wynoszących USA pod niebiosa. Poprawię sie.
            > > No, zeby mi to bylo ostatni raz;-}. Badz sobie kim chcesz. Nie obchodzi
            > mnie
            > > co myslisz i jakie masz preferencje polityczne, religijne, sexualne, etc.
            >
            > > Wszystko czego czasem oczekuje od ludzi to w miare logiczne rozumowanie,
            > kiedy
            > > sie wypowiadaja. Rowniez chcialem przeprosic za "amerykanska, masonska i
            > > zydowska agitacje";-}. Ja nie chce do niczego agitowac, namawiac, ani
            > > przekonywac. Wyrazam tylko swoje opinie, w miare poparte wiedza i
            > > doswiadczeniami, to wszystko. Moje podejscie jest takie: jesli ktos sie m
            > nie
            > > osobiscie spyta (forum to takie wlasnie "osobiste pytanie" sie na wzajem),
            > to
            > > wyraze swoje zdanie, jesli w US bedzie pobor, to nie bede sie od niego
            > uchylal,
            > >
            > > pojade i jak kolwiek dziecinnie i naiwnie to zabrzmi "spelnie swoj obowiaz
            > ek".
            > > To wszystko. Zrobie to samo jesli Polska bedzie w opalach. Nie bede czek
            > al,
            > > domyslal sie Bog wie czego, bawil sie w oratora-humaniste. To wszystko.
            > > Uszanowanie,
            > > Paul
            > Jestes gosciu manipulowany:<a href="wiadomosci.poprostu.pl/?
            act=flt&id=1
            > 045065674"target="_blank">wiadomosci.poprostu.pl/?act=flt&id=1045065674</a>
            Dzieki za zainteresowanie i pomoc w ratowaniu mej nednej osoby od lat
            manipulowaniej przez rzad USA;-))). Stary, ja jestem "z tamtad". Wiem wiecej
            na ten temat i inne niz ci sie wydaje. Gdybym powiedzial ci o innych sprawach,
            o ktorych wiem sam, wiem od ludzi (majacych do czynienia z tzw. "tajemnicami",
            wojskiem) i roznych dokumentow interpretowanych roznie, roznie "podawanych",
            albo ukrywanych, o klamstwach, etc., to zesral bys sie ze zrtachu i saddam sam
            by z tego smrodu umarl, byl by swiety spokoj;-} Tak czy inaczej, dzieki za
            chec pomocy, mnie, biednemu, manipulowanemu;-}. Uszanowanie,
            Paul
            • Gość: Do. Re: WOJNA w IRAKU - Paul IP: *.69.203.62.dial.bluewin.ch 23.02.03, 23:58
              Juz wiem, dlaczego tak ciezko z Toba rozmawiac... Bo chcesz udowodnic swoja
              wyzszosc nad innymi. Fajnie, ze wiesz wiecej, ale albo sie podziel
              wiadomosciami (nie ukrywam, ze jestem ciekawa), albo nie pisz takich super
              tajemniczych postow... Jasne, jestes "z USA" i oczywiscie nie wszyscy wiedza
              tyle co Ty (ciekawe ile osob tu zaglada, ktore maja podobne doswiadczenia
              zyciowe do Ciebie, a nie mowia o tym na kazdym kroku...), ale nie wszyscy sa
              tacy glupi, zeby nie zrozumiec tego co Tobie udalo sie zrozumiec. Wyprobuj
              ludzi, zaufaj moze?
              A w sprawie Iraku mam zblizone zdanie do Ciebie.
              Pozdr.
              Do.
              • Gość: Paul Re: WOJNA w IRAKU - Paul IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 14:11
                Gość portalu: Do. napisał(a):

                > Juz wiem, dlaczego tak ciezko z Toba rozmawiac... Bo chcesz udowodnic swoja
                > wyzszosc nad innymi. Fajnie, ze wiesz wiecej, ale albo sie podziel
                > wiadomosciami (nie ukrywam, ze jestem ciekawa), albo nie pisz takich super
                > tajemniczych postow... Jasne, jestes "z USA" i oczywiscie nie wszyscy wiedza
                > tyle co Ty (ciekawe ile osob tu zaglada, ktore maja podobne doswiadczenia
                > zyciowe do Ciebie, a nie mowia o tym na kazdym kroku...), ale nie wszyscy sa
                > tacy glupi, zeby nie zrozumiec tego co Tobie udalo sie zrozumiec. Wyprobuj
                > ludzi, zaufaj moze?
                > A w sprawie Iraku mam zblizone zdanie do Ciebie.
                > Pozdr.
                > Do.
                Wiesz co? A ja juz wiem dlaczego jest mi tak ciezko sie "odnalezc", dlaczego
                wychodze na "gbura i bufona". Wczoraj przez przypadek przeskakujac z kanalu na
                kanal zobaczylem kawalek programu w ktorym ludzie na poczatku siedza po ciemku
                i zgaduja kim sa. Prowadzone sa oczywiscie podchwytliwe rozmowy, etc. Tym
                razem goscmi byli Max Kolonko i jakas znana polska aktorka. Osobiscie uwazam
                Maxa za jednego z najlepszych polskich korespondentow (kuz widze te ironiczne
                usmieszki poblazania). To najwyzsej klasy fachowiec. W programie nie bal sie
                powiedziec ze w czyms jest dobry, ze jego zona to jedza (chodzilo o jego
                prace), ze w szkole byl najlepszy na boisku, etc.
                Oczywiscie wyszedl na gbura i chama. Odpowiadal prosto i zdecydowanie, nie
                owijajac w bawelne. W Polsce to nie przystoi. Skromnosc jest mylona ze
                zdrowym poczuciem wlasnej wartosci. I to jest polski problem, nie moj, nie
                Maxa i nie milionow Amerykanow. Max tak jak ja w US nauczyl sie otwartosci i
                szczetosci. To wszystko. Co do moich "tajemniczych informacji", dosc
                powiedziec, ze mialem cos wspolnego z wojskiem, ze sila rzeczy znalem i znam
                sobie podobnych, ze perspektywa moja nie opiera sie na wyjazdach urlopowuch i
                krajoznawczych do us, ze tam zylem, mieszkalem i dalej na biezaco sledze co w
                kraju sie dzieje. A pisac wlasnie teraz mi sie zwyczajnie nie chce, nie mam
                czasu, ale wlasnie znam swa wartosc, nie mam zamiaru chwalic sie ze zostalem z
                takich czy innych przyczyn zwolniony z US Navy na honorowych zasadach (to wazne
                na jakich) i nie zamierzam niczego i nikomu udowadniac sypiac przykladami jak z
                rekawa. Tym bardziej kiedy ktos chce mnie oswiecac (sic!) jakimis
                pacyfistycznymi artykulikami z komunizujacej europejskiej gazety. To
                wszystko. Uszanowanie,
                Paul
                • Gość: Mosze Take it easy, Paul... ;-)) IP: 194.90.236.* 24.02.03, 16:52
                  Gość portalu: Paul napisał(a):

                  > Gość portalu: Do. napisał(a):
                  >
                  > > Juz wiem, dlaczego tak ciezko z Toba rozmawiac... Bo chcesz udowodnic swoj
                  > a
                  > > wyzszosc nad innymi. Fajnie, ze wiesz wiecej, ale albo sie podziel
                  > > wiadomosciami (nie ukrywam, ze jestem ciekawa), albo nie pisz takich super
                  >
                  > > tajemniczych postow... Jasne, jestes "z USA" i oczywiscie nie wszyscy wied
                  > za
                  > > tyle co Ty (ciekawe ile osob tu zaglada, ktore maja podobne doswiadczenia
                  > > zyciowe do Ciebie, a nie mowia o tym na kazdym kroku...), ale nie wszyscy
                  > sa
                  > > tacy glupi, zeby nie zrozumiec tego co Tobie udalo sie zrozumiec. Wyprobuj
                  >
                  > > ludzi, zaufaj moze?
                  > > A w sprawie Iraku mam zblizone zdanie do Ciebie.
                  > > Pozdr.
                  > > Do.
                  > Wiesz co? A ja juz wiem dlaczego jest mi tak ciezko sie "odnalezc", dlaczego
                  > wychodze na "gbura i bufona". Wczoraj przez przypadek przeskakujac z kanalu
                  na
                  >
                  > kanal zobaczylem kawalek programu w ktorym ludzie na poczatku siedza po
                  ciemku
                  > i zgaduja kim sa. Prowadzone sa oczywiscie podchwytliwe rozmowy, etc. Tym
                  > razem goscmi byli Max Kolonko i jakas znana polska aktorka. Osobiscie uwazam
                  > Maxa za jednego z najlepszych polskich korespondentow (kuz widze te ironiczne
                  > usmieszki poblazania). To najwyzsej klasy fachowiec. W programie nie bal
                  sie
                  > powiedziec ze w czyms jest dobry, ze jego zona to jedza (chodzilo o jego
                  > prace), ze w szkole byl najlepszy na boisku, etc.
                  > Oczywiscie wyszedl na gbura i chama. Odpowiadal prosto i zdecydowanie, nie
                  > owijajac w bawelne. W Polsce to nie przystoi. Skromnosc jest mylona ze
                  > zdrowym poczuciem wlasnej wartosci. I to jest polski problem, nie moj, nie
                  > Maxa i nie milionow Amerykanow. Max tak jak ja w US nauczyl sie otwartosci i
                  > szczetosci. To wszystko. Co do moich "tajemniczych informacji", dosc
                  > powiedziec, ze mialem cos wspolnego z wojskiem, ze sila rzeczy znalem i znam
                  > sobie podobnych, ze perspektywa moja nie opiera sie na wyjazdach urlopowuch i
                  > krajoznawczych do us, ze tam zylem, mieszkalem i dalej na biezaco sledze co w
                  > kraju sie dzieje. A pisac wlasnie teraz mi sie zwyczajnie nie chce, nie mam
                  > czasu, ale wlasnie znam swa wartosc, nie mam zamiaru chwalic sie ze zostalem
                  z
                  > takich czy innych przyczyn zwolniony z US Navy na honorowych zasadach (to
                  wazne
                  >
                  > na jakich) i nie zamierzam niczego i nikomu udowadniac sypiac przykladami jak
                  z
                  >
                  > rekawa. Tym bardziej kiedy ktos chce mnie oswiecac (sic!) jakimis
                  > pacyfistycznymi artykulikami z komunizujacej europejskiej gazety. To
                  > wszystko. Uszanowanie,
                  > Paul
                  • Gość: Mosze Re: Take it easy, Paul... ;-)) IP: 194.90.236.* 24.02.03, 17:03
                    It's only Internet...
                    Your ally somewhere in the Meditteranean!
    • Gość: Mosze Dezerter... IP: *.pop.bezeqint.net 14.02.03, 21:53
      Exclusive from DEBKA-Net-Weekly 97 Feb.14


      Adib Shaaban, the right hand of Saddam Hussein’s powerful son Uday, has
      defected.

      DEBKA-Net-Weekly reports exclusively that this key member of Saddam Hussein’s
      administration, who was charged with his son’s most sensitive missions,
      traveled to Jeddah at the beginning of this week, saying he needed to put
      through some gold transactions ahead of the war.

      From Jeddah, he flew to Beirut and… disappeared.

      US intelligence sources report that Shaaban never really went to Beirut. He
      made his way under cover to Damascus Monday and was picked up by an unmarked
      plane for an unknown destination.

      As Uday’s closest aide, he also managed a chain of official publications,
      including the authoritative Babel, and was in on the Saddam regime’s deepest
      secrets.

      Uday commands the secret army known as Saddam’s Fedayeen, the backbone of
      Baghdad’s defenses and custodian of the weapons of mass destruction that were
      not smuggled out to Lebanon.

      Uday is also the chief of the ruling Baath Party’s covert service.

      Shaaban must therefore be a veritable treasury of Saddam Hussein’s secrets. In
      American hands, Uday’s chef de bureau would be even more valuable than the
      proverbial smoking gun.

      • Gość: Elzbieta Re: Dezerter... IP: *.sympatico.ca 15.02.03, 02:18

        www.pamiec.narodu.prv.pl






        Komitet Pamiêci Ofiar Stalinizmu

        Committee for Commemoration of the Victims of Stalinism

        Instytut Badañ Stalinizmu I Patologii W³adzy

        The Institute for The Research on Stalinism and Pathology of Power

        Poland, 5O-95O Wroc³aw 2, BOX. 8O7, /fax. (71)7809081; 0601 760 789:

        Konto PKO II/O Wroc³aw nr 10 1O2O5226- 128270507

        www.pamiec.narodu.prv.pl E-mail: stalinism@wp.pl








        Komitet Pamiêci Ofiar Stalinizmu - Przeciw Wojnie !


        Polacy w odleg³ej i niedawnej przesz³o¶ci doznali wiele nieszczê¶æ wynik³ych z
        prowadzonych przeciw nim agresywnych wojen przez s±siadów, dlatego lepiej ni¿
        inne narody rozumiej±, ¿e ka¿da wojna powoduje zniszczenia, ¶mieræ, kalectwa,
        ból i cierpienia ludzi. Pomni w³asnych prze¿yæ wynik³ych z wojen uwa¿aj±, ¿e
        nale¿y uczyniæ wszystko by powstrzymaæ agresywne d±¿enia USA powodowane
        zdobyciem dostêpu do irackiej ropy. ¯ycie, krew ludno¶ci irackiej, a tak¿e
        ¿o³nierzy USA, cenniejsze s± ni¿ ropa.

        Ostatnio ró¿ne ¶rodowiska irackie zwracaj± siê rozpaczliwie do opinii ¶wiatowej
        o powstrzymanie agresji przeciw ich krajowi. Zwróci³y siê tak¿e, za
        po¶rednictwem ambasady RP w Bagdadzie, o poparcie ich apeli przez Polaków.
        Spo³eczeñstwo irackie dostrzega, ¿e w odró¿nieniu od rz±du RP, coraz wiêcej
        Polaków wypowiada siê przeciw wojnie z Irakiem.

        Tak¿e Komitet Pamiêci Ofiar Stalinizmu w Polsce, który zrzesza ofiary wojny,
        przy³±cza siê do antywojennych apeli.

        Dr Leszek Skonka – przewodnicz±cy Komitetu
        Wroc³aw dnia 12.02.2003 ·

        Apelujemy o przy³±czenie siê do naszego Apelu

        Do³±czamy apel Irakijczyków do Polaków przekazany w Bagdadzie ambasadorowi, RP.



        "Do Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej
        W imieniu organizacji spo³ecznych, zwi±zków zawodowych i
        towarzystw profesjonalnych w Iraku, zwracamy siê z niniejszym
        apelem, pragn±c t± drog± daæ wyraz krytycznego stosunku wobec
        sankcji, jakie od 13 lat na³o¿one s± na naród iracki, mimo i¿
        utraci³y ju¿ one jakiekolwiek uzasadnienie, w sensie zarówno
        prawnym, jak i praktycznym.

        Powszechnie wiadomo, ¿e sankcje rujnuj± infrastrukturê Iraku,
        negatywnie wp³ywaj±c na warunki ¿ycia w kraju – w aspekcie
        ekonomicznym, zdrowotnym i kulturalno-edukacyjnym. Na skutek
        tych sankcji, tysi±ce dzieci i ludzi starszych straci³o ¿ycie,
        z uwagi na niedostatek ¿ywno¶ci i lekarstw.

        Irackie zwi±zki zawodowe oraz organizacje spo³eczne i naukowe
        potêpiaj± gro¼by amerykañskie, nieustannie powtarzane.
        Apelujemy do Narodów Zjednoczonych, by wype³ni³y swoj±
        powinno¶æ na rzecz ich powstrzymania. Irak, bowiem wywi±za³ siê
        ze swoich zobowi±zañ wobec rezolucji Rady Bezpieczeñstwa. W
        sposób wiarygodny i odpowiedzialny kontynuuje wspó³pracê z
        komisj± inspekcyjn±.

        Tymczasem iracki naród, i jego przywództwo, zamiast uzyskaæ
        co¶, co zrekompensowa³oby poniesione przezeñ ofiary, jest dzi¶
        ¶wiadkiem – podobnie jak ca³y ¶wiat – zmasowanej mobilizacji
        amerykañskich wojsk i gro¼by niszczycielskiej wojny.

        Bezpodstawne, z dnia na dzieñ potêgowane pogró¿ki, sprzeczne z
        Kart± Narodów Zjednoczonych, wywo³uj± szeroki sprzeciw w¶ród
        ludzi na ca³ym ¶wiecie, w tym tak¿e w spo³eczeñstwie
        amerykañskim. Wywo³uj± one protest ludzi przeciwko agresji na
        Irak –mo¿e ona doprowadziæ do zamêtu, zachwiania równowagi si³
        i bezpieczeñstwa na ¶wiecie; mo¿e pozbawiæ ludzi ich swobód,
        godno¶ci i prawa do decydowania o w³asnym losie.

        Na ca³ym ¶wiecie, na Wschodzie i na Zachodzie, podnosz± siê
        g³osy protestu wybitnych osobisto¶ci – z ca³± moc±
        potêpiaj±cych tê ukartowan± agresjê. G³osy te ¶wiadcz±
        dobitnie, ¿e narusza ona i burzy ¶wiatowy pokój, zasady
        bezpieczeñstwa i miêdzynarodowego wspó³istnienia, które to
        zasady spo³eczno¶æ miêdzynarodowa powinna respektowaæ.


        Wzywamy do zajêcia stanowiska, które jasno odzwierciedla³oby
        prawdê; apelujemy do organizacji ¶wiatowej, by wype³ni³a
        na³o¿one na ni± powinno¶ci.
        Z powa¿aniem
        Organizacje spo³eczne, zwi±zki zawodowe i stowarzyszenia
        profesjonalne w Iraku."

        ( Narmi Michejda)
        • Gość: Elzbieta Re: Dezerter... IP: *.sympatico.ca 15.02.03, 08:40
          wiadomosci.poprostu.pl/?act=flt&id=1045065674
        • Gość: sceptyk Re: Dezerter... IP: 24.157.199.* 23.02.03, 21:11
          Skad wiesz ze te apele to nie jest dobrze kierowana przez Huseina propaganda?
          On ma tak ogromna rzesze gestapo zastraszajaco nie tylko zwyklych ludzi ale i
          naukowcow ( zagrozil in smiercia jak by sie zgodzili na rozmowy z ONZ). Oni
          musza mowic i robic tak jak im ON kaze inaczej straca prace i zycie lacznie z
          rodzinami..
          Naprawde.. naiwnych ludzi nie brakuje na tym swiecie.
          • Gość: Mosze Halabcza... IP: 212.179.176.* 23.02.03, 21:25
            Jak bombardowal gazem swoich Kurdow to tez zwykla propaganda...( zeby
            wystraszyc wrogow...?)
        • Gość: sceptyk Re: apele IP: 24.157.199.* 23.02.03, 21:11
          Skad wiesz ze te apele to nie jest dobrze kierowana przez Huseina propaganda?
          On ma tak ogromna rzesze gestapo zastraszajaco nie tylko zwyklych ludzi ale i
          naukowcow ( zagrozil in smiercia jak by sie zgodzili na rozmowy z ONZ). Oni
          musza mowic i robic tak jak im ON kaze inaczej straca prace i zycie lacznie z
          rodzinami..
          Naprawde.. naiwnych ludzi nie brakuje na tym swiecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka