Dodaj do ulubionych

Kontrola punktów ksero

IP: *.lodz.msk.pl 11.02.03, 21:56
Jeżeli w tym kraju cena średniogo, jeśli chodzi o objętość,
podręcznika akademickiego spadnie grubo poniżej 1/20 tej
średniej krajowej, lub pensje ulegną znaczącym podwyżkom,
zniknie ten problem. W bibliotekach są już pojedyncze
egzemplarze nowych ksiażek. Tylko na moim kierunku jest około
170 studentów na roku, więc jak można się nauczyć do egzaminu z
jednej książki. Nawet jeśli przyjmiemy, że 30% kupi podręczniki,
to nadal tych, których nie będzie na to stać, będzie koło 120tu.
Zanim zaczniecie wprowadzać jakieś przepisy, które:
1. będą martwe
2. utrudnią jeszcze bardziej zdobywanie wiedzy
pomyślcie troche o studentach, którzy, jako wykształceni ludzie,
wedlug wielu, będą stanowić nasz wkład do zjednoczonej Europy.
Myślę, że cena kompletu tylko najpotrzebniejszych podręczników
przydatnych podczas jednego semestru nie zamknęłaby się w kwocie
600 zł. Szczególnie na studiach ekonomicznych, gdzie co roku
ukazują się nowe, uaktualnione i jedynie słuszne wydania
podręczników.
Skąd mamy brać na to pieniądze?
Pozdrawiam
Student UŁ

(Jeśli macie podobne zdanie do mojego to wpiszcie się na forum.
Może to pomoze władzom łódzkich uczelni w podjęciu słusznej
decyzji)
Obserwuj wątek
    • Gość: mythos Re: Kontrola punktów ksero IP: *.retsat1.com.pl / 10.0.1.* 11.02.03, 22:04
      Czyli zowu ktoś chce połozyc lapy na "pelnych" kieszeniach
      studentow (obcieto nam juz 50%znizke), ciekawe co jeszcze
      wymysla Ci, ktorzy juz dawno zapomnieli jak bylo na studiach,
      albo nigdy ich nie ukonczyli, aby nie bylo nam bronboze za
      dobrze.
    • kuubaa Re: Kontrola punktów ksero 11.02.03, 23:00
      Dla mnie to jest klasyczna komuna - kolejny podatek, jakiś urząd który będzie
      go zbierał, kontrolował a następnie "po uważaniu" rozdzielał. Oczywiście
      zostawiając dla siebie stosowną część.
      Czy ktoś mógłby opowiedzieć, jak wygląda dostęp do podręczników w cywilizowanym
      świecie, szczególnie na uczelniach amerykańskich?
      P.S. Zdaje się że podobnym komunistycznym podatkiem obłożone są np.
      magnetowidy. Czyli kupując magnetowid aby nagrywać spotkania z moimi licznymi
      przyjaciółkami (a musze nagrywać żeby mi się nie pomyliły) robię zrzutkę np. na
      Violettę Villas! A przede wszystkim na dżentelmenów, którzy działają jakoby w
      jej interesie.
      • pijaw Jak to jest na innych uczelniach 12.02.03, 00:12
        W wiekszości krajów, gdzie wiekszość uczelni jest właściwie prywatnych, problem
        rozwiazuje się prosto: wypozyczasz książkę, masz ją zwrócić za 3 dni. To
        powinno Ci wystarczyć na zrobienie notatek. Za każdy dzień zwłoki płacisz karę,
        np. 1zł. Nie dostaniesz zaliczenia semestru, jeśli nie zapłacisz zaległych kar.
        Nie dostaniesz absolutorium. Kary zostaną potrącone od wszelkich dokonywanych
        przez Ciebie wpłat, np. czesne, opłaty egzaminacyjne, etc. jeśli takie
        wystepują. Cała kwota z kary idzie na cele biblioteki. Również część czesnego
        jest przeznaczana na bibliotekę. Dlatego taka biblioteka jest bogata i stać ją
        na komplet nowych podręczników. Mam kilku kolegów studiujących w Wawie w
        prywatnych uczelniach. Też jest ten system. Gdy koleś musiał za przetrzymanie
        książek niezbędnych do egzaminu zapłacić karę 130zł, kupił sobie część książek
        dla siebie. Zawsze może je potem sprzedać. Jest to jeden z powodów, dla którego
        np. we Włoszech (mój wydział PW współpracował ściśle z Politechnica di Milano)
        popularne sa kursy szybkiego rozumienia tekstu i szybkiego czytania. Po takim
        kursie, jesli masz do tego smykałkę, robisz konspekt z kilku książek w jeden
        wieczór i możesz książki oddać. Niestety, również u nas, studiowanie staje się
        luksusem.
        Ja na szczęście skończyłem polibude, a tu większość książek mogłem mieć z
        antykwariatu lub po ojcu. Jedynie na potrzeby specjalistycznych przedmiotów
        kupowałem własne książki. Ale nawet tutaj była duża pomoc polibudy: sporo z
        nich można było kupić poprzez wydział, wtedy było taniej, bo były po cenach
        hurtowych (wydział zbierał zamówienia od studentów i zamawiał, np. w IMGW
        nowiutkie książki, które często jeszcze nie weszły do księgarni, w ilościach
        hurtowych. Pośredniczył przy tym w sprzedaży bez zysku).

        pzdr.

        pijaw
    • Gość: Cherubin Re: Kontrola punktów ksero IP: *.smrw.lodz.pl / 172.16.1.* 11.02.03, 23:35
      Blędne koło.
      Skoro nie stać nas, studentów na zakup książek, to może ktoś powinien się
      zastanowić nad tym co zrobić, by ich ceny nie były aż tak wysokie? Nie
      oczekujmy też, że książki będą sprzedawane po ich cenie wytworzenia, bo każdy
      producent musi miec przecież zysk. Wiadomo, że im wyższe ceny, tym mniej osób
      decyduje się na zakup podręczników. A i biblioteki nie są w stanie na bieżąco
      uzupełniać księgozbiory o nowe pozycje, bo i z czego?
      Uważam, że pomysł z kontrolą punktów ksero i narzuceniem na nich
      obligatoryjnych opłat za kserowane książki, też nie rozwiąże problemu.
      Pieniądze, jakie otrzymałyby wydawnictwa z punktów ksero, nie będą stanowić
      takich wpływów, jakie mogłyby osiągnąć obniżając ceny książek. Nie tędy droga.
      Wydawnictwa nie powinny sie koncentrować na ściąganiu opłat, tylko spróbować
      bardziej wiarygodnie wyceniać książki, a wtedy, więcej osób z pewnością
      zdecydowałoby się na ich zakup.
    • Gość: LatinoLover Re: Kontrola punktów ksero IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 10:42
      Znowu nam nastepny poddatek doładują!! a jak to z tymi podatkami
      jest - kazdy wie - one tylko przeszkadzają. poza tym czesto
      zdarza sie ze danej ksiazki nigdzie sie nie da dostac, wiec
      jeden kupiony egzemplarz musi starczyc dla wielu osob, a jak to
      niby zrobic bez ksera? moze mi odpowie autor tego cudownego
      pomyslu...
      • Gość: camel Re: Kontrola punktów ksero IP: *.lodz-teofilow.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 12:19
        Gość portalu: LatinoLover napisał(a):

        > Znowu nam nastepny poddatek doładują!! a jak to z tymi
        podatkami
        > jest - kazdy wie - one tylko przeszkadzają. poza tym czesto
        > zdarza sie ze danej ksiazki nigdzie sie nie da dostac, wiec
        > jeden kupiony egzemplarz musi starczyc dla wielu osob, a jak
        to
        > niby zrobic bez ksera? moze mi odpowie autor tego cudownego
        > pomyslu...

        Dokładnie. Jak inaczej rozwiązać problem książek obowiązujących
        jako podręczniki a nie wznawianych????
        Poza tym koszty ściągania tych pieniędzy,wydatki na
        administrację pochłoną ich połowę albo i więcej ( vide opłaty
        parkingowe w Warszawie pochłaniające 40% pobranej kwoty).A do
        tego oczywiście pojawią się kontrolerzy i kontrolerzy
        kontrolerów.I nagle okaże się ,że należy podnieść podatek, bo
        ściągane w tej wysokości nie wystarczają.Ale zmniejszymy
        bezrobocie wśród kolegów pomysłodawców bo przecież całą tą
        operację po coś wymyślono.
    • Gość: Krzysiek Re: Kontrola punktów ksero IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.03, 11:31
      Może najpierw niech ktoś pomyśli na kim co sie odbije i kto za
      ewentualne zmiany będzie musiał płacić. Jeśli natomiast opłaty
      od punktów ksero będą pobierane, należy zacząć się liczyć z
      rozwojem szarej strefy w tej działalności.
    • maclorcan Re: Kontrola punktów ksero 22.02.03, 11:52
      Zgadzam się, że pomysł jest chybiony. Co najwyżej punkty ksero stracą część
      klientów. Przecież zawsze znajdzie się ktoś kto skseruje "po znajomości" albo
      któryś z rodziców ma kopiarkę w pracy. Ale tak to jest, że u nas idzie się po
      najmniejszej linii oporu.
    • tulka Re: Kontrola punktów ksero 22.02.03, 12:06
      Ponieważ już o tej sprawie rozmawialiśmy, pozwolę sobie przypomnieć wątek:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=3647554&a=3647554
      • maclorcan I tutaj 22.02.03, 12:11
        Jeszcze tu jest podobny wątek:

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=3824017&a=3824017
        • tulka Re: I tutaj 22.02.03, 12:18
          O, własnie, tego drugiego nie mogłam znaleźć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka