Dodaj do ulubionych

Chude jest piękne.

05.03.03, 20:27
Czy nie podziwiany modelek na wybiegach? Czy panowie nie zawieszają oka na
długonogich dzieczynach spacerujących ulicami? Czy więszkość ubrań nie jest
szytych z myślą o szczupłych dziewczynach? Czy ładnie pokazywać latem
brzuszek z fałdami?... I tak dalej...

Wniosek: chude jest piękne!
Obserwuj wątek
    • med_max Re: Chude jest piękne. 05.03.03, 20:45
      Chude długonogie dziewczyny zostały wykreowane przez reklamę i kreatorów mody.
      Ani to ładne ani zdrowe.Ale ponoć o gustach nie należy dyskutować:)
      wg mnie najładniejsze kobiety to te z wąską talią a szerokimi biodrami,
      błyszczącymi dużymi oczami, pełnymi ustami, gładką skórą ,płaskim
      brzuchem.Ponadto zmysłowy chód, zalotne spojrzenie i lekko pochylona podczas
      rozmowy głowa. Wtedy czuję, że jestem akceptowany.Jeśli w czasie takiej rozmowy
      kobieta przeczesuje palcami włosy...już po mnie:)
      • marezzia och... 05.03.03, 23:43
        no wlasnie ten chudy brzuch ta szczupla talia. jak myslicie faceci ze jestescie
        wolni od stereotypow to sie grubo mylicie. nie spojrzycie z zainteresowaniem
        przeciez na dziewczyne z wystajacym brzyszkiem albo z grubymi udami.
        mam takie pytanie, dosc osobiste ale pytam poprostu z ciekawosci: czy
        kiedykolwiek ktorys z was staral sie o wzgledy dziewczyny niezbyt szczuplej??
        ciekawe...:)
        • emgusto ja 06.03.03, 11:07
          od roku spotykam się z dziewczyną, która do szczupłych nie należy... to nie
          jest tak, że się do niej zalecałem... ot znajomość czatowo-internetowa - coraz
          więcej coraz dłuższych rozmów... gdy się spotkaliśmy znałem ją tak dobrze, że
          wygląd nie miał i wciąż nie ma żadnego znaczenia (bestia nie przysłała mi
          swojego zdjęcia przed spotkaniem :-) ) A teraz ona chce zrzucić parę
          kilogramów - a dla mnie ma to znaczenie tylko dlatego, że jest ważne dla
          niej...
          pzdr
          Zbyszek
        • Gość: ELF_2 Re: och... IP: *.pie.warszawa.tdci.pl 21.03.03, 19:45
          Tak.

          :-)

          www.xl-alt.prv.pl

    • janior Re: Chude jest piękne. 05.03.03, 21:48
      Tak, ale...
      Za chude wygląda jeszcze gorzej niż trochę za grubę. Oczywiście szczupła
      dziewczyna jest ładna, ale jak czasem widzę modelki to zastanawiam się czy jak
      zawieje wiatr to czy przypadkiem nie odleci.

      A tak przy okazji, jakiś czas temu m.in w GW było o facetach, że lepsi chudzi
      od muskularnych. A jakie jest Wasze zdanie drogie Panie? :)
      • fleurette Re: Chude jest piękne. 05.03.03, 21:56
        Moje zdanie możnasobie samemu dopowiedzieć;) A jeśi chodzi o chudzielce na
        wybiegach, uważam, że wyglądają koszmarnie i nie zdrowo. W GB podjeto nawet
        jakiś czas temu decyzję o wprowadzeniu minimalnej wagi dla modelek.
        A o sobie samej: myśle, że jestem trochę za szczupła i to jest przyczyną, że
        nie moge znaleźć fajnych ciuchów dla siebie (rozm.34 aktualnie...)

        A zawsze najlepiej z umiarem... dobrze jest znaleeźć złoty środek...
        • fleuriste Re: Chude jest piękne. 05.03.03, 21:59
          To może znowu odwiedzimy endo? Ta bluzeczka w paski chyba nadal tam będzie :>
          bzz bzz bzz
          • fleurette Re: Chude jest piękne. 05.03.03, 22:01
            Czyżbym o czymś nie wiedziała? ;)
            • Gość: Do. To sobie pogadali: fleur x 2 IP: *.85.202.62.dial.bluewin.ch 05.03.03, 22:48
              Ja tez mam klopoty z rozmiarami. Wlasciwie 34 jest dobre, ale nie zawsze...
              Powinnysmy chodzic w workach pokutnych, drogie panie, wtedy by nie bylo
              dyskusji czy jestesmy za grube czy za chude.
              Pozdr.
              Do.
              PS. Uwazaj Tygrysku, bo u mnie takie chodzenie razem do sklepu skonczylo sie
              wymiana obraczek :-)))
              hihi
              Do.
              • fleuriste do Do. :) 05.03.03, 23:00
                Czy to ma być ostrzeżenie przed popełnieniem błędu? ;) Ale chyba Ty nie
                żałujesz tej wymiany? ;)
                • Gość: Do. Re: do Do. :) IP: *.85.202.62.dial.bluewin.ch 06.03.03, 00:17
                  W zadnym wypadku nie zaluje!!! A ja tylko probuje uswiadomic :-)
                  Bo poza tym to jak najbardziej polecam :-)))
                  Pozdr.
                  Do.
    • zamek Re: Chude jest piękne. 06.03.03, 00:47
      Piękne jest... proporcjonalne, bez przesady w każdą
      stronę. Natomiast fakt, że niektóre kobiety stawiają
      sobie wizerunek tej czy innej modelki za wzór, jest po
      prostu tragiczny - i to niestety coraz częściej w
      dosłownym tego słowa znaczeniu.
    • emgusto Re: Chude jest piękne. 06.03.03, 11:15
      1. Nie - ja nie podziwiam... wyglądają nienaturalnie...
      2. Tak, zawieszam ale nie tylko na długonogich, na krótko- i średnionogich też
      zawieszam...
      3. Nie wiem - chyba osoby o średniej figurze mają nie mniejszy wybór...
      4. Latem jak latem... ale zimą! wtedy z warstewką tłuszczyku cieplej :-)

      a tak na marginesie - mimo wszystkiego co powyżej napisałem - zgadzam się z
      tezą zawartą w tytule wątku. Mam 178 cm i ważę 58 kg - więc nie może być inaczej

      pzdr

      Zbyszek
      • lavinka Re: Chude jest piękne. 07.03.03, 15:26

        > a tak na marginesie - mimo wszystkiego co powyżej napisałem - zgadzam się z
        > tezą zawartą w tytule wątku. Mam 178 cm i ważę 58 kg - więc nie może być
        inacze
        > j
        A to ciekawe bo ja 45 przy tym samym wzroscie. I bardzo mnie to wkurza... bo
        jestem zdrowa jak rydz.
        Mam pecha. Poprostu.
        Pzdr.

        lav
    • meganka2 Re: Chude jest piękne. 06.03.03, 11:35
      A ja na to tak:
      - lubię chude dziewczyny buuuuuuuuuuuuuuuuu ;-( chlip chlip...
      - bardzo nie lubię chudych facetów, a szczególnie wysokich chudych tyk bleeeeee

      to wszystko

      meg
      • yaa Re: Chude jest piękne. 06.03.03, 11:51
        No nic na to nie poradzę, że lubię szczupłe. Nie chude, ale właśnie szczupłe.
        Ale jeszcze o czymś trzeba powiedzieć. Kiedy się kogoś kocha, nie są ważne
        wymiary. Uważam moją żonę za ładną (i muszę przyznać, że jest szczupła), ale
        kiedy była w ciąży i nie należała do szczupłych uwielbiałem na nią patrzeć, i
        zawsze mi się podobała (i podoba). Kiedyś nie wierzyłem, że kobiety w ciąży
        moga być ładne i atrakcyjne. Teraz to wiem.
        Pozdrawiam
        Yaa
        • meganka2 Re: nie rozumiem... 06.03.03, 12:09
          jaki związek ma Twój wpis - drogi yaa - z moim skromnym wątkiem... o ile ma
          mieć jakikolwiek...

          a że lubisz szczupłe kobiety, to przecież nic nienaturalnego. nie jesteś
          oryginalny w tym względzie.. :-)
          natomiast kobieta w ciąży (o ile jest zadbana) to najfajniejszy widok pod
          słońcem :-)))))

          pozdrawiam
          meg
          • yaa nie rozumiem...już wyjaśniam 06.03.03, 14:17
            Już wyjaśniam, droga Meganko.
            Chodzi o to, że wielu facetów traktuje kobiety w ciąży jako nieatrakcyjne.
            Głównie ze względu na obfite kształty, pewną niezgrabność w ruchach itp. Bo co
            tu ukrywać, brzuch przeszkadza. I szczerze mówiąc, yaa też tak uważałem. Ale
            zmieniłem zdanie diametralnie po ciąży mojej żony.
            A co do tematu, to Meganko moją opinię wyraziłem w pierwszym zdaniu - nie
            przepadam za kobietami chudymi ale lubię szczupłe. I tyle.
            Pozdrawiam serdeczniasto
            Yaa
            • yaa Re: nie rozumiem...już wyjaśniam 2 06.03.03, 14:33
              Aaaa jeszcze jedno....
              Przyznaję, że mój wpis nie ma się nijak do Twojego, Meg.
              Przepraszam, wszystko przez moją sklerozę.
              Miałem po prostu napisać, że też nie lubię chudych facetów i wolę szczupłe
              dziewczyny... ;-)))
              Pozdrawiam
              Yaa
      • Gość: Mlody Re: Chude jest piękne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.03, 11:54
        Hehheeh
        pozdr. Mlody
    • Gość: saida_chora_bardzo Re: Chude jest piękne. IP: *.lodz.mm.pl 06.03.03, 12:16
      ...taaaak...Przez postawienie sobie stwierdzenia użytego w tytule tego post,
      jako swego credo zyciowego omal nie doprowadziłam się do anoreksji... raz było
      juz bardzo blisko... Symboliczne 10 kilo (zawsze własnie tyle mniej mam
      mieć "na liczniku", po skończeniu kolejnej diety...) kryje za sobą tygodnie,
      miesiące męczarni...
      Kiedy zaczynałam tę "walkę o przetrwanie", licząc, że bycie chudą da
      mi "szczęście wieczne" miałam chyba 14 lat... Dziewięć lat starzu daje mi pełne
      kwalifikacje do prowadzenia własnej poradni...

      -" Tak ,tak drogie panie będziecie szczęśliwe... Najpierw będziecie się
      głodzić, odmawiać sobie wszystkiego, a potem jak wygłodniałe psy spuszczone z
      łańcucha pod osłoną nocy bedziecie skowyczeć przy lodówce, z której
      profilaktycznie- idąc za jakimś "mundrym" magazynem - usunęłyście wszystko,
      prócz kielków!! Potem, kiedy ten nienormalny pęd ku jedzeniu wszystkiego już
      minie zacznie się to, na co tyle czekałyście -CHUDNIĘCIE!! Cudowne uczucie gdy
      cały świat wiruje, pod Twoimi stopami ciągle zamiast gruntu tylko ruchome
      piaski... "[...]nie mogę pić, nie mogę jeść...muszę być chuda!"
      ...i dalej! Niech sie kręci karuzela!! To nic, że macie podkrążone oczy, że
      wszystko leci wam z rąk, a wszelkie chorubska tylko czyhają by dopaść Wasze
      zmaltretowane i całkiem osłabione ciała... To jest cena, jaką się tu płaci...
      Tak, wiem - miało byc tak pieknie!! Miałyście stać się królowymi balu!!!! ..a
      tymczasem nie macie siły nawet wyjść do sklepu... Żadna "tapeta" nie jest w
      stanie ukryć szarości Waszej cery... a żaden sztuczny uśmiech faktu, że
      wpadacie w obłęd... Juz niedługo zaczniecie wszystko przeliczać na kalorie... i
      wierzcie mi nie spoczniecie póki nie przestaniecie odczuwać głodu jedząc tylko
      400-500 kcal dziennie!! ...ale nawet i to nie da Wam satysfakcji! Będziecię w
      dzikim jakimś szale tłuc lustra widząc w nim wciąż to grube, brzydkie dziewczę,
      w którego oczach odbija się nieustannie pogarda "tych_chudych":
      -"[...]schudnij wreszcie!! Przez Ciebie wciąż przegrywamy!!" ;
      -"[...]trzeba coś z tym zrobić...masz to po mnie...Twoja babcia była gruba, ja
      jestem i Ty TEZ!!! Chyba musisz zacząć jakąś dietę?!" ;
      -"[...]a Ty co?? Znowu sama zostałaś?Może oni się Ciebie boją?? hahaha!! Jesteś
      za wielka!!hahahaaaaa!!" .....
      ...padłyście ze zmęczenia?
      ...a może napisałyście kolejny wiersz? To tez jest jakiś sposób, żeby zapomnieć
      o tym, jak bardzo źle się czujecie... jak bardzo boli Was każdy centymetr
      ciała... jak bardzo boicie się wziąć czegoś do ust, bo tak bardzo brzydzicie
      się swojego widoku odbijającego się w muszli gdy wymiotujecie kilkunasty raz...
      ...rezygnujecie... poddajecie się.... do następnego razu..."

      Chude kobiety pozbawione całkowicie sexapealu; wszelkich cech mogacych
      utwierdzić mężczyzn w przekonaniu o ich niewiarygodnej kobiecości; o tępym
      spojrzeniu i trupiobladej twarzy topielicy... Nie. Jak dla mnie to nie jest
      piekne. To są tylko twory swiata mody opanowanego przez gejów, którzy - co
      zupełnie naturalne- starają sie pokazac kobiety jak młodych, delikatnych,
      chudych chopców... moze takich, jakimi oni chcięliby byc...?
      Może się mylę... może faktycznie mężczyźni wolą kobiety chude...? Mój "stan
      cywilny" ;) na to wskazuje... ale wolę się ludzić... bo juz nie chcę nigdy
      więcej zwijac się w nocy z bólu... z głodu...

      siadeh_
      • Gość: fleurette Re: Chude jest piękne. IP: 80.48.116.* 06.03.03, 12:27
        Saida jesteś przykładem bycia "w sam raz" (chyba, że mam coś ze wzrokiem...;))
        Szczerze mówiąc zszokowało mnie to co wyżej napisałaś...
        • Gość: saida_chora_bardzo Re: Chude jest piękne. IP: *.lodz.mm.pl 06.03.03, 12:33
          ...dziękuję!!!!

          siadeh_wdzięczna_fleurette_bardzo_!_!_!
          • fleurette Re: Chude jest piękne. 06.03.03, 12:50
            :)))
            Mam nadzieję, że już zdrowiejesz nam??
            • Gość: saida_chora Re: Chude jest piękne. IP: *.lodz.mm.pl 06.03.03, 13:06
              ...powolutku, powolutku, ale ma mi się ku lepszemu!! :))))))))

              siadeh_chora_jakby_mniej
      • aard A ja się nie zgadzam, droga Siadeh_ 06.03.03, 15:38
        Otóż sam nie raz próbowałem trochę zrzucić (zazwyczaj mi się udawało późną zimą
        lub wczesną wiosną, by na jesieni znów mógł wrócić tłuszczyk) i moje
        doświadczenia są na wskroś pozytywne!
        Wystarczy zrobić sobie dwudniową głodówkę (same soki), a potem już się jeść nie
        chce. Można jeść mało i wtedy niewielkie ma znaczenie, co to jest, zwłaszcza
        jak się ćwiczy (ja biegam).

        A uczucie po takiej kuracji jest CUDOWNE. Czuję skrzydła u ramion i świat leży
        u moich stóp. Nie chodzi tu zresztą bynajmniej o wygląd, a li tylko o masę
        ciała oraz o to, że organizm nie musi utylizować tego nadmiaru świnstw
        zawartych w codziennej diecie.

        Z wczesnowiosennymi pozdrowieniami
        aA
        Rd

        PS. Ja też uważam, że jesteś w_sam_ raz, Saido!
        • Gość: saida_ Re: A ja się nie zgadzam, droga Siadeh_ IP: *.lodz.mm.pl 06.03.03, 16:25
          Mój drogi!
          Po pierwsze dziekuje bardzo za takie "Ps."
          Po drugie...to ja sie nie zgadzam... ;)
          ... bo oczywiscie masz całkowita rację, że jesli chce się zrzucić dwa- trzy
          kilo na lato to jest to jak najbardziej miłe i "uszydlające" uczucie... ale
          wierz mi nie ma nic gorszego od chęci zrzucenia całej siebie... bo musisz
          wiedzieć ,że jest ogromna róznica pomiedzy chęcią schudnięcia ,a obsesją
          odchudzania! Jesli mówimy o chudych kobietach, modelkach, a przeciez włąsnie o
          tych "idealnych typach" wspomniała na początku Ixtlilto, to nia mamy na mysli
          tego, co da się zrzucic dzięki dwóm dniom na sokach (...a swoja droga dwa dni
          na sokach to dla mnie żadne wyzwanie... przeżyłam siedem dni... wiesz.. "TO"
          sie własnie tak zaczyna...)tu chodzi o całe życie w wiecznym maratonie od
          lodówki, przez kibel, za przeproszeniem, do psychologa... Tu chodzi o coś
          więcej niż tylko poprawa samopoczucia... to jest pęd podyktowany takimi , a nie
          innymi"ideałami" kreowanymi przez media i nie tylko... To jest psychoza, zwykłe
          opetanie, które dosiega osoby zawsze stojace w cieniu "lepszych
          koleżanek", "lepszych kuzynek"; "lepszych wybranek swoich ukochanych"!!...

          ...ja tu piszę o chorobie psychicznej... bo piekne może być i grube, i chude, i
          w_sam_raz... ale "chore" nie może być "piekne"...

          siadeh_za_gruba_dla_chudych_za_chuda_dla_grubych_;)

      • Gość: Dzidka brrr IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 18:28
        Saida, przedstawiłaś podręcznikowy obraz efektów biorących się z niezdrowego
        odchudzania. Masz oczywiście rację pod tym kątem. Jednak zapewniam, że tak nie
        musi być. Jak napisalam ponizej, zrzuciłam 17 kg. Przez caly czas ani razu nie
        byłam głodna. Ani razu nie było mi słabo. Ani razu nie mialam kłopotów żeby
        mieć na coś siły. Jedyne cichutkie piszczenie (nie skowytanie) zdarzało mi się,
        kiedy zatęsknilam za jakimś konkretnym smakiem, a to był głód podniebienia, nie
        żołądka. Mozna sobie poradzić. Pod warunkiem, ze dieta jest mądra, opracowana i
        nie sprowadza się do niejedzenia. Ja byłam jeszcze w tej komfortowej sytuacji,
        ze przez ten czas siedzialam w domu nie pracując i nie wydatkowalam duzo
        energii. Rzecz względna jednak. Najlepsza dieta, jaką polecam każdemu i każdej,
        nazywa się Dieta ŻPWR - "Żryj Połowę, Więcej Ruchu". Czego wszystkim życzę.
        Zdrowiej bardzo!
        • Gość: siadeh_ Re: brrr IP: *.lodz.mm.pl 07.03.03, 15:37
          ...może i podręcznikowy...ale jak dla mnie "z_życia_wzięty"...i nie
          twierdzę ,że tak MUSI być... to przecież (jak już tu zresztą pisałam...) zależy
          tylko i wyłącznie od psychiki człowieka... to jest psychiczna choroba i nie
          wazne ile sie będzie o tym pisać i jak by się tego nie chcieć pozbyc to samo
          nie zniknie... a ,że mozna inaczej to wiem... na szczęście udało mi się do tego
          dojść, ale wierz mi nie było tak łatwo...bo nigdy nie jest łatwo, kiedy oprócz
          tych paru kilogramów chcesz zrzucic z siebie poczucie winy za każdego pączka i
          to przeświadczenie ,że jesteś "do niczego"!..ale to juz temat na inną
          dyskusję...

          ...pzdr
          siadeh_po_prostu_siadeh_
    • Gość: ryhoo Polskie kobiety sa piekne... IP: *.tuh.nl / 192.168.100.* 06.03.03, 15:12
      • Gość: ryhoo Re: Polskie kobiety sa piekne... IP: *.tuh.nl / 192.168.100.* 06.03.03, 15:29
        ... i doskonale zdaje sobie sprawe, ze nie odkrywam w tym momencie Ameryki, ale
        to wlasnie obywatelki "Imperium Zla" sklonily mnie do takich przemyslen. Siedze
        sobie w tym momencie w Holandii, a dookola za roi sie od Amerykanek. Czlowiek
        podobno moze przyzwyczaic sie do wszystkiego, ale mimo, ze minelo juz sporo
        czasu ja nadal nie moge nawet na nie patrzec (o innych rzeczach nie wspominam).
        Wiekszosc ma spora nadwage, a kilka jest po prostu monstrualnie wielkich. I w
        tym momencie nie przesadzam ani troszke. Widzialem jedna, ktora w wieku 19-20
        lat wazy okolo 120 kilo. I przyczyna absolutnie nie jest choroba. One
        pochlaniaja takie ilosci paszy, ze nic w tym dziwnego. Przykladowy obiad sklada
        sie z zupy (czesto zagryzanej chlebem), podwojnego drugiego dania, obowiazkowo
        deseru. Wszystko to przeplatane jest kilkoma kanapkami z maslem orzechowym lub
        jakis czekoladowym smarowidlem. Te dziewczyny najprawdopodobniej maja dobrych
        psychoterapeutow, ktorzy tlumacza im, ze i tak sa grube, wiec juz nic im nie
        pomoze. Diewczyny - nie lamcie sie, 3majcie linie, ale bez przesady. Trzeba
        umiec wyposrodkowac (znowu ten zloty srodek).
        POLSKIE DZIEWCZYNY - JESTESCIE CUDOWNE!!! TESKNIE ZA WAMI!!!
    • Gość: Szowinista Re: Chude jest piękne. IP: 212.191.66.* 06.03.03, 15:43
      ixtlilto napisała:

      > [...]
      > Wniosek: chude jest piękne!

      Hell yeah!
      • bartuch Re: Chude jest piękne. 06.03.03, 15:52
        Podobają mi się różne kobiety. To dlatego zawsze mówię, że nie mam swojego typu.
        PS. Poza tym wiecie, że ubóstwiam Pania Belllllluuucciiii. A ona wybitnie nie
        jest przykładem kobiety zbyt szczupłej.
      • srootootoo Re: Chude jest piękne. 06.03.03, 15:58
        Piękno jest pojęciem względnym, a chude jest poprostu ...chude! o!
    • Gość: Dzidka Byłam XXL... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 18:16

      > Wniosek: chude jest piękne!

      Piękne jest to, co jest piękne dla naszego oka. Innymi słowy: nie to ładne,
      co "ładne", ale to, co się komu podoba :)
      Piszę te słowa z niejako podwójnej perspektywy. Jestem, droga Ixi i inni,
      szczupłą z odzysku. Jeszcze na jesieni mieściłam się przeciętnie w 44, 46 -
      efekt dosć swobodnego życia :-( W tej chwili mam prawie 17 kg mniej niż wtedy i
      spokojnie ubieram się w 36-38, co jest dla mnie nb powodem nieustannej
      satysfakcji, głównie gdy znajduję w szafie zapomniany ciuch lub spotykam nie
      widzianych kilka miesięcy znajomych... ;)
      Jednak świetnie pamiętam siebie sprzed tych kilku miesięcy. I powiem Wam, że ja
      się wcale nie czułam źle w rozmiarze XXL - ale nie czułam się też dobrze.
      Potrafiłam dobrać odpowiednio ubrania, w których byłam elegancka i które mi
      pasowały.
      Jednak prawda jest taka, ze nawet najpiękniej skrojone ubrania dla puszystych
      nie ukryją faktu, że puszystą się jest.
      Oczywiscie żyjemy w czasach kultu szczupłego ciała. Dzisiaj Marilyn Monroe
      uznana by była za apetycznie okrąglutką. Na całe szczęście, kult szczupłego
      ciała zamienia się powoli w kult ciała zdrowego. To także naturalnie niesie za
      sobą pułapki (ludzie autentycznie potrafią katować się sportami i siłownią).
      Jednak taki kult daje większe szanse dziewczynom, które nigdy nie wbiją się w
      rozmiar 34. Apetyczna, zdrowa, wygimnastykowana "40" (rozmiar, niekoniecznie
      wiek) stanowi większą rozkosz dla oka niż wiotka "34" z wystającymi koścmi
      biodrowymi i obojczykami.
      Tu dwa słowa o osobach chudych nie z własnej woli. To niestety czasami dramat
      nie mniejszy anizeli pani 48. Czesto puszyste patrzą zazdrośnie na chudą
      kobietę. I ani im przyjdzie do głowy, ze ta chuda równie rozpaczliwie zazdrości
      im. Może nie chciałaby ważyć dajmy na to 85 kg, ale _chociaż_ te 60, stara się
      jak moze, je dużo i smacznie - i nie moze przytyć za Boga. Myśli, że może
      istnieje jakas dieta pozwalająca przybrać na wadze jedząc zdrowe jedzenie. Cóż
      z tego? Gdzie znajdzie taką dietę, skoro gazety prześcigają się w pomysłach na
      diety 1000 kalorii dla pań puszystych?
      Czy nie można w takim razie założyć ryzykownie, że w pewnym sensie panuje u nas
      kult grubaska - w sensie takim, ze wszyscy robią temat nr 1 z pytania "Jak
      schudnąć"? Że to grubaskom poświęcone są książki, artykuły, potadniki
      dietetyczne?
      Nadmiernie chudych pocieszam, że jak widzę, pomysły na diety odchudzające
      zaczynają się powoli wyczerpywać, i rzetelne porządne czasopisma jak
      np. "Superlinia" poswięcają szpalty także problemom osób chudych, jak również
      osobom cierpiącym na AB. Więc pierwszy krok został zrobiony.
      Rozpisałam się strasznie, ale to dlatego, że sama przeszłam drogę od szczupłej
      studentki do tłustej 30-latki, ale i drogę wstecz - do zdrowej, ładnie
      zbudowanej kobiety, która już musi tylko nieco poprawić sylwetkę, ale już nie
      dietami, tylko ćwiczeniami. Choć oczywiście, lepiej nie przesadzać. W żadną
      stronę. :)
      • piasia byłam 38 jestem 42 07.03.03, 10:40
        Udało mi się przytyć!
        "Przez całe życie" ważyłam 54 kilo (wzrost 177) a więc jak solidny worek
        cementu. I "przez całe życie" próbowałam przytyć.

        Oczywiście, cieszył mnie moj płaski brzuszek, zgrabny biuścik itd. Ale z
        drugiej strony - złościły kościste biodra i obojczyki, chude nogi i łokcie.

        Pomógł facet - zaczęło się gotowanie - zupki, pierożki, ciasta. I osiąnęłam
        wyamrzone 63 kg ( a potem nawet kapkę więcej, co trzeba było zrzucić ;))

        I teraz uważam, że .... piękne jest piękne! Nie martwi mnie mój rozmiar, ani
        zwiększony biuścik ( w końcu miseczka C to nie tragedia, a powód do dumy).

        Żal mi "wieszaków" które widzę na ulicy...
        • dziad_borowy Re: byłam 38 jestem 42 07.03.03, 11:00
          ho ho Piasiu ho ho...;-)
          Wiecej takich zadowolonych z siebie kobiet na swiecie nam trzeba!!!
          pozdrawiam darzborowo
    • Gość: ELVIZ Re: Chude jest piękne. IP: *.mipro.pl 07.03.03, 12:02
      A ja nie lubię wieszaków. Lubię piękne widoczne piersi, ładne wyraziste
      pośladki. Zeta-Jones nie jest chuda. Ja lubię kobiety z 5-10 kg nadwagi.
      Kobieta musi być kobietą, a nie zlepkiem gnatów. Niech żyją ładne duże piersi,
      ponętne biodra i słodkie ładne pośladki. Precz z kościotrupami. A nie oglądam
      pokazów mody - to jest chore.
      • aric A twój... 07.03.03, 15:32
        Ulubiony malarz to Rubens??? hehe:))))
        • lavinka Re: A twój... 07.03.03, 15:39
          aric napisał:

          > Ulubiony malarz to Rubens??? hehe:))))

          Osobiście wolę Wyspiańskiego...

          Zdecydowanie za chuda lav ;-)
        • Gość: ELVIZ Re: A twój... IP: *.mipro.pl 10.03.03, 09:23
          Witaj,
          Może nie Rubens, ale widzę, że Twój to ten co namalował Taniec śmierci:)))
    • Gość: Oszołom z RM A ja wole grube! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.03, 22:52
      Mam dość wychudzonych anorektyczek! Jakby je żywcem z Auschwitz wzięto!!
      okropność!
      • Gość: marezzia az tyle ich zaliczyles??:) n/t IP: *.toya.net.pl 08.03.03, 01:05
    • ixtlilto /link/ i /link/ 08.03.03, 17:38
      www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1354191.html ,
      www.wizaz.pl/zlosl_anoreksja.html ,
    • Gość: ELVIZ Re: Chude jest piękne. IP: *.mipro.pl 10.03.03, 09:26
      Bez generalizowania, spotkałem się z wieloma ładnymi chudymi kobietami, co im
      się w mózgu poprzewracało od tej pogoni za urodą. Nie lubię się obijać o
      gnaty:))), a te co nie są anorektyczkami są o wiele lepsze, ładniejsze,
      mądrzejsze:)))
      • piasia Re: Chude jest piękne. 10.03.03, 10:01
        Marylin Monroe nosiła rozmiar 42 a chwilami nawet 44...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka