jan.serce1
14.02.03, 17:26
Jak zapewne przekonałeś się forumowiczu, udziela się na forum łódzkim
Kropka, osoba mająca niesłychane umiejętności autokreacji. Postać to
niezwykła. Przykład tego, jak stworzyć samemu idealny aczkolwiek fałszywy
obraz swojej osoby, następnie zachwycić się nim i w uwielbieniu dla siebie
już na zawsze pozostać.
Pewna siebie, dumna ze swoich nadętych mądrości. Jeśli zaatakujesz ją zbyt
mocno zawsze możesz liczyć na jej wycedzone przez netowe ząbki "słuchaj
skarbie...".
A tymczasem...
"Nie idę za modą, za większością, za tłumem, jesli mam inne zdanie lub nie
mam
na to ochoty...." Najlepiej jeśli tłum podąży za nią. Przy okazji spotkania
forumowiczów zdecydowanie powie ci, że nie zamierza w swojej karnawałowej
kreacji błąkać się po mieście i szukać przytulnego kącika.
"Żeby być sobą, trzeba być kimś". To bardzo mądre-mówi dumnie i do głowy jej
nie przychodzi że sama taka nie jest. Jest zakochana w sobie samej.
-Czy Ty aby LEKKO nie przesadzasz, Kropko?-pyta pewien forumowicz w sprawie
HuBara?
-Nic a nic.Czy przyczepianie sie i wysmiewanie co drugiego postu HuBara, albo
pisanie na
jego temat złośliwych wierszyków, wiedząc doskonale, że go to wkurza - nie
jest
Twoim zdaniem zatruwaniem mu życia?
Sama natomiast czepiać może się do woli, nie bacząc na to czy komuś życie
zatruwa.
"...uważam, że będąc w miejscu publicznym należy liczyć się z innymi"
Oczywiście, pod warunkiem że nie jest sie Kropką. Wtedy wolno wiele. Wszystko.
Chronicznie destruktywna i rozkapryszona:
"Nienawidzę rozlanego czegoś na spodeczku, bo:
po pierwsze - kapie na spódnicę
po drugie - obrzydliwie wygląda, a jestem estetką"
Jako estetka odpowiada "antyfanowi kropy" : /w watku "Na co przeznaczyć
pieniądze z licytacji i kon"/
"A o to kurwa chodzi, żebyś sie pytał!!!"
a w innym wątku wielbicielka starych kapeluszy estetycznie pyta "Chcecie się
napieprzać?..."
Uwielbia rządzić
"Jakbym była adminem, to celowo zabierałabym Ci
wątki, posty, loginy i wszystko, co się da, zeby poczytać, jak się pultasz."
Na szczęście adminem nie jest.
...
"no to wiesz, że w tematach "porządki" i "piekło" możesz na mnie zawsze
liczyc.
Mam świetną praktykę z domu- objaśnia komuś rozbrajająco
"A ja żadnym prezesem nie będę-powiedziała przed wyborami Prezesa Forum-
Prezes musi być marudny jak HuBar, a mnie do tego jeszcze daleko"- mówi
zarozumiale.
"Kiedyś stoczyłam "bitwę" z Markizą_de_kotlet_mielony. Poszło ostro, niemal
do pierwszej krwi. Obie strzelałyśmy nader celnie i boleśnie. Byłam pełna
podziwu, bo nieczęsto zdarza mi się spotkać kogoś, kto nie tylko wytrzyma mój
jadowity jęzor, ale odpowie równie jadowicie, zachowując przy tym klasę."
Zauważ drogi forumowiczu ile tu bałwochwalczych nadęć.Nie Markiza strzelała
celnie! Obie strzelały i to nader! I to "zachowanie klasy" niejako "by the
way ".
"Jesli coś mówię, to własnie TO co mówię. NIC INNEGO. Nawet moja teściowa to
zrozumiała." Ano właśnie.A biedni Forumowicze nie chcą zrozumieć.
"Redakcjo, jednak bedę nalegać na posprzątanie tego syfu na forum..."-
słyszymy wciąż
"Nie ma letko, Redakcjo. Proponuję wywalić wszystkie wczorajsze
wątki...Uciekło w dół mnóstwo rzeczowych wątków i to na trzecią, czwartą
strone." Czy domyślacie się czyje wątki uciekły? Tak! Brawo! Correct!
" Nie zaśmiecaj forum, proszę.Z poważaniem. Kropka"
Czy zgadniecie kto może zaśmiecać forum? Bingo!
"Admini wszystko wiedzą. Nie takie numerki już widzieli i wycinali"
Ojojoj jak fajnie byłoby być adminem!
"Maas, czy możesz powystrzelać dział techno w moim imieniu? Bardzo proszę "
Kropka w ogóle uwielbia schlebiać wybrańcom. Do wybrańców zalicza: adminów,
Redakcję / najczęściej "kochaną"/ oraz HuBara, czyli krótko mówiąc władzę.To
pewnie jakieś przyzwyczajenie spoza forum/ale to tylko nieśmiałe domysły/
"No to Prezesie, strzeliłeś dziś w dziesiątkę, jak mało kiedy. Teraz musisz
przyznać, że Redakcja nawet Twoje myśli zgaduje :-)
pozdrowionka dla Redakcji i Prezesa"
"No to wiem, dlaczego jestem taka artystka (z charakteru, oczywiście)"
Ma uraz do mężczyzn:
"Wiesz Gabi... Mężczyzna to przydatna sprawa. A to gwóźdź wbije, a to zakupy
z
samochodu przyniesie... Przy odrobinie dobrej woli zawsze mozna go jakoś
zagospodarować."
"Szanowne koleżanki!Coraz więcej czysto męskich wątków na tym forum!
A to piłka kopana, a to niezdecydowani faceci, mechanicy samochodowi albo
słownictwo, jakiego żadna dama nie śmie rozumieć! Jednym słowem - albo nuda
albo ohyda!
Te chłopy nas zdominują i zdołują! BROŃMY SIĘ!!!
Drogie panie, miotły w garść i na sabat!"- odsłania swoje drugie ja. Wszystko
to ohyda, ja i tylko ja!
" Geograf, Ty tylko smęcić potrafisz"
"Natura dała faunie, w tym człowiekowi, instynkt poszukiwania miłości,
wsparcia drugiego osobnika"-mówi Kropka.
Szkoda, że Kropka nie chce z tego daru natury korzystać.
"stary, zaczynasz mnie denerwować. Poważnie.
Czy Ty czasem nie w służbach specjalnych działasz?
Czy nie za ciekawski jesteś?
Nie wprowadzaj, proszę, na forum atmosfery godnej jednostki wojskowej
i przestań wszystkich za wszystko opieprzać" Ja to co innego!- chciałoby się
dokończyć.
...
" Mały, tylko niech Ci się we łbie nie poprzewraca od tego wątku, dobrze?
Żebym
nie musiała Ci klepek w odpowiednim szeregu ustawiać, bo nie lubię tej
roboty"
...
" Sprecyzuj może, o co chodzi, bo nie mogę się zdecydować, czy mam z tobą
dyskutować, czy zaproponować gościnę na oślej ławce."
...
"Po cholerę użalasz się nad sobą? Chcesz współczucia? Proszę:
współczuję Ci, bo jesteś zarozumiałym, tchórzliwym, słabym bęcwałem..."
Ma wielkie mniemanie o swojej polszczyźnie:
"Więc staram sie walczyć ze złą polszczyzną, z chamstwem, absurdalnie
wyjaśniać
absurdy, kląć z bezsilności, ratować maturzystów przed schizofrenią,
rozbawiać i
zmuszać do usmiechu tych, którzy tracą usmiech w tym cholernym, trudnym,
często
nie do wytrzymania, życiu codziennym. I to mi sie czasem udaje. Bo wiem z
własnego doświadczenia, że jesli przestaniemy sie uśmiechać, to wylądujemy
wszyscy na Konstantynowskiej".
Misja wręcz! Po czym proponuje wywalenie kolejnych wątków nudnych i ohydnych
" No własnie. Zaczyna się! Czy środa, 14 listopada godzina 19.00 pasuje?"
Pani Kropko! Zdania w języku polskim nie zaczyna się od "no".I od "więc".
...
"Petter, czy wychowując własne dziecko widzisz w nim objekt porządania? Czy
kochasz się z żoną przy dzieciach? Nie sądzę. No to witaj :-) "
Czy ktoś może objaśnić naszej mistrzyni ortografii jak się pisze pożądanie,
obiekt no i to, że zdania nie zaczyna się od "no"?
Być możę tajemnica wszechwiedzącej i zarozumiałej Kropki zawiera się w jej
własnych słowach:
"Dziś. Tak się wściekłam w pracy, że cisnęłam o ścianę skleronotesem,
złapałam
płaszcz i wyszłam z futryną. Prawie biegłam ze złości"
być może w innych jej słowach:
"Od siebie dodam, ze nie można całe życie pisać mądrze, bo od tego można
zgłupieć. Poza tym mądrość sama w sobie jest nudna jak flaki z olejem. I
naogół
bez obrazków." / to nie ja połączyłam "na" z "ogółem":)/
albo tutaj:
"Nie flirtuję, bo rano stojąc w korkach robię makijaż, więc patrzę w
lusterko.
Jak widać - nie mam czasu na korkowe flirty. Natomiast jest zabawnie, gdy
jadę z Mężczyzną Życia /to ten od wbijania gwoździ; przypisek mój:)/ Ponieważ
przystojny nadzwyczaj (jakżeby inaczej, przecież to mężczyzna Kropki, to i
ona pewnie przecudnej urody, bo wiadomo jak się ludzie dobierają), więc panie
całkiem jawnie rzucają mu spojrzenia + uśmiechy, ale za chwilę krytycznym
okiem patrzą na mnie sprawdzając, co to za wywłoka w jego aucie siedzi. Jeśli
wyglądam nieźle, odwracają się z obrażoną minką, a jeśli fatalnie -
uśmiechają się zwycięsko.
Oczywiście do Mężczyzny Życia, nie do mnie. A poważnie: jeśli spotykacie
jakąś osobę "publiczną", nie przyglądajcie się jej zbyt długo, bo to
strasz