Dodaj do ulubionych

Romans w pracy

30.06.06, 09:24
zdarza wam się? jak często? a jeśli się skończy to co dalej?
Obserwuj wątek
    • jaga_a Re: Romans w pracy 30.06.06, 09:29
      podstawowa zasada - nigdy w pracy, po drugie, jak już, to tak, żeby nie było
      zależności zwierzchnik-podwładny (jakimś wyjściem jest inny dział)
      znałam pewnego szefa, który wyznawał właśnie zasadę: żadnych romansów w pracy...
      najpierw zwolnił panienkę, a dopiero romansował :) z nią oczywiście
      • longeta Re: Romans w pracy 30.06.06, 09:32
        bez romansu nie można? strasznie to niebezpieczne związki są
        • jaga_a Re: Romans w pracy 30.06.06, 09:39
          ale jakie intrygujące! jak podnoszą atrakcyjność tego marnego żywota ;)
          niebezpieczeństwo takie czy inne wpisane jest w każdy rodzaj naszej aktywności
        • afika dla mężczyzn najwygodniej 30.06.06, 09:40
          pić piwko nie wydając na kaucję za butelkę, tak na mejscu, bez dalszych
          konsekwencji... ;)
          • longeta ;ojcze dyrektorze; 30.06.06, 09:57
            patrzysz i nie grzmisz,po co marnować czas na szlajanie się po knajpach,kinch
            ,teatrach itp. skoro i tak wiadomo o co chodzi?
        • agunia_29 Re: Romans w pracy 30.06.06, 16:16
          >strasznie to niebezpieczne związki są

          e tam ;-) Jeśli mowa o romansie gdzieś na boku dla przygody?? - to jest to może
          niebezpieczne ale jak dwoje ludzi się w sobie zakochuje i tworzą normalny
          związek to czemu zabronić komuś szczęścia. Serce nie sługa.
          A jak firma jest duża i pracuje sie w osobnych działach to już wogóle nie ma
          się czym martwić ;-)
    • longeta Re: Romans w pracy 30.06.06, 10:04
      a jeśli się skończy to co dalej?

      dalej jest pustka i następny romans?
      • ksiadz_chudzielak Fajna sprawa tylko uciazliwa 30.06.06, 10:11
        Przez 8 godzin z jedna kobita w pracy jest trochę uciążliwe, co prawda seks to
        trochę rekompensuje ten problem, bo nie trzeba daleko szukać a i nadgodziny
        mają wtedy swój urok...
      • jaga_a Re: Romans w pracy 30.06.06, 10:11
        pustka to po związku, romans zaś, to przygoda, z założenia jest czymś ulotnym i
        przejściowym, to tylko okrasa dla nudnego życia
        • excentrix Re: Romans w pracy 30.06.06, 10:12
          w mojej pracy jest jeden Roman S.
        • longeta Re: Romans w pracy 30.06.06, 10:22
          może i tak,dlatego dobrze jest jeżeli jest to przygoda bez uczuciowa
          • jaga_a Re: Romans w pracy 30.06.06, 10:43
            a nie... romans to nie związek :) no, chyba że chwilowy, ale to się kłóci z moim
            pojęciem związku jako czegoś stałego i pewnego... romans to raczej układ,
            wzajemne dawanie sobie przyjemności takich czy innych, to odskocznia od
            problemów dnia codziennego, w odróżnieniu od związku, w którym dzielimy się
            zarówno radościami, jak i zmartwieniami
            • afika Re: Romans w pracy 30.06.06, 11:11
              dla mnie romans oznacza lekkie zaangażowanie uczuciowe a to co opisujesz to po
              prostu przygodny seks, w romansie często cierpi ta druga osoba, bo chce czy nie
              chce życzliwi jej powiedzą co robi jej połówka...
              • jaga_a Re: Romans w pracy 30.06.06, 11:21
                przygodny seks to jest na raz, romans, gdy ma to jakąś ciągłość, z jedną, stałą
                osobą, ale uczucia bym do tego nie mieszała... gdy zaczynasz się angażować,
                oczekujesz, że ta druga osoba zacznie się też i Twoimi zmartwieniami
                interesować, a to już pachnie co-nieco związkiem... co nie wyklucza, że
                partner/ka dalej traktuje to jako romans
                relacje z osobami trzecimi, ich cierpienie, wiedza, czy niewiedza, to już
                zupełnie inna bajka i chyba nie na tę dyskusję
                • longeta Re: Romans w pracy 30.06.06, 11:25
                  to można tak bez uczucia z kims parę razy?
                  chyba zdziadziałem do reszty-bez urazy borowy
                  • jaga_a Re: Romans w pracy 30.06.06, 11:32
                    facet i nie potrafi oddzielić uczucia od przyjemności? jakiś wyjątek jesteś, ale
                    każda reguła ma jakiś wyjątek :)
                    • tome.k Re: Romans w pracy 30.06.06, 13:04
                      Guzik prawda, wcale nie wyjątek. Skądś się wziął taki obrazek, że facet to nie cierpi, nie kocha a seks stanowi dla niego rozładowanie napięcia seksualnego?

                      Większa uczuciowość u kobiet jest oczywista, ale nie oznacza to, że tylko u nich.
                      Mnie też się w głowie nie mieści jak można parę razy sobie ulżyć z kimś, z kim sie nie jest. Gdyby do mnie dobierała się jakaś dziewczyna i chciała coś tego, to bym jej tak wybił to z głowy, że kompleksy by miała kilka lat.

                      Seks bez miłości to po prostu posuwanie. Współczuję tym, którzy nie wiedzą, co to znaczy jako uzupełnienie wspaniałej miłości.
                      I zapewniam, bardzo wielu facetów myśli w ten sposób.
                      • jaga_a Re: Romans w pracy 30.06.06, 13:18
                        seks jako uzupełnienie miłości to jedno, a seks dla samej przyjemności, jako
                        potrzeba fizjologiczna, to drugie - jakoś tak się porobiło, że widzę te dwa
                        rodzaje seksu jako odrębne pojęcia, które niewiele mają ze sobą wspólnego, co
                        nie znaczy, że jestem zwolenniczką równoległego bytowania ich w tym samym czasie
                  • afika Re: Romans w pracy 30.06.06, 12:00
                    dużo rzeczy można, zależy jak się podchodzi do seksu - instrumentalnie czy uczuciowo
    • cassani ja w pracy mam wieczny romans w pracy 30.06.06, 13:05
      z Wami.
      • anies75 Re: ja w pracy mam wieczny romans w pracy 30.06.06, 13:15
        no to masz super fajnie :)
        • brite Łomans? 30.06.06, 15:14
          What have the Romans ever done for us?
    • tome.k Re: Romans w pracy 30.06.06, 13:07
      Mnie się zdarza. W ogóle to jest dla mnie ble. W pracy się pracuje.
      • dziad_borowy Wnioskuję, że "nie zdarza" / nołnoł 30.06.06, 13:16
        • tome.k Właściwie wnioskujesz 30.06.06, 15:01
          Nie zdarza mi się.
    • mgr_inz_akrobata Re: Romans w pracy 02.07.06, 21:26
      jes taie powiedzenie:

      NIE RUSZAJ DUPY Z WLASNEJ GRUPY

      i to wszystko n/t
    • moherfucker666 Re: Romans w pracy 02.07.06, 21:37
      Jest takie mądre powiedzenie: "gdzie pracujesz nie pie.. gdzie pie..sz nie
      pracuj"..
      • agunia_29 Re: Romans w pracy 02.07.06, 21:59
        hehehe dobre!! sam to wymyśliłeś?
        • longeta Re: Romans w pracy 02.07.06, 22:15
          To stare powiedzenie,ale dobre
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka