Dodaj do ulubionych

O jamniku - makabryczne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.03, 21:56
Super balanga u faceta mieszkającego w willi. Impreza na całego, a tu jedna
panienka przychodzi z rottweilerem, który nie lubi towarzystwa po alkoholu,
jak to zresztą zwykle wszystkie pieski w ogólności, a rottweilery w
szczególności. Ktoś proponuje przerzucić rottweilera przez siatkę na posesję
sąsiada, który wyjechał, co by nie bruździł (rottweiler, nie sąsiad - ma się
rozumieć). Na to gospodarz imprezy:
- Niech was ręka boska broni! Tam mieszka taki jamnik, oczko w głowie mojego
sąsiada. Jak się by Maksiowi co stało, to by mnie Józek chyba zabił!
Towarzystwo bawi się dalej, ale koło północy rottweiler naprawdę lekko
dziabnął jednego z gości i po cichutku został przerzucony przez płot do
sąsiada. Rano, gdy wszyscy jeszcze spali, gospodarz balangi otwiera na
fullkacu bramę, co by po piwko skoczyć i co widzi?
Pekający z dumy rottweiler z uwalanym ziemią, bardzo martwym jamnikiem w
pysku.
- O kurcze, Józek mnie zabije, jak ja mu się wytłumaczę?!!! - gospodarz
wpada w panikę.
Towarzystwo wprawdzie skacowane, ale pełne poczucia winy i chęci uchronienia
swego gospodarza przed morderczymi zapędami Józka - fanatyka jamników.
Inkryminowany jamnik-denat ląduje w wannie, gdzie za pomocą szamponu,
cocolino, suszarki i szczotki do włosów gospodarza przywrócona zostaje mu
dawna forma i świetność. Póki jeszcze się nie rozwidniło na dobre, corpus
delicti jamnika ląduje na ganku sąsiada na swym stałym, ulubionym miejscu w
koszu. Towarzystwo się rozjeżdża. Koło południa wraca sąsiad. Gospodarz
imprezy jakby nigdy nic.
Po jakichś dziesięciu minutach przychodzi sąsiad. Blady jakiś taki i bardzo
niewyraźny.
- Eee, słuchaj, tego... nie widziałeś czasem, łaził kto może u mnie wczoraj
po posesji?
- Wykluczone Józek!
- Na pewno?
- Na sto procent! Wiesz, było u mnie parę osób, prawie całą noc robiliśmy
grilla w ogrodzie, niemożliwe, żebyśmy nie zauważyli, jakby kto się do
ciebie chciał włamać. A co? Zginęło ci coś, czy jak?
- Eee nie, tylko wiesz, dwa dni temu pochowałem Maksia tam, pod różami, a
teraz... No chodź i sam zobacz.... Albo wiesz, idź lepiej sam, a ja tu
chwilę posiedzę u ciebie...
Obserwuj wątek
    • Gość: Maruda Re: O jamniku - makabryczne IP: *.tvsat364.lodz.pl 03.02.03, 22:11
      Ech... Dzidka- prawdziwa ta historia?

      Smutne, choć muszę się przyznać, że jaki taki, ale dla mnie to historia z hepiendem ;-)
      • Gość: Dzidka Re: O jamniku - makabryczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.03, 22:20
        Szczerze mówiąc, to ja słyszałam wersję z królikiem hodowlanym :) Ale jak
        mówią Włosi - se non e vero, e ben' trovvato :-)
    • geograf Re: O jamniku - makabryczne 03.02.03, 22:58
      hmmm..w sumie nie wiem czy można się śmiać, czy zachowywac powagę...

      czego to ludzie nie wytmyślą...
      (oczywiście podczas przekazywania wiadomości..)
      ciekaw jestem prawdziwej miny-właściciela jamnika...
      • Gość: Dzidka Re: O jamniku - makabryczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.03, 10:25
        geograf napisał:

        > hmmm..w sumie nie wiem czy można się śmiać, czy zachowywac powagę...
        >
        > czego to ludzie nie wytmyślą...

        Wiesz, to jest jedna z tych historyjek, które chodzą stadami i każdy twierdzi,
        ze jest prawdziwa, bo zanjomy był świadkiem... Ale jak się dopytasz
        dokładniej, okazuje się, ze to był zanajomy znajomego znajomego czy coś w tym
        rodzaju. Tak ja z historyjką o facecie, któego upili i wycięli mu nerkę, albo
        o kobiecie, co się jej zepsuła w komputerze podsatwka pod filiżankę. I tak
        dalej.
      • hubar Re: O jamniku - makabryczne 05.02.03, 21:31
        Ja jako właściciel jamnika...

        ...jestem oburzony!!!
        • Gość: Dzidka Re: O jamniku - makabryczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.03, 21:34
          hubar napisał:

          > Ja jako właściciel jamnika...
          >
          > ...jestem oburzony!!!
          >

          A to był Twój?
          • hubar Re: O jamniku - makabryczne 05.02.03, 21:51
            Czy ja mam Józek na imię?
            Poza tym, mój jamnik żyje, własnie słyszę jak cholera szczeka...
    • ixtlilto Re: O jamniku - makabryczne 05.02.03, 21:39
      Świetne! :))))))
    • kasiaprim Re: O jamniku - makabryczne 06.02.03, 14:47
      Śliczne! Choc makabryczne!
      Ale sliczne tez!
      -K'
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka