Dodaj do ulubionych

Graffiti bez mandatu!

15.03.03, 01:56
"Każdego dnia Łodzi przybywa budynków oszpeconych wyznaniami pogardy lub
miłości do klubów piłkarskich. Jeden z zagranicznych turystów powiedział nam,
że nigdzie w Europie nie widział, żeby w centrum miasta tak wiele budynków
było oszpeconych obelżywymi napisami. Młodzi ludzie wypisują je sprayem pod
osłoną nocy. Ich „ofiarami” padają też przystanki autobusowe, a nawet dachy."

Najbardziej rozbawił mnie lead ze zdaniem: "Strażnicy mogą najwyżej prosić,
aby młodzi ludzie nie wypisywali na murach tego, co sądzą o politykach i
klubach sportowych."

Więcej-> lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/255216.html

Niech mi ktoś powie, czy jest sens utrzymywania Straży Miejskiej, skoro ma
ona coraz mniejsze uprawnienia? Nie lepiej etaty przerzucić do Policji,
tworząc np jednostkę, która zajmowałaby sie tym czym obecnie SM?
Obserwuj wątek
    • maclorcan Re: Graffiti bez mandatu! 15.03.03, 12:10
      Prosić :))) Żałosne. Straż Miejska musi się zmienić, ale na razie zmiany idą w
      niewłaściwym kierunku. Albo jej kompetencje powinny ulec zwiększeniu (tylko że
      wtedy jej charakter zbliżyłby się do policji, a po co nam dwie podobne acz
      zupełnie odrębne służby) albo powinna ulec rozwiązaniu. Wtedy wszystkie środki
      finansowe, materialne i techniczne możnaby przekazać policji tworząc w niej
      dodatkowe etaty.
      Tylko niech mi ktoś powie czy gmina (bo to ona finansuje SM) mogłaby dołożyć w
      ten sposób pieniądze do policji??
    • ixtlilto Re: Graffiti bez mandatu! 15.03.03, 15:21
      Link do podobnego tekstu w GW: www1.gazeta.pl/lodz/1,35136,704870.html

      A teraz refleksja: skoro Straż Miejska nie uprawnień do wystawiania mandatów za
      niszczenie elewacji budynków, nie może odholowywać samochodów to co jej
      pozostanie? Ganianie młodzieży z piwem? :/
      • hubar Re: Graffiti bez mandatu! 15.03.03, 15:35
        ixtlilto napisała:
        > A teraz refleksja: skoro Straż Miejska nie uprawnień do wystawiania mandatów
        za niszczenie elewacji budynków, nie może odholowywać samochodów to co jej
        pozostanie? Ganianie młodzieży z piwem? :/
        --
        Nie Ixik, jeszcze mogą ganiać babcie handujące nielegalnie pietruszką... ;-/
    • geograf Re: Graffiti bez mandatu! 15.03.03, 23:00
      To jest kolejny przykład na to, że Ci u władzy są
      bezradni. Nie potrafią sami pomyśleć i działac na rzecz
      dobra miasta, tylko wolą kłócić się między partiami.

      Niestety, dopóki włodarze nie zrobią niczego (chociażby
      nagrody za złapanego gtafficiarza)- miasto będzie nadal
      niszczone...

      miejmy nadzieje,ze zmieni sie to szybko:-)
      • hubar Re: Graffiti bez mandatu! 16.03.03, 00:06
        Gość portalu: abc napisał(a):
        > Przepraszam bardzo, ale sądziłem że znam nasz rodzimy język.
        > A tu okazuje się ze ja to dupa,ze znajonosci polskiego :-(((
        --
        Ot przykrość, ale w polskim nie ma odpowiednika tego słowa, co najwyżej można
        napisać "lid"...


        > Czy ktoś może mi odpowiedzieć co znaczy "lead"
        --
        Oczywiście, że mogę. Lead (czyta się "lid") oznacza w tekście owy tekst
        rozpoczynający, niejako wprowadzający czytelnika o czym będzie reszta tekstu.
        Zwykle lead jest jakoś wyszczególniony os reszty tekstu, kursywą lub jest
        wytłuszczony.
          • geograf Re: lead? 16.03.03, 10:42
            a może "czołówka"??
            nie zawsze trzeba używać obcych zwrotów...a nawet jeżeli
            nie ma polskiego odpowiednika jednowyrazowego-nie
            zaszkodzi napisać kilkoma słowami..ale zgrabnie- czyż nie
            studzencie dziennikarstwa??

            pozdrawiam:-)
            • hubar Re: lead? 16.03.03, 16:33
              geograf napisał:
              > nie zawsze trzeba używać obcych zwrotów...a nawet jeżeli nie ma polskiego
              odpowiednika jednowyrazowego-nie zaszkodzi napisać kilkoma słowami..ale
              zgrabnie- czyż nie studzencie dziennikarstwa??
              • Gość: Do. Re: lead? IP: 129.194.53.* 16.03.03, 16:44
                Nie obruszaj sie tak HuBar... W koncu jestes studentem dziennikarstwa i chyba
                chcemy czytac potem Twoje felietony i je rozumiec...
                Jak chcesz nazywac lead to sobie nazywaj, ale choc odpowiedz czy zaproponowane
                polskie odpowiedniki wedlug Ciebie sa prawidlowe, czyli czy odpowiadaja temu
                co rozumiesz jako lead.
                pozdr.
                Do.
                • hubar Re: lead? 16.03.03, 18:10
                  Gość portalu: Do. napisał(a):
                  > Nie obruszaj sie tak HuBar...
                  --
                  Nie obruszam się.

                  > W koncu jestes studentem dziennikarstwa i chyba chcemy czytac potem Twoje
                  felietony i je rozumiec...
                  --
                  Spokojnie, raczej nie będę nikogo skazywał na moje felietony... jeszcze się
                  zobaczy co z moich zamiarow wyjdzie ;-)


                  > Jak chcesz nazywac lead to sobie nazywaj, ale choc odpowiedz czy
                  zaproponowane polskie odpowiedniki wedlug Ciebie sa prawidlowe, czyli czy
                  odpowiadaja temu co rozumiesz jako lead.
                  --
                  Raczej trudno powiedzieć czy dobre... Jak powiesz lead (lid) to wiadomo od razu
                  o co chodzi, a "czołówka"... hmmm pierwsze pytanie jakie mi przyszło na myśl
                  to "czego czołówka?". Niestety, w dziennikarskim słownictwie jest wiele
                  zapozyczeń, ale nie jest to sprawa ostatnich lat. Pewne słowa są już od dawna,
                  a że w polskim nie znalazło się słów, które odpowiadają doładnie wzorcom, to
                  juz tak zostało.

                  PS Czy rónie chętnie możemy podyskutować o meritum wątku?
                  • Gość: Do. Re: lead? IP: *.164.186.195.dial.bluewin.ch 16.03.03, 22:55
                    A nie, nie-rownie chetnie. Jak widac bardziej mnie interesuje czystosc jezyka
                    niz bazgranie po scianach. Graffiti (prawdziwe) nawet mi sie podoba, a o
                    bazgraniu nie bede pisac...
                    Natomiast nie wypowiedziales sie na temat zaproponowanych przeze mnie
                    zamiennikow: wprowadzenie, wstepniak. Widac czytasz tylko licealistow ;-)))

                    Pozdr.
                    Do.
                    • hubar Re: lead? 16.03.03, 23:06
                      Gość portalu: Do. napisał(a):
                      > Natomiast nie wypowiedziales sie na temat zaproponowanych przeze mnie
                      > zamiennikow: wprowadzenie, wstepniak. Widac czytasz tylko licealistow ;-)))
                      --
                      Mea culpa, zapomniałm wspomnieć ;-)
                      Wprowadzenie- hmmmm nie wiem, jakoś mi się to ze strukturą formalnej pracy
                      pisemnej kojarzy.
                      Wstępnia- heh faktycznie, to już bardziej dziennikarsko brzmi ;-) ale wstępniak
                      piszę np Redaktor Naczelny na poczatku kierowanego przez siebie czasopisma.

                      PS Proszę nie traktować mnie jak eksperta, mogę się oczywiscie mylić.
      • hubar Re: Graffiti bez mandatu! 16.03.03, 16:41
        Gość portalu: kromka napisał(a):
        > Wiesz, Hubar może przestan tak wierzyć w każde słowo napisane...bo za daleko
        w ten sposób nie zajdziesz...
        Bez pozdrowień.
        --
        Czym ja sobie tak zasłużyłem u Ciebie, aby aż tak podkreślać to "bez
        pozdrowień"?
        Poza tym czy to jedyne co masz do powiedzenia na temat karania mandatami
        wandali?
          • hubar Re: Graffiti bez mandatu! 16.03.03, 19:05
            Gość portalu: tomeeek napisał(a):
            > wandale nie wandale
            --
            Jesli ktoś maluje cokolwiek nie na swojej własności, zwłaszcza na zabytkach lub
            na świeżo odnowionych budynkach, to jak nazwać taką osobę?


            > hubar chociaz jest to prawdziwe jak malo w zyciu bo robia to dla siebie nie
            dla pieniedzy
            --
            Ja to szanuję, że robia to dla samych siebie, ale czemu nie maja szacunku dla
            innych? Czemu zmuszają innych do oglądania swoich "dzieł"? Czemu niszczą świeże
            elewacje budynków tagami? Nie dla pieniędzy? No a czyjeś pieniądze
            zainwestowane w nowe budynki?


            > a czy przypadkiem nie zorbili tobie tez graffiti ? :)
            --
            Mnie? Nie, ale nie lubię jak w mojej okolice pojawiają sie jakieś pochomazy
            (nie mówie o graffiti).
    • Gość: eyemakk Re: Graffiti bez mandatu! IP: *.visp.energis.pl 16.03.03, 22:17
      ja tylko w kwestii formalnej: napisy w stylu "Legia K..." albo "Wi-Ży-Wi-Ży-Wi-
      Ży-Wi - dzew cośtam" mają z graffiti mniej wiecej tyle wspólnego, co badanie
      ginekologiczne z sexem, albo pomaganie cielakowi w narodzinach z zoofilią...
      nie chce mi sie byc kolejnym, który podnosi ten temat, stawać w obronie
      subkultury hh itd, ale po prostu pewne zasady.. sprawiedliwości tego wymagają.
      co grafitti, to grafitti, a co parszywe faszystowskie, kibolowskie, a często po
      prostu wariackie ("ukarać psychologów behawioralnych") teksty

      to tyle na dzisiaj...
      • hubar Re: Graffiti bez mandatu! 16.03.03, 22:44
        Mam nadzieję, że potrafimy rozróżnić graffiti od tagów, czy wulgarnych haseł i
        symboli. Tak czy inaczej, zazwyczaj pojawiają się one na czyichś budynkach,
        których właściciela rzedko kiedy zgadzają się na tego typu upiękrzenie ich
        własności.
          • hubar Re: Graffiti bez mandatu! 17.03.03, 19:30
            Gość portalu: tomeek napisał(a):
            > a wiec tagi sa nieodloaczna czescia graffiti .
            --
            Co innego jest podpisywanie swoich prac, a co innego bazgranie po kilkanaście
            na jednym budynku, nawet takim na którym, nie ma żadnego "wrzutu".


            > a co z pracami na kolejkach tramwajach hubar ?cityrunnerze
            --
            Jesli wydaje Ci się, że zdziałasz coś tą prowokacją...
      • ixtlilto Re: Graffiti bez mandatu! 17.03.03, 22:15
        Gość portalu: eyemakk napisał(a):

        > ja tylko w kwestii formalnej: napisy w stylu "Legia K..." albo "Wi-Ży-Wi-Ży-
        > Wi-Ży-Wi - dzew cośtam" mają z graffiti mniej wiecej tyle wspólnego, co
        > badanie ginekologiczne z sexem, albo pomaganie cielakowi w narodzinach z
        > zoofilią...
        Dlatego w zeszłym roku podczas Kolorowej Tolerancji zamalowywaliśmy również
        tego typu napisy.

        ps. genialne porównania :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka