Dodaj do ulubionych

bezrobocie a kolej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 11:48
Znalazłem ciekawe stwierdzenie ekonomistw bankowych, nie rządowych:

"Najwięcej miejsc pracy powstaje w dużych ośrodkach miejskich, jednak brak na
przykład rozwiniętych sieci kolejowych wokół nich nie pozwala na dojazd do
pracy"

Całoć tekstu "Przedwczesne fanfary" tu:
biznes.onet.pl/1,1352663,prasa.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 16.08.06, 15:39
      Ale to rozumie każdy, kto kiedykolwiek widział jak wygląda kolej z prawdziwego
      zdarzenia. Kolej bazuje PRZEDE WSZYSTKIM na codziennych dojazdach. Nie na tym,
      że jakiś poseł chce sobie raz na rok dojechać z Tomaszowa do Krakowa, to sobie
      funduje pociąg. Kolej opiera się na Zenku spawaczu, który codziennie dojeżdża z
      Tomaszowa do Łodzi do pracy. Kapuściane głąby, którym wydaje się, że sterują tą
      przepróchniałą łajbą USS Polska są jednak głuche i ślepe. Widzą tylko powyżej
      pewnego poziomu a i to na niewielką odległość. Dlatego "załatwiają" pociąg z
      Tomaszowa do Krakowa, a do Łodzi, żeby ludzie mogli dojechać do pracy, szkoły,
      czy chociaż raz na rok do teatru - jakoś nie mogą.
      Problem polega na tym, że u nas jak w Hameryce - rynek wszystko zrobi, problemy
      społeczne u nas nie istnieją. A i wiedza przeciętnego Polaka ostro ciągnie w
      dół do poziomu kretynów z USA.
      • Gość: P. Re: bezrobocie a kolej IP: *.lodz.msk.pl 16.08.06, 19:03
        Co do USA - tam akurat koleje podmiejskie i metro, zwłaszcza na wschodnim
        wybrzeżu nieźle funkcjonują. Właśnie dlatego że jest rynkowe zapotrzebowanie na
        taki sposób komunikacji. To że PKP upada jest tylko i wyłącznie polskim
        nieudacznictwem, zapotrzebowanie na przewozy osobowe jest wciąż bardzo duże ale
        dla koleje wolą żebrać o dotacje z budżetu a pasażerowie są dla nich zbędnym,
        upierdliwym dodatkiem.
    • Gość: aron Re: bezrobocie a kolej IP: *.pl / *.enterpol.pl 17.08.06, 21:44
      Gość portalu: belyall napisał(a):

      > Znalazłem ciekawe stwierdzenie ekonomistw bankowych, nie rządowych:
      >
      > "Najwięcej miejsc pracy powstaje w dużych ośrodkach miejskich, jednak brak na
      > przykład rozwiniętych sieci kolejowych wokół nich nie pozwala na dojazd do
      > pracy"

      jeżeli chodzi o Polskę, to o wiele bardziej dotkliwy jest brak autostrad.

      • Gość: barnaba Re: bezrobocie a kolej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.06, 22:36
        Plany budowy autostrad już są- wszędzie tam gdzie są potrzebne i opłacalne.

        Czekamy na kolej.
        • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 18.08.06, 01:37
          Gość portalu: barnaba napisał(a):

          > Plany budowy autostrad już są- wszędzie tam gdzie są potrzebne i opłacalne.
          >
          > Czekamy na kolej.

          Najpierw trzeba porządne drogi wybudować. Budowa szybkiej kolei byłaby na
          obecnym etapie wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Utrzymanie takiej linii kosztuje
          kosmiczne pieniądze.

          Wydaje mi się że trzeba generalnie postawić na przewozy kolejowe towarowe. Nie
          wymaga to wielkich prędkości, a jest szansa że gdy pojawi się wielu
          przewoźników kolejowych prywatnych, to będą one dość konkurencyjne wobec TIRów.
          Część towarów pójdzie na tory, a drogi i autostrady będą dla busów i samochodów
          osobowych.
          Oczywiście pewnie jakiś sens mają koleje aglomeracyjne typu Mazowieckie, choć
          chyba już w Krakowie kolej taka nie ma sensu.
          • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 18.08.06, 07:04
            Krowy pasać, trollu.
            • Gość: aron Re: bezrobocie a kolej IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.08.06, 08:56
              Gość portalu: Tomasz.bu napisał(a):

              > Krowy pasać, trollu.

              a może masz jakieś argumenty? Opisz proszę jakie to w Finlandii są dziury i
              koleiny w drogach. Tam pewnie w drogi się nie inwestuje.
              • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 18.08.06, 16:42
                Jak już Cię to tak bardzo interesuje - to koleiny potrafią być spore. Różnice
                temperatur zima/lato są bardzo wysokie, co skutkuje właśnie uszkodzeniami dróg.
                Co zaś się tyczy dziur - to a jakże też są tylko że inne. U nas przeważają
                dziury będące skutkiem rozsadzania asfaltu przez zamarzającą wodę. Polska ma
                niestety w tej materii najgorzej z całej Europy. Średnio w ciągu roku, jeśli
                dobrze pamiętam, ponad dwustukrotnie temperatutra przechodzi przez 0 st C.
                Tutaj zaś pzreważają długie raz poprzeczne, raz wzdłużne spękania, które są
                skutkiem rozszerzania się i kurczenia asfaltu pod wpływem różnic temperatur tak
                dobowych jak rocznych. Proste jak drut. Odpowiedzi na resztę masz w pozostałych
                dwóch wątkach - o Finlandii i o Kontrolowaniu busów. Jeśli zaś nie umiesz sobie
                przeczytać tego ze zrozumieniem - to pozostaje zostać pastuchem.
                • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 18.08.06, 19:38
                  czyli co, Finlandia ma syfiaste drogi i wspaniałe koleje?
                  powiedz to wprosta nie ciągle kręcisz intelektualisto

                  dziwne że takie kraje jak USA, Wielka Brytania, Chorwacja, Włochy, Hiszpania,
                  Izrael itp. budują jednak drogi.

                  Niestety u nas jest garstka fanatyków kolejnictwa którzy usiłują wmówić
                  społeczeństwu że nigdzie na swiecie sie dróg nie buduje tylko u nas. Trudno o
                  większy absurd.
                  • profes79 Re: bezrobocie a kolej 18.08.06, 21:53
                    1. Droga ktora w GB jest budowana rok u nas sie pewnie bedzie budowala lat 20.
                    2. Wyobraz sobie, ze na mojej stacyjce (powiedzmy jak w Zgierzu) mam co 10
                    minut pociag do metropolii - czesciej i sprawniej niz u nas niejedne tramwaje
                    chodza. Sproboj u nas dojechac ze Zgierza do Lodzi np.
                    3. 85,6 mili (152km) z Birmingham do Wrexham bede jechal ok. 1,5h. A w Polsce?
                    • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 18.08.06, 21:58
                      profes79 napisał:

                      > 1. Droga ktora w GB jest budowana rok u nas sie pewnie bedzie budowala lat 20.

                      Jakby była kasa, to by była zbudowana tak szybko jak A2 Konin - Stryków. Tyle
                      że kasa idzie na dotacje do pustych pociągów.

                      > 2. Wyobraz sobie, ze na mojej stacyjce (powiedzmy jak w Zgierzu) mam co 10
                      > minut pociag do metropolii - czesciej i sprawniej niz u nas niejedne tramwaje
                      > chodza. Sproboj u nas dojechac ze Zgierza do Lodzi np.

                      GDyby była obwodnica Łodzi to ze Zgierza jechałoby się o wiele szybciej. A
                      obwodnicy Łodzi nie ma, bo kasa idzie na dotacje do pustych pociągów. O
                      przepraszam, nie są one całkiem puste, bo dowożą do pracy kolejarzy.

                      > 3. 85,6 mili (152km) z Birmingham do Wrexham bede jechal ok. 1,5h. A w Polsce?

                      2-2,5 godziny w zależności od pory roku i dnia.
                      • Gość: profes79 Re: bezrobocie a kolej IP: 81.144.141.* 18.08.06, 23:55
                        Kasa jak kasa. Ale przetargi, odwolania, wykupy ziemi, zmiany planow w
                        ostatniej chwili i pod publiczke (vide S8)...
                        Pociagi jezdza roznie. Czasem puste, czasem pelne. Prywatne. Panstwo do nich
                        doplaca okreslona ilosc pieniedzy, ale kompanie kolejowe poza tym musza sobie
                        radzic same. I jakos sobie radza. Tabor taki jak nasz to tu nawet na zlom by
                        nie wzieli. To co jezdzi tutaj, w Polsce nie mialoby racji bytu. Po co nam
                        pociagi zasuwajace po 150km/h jak sa miejsca gdzie ze wzgledu na stan torow nie
                        jedzie sie szybciej niz 30...
                        Obwodnica - fajna rzecz - pod warunkiem, ze masz sammochod...
                        2-2,5 godziny a 1,5 - widzisz roznice? Samochodem (jadac zgodnie z przepisami)
                        w takim tempie nie zajedziesz - nawet po brytyjskich drogach.
                        • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 19.08.06, 00:01
                          No właśnie chodzi o to że i u nas przejechałbyś 150 km w 1,5 godziny. O ile
                          byłaby droga szybkiego ruchu i obwodnica Łodzi.

                          Ale drogi nie ma, bo przecież trzeba dotować puste pociągi.
                          • Gość: Piotr Re: bezrobocie a kolej IP: *.lodz.msk.pl 19.08.06, 00:07
                            Zaryzykuję stwierdzenie że gdyby pociągi nie były dotowane to nie jeździłyby puste.
                            • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 19.08.06, 00:40
                              Gość portalu: Piotr napisał(a):

                              > Zaryzykuję stwierdzenie że gdyby pociągi nie były dotowane to nie jeździłyby
                              puste.

                              jest taka teoria, że obcięcie funduszy kolejarzom zmusiłoby ich do walki o
                              pasażera - promocje, obniżanie cen, lepszy rozkład jazdy. Ale z drugiej strony
                              łatwiej jest zastrajkować.
                  • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 18.08.06, 21:55
                    > Niestety u nas jest garstka fanatyków kolejnictwa którzy usiłują wmówić
                    > społeczeństwu że nigdzie na swiecie sie dróg nie buduje tylko u nas. Trudno o
                    > większy absurd.

                    To Ty uważasz, ze ktokolwiek coś takiego tu powiedział, co tylko potwierdza
                    Twoją trollowatość.
                    BTW, wie Waszmość Świniopas, co to jest TAV?

                    O tym jakie ma Finlandia drogi i jakie ma koleje możesz sobie Waszmość
                    przeczytać na odpowiednim wątku.
                    A przykładów na kraje, które inwestują z głową w kolej też przytoczono na tym
                    forum aż nadto proszę Waszmości. Wystarczy czytać to, co piszą inni, a nie
                    czerpać satysfakcję seksualną z możliwości naprodukowania na forum publicznym
                    dużej ilości postów. Czas porzucić pieluchy, proszę Waszmości.
                    • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 18.08.06, 22:00
                      Gość portalu: Tomasz.bu napisał(a):


                      > O tym jakie ma Finlandia drogi i jakie ma koleje możesz sobie Waszmość
                      > przeczytać na odpowiednim wątku.

                      To daj linka.

                      > A przykładów na kraje, które inwestują z głową w kolej też przytoczono na tym
                      > forum aż nadto proszę Waszmości.

                      Ale mi chodziło o to żeby pokazać jaki kraj inwestuje w koleje a nie inwestuje
                      w drogi. Bo krajów co inwestują i w koleje i w drogi jest dużo.
                      Ale nasi niektórzy "miłośnicy kolei" żądają wręcz zaprzestania inwestowania w
                      drogi na rzecz dotowania pustych śmierdzących pociągów.

                      >Wystarczy czytać to, co piszą inni

                      Problem w tym, że nikt mi nie pokazał kraju w którym są wspaniałe koleje i
                      syfiaste drogi.
                      • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 19.08.06, 08:56
                        > To daj linka.

                        Znajdź sobie, analfabeto

                        > Ale mi chodziło o to żeby pokazać jaki kraj inwestuje w koleje a nie
                        inwestuje
                        > w drogi. Bo krajów co inwestują i w koleje i w drogi jest dużo.
                        > Ale nasi niektórzy "miłośnicy kolei" żądają wręcz zaprzestania inwestowania w
                        > drogi na rzecz dotowania pustych śmierdzących pociągów.

                        Nie.

                        > Problem w tym, że nikt mi nie pokazał kraju w którym są wspaniałe koleje i
                        > syfiaste drogi.

                        Problem w tym, że masz obsesję i nie rozumiesz podstawowych zależności między
                        potencjałem przewozowym, a zrównoważonym rozwojem infrastruktury oraz przewozów.
                        • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 19.08.06, 12:26
                          Gość portalu: Tomasz.bu napisał(a):



                          > Znajdź sobie, analfabeto

                          znajdź mi, profesorze zwyczajny.



                          > Nie.

                          No niestety tak. Wielu jest takich co krzyczą jak się gdzieśtam parę kilometrów
                          drogi wyremontuje że ta kasa powinna iść na kolej.


                          > Problem w tym, że masz obsesję i nie rozumiesz podstawowych zależności między
                          > potencjałem przewozowym, a zrównoważonym rozwojem infrastruktury oraz
                          przewozów

                          Rozumiem, że wg ciebie budowa dwupasmówek np. z Łodzi do Zduńskiej WOli,
                          Łęczycy, Rawy czy Bełchatowa to debilizm i powinno się raczej dopłacać do
                          pustych pociągów? Albo robić trasę Łódź - Łowicz na 160 podczas gdy PKP ma za
                          mało takich szybkich lokomotyw?
                          • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 19.08.06, 14:21
                            > znajdź mi, profesorze zwyczajny.

                            Może mam Ci jeszce na głos przeczytać leniu patentowany. Wisil się trochę, żeby
                            cokolwiek znaleźć, zamiast marnować czas na piepzrenie o tym, co ci sie wydaje
                            że inni myslą.

                            > Rozumiem...

                            Źle rozumiesz.
            • Gość: Wiedzacy Re: bezrobocie a kolej IP: *.opera-mini.net 19.08.06, 18:59
              Lepiej nie bo mleko skisnie.
          • Gość: belyall Re: bezrobocie a kolej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 11:31
            > Najpierw trzeba porządne drogi wybudować. Budowa szybkiej kolei byłaby na
            > obecnym etapie wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Utrzymanie takiej linii
            kosztuje
            > kosmiczne pieniądze.

            Trzeba równomiernie rozwijać infrastrukturę komunikacyjną kraju, a nie
            przywilejować tylko jedno, to przedszkolny błąd.
            Budowa szybkiej kolei jest 2x tańsza od budowy autostrady, a jej utrzymanie 4x
            tańsze.
            Do widzenia!
            • Gość: aron Re: bezrobocie a kolej IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.08.06, 13:11
              Gość portalu: belyall napisał(a):


              > Trzeba równomiernie rozwijać infrastrukturę komunikacyjną kraju, a nie
              > przywilejować tylko jedno, to przedszkolny błąd.

              Tyle że jak wywalisz miliardy na linie kolejowe ( to jeszcze pół biedy) albo co
              gorzej na dopłacanie do nierentownych pociągów to obudzisz się bez dróg - z
              ręką w nocniku.

              > Budowa szybkiej kolei jest 2x tańsza od budowy autostrady, a jej utrzymanie
              4x tańsze.

              No i proszę o przykład kraju na świecie który zbudował sobie tanie szybkie
              koleje, a nie zbudował porządnych dróg i autostrad.
              • tomekjot Re: bezrobocie a kolej 19.08.06, 09:55
                Intelektualisto z pod Góry Puławskiej, zrozum że nie chodzi o to żeby
                wszystkie pieniądze przeznaczać na kolej. Zauważ że PKP płaci akcyzę od paliwa
                do lokomotyw spalinowych i te pieniąfdz idą na drogi. To pokaz mi taki kraj
                gdzie pasażer kolei dotuje autostrady. Jest jeszcze coś takiego jka polityka
                proekologiczna. Każde dziecko powie że pociąg który wiezie 200 pasażeróró
                zużywa emituje mniej c.o.2 niż 200 rozsypujących się gratów,.
                • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 19.08.06, 12:31
                  tomekjot napisał:

                  > Intelektualisto z pod Góry Puławskiej, zrozum że nie chodzi o to żeby
                  > wszystkie pieniądze przeznaczać na kolej.

                  No to zbudujmy choć trochę tych dróg ekspresowych. Proponuję dwupasmówki do
                  Rawy, Łęczycy, Zduńskiej Woli i Bełchatowa. Plus obwodnica Łodzi. Potem możecie
                  sobie dotować koleje.

                  >e PKP płaci akcyzę od paliwa
                  > do lokomotyw spalinowych i te pieniąfdz idą na drogi.

                  Nie tylko. Podatek akcyzowy idzie do wspólnego wora budżetowego a stamtąd idzie
                  na drogi, ale też na dopłaty do pustych pociągów.

                  > To pokaz mi taki kraj
                  > gdzie pasażer kolei dotuje autostrady.

                  Japonia.


                  >Jest jeszcze coś takiego jka polityka
                  > proekologiczna.

                  Busy są bardziej ekologiczne od samochodów osobowych. Bus pali tyle co osobówka
                  a wiezie 15-25 osób. Tak że miłośnicy ekologii powinni najpierw walczyć z
                  osobówkami a nie z busami.


                  > Każde dziecko powie że pociąg który wiezie 200 pasażeróró
                  > zużywa emituje mniej c.o.2 niż 200 rozsypujących się gratów,.

                  Tylko że
                  1. pociągiem nie wszędzie dojedziesz
                  2. lokomotywy spalinowe emitują naprawdę niemało Co2. W Polsce nie są one zbyt
                  nowoczesne
                  3. załóżmy że masz np. 1 pociąg spalinowy do Opoczna co wiezie 200 osób. Tyle
                  że nie wszyscy chcą jechać z Łodzi do Opoczna o tej samej porze. Już lepsze by
                  było na tej trasie 10 busów co 2 godziny.
                  • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 19.08.06, 14:25
                    > Busy są bardziej ekologiczne od samochodów osobowych. Bus pali tyle co
                    osobówka
                    >
                    > a wiezie 15-25 osób.

                    Widzę, że Waszmość, nie dość, że z matematyki jesteś zero, to jeszce nową
                    fizykę piszesz.

                    > 3. załóżmy że masz np. 1 pociąg spalinowy do Opoczna co wiezie 200 osób. Tyle
                    > że nie wszyscy chcą jechać z Łodzi do Opoczna o tej samej porze. Już lepsze
                    by
                    > było na tej trasie 10 busów co 2 godziny.

                    No i właśnie to założenie jest błędne. Trasa Skarżysko - Tomaszów - Łódź ma
                    wystarczający potencjał przewozowy, aby pociągi jeździły nie rzadziej niż co
                    pół godziny.
                    No ale ktoś, kto w życiu nie wyściubił nosa poza własną wioskę tego nie
                    rozumie. Niechaj zatem dalej pasa świnie w swojej wiosce, a nie zaśmieca fora
                    publiczne.
                    • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 19.08.06, 18:25
                      Gość portalu: Tomasz.bu napisał(a):


                      > Widzę, że Waszmość, nie dość, że z matematyki jesteś zero, to jeszce nową
                      > fizykę piszesz.

                      A ile według Pana Profesora pali bus? Może 20 litrów na stówę?



                      > No i właśnie to założenie jest błędne. Trasa Skarżysko - Tomaszów - Łódź ma
                      > wystarczający potencjał przewozowy, aby pociągi jeździły nie rzadziej niż co
                      > pół godziny.

                      Nie sądzę. Choć małymi szynobusami można próbować co godzinę, ale prawdę mówiąc
                      to nie widziałbym w tym wielkiego sensu.

                      > Niechaj zatem dalej pasa świnie w swojej wiosce, a nie zaśmieca fora
                      > publiczne.

                      Niech pan profesor pokaże mi wreszcie kraj gdzie są syfiaste drogi i wspaniałe
                      koleje.
                      • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 19.08.06, 22:43
                        > Nie sądzę. Choć małymi szynobusami można próbować co godzinę, ale prawdę
                        mówiąc
                        >
                        > to nie widziałbym w tym wielkiego sensu.

                        Boś idiota - gdybyś nie był - to byś widział. Jeszcze raz apeluję - albo sobie
                        dalej pasaj świnie, albo wytknij nos poza swój komputer, zobacz kawałek świata
                        i dopiero potem dyskutuj o tym, co ma sens. Na pewno nie ma wielkiego sensu
                        dyskutować z Tobą, boś i głupi i nudny.

                        > Niech pan profesor pokaże mi wreszcie kraj gdzie są syfiaste drogi i
                        wspaniałe
                        > koleje.

                        Niech pan świniopas przeczyta wreszcie ze zrozumieniem, choć jedno zdanie z
                        tego, co jego dyskutanci musieli naprodukować tu na forum, wobec ogromu bredni,
                        jakie miał tu okazję stworzyć.
                        • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 20.08.06, 08:09
                          no to niech pan profesor wyłoży z własnej kieszeni kasę na pociągi do Skarżyska
                          co pół godziny. Dorobił się w tej Finlandii, to teraz może zrobić darowiznę na
                          rzecz PKP.

                          • Gość: Aleksej Re: bezrobocie a kolej IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.08.06, 10:56
                            > no to niech pan profesor [...]

                            Eh...czy uwazasz ze slowo 'profesor' ma perioratywne zabarwienie?

                            Dziecko wylacz komputer bo wroci tatus i dupe skroi.

                            Aleksej
                          • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 20.08.06, 11:29
                            Człowiecze. Słoma z butów ci wystaje i śmierdzsz krowim nawozem. Najpierw się
                            umyj, a potem dyskutuj, ekonomisto od siedmiu boleści.
                            Praca domowa: sprawdź sobie dziecko, co to są koszty stałe, koszty społeczne,
                            koszty zewnętrzne i przychód, zobacz sobie także co się kryje pod hasłami:
                            potencjał przewozowy, mobilność, elastyczność. Jak juz będziesz wiedział, to
                            możesz spróbować wrócić tu na forum i możemy dyskutować o tym kto za co i
                            dlaczego powinien płacić. Jak na razie - życzę miłej kąpieli.
                            • Gość: aron Re: bezrobocie a kolej IP: *.pl / *.enterpol.pl 20.08.06, 20:50
                              jak będziemy mieć takie drogi jak w Finlandii to możemy sobie dopłacać do
                              kolei.
                              • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 20.08.06, 21:46
                                Jak będziemy mieć tak głupi naród, jak Sz. P. Świniopas, to nie będziemy mieć
                                ani jednego, ani drugiego.
                              • Gość: nieznany_login Re: bezrobocie a kolej IP: *.lodz.msk.pl 20.08.06, 21:57
                                Gdyby kopnąć w dupę związki w PKP, wymienić zarząd na kompetentny i umożliwić
                                rzeczywistą konkurencję mogłoby okazać się że do koleji wcale nie trzeba
                                dopłacać. Ba, nawet może się okazać że to dochodowa branża. To w jaki sposób
                                marnuje się ogromną infrastrukturę polskich koleji woła o pomstę do nieba :-/

          • Gość: barnaba Re: bezrobocie a kolej IP: *.lodz.msk.pl 18.08.06, 16:13
            > Najpierw trzeba porządne drogi wybudować. Budowa szybkiej kolei byłaby na
            > obecnym etapie wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Utrzymanie takiej linii kosztuje
            > kosmiczne pieniądze.

            Utrzymanie takiej linii skutecznie rozładowuje korki. dzięki temu lekarze
            rodzinni mogą terenówką dojechać do pacjenta.

            > Wydaje mi się że trzeba generalnie postawić na przewozy kolejowe towarowe. Nie
            > wymaga to wielkich prędkości, a jest szansa że gdy pojawi się wielu
            > przewoźników kolejowych prywatnych, to będą one dość konkurencyjne wobec
            > TIRów.

            Wymaga to przyzwoitych torów.

            > Część towarów pójdzie na tory, a drogi i autostrady będą dla busów i
            > samochodów

            Tu cię boli?
            Chciałbym zobaczyć bus jadący płatną autostradą.
            • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 18.08.06, 19:36
              Gość portalu: barnaba napisał(a):


              > Utrzymanie takiej linii skutecznie rozładowuje korki.

              Bzdura. Może w Niemczech nie ma korków?

              > dzięki temu lekarze
              > rodzinni mogą terenówką dojechać do pacjenta.

              i tak mogą.


              >
              > Wymaga to przyzwoitych torów.

              Tak, ale do przewozów towarowych wystarczy linia na 100 km/h a nie na 250 km.h
              która to prędkość wymaga kosmicznych pieniędzy.


              > Tu cię boli?
              > Chciałbym zobaczyć bus jadący płatną autostradą.

              Czemu nie? Jeżeli dzięki temu będzie można szybciej dojechać do celu to na
              pewno zapłaci.
              • Gość: barnaba Re: bezrobocie a kolej IP: *.lodz.msk.pl 20.08.06, 18:27
                > > Utrzymanie takiej linii skutecznie rozładowuje korki.
                >
                > Bzdura. Może w Niemczech nie ma korków?

                wyobraź sobie, durny trolu, jakie byłyby bez systemu masowej komunikacji.

                > > Wymaga to przyzwoitych torów.
                >
                > Tak, ale do przewozów towarowych wystarczy linia na 100 km/h a nie na 250 km.h
                > która to prędkość wymaga kosmicznych pieniędzy.

                Ćwoku, zastanów się, jaka jest przepustowość linii przy obu prędkościach.
                Zastanów się też, czemu cała Europa inwestuje w systemy kolejowe i dlaczego tam
                opłaca się ruch pasażerski kierować koleją, a nie samolotami czy stadem samochodów.

                > > Chciałbym zobaczyć bus jadący płatną autostradą.
                >
                > Czemu nie? Jeżeli dzięki temu będzie można szybciej dojechać do celu to na
                > pewno zapłaci.

                na pewno, to Kopernik umarł.

                Zobacz sobie, trolu, ile busów jeździ A4 między Krakowem a Katowicami, a ile
                przez Olkusz- zatłoczoną krajowa "4".

                Zapoznaj się najpierw z faktami, a potem ujadaj na forum. W przeciwnym razie
                dostrczasz jedynie rozrywki i ostatecznie kompromitujesz polski system edukacji.
                • Gość: aron Re: bezrobocie a kolej IP: *.pl / *.enterpol.pl 20.08.06, 20:53
                  skąd taka agresja?

                  Przepustowość linii jest lepsza przy mniejszych prędkościach. Dlaczego?

                  Ano dlatego że przy mniejszych prędkościach jest mniej pociągów osobowych, w
                  związku z czym nie blokują one drogi towarówce. W USA przewozi się koleją o
                  wiele więcej towarów niż w Europie. A u nas - jedzie pociąg osobowy, wiezie 20
                  osób w tym 15 to kolejarze i blokuje drogę towarowemu. Odbiorca towaru klnie na
                  czym świat stoi i przyrzeka że następny transport puści TIRem.

                  Tak to niestety wygląda.

                  Bo co z tego że linia będzie na 200 km/h skoro towarówka będzie musiała stawać
                  co 10 km żeby przepuścić jakiś pociąg wiozący 20 osób? TO już lepiej niech ta
                  towarówka jedzie 60, byle bez wielu przystanków.

                  Ja jestem za tym, żeby kolej służyła głównie do przewozu towarów, a ludzi tylko
                  tam gdzie się to opłaca - czyli dalekobieżne plus ewentualnie dojazdówka do
                  wielkich miast.

                  A ja widzę że niektórzy to puściliby najchętniej masę osobowych śmierdzących
                  pociągów, którymi mało kto będzie jeździł, ale które zablokują skutecznie drogę
                  towarówce. I efektem będzie więcej TIRów na drogach. Niestety.
                  • Gość: barnaba Re: bezrobocie a kolej IP: *.lodz.msk.pl 20.08.06, 21:27
                    Widzę, że zaczynasz rozumieć.

                    > skąd taka agresja?

                    Stąd, że oporny jesteś na argumenty. Po tym poznać trola.

                    > Ano dlatego że przy mniejszych prędkościach jest mniej pociągów osobowych, w
                    > związku z czym nie blokują one drogi towarówce.

                    A wiesz, jakie jest rozwiązanie?
                    Na głównych szlakach oddzielasz ruch towarowy od osobowego-dojazdowego. W Polsce
                    jeszcze do tego nie dorośliśmy. Po tej samej trasie jedzie skład z węglem,
                    ekspres i osobowy "żółtek".

                    > W USA przewozi się koleją o
                    > wiele więcej towarów niż w Europie. A u nas - jedzie pociąg osobowy, wiezie 20
                    > osób w tym 15 to kolejarze i blokuje drogę towarowemu.

                    Wymusza postój towarowego na bocznicy. Paradoksalnie- nikomu to specjalnie nie
                    przeszkadza. Ogranizacja przewozów w PKP skutecznie zniechęca do wożenia towarów
                    koleją- przewożony towar potrafi dotrzeć na miejsce o 3.00, przy czym przewoźnik
                    żąda natychmiastowego rozładunku.
                    W tej chwili koleją jeżdżą głównie towary "masowe"- chemikalia, benzyna, węgiel
                    itp., ich opóźnienie nikomu specjalnie nie przeszkadza.

                    > Odbiorca towaru klnie na
                    > czym świat stoi i przyrzeka że następny transport puści TIRem.

                    Wyśle TIRem nie ze wzgledu na opóźnienia, ale dlatego, że w PKP nie istnieje
                    system transportu kontenerów, budowany zresztą pod koniec lat 80, czego dowodem
                    jest ogromna stacja Łódź-Olechów.
                    Obecnie, nie opłaca się wysłać koleją ładunku jedneego TIRa. Nie dlatego, że
                    jest to drogie, ale zwyczajnie kłopotliwe. Trzeba wysłać ciężarówkę na stację,
                    tam przeładować jej ładunek na pociąg, poczekać aż zbierze się skład, całą
                    procedurę powtórzyć u odbiorcy. Krótko mówiąc- 3 dni z głowy, sporo dodatkowej
                    pracy i zamieszania. TIRem wygodniej.

                    System transportu kontenerów koleją można stworzyć w rok. Ale nikomu to się nie
                    opłaca. PKP pasożytuje na państwowych dotacjach. Państwo polskie ma to w nosie
                    (a właściwie- zarabia na akcyzie za paliwa), przewoźnicy samochodowi cieszą się
                    z ruchu w interesie, a producenci i tak przerzucają koszty na konsumentów.
                    Kto traci?
                    Środowisko naturalne, konsumenci, mieszkańcy miast tranzytowych, zwykli
                    kierowcy. Żadna z tych grup nie ma siły przebicia.

                    > Bo co z tego że linia będzie na 200 km/h skoro towarówka będzie musiała stawać
                    > co 10 km żeby przepuścić jakiś pociąg wiozący 20 osób? TO już lepiej niech ta
                    > towarówka jedzie 60, byle bez wielu przystanków.

                    Można to dograć - i to bez większego problemu. Choćby trzymając osobówkę 5 min
                    dłużej na większej stacji (co przy okazji spowoduje spokojną, a nie pośpieszną
                    wymianę pasażerów). Problem zresztą jest dość sztuczny, o czym dalej.

                    Zresztą- wbrew pozorom czas transportu towarów nie ma decydującego znaczenia.
                    Bardziej liczy się jego przewidywalność (transport będzie w każdy piątek o
                    12.00), niezawodność i koszt. Czas jest istotny w niewielu przypadkach (żywe
                    zwierzęta, towary łatwo psujące się, czas wojny). To, czy węgiel z Katowic do
                    Łodzi jedzie 6, 12 czy 28 godz. ma stosunkowo niewielkie znaczenie dla odbiorcy
                    (węgla nie zamawia się z dnia na dzień). Powolny przewóz towaru jest problemem
                    przewoźnika, któremu podnosi koszty. Ale przy faktycznym monopolu PKP te koszty
                    można łatwo przerzucić na odbiorcę.

                    Czas jest najbardziej istotny dla przewozów osobowych. Nie muszę chyba wyjaśniać
                    dlaczego.

                    > Ja jestem za tym, żeby kolej służyła głównie do przewozu towarów,

                    Inaczej.
                    Kolej powinna służyć do przewozu towarów tam, gdzie się to opłaca i pasażerów,
                    tam gdzie sie to opłaca (patrz dalej).

                    > a ludzi
                    > tylko tam gdzie się to opłaca - czyli dalekobieżne plus ewentualnie dojazdówka
                    > do wielkich miast.

                    Co rozumiesz pod opłaca?
                    1. wersja prymitywna: tam gdzie wpływy za bilety pokrywają w 100% koszt
                    eksploatacji linii i dają dodatkowo zysk.
                    2. wersja polska: tam, gdzie pociagi są potrzebne kolejarzom + pkt.1
                    2. wersja zaawansowana: tam, gdzie likwidacja transportu szynowego przynosi
                    więcej szkody niż pożytku- np. tworząc korki w centrach miast, wydłużając czas
                    dojazdu, zwiększając zanieczyszczenie środowiska poprzez znaczny wzrost liczby
                    samochodów (+ oczywiście pkt. 1).

                    > A ja widzę że niektórzy to puściliby najchętniej masę osobowych śmierdzących
                    > pociągów, którymi mało kto będzie jeździł, ale które zablokują skutecznie
                    > drogę towarówce. I efektem będzie więcej TIRów na drogach. Niestety.

                    A do tej pory pisałeś rozsadnie. Niestety wylazł z ciebie trol.
                    1. puścili masę osobowych pociągów- ale o pojemności dostosowanej do popytu i o
                    takich godzinach, by nie przeszkadzały pasażerom
                    2. uwaga, ze osobowe pociągi są śmierdzące jest w kontekście tej dyskusji tak
                    durna, że nie zasługuje na komentarz.
                    3. blokowanie drogi towarówce jest mitem, z którym już się rozprawiłem. dodam
                    jeszcze, że na sporej części zawieszonych tras ruch towarowy był minimalny
                    (jakie towary były wożone z jeleniej Góry do Karpacza czy Szklarskiej Poręby?).
                    Może to stanowić problem jedynie na kilku najważniejszych szlakach w kraju-
                    szlakach będzących odpowiednikiem autostrad (np. magistrali węglowej, kolei
                    warszawsko-wiedeńskiej, trasie E20 i jeszcze kilku).

                    I tyle. Przemyśl to, co napisałem, a przestaniesz wzbudzać agresję.
    • Gość: aron Re: bezrobocie a kolej IP: *.pl / *.enterpol.pl 20.08.06, 21:12
      tak sobie spojrzałem na mapę Helsinek i okolic
      glinki.com/?l=rqe76h
      i co widzę?

      Ano z Helsinek w 4 kierunkach wybiegają DWUPASMOWE drogi.

      50 km w kierunku zachodnim ( Nummela)
      73 km na wschód - kier. Perna
      100 km na północ - kier. Lahti
      200 km na północny zachód - kier. Tampere

      a z Łodzi mamy 200 km na południe - do Katowic
      10 km na północ - do Zgierza
      10 km na południowy zachód - do Pabianic.

      CZyli w Finlandii jest tak jakby z Łodzi były dwupasmówki do Rawy, Łęczycy i
      Włocławka.

      No i widać, że Finowie głupki inwestują w drogi. Idioci. Miejmy nadzieję że
      profesor przebywający w Finlandii powie im to wprost.
      • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 20.08.06, 21:45
        A nie wpadłeś waszmość na to, że Helsinki są tak jakby stolicą, to po
        pierwsze, po drugie tak jakby kolej we wspomnianych kierunkach
        funkcjonuje "odrobinę" inaczej niż w Polsce, po trzecie, że grunty w Finlandii
        są relatywnie tanie?
        W Finlandii drogi są relatywnie puste. Jak by Finowie zobaczyli naszą DK1, to
        by się załamali, widząc jednak naszą kolej z Łodzi nad morze - umarliby na
        zawał serca, albo pękli ze śmiechu. I na tym polega różnica.
        I jeszcze jedna różnica polega na tym, że na tych drogach w rejonach miejskich
        obowiązuje 50 i kierowcy jadą 50. U nas obowiązuje 80 a kierowcy jadą 160.
        • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 20.08.06, 22:22
          no to skoro drogi w Finlandii są puste, TO PO JAKĄ CHOLERĘ JE ZBUDOWANO????

          DLACZEGO FINOWIE SĄ AŻ TAK GŁUPI, SKORO ZBUDOWALI NIEPOTRZEBNE DROGI!!!!!
          • Gość: aron Re: bezrobocie a kolej IP: *.pl / *.enterpol.pl 20.08.06, 22:23
            wyszło szydło z worka. Pan profesor nam tu ściemniał jak to w Finlandii tylko
            kolej kolej i kolej a wystarczył jeden rzut oka na mapę, żeby kłamstwa
            profesora wyszły na wierzch.
            Są w Finlandii jednak drogi. I to porządne.
            I takie trzeba zbudować w Polsce.

            Helsinki są stolicą, ale nie są miastem większym od Łodzi.

            I to kto zdemaskował profesora?

            Ja, prosty wieśniak.

            Ale numer!
            • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 20.08.06, 23:40
              Człowiecze. Jesteś głupszy niż można było przypuszczać. O tym, jakie są drogi w
              Finlandii napisałem już wieki temu. O ilości autostrad i dwupasmówek -
              conajmniej miesiąc wstecz. A już na pewno nie pisałem, że ich nie ma, albo nie
              wiadomo co. Pisałem natomiast jaka jest różnica między Polską a Finlandią. Bo o
              ile dwupasmówkę już Polska wieś na oczy widziała, to normalnej kolei - nie i
              nawet wyobrazić sobie nie może, jak można przeczytać w Waszmościnych wypocinach.

              Co zaś się tyczy Waścinej obsesji, która każe waszmości twierdzić, że wszyscy
              tutaj uważają, że drogi w Polsce należy zaorać, to pozostaje mi polecić lekarza
              specjalistę.

              Uważaj także gó..arzu używając słowa kłamstwo. Nie jest dobrze używać słów,
              których znaczenia się nie rozumie. Mówiąc krótko dopóki sobie siedzisz
              bezpiecznie w internecie - dopóty się ciesz, ale za nierozważne użycie słów w
              rzeczywistości możesz Waszmość oberwać po pysku. Na razie to co prawda Ci nie
              grozi, a najgorszym co może się waszmości przytrafić jest wdepnięcie w krowie
              łajno, ale już wkrótce pierwszy września i będziesz musiał trochę bardziej
              uważać.
              • axx611 Re: bezrobocie a kolej 21.08.06, 03:09
                Na calym swiecie koleje sa dotowane przez panstwo w roznej formie. Dzieje sie
                tak zwlaszcza w USa czy Anglii gdzie koleje wlaczono w obrone. Sa dotowane i
                co ciekawe beda rowniez dotowane w przyszlosci.Polskie koleje wymagaja
                modernizacji ale nie likwidacji. A drog buduje sie malo a o autostradach mozna
                tylko pomarzyc.
                Najwiecej drog zelaznych,zwyklych i autostrad buduja....Chiny komusze ktore nie
                przestrzegaja praw czlowieka i okupuja Tybet a takze przesladuja katolikow.
                Niedlugo dogonia....USa w ilosci autostrad.
                Na likwidacje czesciowa moga sobie pozwolic USA bo likwiduja przemysl ale on
                przenoszony jest do innych krajow takich jak Polska gdzie sila rzeczy przewozy
                wcale nie beda malec.
                Bezrobocie natomiast dotyczy ludzi w miastach(Lodz) czy terenach wiejskich
                gdzie nikt i nigdt nie wybuduje zadnej linii kolejowej. To tylko
                nieumiejetnosc rzadu ktory nie potrafi rozwiazac tego problemu a skupia sie na
                innych sprawach z rozwojem gospodarczym niewiele wspolnego majacych.
                • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 21.08.06, 06:55
                  axx611 napisał:

                  > Na calym swiecie koleje sa dotowane przez panstwo w roznej formie.

                  Tylko że w Polsce ta forma dotacji jest absurdalna. Wydaje się cięzkie miliony
                  na dotowanie pociągów którymi jeździ garstka kolejarzy a jednocześnie nie ma
                  pieniędzy na budowę dróg.
                  • ventlan Re: bezrobocie a kolej 21.08.06, 07:46
                    To bys sobie zadal pytanie dlaczego tak u nas jest. Ale skoro to przewyzsza
                    mozliwosci intelektualne coponiektorych to od razu odpowiem: jest to wynikiem
                    MONOPOLU skostnialego PKP, ktore zyje jeszcze jak za czasow jedynej slusznej
                    partii. Radze sie tez doinformowac, jak wyglada rynek kolejowych przewozow
                    towarowych po jego liberalizacji jakis czas temu. A coponiektorzy chcieliby
                    jeszcze ustawowego monopolu...
              • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 21.08.06, 06:51
                ale problem w tym, ze Helsinki maja o wiele więcej dwupasmówek niż Łódź. Tak
                że najpierw wybudujmy w okolicach Łodzi przynajmniej tyle dwupasmówek co mają
                Helsinki, a potem zacznijmy dotować puste pociągi.
                • Gość: barnaba Re: bezrobocie a kolej IP: *.lodz.msk.pl 21.08.06, 17:07
                  Najpierw- zróbmy tak, żeby pociagi nie były puste.
                  Wyjdzie taniej.
                  • Gość: aron Re: bezrobocie a kolej IP: *.pl / *.enterpol.pl 21.08.06, 18:38
                    Gość portalu: barnaba napisał(a):

                    > Najpierw- zróbmy tak, żeby pociagi nie były puste.

                    jak chcesz przekonać ludzi do jeżdżenia śmierdzącymi pociągami?
                    Mnie się wydaje, że PKP już tak sobie nagrabiło u pasażerów, żę trudno będzie
                    to odkręcić. No ale zawsze mozna wydać miliard złotych na pociągi do Opoczna co
                    godzinę.
                    • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 21.08.06, 19:31
                      > jak chcesz przekonać ludzi do jeżdżenia śmierdzącymi pociągami?

                      Użyć czegoś o czym nigdy nie słyszałeś - detergentu i wyczyścić.

                      > to odkręcić. No ale zawsze mozna wydać miliard złotych na pociągi do Opoczna
                      co
                      >
                      > godzinę.

                      Czy nie rozumiesz trollu gnojowy, że dopóki będzie jeden pociąg, to pojadą nim
                      tylko ci, którzy mają to za darmo (kolejarze) jeśli natomiast będzie pociąg co
                      godzinę, to będą nim jeździć pasażerowie, płacić za bilety i tym samym w dużej
                      mierze finansować funkcjonowanie tegoż pociągu? Czy to do jasnej Anieli zbyt
                      trudna matematyka, żeby zrozumieć, że utrzymanie torów kosztuje tyle samo
                      niezależnie od ilości pociągów, które jeżdżą, a co za tym idzie w przeliczeniu
                      na pasażera koszt przewozu wychodzi bardzo wysoki? Czy do Twojego pustego łba
                      dociera cokolwiek poza tym, że lubisz busy, bo tak?
                      Czy widziałeś Ty dziecko szczęścia co się stało z miastami w USA, gdy zabrakło
                      transportu zbiorowego?
                      I czy w końcu nie dociera do Ciebie, że taniej jest przewieźć jednorazowo 500
                      osób niż 5?
                      O tym, żebyś rozumiał procesy jakie zachodzą na wsi, gdzie z rolnictwa się nie
                      wyżyje, a do pracy nie ma jak dojechać, bo właśnie nie ma kolei, to już nawet
                      nie marzę, mimo, iż masz to jak byk przytoczone w cytowanym artykule.
                      O tym, jak się rozwija miasto dzięki pełnieniu funkcji centralnych dla pewnych
                      obszarów, i że sprawna infrastruktura transportowa jest tu kluczowym elementem,
                      to już nawet nie śmiem wspominać.
                      Tak więc ofiaro Handkego idź sie utop, albo co i nie zatruwaj ludziom życia
                      swoimi dyrdymałami. Swoje żale możesz skierować po części do lekarza
                      specjalisty, po części do swojej przedszkolanki.
                      • Gość: aron Re: bezrobocie a kolej IP: *.pl / *.enterpol.pl 21.08.06, 20:27
                        no właśnie
                        wydajmy miliardy na pociągi co pół godziny do Opoczna, Łowicza, Kutna, Sieradza
                        i gdzie tam jeszcze

                        a dróg nie budujmy, bo w Finlandii dróg NIE MA.

                        jak ktoś się nie zgadza, to jest wieśniakiem

                        woźmy ludzi pociągami a nie busami. Bardziej opłaca się przewieźć 500 osób z
                        Łodzi do Poddębic pociągiem niż po 20 osób kilkudziesięcioma busami.

                        O tak właśnie, tak właśnie.

                        Kto się z tym nie zgadza - jest wieśniakiem.

                        Kto chce budować drogi dwupasmowe - jest wieśniakiem bo powinno się inwestować
                        tylko w KOLEJ, jak Finowie.

                        Wprawdzie jakiś wieśniak tu pisał, że Finowie mają też dwupasmowe drogi, ale
                        przecież to bzdura - PROFESOR WIE LEPIEJ.

                        Czy inwestorom potrzebne są dobre drogi?

                        A SKĄD!!!

                        IM POTRZEBNE SĄ POCIĄGI CO GODZINĘ DO ŁOWICZA I OPOCZNA!!!

                        kto uważa inaczej, jest wiesniakiem

                        • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 21.08.06, 20:33
                          oddajmy kolei wszystkie pieniądze

                          dróg nie budujmy bo po co. Finlandia nie ma dróg i ludzie jakoś żyją

                          kto uważa inaczej, jest wiesniakiem i niech idzie rozrzucać gnój

                          moja propozycja - zlikwidować drogę Łódź - Poddębice. Przecież do Poddębic
                          można dojechać pociągiem.
                          • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 21.08.06, 21:00
                            Idź się połóż dziecino do łóżka i weż paracetamol na okoliczność wysokiej
                            gorączki, bo masz jakieś zwidy.
                            • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 21.08.06, 21:06
                              po co nam obwodnica po co nam autostrada potrzebne nam pociągi do Poddębic bez
                              nich zginiemy. Aha nie zapomnijmy o odbudowie wąskotorówki w Łęczycy niech
                              jeżdżą tam pociągi co 15 minut bo inaczej Polska stanie się zadupiem
                              cywilizacyjnym. No i zlikwidować busy do Wielunia, przecież tam można dojechać
                              pociągiem co pół godziny z Kaliskiego.
                              • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 21.08.06, 21:26
                                Dyskutujesz z wirtualną rzeczywistością, którą sam sobie tworzysz. To chyba
                                dość poważny objaw schizofrenii. Przestań zatem piepzryć, bo się zbiera na
                                wymioty. Ze mnie kretyna nie zrobisz, ale za to sobie wystawiasz świadectwo
                                trolla - idioty.
                    • Gość: barnaba Re: bezrobocie a kolej IP: *.lodz.msk.pl 22.08.06, 19:16
                      > jak chcesz przekonać ludzi do jeżdżenia śmierdzącymi pociągami?

                      Mydłem i szczotą, trolu. Mydłem i szczotą.
    • Gość: Tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej IP: *.joensuunelli.fi 21.08.06, 21:51
      W ramach rzucania pereł wiadomo gdzie

      www.vr.fi/heo/eng/lahi/freittikartta_uja.htm
      Tak wyglądać będzie za dwa tygodnie system transportu podmiejskiego w
      aglomeracji Helsinek. Opisane są strefy biletów kolejowych, jak również bilety
      miejskie ważne w pociągach na poszczególnych obszarach (zadziwiające, jak oni
      mogli tego dokonać? na ten sam bilet można jechać w tramwaju i pociągu,
      zadziwiające!)

      Linia Z - nowo uruchomiona rusza na razie w takcie godzinnym (oczywiście
      jeździć tam będzie też sporo dalekobieżnych, więc średnio 3-4 pociągi na
      godzinę)

      Trasa na Riihimaki:
      Linia T - tylko nocne
      Linia R - takt godzinny
      Linia K - takt 15/20 minut
      Linia N - okazjonalnie
      Linia I takt 15/20 minut
      Linia H - takt godzinny
      No i do tego częściowo (do Keravy) nowe Z - w takcie godzinnym

      Trasa na Vantaankoski:
      Linia M takt 15 minut

      Trasa na Karjaa:
      Linia L - nocne
      Linia A - takt 15/30 minut
      Linia E - takt 30 minut (+ dodatki)
      Linia U - takt 30 minut/1 godzina
      Linia S - takt godzinny
      Linia Y - okazjonalnie (od 3 IX dochodzi trochę połączeń aby uzyskać w
      niektórych porach takt godzinny)

      Częstotliwości kursowania - na dzień dzisiejszy, więc może się jeszcze coś
      poprawić.

      A może dla porównania wypiszemy "łódzki węzeł kolejowy"?

      No i co Aron? Chrum, chrum? No to trudno. Jedz sobie pyry z pomyjami, skoro nie
      rozumiesz.
      • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 21.08.06, 22:32
        no i Finowie zamierzają zaorać wszystkie dwupasmówki w rejonie Helsinek
        zapomniałeś dopisać.
        • tomasz.bu Re: bezrobocie a kolej 21.08.06, 22:37
          Żyjesz człowiecze w świecie swoich chorych wyobrażeń niezbyt wysokich lotów.
          Smacznego, tylko nie chrumkaj za głośno i umyj raciczki przed pójściem spać.
          • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 22.08.06, 15:07
            każdy kto chce budować drogi nie był w świecie i jest świniopasem.
            • tomekjot Re: bezrobocie a kolej 22.08.06, 15:31
              Czyśbyś napisał o sobie.
              • Gość: aron Re: bezrobocie a kolej IP: *.pl / *.enterpol.pl 22.08.06, 16:02
                Niemcy, Czesi, Żydzi, Włosi to też świniopasy, bo w swoich krajach budują te
                bezsensowne autostrady,
                • profes79 Re: bezrobocie a kolej 22.08.06, 20:48
                  1. Nie utozsamiaj kolei z PKP, bo to blad. PKP sie rozsypie (oby jak
                  najszybciej) a koleje zostana.
                  2. Jakbys poczytal historie, to wiedzialbys, ze rozwoj kolei stanowil
                  najwazniejszy przyczynek do rozwoju przemyslowego w XIX i XXw. Wieksze ilosci
                  drog zaczely powstawac dopiero po I wojnie, przy istniejacych juz lepiej lub
                  gorzej sieciach kolejowych. Niestety - wiekszosc terenow POlski byla pod
                  zaborem rosyjskim, co wiazalo sie automatycznie z prawie zerowym rozwojem
                  infrastruktury kolejowej.
                  3. Mozna budowac drogi i autostrady - nikt nie neguje, ze sa one potrzebne.
                  Nikt tez nie nawoluje do ich zaorania. Problemem jest fakt, ze PKP rzeczywiscie
                  jezdzi przewaznie sam dla siebie a pasazerowie to zbedny dodatek.
                  4. Blokowanie tras pociagow towarowych - w GB rozwiazano to w prosty sposob.
                  Osobowe jezdza w dzien (koncza kursowanie ok 23, zaczynaja ok 5) a w nocy
                  ruszaja na trase transporty. I wszystko sie kreci, a dotowane przez panstwo
                  (acz podkreslam - prywatne) koleje swietnie sobie radza.
                  5. Poki co nie potrzeba w Polsce ROZBUDOWY linii kolejowych - wystarczy
                  modernizacja juz istniejacych i modernizacja taboru. Wspomniales wczesniej cos
                  o biznesie - w GB jak biznesmen jedzie cos zalatwic, to dojezdza samochodem do
                  stacji, zostawia samochod na parkingu i wsiada do pociagu. W ktorym II klasa
                  jest 10*lepsza niz jakakolwiek nasza I. Pociag z Londynu do Edynburga jedzie
                  4.5h a w pociagach dalekodystansowych masz normalne stoliczki przy ktorych
                  mozna spokojnie pracowac (pare razy widzialem takie obrazki).
                  6. Drogi i transport drogowy (jesli chodzi o towary) sprawdza sie przy
                  transporcie na mniejsza skale/mniejsze odleglosci/poza wiekszymi centrami
                  miejskimi. Tzn dla towarow wystarcza kolej na trasie gdansk-lodz, w Lodzi sie
                  pociag rozladowywuje i dalej rozwozi juz ciezarowkami gdzie potrzeba.
                  7. Przyklad Niemcow jest kompletnie bezsensowny - w momencie gdy zaczeli
                  rozbudowywac drogi i autostrady mieli lepsza siec kolei niz jakiekolwiek inne
                  europejskie panstwo. Wlochy i inne panstwa zachodniej Europy (w tym Austro-
                  Wegier) wygladaly podobnie. Zarzuc sobie jakakolwiek mapke pokazujaca rozwoj
                  kolei na rok np. 1920 - granice pomiedzy zachodem a wschodem wskazesz bez
                  problemow.
                  8. Strateia Zrownowazonego Rozwoju. Poczytaj.
                  • aron2004 Re: bezrobocie a kolej 22.08.06, 21:37
                    profes79 napisał:

                    > 1. Nie utozsamiaj kolei z PKP, bo to blad. PKP sie rozsypie (oby jak
                    > najszybciej) a koleje zostana.

                    Rozsypują się i rozsypują, ale niestety końca nie widać.

                    > 2. Jakbys poczytal historie, to wiedzialbys, ze rozwoj kolei stanowil
                    > najwazniejszy przyczynek do rozwoju przemyslowego w XIX i XXw.

                    pewnie że tak. Jeszcze ważniejszy przyczynek rozwoju przemysłowego w tamtych
                    latach to były konie.

                    >Wieksze ilosci
                    > drog zaczely powstawac dopiero po I wojnie, przy istniejacych juz lepiej lub
                    > gorzej sieciach kolejowych.

                    No i po co te drogi budowano? Pociąg nie wystarczał?


                    > 3. Mozna budowac drogi i autostrady - nikt nie neguje, ze sa one potrzebne.

                    Profesor z Finlandii stwierdził, że nie są potrzebne.

                    > Problemem jest fakt, ze PKP rzeczywiscie
                    > jezdzi przewaznie sam dla siebie a pasazerowie to zbedny dodatek.

                    A że nie zanosi się na koniec PKP, to proponuję odciąć ich od kasy i fundusze
                    przeznaczyć na drogi.

                    > 4. Blokowanie tras pociagow towarowych - w GB rozwiazano to w prosty sposob.
                    > Osobowe jezdza w dzien (koncza kursowanie ok 23, zaczynaja ok 5) a w nocy
                    > ruszaja na trase transporty.

                    Ano pewnie. A jak transport jest psujący się to co? Będzie stał całą noc?


                    > 5. Poki co nie potrzeba w Polsce ROZBUDOWY linii kolejowych - wystarczy
                    > modernizacja juz istniejacych i modernizacja taboru. Wspomniales wczesniej
                    cos o biznesie - w GB jak biznesmen jedzie cos zalatwic, to dojezdza
                    samochodem do stacji, zostawia samochod na parkingu i wsiada do pociagu.

                    Każdy biznesmen? Nie sądzę.

                    > 6. Drogi i transport drogowy (jesli chodzi o towary) sprawdza sie przy
                    > transporcie na mniejsza skale/mniejsze odleglosci/poza wiekszymi centrami
                    > miejskimi. Tzn dla towarow wystarcza kolej na trasie gdansk-lodz, w Lodzi sie
                    > pociag rozladowywuje i dalej rozwozi juz ciezarowkami gdzie potrzeba.

                    Tylko jeżeli pociąg towarowy jedzie 60 km/dzień to TIRem dowieziesz 10 razy
                    szybciej towar. I pociąg nie jest konkurencyjny.
                    Nie mam tu pretensji do pociągów towarowych - one są blokowane przez
                    bezsensowne osobówki wiozące 20 osób w tym 10 kolejarzy.

                    > 7. Przyklad Niemcow jest kompletnie bezsensowny - w momencie gdy zaczeli
                    > rozbudowywac drogi i autostrady mieli lepsza siec kolei niz jakiekolwiek inne
                    > europejskie panstwo.

                    No to skoro mieli takie wspaniałe koleje, TO PO CO BYŁY IM JESZCZE AUTOSTRADY???

                    > Zarzuc sobie jakakolwiek mapke pokazujaca rozwoj
                    > kolei na rok np. 1920 - granice pomiedzy zachodem a wschodem wskazesz bez
                    > problemow.

                    Ale jakie to teraz ma znaczenie?

                    > 8. Strateia Zrownowazonego Rozwoju.

                    Co tam jest napisane? że mamy za dużo autostrad a za mało torów?
                    • Gość: profes79 Re: bezrobocie a kolej IP: 81.144.141.* 22.08.06, 23:40
                      Niniejszym lecisz na czarna liste bo szkoda czasu na dyskusje. Zegnam.
                    • Gość: tomekjot Re: bezrobocie a kolej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 07:47
                      bARANIE zrozoum, że kolej powstała wcześniej niż samochody dlatego w latach 20
                      i 30 kolej juz była w Niemczech tak rozbudowana, że nie by ło już co budować i
                      żeby napędzić koniunkturę po Wielkim Kryzysie dudowano autostrady. Napisałęś
                      gdzieś że miarą rozwoju gospodarczego jest liczba busów. Jest akurat odwrotnie-
                      to Lubelszczyzna ma najwięcej busów bo jest najbiedniejszym regionem UE.
                      Wskażnikeem miarodajnym jest równomierny rozwój sieci transportowej, gdzie
                      transport lotniczy, kolejowy i drogowy wzajemnie sie uzupełniają. zwolennikom
                      kolei własnie o to chodzi. Tak było w PRL gdzie były próby stworzenia takiej
                      uzupełniającej sieci, ale przyszli mądrzejsi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka