Gość: Camara
IP: 217.96.35.*
07.11.01, 08:18
Mili Panowie, teksty - na poziomie artykułu dot. meczu ŁKS-u w Poznaniu -
publikujcie w czasopismach typu "Sexdonosiciel", lub innych tego typu
szmatławcach lubujących się w paszkwilach, a nie w tak poważnym i
opiniotwórczym dzienniku jak "GW". Przynosicie jej tylko wstyd i hańbę swoją
nierzetelnością, fałszywie rozumianym pościgiem za sensacją oraz brakiem
profesjonalizmu. Co to znaczy wg Was Panowie "Dziennikarze", iż każdy mecz
Lecha toczy się w atmosferze skandalu? Bo tak się Wam wydaje? O jakich meczach
mówicie? Ktokolwiek z Was był na jakimkolwiek meczu, o którym powiedzmy
myslicie? Jeśli tak to na którym? I co takiego się stało? Obce są Wam słowa
Listkiewicza przepraszajace Lecha Poznan za niefortunna wypowiedz dot. tego
Klubu? Nikt z Was światli Panowie Pismacy tego nie zauważył, iż Listkiewicz,
jak sam rzekł, miał na myśli jakieś "bliżej nieokreślone" mecze poprzedniego
sezonu? Gdzie Wasz profesjonalizm? Polega on na jednostronnym, subiektywnym
przedstawieniu wspomnianej kwestii? Gdzie Wasza etyka? Czy ktoś z Was miał
przyjemność studiowania dziennikarstwa i spotkania się z takim przedmiotem jak
etyka tego zawodu ? Czy też wszyscy jesteście geografami, polonistami i innymi
wuefistami, którzy nagle odkryli w sobie wenę twórczą i talent pisarski?
Artykuł, o którym mowa powyżej - notabene pełen pomyłek i frustracyjnych
stwierdzeń np. INFORMUJĘ Was..wynik Lech-Swit to 1:1 a nie 2:2 (co nie chciało
się zajrzeć do archiwum?) - nie reprezentuje żadnego poziomu, pod każdym
względem. Wstyd i jeszcze raz wstyd. Cieszę się, iż to nie w Waszym mieście
kupuję moja ulubioną gazetę.
Panowie, odpowiedzialności zero..........gdyż cóż.....papier zniesie nawet
największe głupstwa i dodatkowo pozwala realizowć nawet najbardziej chore
ambicje.
Mam wielki szacunek dla ŁKS-u, Klubu z wielkimi tradycjami i zasługami dla
polskiej piłki. Kilku jego kibiców to starzy moi znajomi, z którymi doskonale
się rozumiem. Mam jednak wielką nadzieję, wręcz graniczącą z pewnością, iż Wy -
Panowie Frustraci łódzkiego dodatku "GW" - nie cieszycie się w najmniejszym
nawet stopniu ich poważaniem.
Życzę profesjonalizmu - gdyz aktualny poziom to ocena nieledwie mierna.