Dodaj do ulubionych

Miesiąc Dobroci dla Zwierząt ?!

01.10.06, 22:54
Czy zastanawiacie się czasem, skąd wziął się kotlet albo parówka na waszym
talerzu? Oczywiście wiecie - to mięso jest ciałem zabitego zwierzęcia, na
przykład świni. Spróbujcie wyobrazić je sobie, kiedy jeszcze żyło. Widzicie
zieloną łąkę? Albo błotniste podwórko z kałużami, w których mama świnka tapla
się z gromadką rozbrykanych, różowych prosiaczków?

Na typowych fermach ogranicza się ich ruch do minimum. Jeśli spalą mniej
pożywienia na "bezcelową" aktywność fizyczną, to z każdego kilograma
zjedzonego pokarmu więcej przybiorą na wadze. Za pokarm mają tylko (oprócz
wody) skoncentrowaną paszę przemysłową z dodatkiem enzymów paszowych i
antybiotyków, wszystko w formie granulowanej lub sypkiej. Dla ułatwienia pracy
karmienie często odbywa się tylko raz dziennie - mówi prof. Górny. Świnie
charakteryzuje tak silna naturalna potrzeba rycia, że uporczywie trą ryjami o
betonową podłogę. Brak ruchu i związany z tym stres rekompensują sobie
gryzieniem krat, pozorowaniem żucia, przyjmowaniem pozycji siedzącego psa.

Często są przegrupowywane według wieku, płci i wagi. Nie znające się świnie
walczą, gryząc się, by ustalić hierarchię w stadzie. Mające temu zapobiec
obcinanie zębów czy kastracja odbywa się przy pełnym przyzwoleniu społecznym.
Polskie prawo na mocy Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dn. 2
września 2003 r. dopuszcza przeprowadzanie zabiegów obcięcia kłów, obcinania
części ogona oraz kastracji bez konieczności poddania zwierząt znieczuleniu.
Obcinanie zębów obnaża jamę miazgi zęba i powoduje dodatkowy ból. Jeżeli zęby
zostaną obcięte zbyt blisko dziąseł, rozszczepiają się i dochodzi do infekcji
miazgi.

Dla wygody pracowników ferm zwierzęta zazwyczaj nie mają siana ani innej
ściółki. Świnie naturalnie wyznaczają osobne miejsca do spania i składowania
odchodów. Często ze względu na zbyt małą powierzchnię oba te miejsca nie
różnią się od siebie - zwierzęta przebywają na ciągle wilgotnym, pokrytym
odchodami betonie. Mocz wżera się w skórę świń i sprzyja chorobom, m.in.
zapaleniom skóry i cewki moczowej. Dla wygody pracowników beton zastępuje
niekiedy specjalna krata, z której zanieczyszczenia opadają wprost do ścieków.
Kratki mogą ranić racice. Racice u świń, podobnie jak u ludzi paznokcie, rosną
przez całe życie, brak ruchu powoduje brak ścierania i ich nadmierny rozrost.
To skutkuje nienaturalnym ułożeniem kończyn, bólem i kulawizną.

Odsadzanie młodych od matki następuje bardzo wcześnie, gdy przewód pokarmowy
prosiąt nie jest jeszcze w stanie strawić stałego pokarmu. Wcześnie odsadzone
prosięta charakteryzuje nadal silny związek emocjonalny z lochą. Bez niej
cierpią. Wciąż mają silną potrzebę ssania i pozbawione matki, ssą uszy i ogony
swoich współtowarzyszy. Na tym etapie rozwoju rozpoczyna się podawanie młodym
świniom silnych antybiotyków, by zapobiec biegunce, ale także w celu
ograniczenia zapadalności na choroby i stymulacji przyrostu masy mięsnej, aż
do uboju.

Te zwierzęta okropnie cierpią. Żaden człowiek nie powinien pozostać na to
obojętny.

Na szczęście coraz więcej ludzi rozumie, że ochrona zwierząt to nie śmieszne
hobby, utrudniające życie tym, którzy myślą inaczej, ale obowiązek i miara
człowieczeństwa. Bo trudno nie zgodzić się z tym, że między innymi jest nią
humanitarne traktowanie zwierząt - nie krzywdzenie, nie zabijanie, nie
zjadanie ich :)

zieloni.osiedle.net.pl/rzeznia.htm
Obserwuj wątek
    • aaa202 Nie wszystkie świnie mają taki los. 02.10.06, 09:09
      Niektóre:
      wiadomosci.wp.pl/gid,8526421,kat,21114,galeriazdjecie.html?ticaid=126d9
      uprawiają jogging, ile tylko świnia zapragnie, są kąpane, strzyżone, oraz
      manikjurowane raciczki mają.
    • 100pln Ograniczanie testów na zwierzętach 02.10.06, 10:01
      Unijne przepisy coraz bardziej ograniczają testy na zwierzętach. Wiele branż
      zmuszanych jest do poszukiwania metod alternatywnych i tańszych od
      dotychczasowych eksperymentów. W Unii już obowiązuje zakaz badania gotowych
      kosmetyków na zwierzętach. Czekamy na wprowadzanie dalszych ograniczeń w
      zakresie testowania zwierząt.
      • gikona Re: Ograniczanie testów na zwierzętach 02.10.06, 10:23
        Czekamy na wprowadzanie dalszych ograniczeń w
        > zakresie testowania zwierząt.
        ?
        testowania zwierąt? w krasztestach niby?
        • aaa202 Żółwie dobrze wypadają w krasztestach, 02.10.06, 10:36
          muflony, jelenie, sarny też, ale tylko przy zderzeniach czołowych. Zaś żyrafie
          kolumna kierownicy się deformuje.

          Kiedyś testowałam kota, którego wcześniej uleczyłam antybiotykiem (miał pół
          pyska zgniłe, z nosa lała się ropa, wąsy połamane, oczy spuchnięte.
          Ozdrowieniec pozwalał mi wszystko ze sobą robić.). Testowałam między innymi
          podrzucanie kota ku powale, szczucie kota na kurę - tu kot wypadał słabo,
          trzeba zaznaczyć.

          Chciałam zapewnić, że ZNACZNIE ograniczyłam już testy na zwierzętach. Proszę
          bardzo, jak się moralnie rozwijam!
          • gikona Re: Żółwie dobrze wypadają w krasztestach, 02.10.06, 10:48
            tak koty w krasztestach wypadają bardzo kiepsko, tzn mało efektownie bo zawsze
            się cwaniaki jakoś zdołają wywinąć. Ale w wyniku wszelkich doświadczeń z moim
            kotem ja zawsze wychodziłam w gorszym stanie, zawsze byly jakieś podrapane ręce
            lub pogryzione nogi. Co do obrony zwierząt to mój kot nie potrzebował wsparcia,
            sam dawał sobie świetnie radę.
            • aaa202 No więc ten "mój" kot 02.10.06, 11:00
              w zasadzie nie mój, tylko wiejska powsinoga, która przyłaziła czasem do babci,
              był mi tak wdzięczny, że nie zadrapał mnie nawet raz, nawet wtedy, gdy
              jodynowałam mu twarz i czyściłam nos mydlanką.
              • gikona Re: No więc ten "mój" kot 02.10.06, 11:19
                mój był bardzo pokojowo nastawiony, tylko tak jakoś lubił "ostro" pogrywać,
                najpierw ostrzył pazury na drewnianej skrzynce a potem na mnie sprawdzał
                stopien naostrzenia, zawsze z bardzo szerokim i sympatycznym kocim uśmiechem na
                pysku.
      • 100pln Doświadczenia na zwierzętach 02.10.06, 10:42
        Prawdopodobnie muszek owocowych nie boli przeprowadzanie doświadczeń naukowych.
        Mimo to kilka lat temu studenci Uniwersytetu Łódzkiego zaprotestowali na
        zajęciach z genetyki przeciwko ich usypianiu. Choć po wybudzeniu mogły latać,
        studenci twierdzili, że niepotrzebnie narażają je na cierpienie. W przypadku
        doświadczeń na kręgowcach sytuacja jest jednoznaczna: żaby ogłusza się
        uderzeniem łebka o brzeg umywalki; rozkrojone szczury zamiast uśmiercić wyrzuca
        się do kosza na śmieci; psy i koty miesiącami przetrzymywane są w ciasnych
        klatkach zwierzętarni przy labolatoriach. To, oczywiście, nie jest norma. Ale
        też, jak alarmują pracownicy towarzystw opieki nad zwierzętami, wcale nie wyjątki.
        • aaa202 Chciałabym dobrowolnie poddać się karze 02.10.06, 10:57
          Dziś o świcie z zimną krwią przeprowadziłam egzekucję na trzech muszkach
          owocówkach. Resztę skazałam na banicję poprzez wygnanie ścierą za okno.
          Ponadto, gdyby jakaś jednak się uchowała, odcięłam muszkom dostęp do pokarmu,
          chowając wszystko, co mogłyby spożyć do lodówki, a blat kuchenny spryskałam
          środkiem chemicznym zawierającym amoniak.

          Na owocówkach testuje się dezodoranty? Spryskuje im się musze paszki i zmusza
          do forsownych lotów po laboratorium. Potem bibułką bada się nawilżenie muszych
          pach.

          • yavorius Re: Chciałabym dobrowolnie poddać się karze 02.10.06, 10:59
            Tylko trzech?

            Ja po powrocie do domu w samym salonie mam 40-60 much...
            • aaa202 60 much w salonie 02.10.06, 11:03
              daje Ci olbrzymie możliwości badawcze. Zamrażanie, podgrzewanie, spryskiwanie
              gaśnicą śniegową, redukcja ilości odnóży i sprawdzanie, co będzie,
              cywilizowanie much poprzez spryskiwanie skrzydełek lakierem nabłyszczającym
              itd., itp., co tylko wyobraźnia badacza Ci podpowiada...
              • yavorius Re: 60 much w salonie 02.10.06, 11:06
                aaa202 napisała:
                > co tylko wyobraźnia badacza Ci podpowiada...

                Raid MAX + odkurzacz.
              • gikona Re: 60 much w salonie 02.10.06, 11:08
                60x6 muszych paszek do wydezodorowania, a jak by na nich jeszcze lakier do
                paznokci testować...
                • aaa202 Na muchach można też testować 02.10.06, 11:37
                  kremy do depilacji nóg i soczewki kontaktowe.

                  No i mucha dobrze wypada w krasztestach.
                  • yavorius Re: Na muchach można też testować 02.10.06, 11:42
                    aaa202 napisała:
                    > No i mucha dobrze wypada w krasztestach.

                    Przy zderzeniu z workiem w odkurzaczu:)
                    • aaa202 Sprawdzaj, jak długo mucha ustoi 02.10.06, 11:46
                      poddana zasysaniu.
                      • yavorius Re: Sprawdzaj, jak długo mucha ustoi 02.10.06, 11:50
                        0,012 sekundy :)
                        • aaa202 Na jakim podłożu? 02.10.06, 11:55
                          A czy mucha zasysana w locie daje całą wstecz, ciąg wsteczny?

                          Mrówka zamrożona w fiolce po pastylkach, a następnie podgrzana światłem
                          słonecznym skupionym przez lupkę, żyje. To wiem na pewno. Mrówka ma dużą
                          tolerancję termiczną.
                          • yavorius Re: Na jakim podłożu? 02.10.06, 12:03
                            Daje ;-)
                        • dziad_borowy No dobra 02.10.06, 11:58
                          A pijana mucha?
                          Dzierżżż!!!
                          • aaa202 Pijana tężejącą żywicą? 02.10.06, 12:01
                            tak to ładnie brzmi.. tężejącą żywicą - można zasunąć jakiemuś angolowi;-)
                            • dziad_borowy Re: Pijana tężejącą żywicą? 02.10.06, 12:12
                              Mucha w bursztynowych bucikach.
                              Dzierżż!!!
                              • gikona Re: Pijana tężejącą żywicą? 02.10.06, 12:19
                                jak sobie odcisków narobi to plastry będzie testować i jeszcze maść na żylaki,
                                a co...
            • dziad_borowy Re: Chciałabym dobrowolnie poddać się karze 02.10.06, 11:23
              Jak mialbym tyle much w salonie to zatapialbym je w bursztynie.
              Dzierżżż!!!
              • aaa202 I Cię tera sto peelneów zlinczuje, zobaczysz;-) 02.10.06, 11:24
                • dziad_borowy Re: I Cię tera sto peelneów zlinczuje, zobaczysz; 02.10.06, 11:27
                  Nawet jesli przed zatopieniem ogluszalbym muszki uderzeniem lebka o kant
                  umywalki?
                  Dzierżżż!!!
                  • gikona Re: I Cię tera sto peelneów zlinczuje, zobaczysz; 02.10.06, 11:30
                    i te ogłuszone zatapiał byś " na żywca"?
                    • dziad_borowy No dobra 02.10.06, 11:38
                      ogluszylbym je bardziej.
                      Dzierżżż!!!
                  • aaa202 No, wyobraź sobie, Dziadu, 02.10.06, 11:32
                    jak budzisz się cały zatopiony w bursztynie. Czułbyś dyskomfort, hę?
                    • dziad_borowy Pomyślałbym, że to sen 02.10.06, 11:34
                      i drzemalbym dalej.
                      Dzierżżż!!!
                      • aaa202 Sen w bursztynowej komnacie... 02.10.06, 11:35
                        • gikona Re: Sen w bursztynowej komnacie... 02.10.06, 11:36
                          piękne...
                          • yavorius Re: Sen w bursztynowej komnacie... 02.10.06, 11:37
                            Dziadunio zalany Warką Strong???
        • ikonka11 po co to naśmiewanie się? 03.10.06, 09:41

          vegeland.wrzuta.pl/film/3RFDYu52yN/testing_1-2-3
          • ikonka11 Re: po co to naśmiewanie się? 04.10.06, 15:09
            Dobry człowiek nie wyśmiewa się z nieszczęścia innych, nawet gdy jest
            forumowiczem GW.
      • barracuda7110 Re: Ograniczanie testów na zwierzętach 03.10.06, 00:52
        Proponuję zacząć testować wszystko na ludziach. W końcu nie będzie możliwości,
        że dany specyfik będzie działać inaczej na zwierzętach niż na człowieku.
        Najlepiej będzie próbować na noworodkach, bo one nie pozwą producenta specyfiku
        do sądu
    • szprota Miesiąc Dobroci dla Zwierząt 02.10.06, 14:43
      zapoczątkował na moim osiedlu jakiś luj wyrzucając psa z samochodu.
      może raczej pomyślmy o tym, jak uczyć ludzi traktować zwierzęta domowe zanim
      zaczniemy tłuc w wielki dzwon?
      • qiqi Święta prawda 02.10.06, 15:56
        szprota napisała:

        > zapoczątkował na moim osiedlu jakiś luj wyrzucając psa z samochodu.
        > może raczej pomyślmy o tym, jak uczyć ludzi traktować zwierzęta domowe zanim
        > zaczniemy tłuc w wielki dzwon?

        Święta prawda, "jakiś luj" albo jakaś "lujka" :(
    • 100pln Oszukiwanie... 02.10.06, 16:36
      Ludziki uwielbiają się oszukiwać - udają, że nie jedzą zwierząt. A więc nie
      jedzą krowy, tylko "befsztyk", nie jedzą świnki, tylko "schab" i tak dalej...

      wegetarianie.pl/images/htmlp/21.jpg
      • dziad_borowy Re: Oszukiwanie... 02.10.06, 16:45
        A jak jesz kotleta sojowego to jesz soje czy kotleta? No, nie oszukuj sie.
        Dzierżżż!!!
        • 100pln Re: Oszukiwanie... 02.10.06, 17:40
          dziad_borowy napisał:

          > A jak jesz kotleta sojowego to jesz soje czy kotleta? No, nie oszukuj sie.
          > Dzierżżż!!!

          Wtedy jem "kolteta sojowego".
          A, że od czasu do czasu też się oszukuję? No to co z tego, dziadu? ;)
    • 100pln Krwawe spektakle 02.10.06, 17:33
      Krwawe spektakle w rzeźniach, transporty śmierci, bestialsko zabite psy,
      ukręcone królicze główki – mordowanie. Czy mamy naturalne prawo tak traktować
      zwierzęta?

      img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Ludzie_swinie_603152.jpg
    • blog4000 Patrz 02.10.06, 20:58
      Patrz:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=49526719
    • bryzolin Pytania zasadnicze 02.10.06, 21:31
      1. To jak ktoś jest mięsożerny tak jak wilk lub hiena albo człowiek, który lubi
      schabowy to ma się wynaturzyć i już nie jeść mięsa?
      2. Dlaczego miesiąc dobroci, a potem to już możemy być niedobrzy?
      3. A jeśli zabijanie zwierząt dla mięsa w sposób maksymalnie humanitarny to już
      może być?
      • ikonka11 Do bryzolin Re: Pytania zasadnicze 02.10.06, 21:39
        bryzolin napisał:

        > 1. To jak ktoś jest mięsożerny tak jak wilk lub hiena albo człowiek, który
        lubi schabowy to ma się wynaturzyć i już nie jeść mięsa?

        Tak.

        > 2. Dlaczego miesiąc dobroci, a potem to już możemy być niedobrzy?

        Nie.

        > 3. A jeśli zabijanie zwierząt dla mięsa w sposób maksymalnie humanitarny to
        już może być?

        Nie.
        • bryzolin Do Ikonki11 02.10.06, 21:59
          Ach, ależ życie jest okrutne!
          To mamy psy karmić sałatą? Nie chcą żreć cholery, wypluwają.
          To mam już w życiu mięsa do ust nie włozyć? Oj, niedobrze
          A przecież Chrystus kazał sobie Ziemię czynić poddaną, jadał ryby i rozmnażał
          je cudownie. To co ryb też nie jeść?
          To jakiś koszmar.
          • ikonka11 Re: Do Ikonki11 02.10.06, 22:04
            bryzolin napisał:

            >...To jakiś koszmar.

            E, tam...
            • bryzolin Re: Do Ikonki11 02.10.06, 22:07
              Tak, czasami mam ochotę na kurczaka, kiełbasę z rusztu lub kotleta. Nie dam
              rady!
              Pies też za cholerę nie chce sałaty, wypluwa bydle i banana też nie chce.
              • ikonka11 Re: Do Ikonki11 02.10.06, 22:12
                bryzolin napisał:

                > Pies też za cholerę nie chce sałaty, wypluwa bydle i banana też nie chce.

                Mój piesek nie jest aż tak wybredny.
            • barracuda7110 Re: Do Ikonki11 03.10.06, 00:55
              ikonka11 napisała:

              > bryzolin napisał:
              >
              > >...To jakiś koszmar.
              >
              > E, tam...

              Potężny argument.
              • ikonka11 Re: Do Ikonki11 03.10.06, 09:30
                barracuda7110 napisał:

                > ikonka11 napisała:
                >
                > > bryzolin napisał:
                > >
                > > >...To jakiś koszmar.
                > >
                > > E, tam...
                >
                > Potężny argument.
                >

                Brazylion argumentuje jak potrafi, trudno się temu dziwić.
    • ikonka11 Kochajmy się! 02.10.06, 21:59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=49652765
    • irasiad.prof.kaczynskiego Re: Miesiąc Dobroci dla Zwierząt ?! 02.10.06, 23:44
      ZATLUKLEM DZIS DWIE MUCHY
      • ad.verbum Do irasiad.prof.kaczynskiego 02.10.06, 23:57
        Dlaczego?
        • irasiad.prof.kaczynskiego Re: Do irasiad.prof.kaczynskiego 03.10.06, 09:38
          Bo mnie wk**wialy
    • 100pln Zmuszał psa, by ten mordował koty 03.10.06, 07:44
      Krakowski sąd skazał na półtora roku pozbawienia wolności krakowianina za to, że
      zachęcał swojego pitbulla, by ten mordował na osiedlu koty.
      Tak wysoka kara więzienia to precedens, bo zazwyczaj tego typu przestępstwa
      kończyły się wyrokami w zawieszeniu lub grzywnami. - Psa użyto jako narzędzia do
      zabijania...

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3658999.html
      • taka-sobie-mysz Re: Zmuszał psa, by ten mordował koty 03.10.06, 07:51
        100pln napisała:

        > Krakowski sąd skazał na półtora roku pozbawienia wolności krakowianina za to, ż
        > e
        > zachęcał swojego pitbulla, by ten mordował na osiedlu koty.
        > Tak wysoka kara więzienia to precedens, bo zazwyczaj tego typu przestępstwa
        > kończyły się wyrokami w zawieszeniu lub grzywnami.

        To dobrze.
        Z tym, że sądy powinny stosować surowsze kary dla tych, którzy dręczą zwierzęta
        zgadzam się w zupełności.

        Nie zgadzam się z Twoim poglądem, że powinniśmy wszyscy zostać wegetarianami.
        Uważam, że po prostu należałoby jakoś zmienić przepisy, tak by takie tuczenie
        zwierząt i trzymanie ich przez całe życie w koszmarnych warunkach było zakazane.
      • qiqi Re: Zmuszał psa, by ten mordował koty 03.10.06, 08:15
        Jego pies szarpał koty, teraz on będzie szarpany przez git ludzi, he, he, he.
      • irasiad.prof.kaczynskiego Re: Zmuszał psa, by ten mordował koty 03.10.06, 09:39
        Moznaby za kare tego psa przerobic na omlet albo jakies koreanskie danie
        • uerbe Re: Zmuszał psa, by ten mordował koty 04.10.06, 17:09
          irasiad.prof.kaczynskiego napisał:

          > Moznaby za kare tego psa przerobic na omlet albo jakies koreanskie danie

          Za co? Za to, że ma debila za właściciela?
          • ikonka11 Do uerbe Re: Zmuszał psa, by ten mordował koty 06.10.06, 13:20
            uerbe napisał:

            > irasiad.prof.kaczynskiego napisał:
            >
            > > Moznaby za kare tego psa przerobic na omlet albo jakies koreanskie danie
            >
            > Za co? Za to, że ma debila za właściciela?

            Dobrze powiedziane, uerbe.
    • ikonka11 Śląskie zoo nie lepsze niż łódzkie 03.10.06, 09:28

      Świnkę morską, mysz czy szczura hodowlanego należy złapać za nogę lub ogon i
      walnąć w betonową podłogę. Jeżeli się rusza, uderzyć jeszcze raz, a potem rzucić
      na pożarcie drapieżnym ptakom. Taką instrukcję otrzymał Jerzy Burnat od swoich
      przełożonych w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym. Zaprotestował i... stracił pracę,
      już po miesiącu. W lecznicy zwierząt, którą prowadziłem przez wiele lat,
      walczyłem o życie szczurów czy chomików, a teraz tak barbarzyńsko mam je
      zabijać?! Powiedziałem, że mogę śmietniki czyścić, ale nie przyłożę ręki do tego
      barbarzyństwa - mówi Burnat.
      -------
      Czy "instytucja" zoo jest potrzebna?

    • diogenespies a dzis dzien architekta:-) 03.10.06, 09:43
      • blog4000 Re: a dzis dzien architekta:-) 03.10.06, 10:55
        Dzień za Dniem w ignorancji upływa...

        Go Veg!
        • diogenespies dzien ignoranta kiedy jest??? 03.10.06, 14:44
          • szprota ten to akurat wtedy, kiedy dzień świataka 03.10.06, 14:46
            czyli codziennie.
            • ad.verbum Re: ten to akurat wtedy, kiedy dzień świataka 03.10.06, 17:43
              szprota napisała:

              > dzień świataka

              albo dzień śwura (?)
              • szprota w przeciwieństwie do śwura 03.10.06, 20:49
                Światak ma swoją historię...
                • ad.verbum Re: w przeciwieństwie do śwura 04.10.06, 13:18
                  To ci "bez historii" tworzą historię.
                  Do cichych należy Królestwo Boże :)

                  ps. Nieobecność w wyszukiwarkach Internetu nie oznacza nieobecności w świecie :)
    • ad.verbum Grzybiarze i jelenie ;) 03.10.06, 17:58
      Przełom września i października w jelenim życiu to czas godów, czyli rykowiska.
      Po lasach wędrują byki w otoczeniu chmary łań, wszystkie w matrymonialnych
      nastrojach. Gdy na taką grupę napatoczy się byk solista, między panami dochodzi
      do scysji. Są ryki i walka na poroża. Zwycięzca realizuje matrymonialne zamiary,
      przegrany odchodzi z niczym.

      Tylko z tą realizacją jest kłopot. - Wszystko przez grzybiarzy - tłumaczy
      Zdzisław Unglik, zastępca nadleśniczego w Koszęcinie. - Od 40 lat obserwuję
      rykowiska, ale tak trudnego dla jeleni jeszcze nie widziałem.

      Rykowisko zaczyna się około godz. 17-17.30. Najwytrwalsi grzybiarze ciągle są
      jeszcze w lesie, zaglądają pod każdy krzaczek. Na noc, gdy trwają walki byków,
      wprawdzie znikają, ale pojawiają się już o świcie. - A niektórzy nawet zanim
      słońce wzejdzie, z latarkami szukają grzybów - mówi Unglik. - A to jest właśnie
      ten czas, gdy wynik walki byków jest już ustalony i zwycięzca bierze wszystko.
      Bykowi towarzystwo człowieka może by nawet nie przeszkadzało, ale łania jest
      bardzo płochliwa.

      No i z prokreacji nici. Cała zabawa zaczyna się od nowa. Znowu jakiś solista ma
      nadzieję, że to jego poroże będzie górą, znowu zaczyna się walka, znowu któryś
      zwycięża, a gdy zabiera się do konsumowania nagrody, kolejny człowiek mu w tym
      przeszkadza. - Już się nawet jelenie ze swoimi godami zaczęły przenosić w pola,
      ale to z kolei rolnicy sa niezadowoleni, bo urządzają je w wysokiej kukurydzy i
      przy okazji tratują plony - martwi się nadleśniczy z Koszęcina.

      Apeluje: litości dla jeleni! - Żeby znaleźć grzyby, nie trzeba wchodzić w
      najbardziej gęste krzaki. Na obrzeżach lasu też rosną. I nie trzeba przychodzić
      o świcie. Później też można je znaleźć.

      -GW-
    • cassani Re: Miesiąc Dobroci dla Zwierząt ?! 04.10.06, 15:18
      100pln napisała:

      > Czy zastanawiacie się czasem, skąd wziął się kotlet albo parówka na waszym
      > talerzu?

      nie mogę. po prostu brak słów. a czy zastanawiasz się co piszesz? przeciez tu
      czasami zaglądają dorośli ludzie.
      • ikonka11 Re: Miesiąc Dobroci dla Zwierząt ?! 04.10.06, 15:56
        Tu czasem zaglądają dorośli, ale nie zawsze ludzie. Pomyśl a zrozumiesz.
        • cassani powoli, powoli... 04.10.06, 15:58
          zaglądają tu nie tylko ludzie???
          to by tłumaczyło casus longety...
          • ikonka11 Re: powoli, powoli... 04.10.06, 16:23
            cassani napisał:

            > zaglądają tu nie tylko ludzie???
            > to by tłumaczyło casus longety...

            Casus pascudeus?
            • cassani Re: powoli, powoli... 04.10.06, 16:31
              to pierwsze słowo znam - to drugie to chyba jakieś przekleństwo :)
              • ikonka11 Re: powoli, powoli... 04.10.06, 16:37
                pascudeus łac. - paskudny(a), brzydki(a)
                • cassani Re: powoli, powoli... 05.10.06, 08:24
                  acha, to niestety nie znam takich języków.
                  • ikonka11 Re: powoli, powoli... 05.10.06, 12:53
                    cassani napisał:

                    > acha, to niestety nie znam takich języków.

                    Wiemy, ale nic to, cassani :)
    • agtsmith Re: Miesiąc Dobroci dla Zwierząt ?! 04.10.06, 16:07
      > Czy zastanawiacie się czasem, skąd wziął się kotlet albo parówka na waszym
      > talerzu?

      Tak. Od razu wtedy widze te biedne zwierzeta, ktore sa zabijane i robi mi sie
      ich strasznie zal.

      Dobra, zartowalem - w dupie to mam.
      • ikonka11 Do agtsmith Re: 04.10.06, 16:26
        agtsmith napisał:

        > > Czy zastanawiacie się czasem, skąd wziął się kotlet albo parówka na waszy
        > m
        > > talerzu?
        >
        > Tak. Od razu wtedy widze te biedne zwierzeta, ktore sa zabijane i robi mi sie
        > ich strasznie zal.
        >
        > Dobra, zartowalem - w dupie to mam.

        Pojemną masz d..ę: parówka, kotlet...
        Hi, hi, hi
        • agtsmith Do agtsmith Re: 04.10.06, 16:56
          > > Dobra, zartowalem - w dupie to mam.
          >
          > Pojemną masz d..ę: parówka, kotlet...

          Retoryka Jacusia Kurskiego... Tak, owszem, po przetrawieniu z dupy to wychodzi.
          • ikonka11 Do agtsmith Re: 04.10.06, 17:02
            Nie lubisz pana J.K?
            • agtsmith Do agtsmith Re: 04.10.06, 23:15
              Nie lubie pana J.K., pana drugiego J.K. i pana L.K. tez.
              • ikonka11 Do agtsmith Re: 05.10.06, 09:46
                To jakieś uczulenie na K.? Alergia? Mam nadzieję, że uleczalna :)
    • ikonka11 Psia wierność 05.10.06, 10:18
      Pies ofiarowuje bezwarunkowe przywiązanie i akceptację. Już sama obecność
      zwierzęcia daje radość, poprawia samopoczucie, uspokaja i przynosi relaks.
      Kontakt z psem uczy wrażliwości, odpowiedzialności wobec ludzi i zwierząt,
      wspomaga rozwój emocjonalny i społeczny.

      i.wp.pl/a/f/jpeg/10184/grilwithdog1_kopia.jpeg
    • ikonka11 Przykład szlachetnej miłości 05.10.06, 15:09
      Młoda Para z Nowego Sącza – Elżbieta Zięcina-Gruszczyńska i Tomasz Gruszczyński
      w dniu swojego ślubu wymyślili piękną formę podzielenia się ze zwierzętami swoim
      szczęściem. Wysyłając zaproszenia na ślub, zaproponowali swoim gościom, żeby
      zamiast kwiatów do życzeń dołączali suchą karmę dla psów. Zgromadzoną w ten
      sposób karmę Młodzi przekazali dla bezdomnych i oczekujących na nowe domy psów,
      z którymi współpracuje nasz Oddział w Nowym Sączu.

      Być może inni nowożeńcy także wyjdą z taką inicjatywą i pomogą innym zwierzakom
      w schroniskach?

      Była to równocześnie lekcja wrażliwości dla wszystkich, którym Ci młodzi ludzie
      uświadomili, że miłość ma najszlachetniejsze oblicze, kiedy potrafimy się nią
      dzielić. Życzymy Młodej Parze wszystkiego najlepszego a nam miłośnikom zwierząt
      więcej takich gestów, nie tylko od święta.
      • gikona Re: Przykład szlachetnej miłości 05.10.06, 15:24
        strasznie to romantyczne, pożyteczne nie przeczę, ale jak tacy szlachetni to z
        prezentów ślubnych też mogli zrezygnować...
        • yavorius Re: Przykład szlachetnej miłości 05.10.06, 15:27
          No wiesz, ale pożyteczniejsza karma dla psów niż kwiaty...
          • gikona Re: Przykład szlachetnej miłości 05.10.06, 15:32
            ale króliki kwiatami by nie pogardziły... czemu tylko o psach pomyśleli, mogli
            się w swej szlachetności mniej ograniczać i w wyobraźni też, każdy mógł z
            sałatą przyjść np...
            • ad.verbum Re: Przykład szlachetnej miłości 05.10.06, 17:35
              gikona napisał(a):

              > ale króliki kwiatami by nie pogardziły... czemu tylko o psach pomyśleli, mogli
              > się w swej szlachetności mniej ograniczać i w wyobraźni też, każdy mógł z
              > sałatą przyjść np...

              Dać palec, to by chciał całą rękę :(
    • ikonka11 Zwierzaki czekają na Ciebie i Twoja pomoc! 06.10.06, 11:51
      Zwierzaki czekają na Ciebie i Twoją pomoc.
      Nie przechodź obojętnie obok krzywdzonych zwierząt.
      Możesz zrobić dużo, nie zawsze chodzi o pieniądze, wielokrotnie dobre słowo
      ratuje życie psa, kota albo innego stworzenia.
      Ucz dzieci, że zwierzak nie jest rzeczą do zabawy. Przypominaj dorosłym, że
      zwierzę nie jest niewolnikiem.
      Kościół również zaczyna intensywniej działać w tym zakresie. Zwłaszcza w
      październiku odprawiane są nabożeństwa w intencji opiekunów zwierząt oraz
      wszystkich ludzi działających w obronie tych istot, a także w intencji działaczy
      wszystkich organizacji działających na rzecz i w obronie zwierząt :)
    • evonka czym objawiać sie ma? 06.10.06, 13:41
      dobroc dla zwierząt? i dlaczego przez miesiac a nie przez dwa czy dwanaście?

      czy jestem zła, bo jem mięso? czy też może zamiast pietnować miesożernych
      jednaks kupic się na tym, żeby ograniczyc wyżywanie się na zwierzetach??
      spójrz na to od strony powiedzmy: historycznej. keidys mieso zdobywało się raz
      na jakis czas. upolowane, zabite, zwierzę było pokarmem dla całej rodziny przez
      ileśtam dni czy tygodni. w pozostałe: kaszka i kartofelki. teraz jest przemysł
      spożywczy, miesny. zwierzęta hoduje się po to, zeby je zjeść. i to powinno Cie
      obużać, jeśli już, a nie to, ze ktos je schab czy udko kurczaka...
      mieso było zawsze pokarmem ludzi. nie było tak dostępne jak obeznie, ale zawsze
      było luksusem. z jakichs powodów, prawda?? ano z takich, ze ma to, czego
      marchewka czy soja nie mają. i tyle.

      mozna sie zastanawiać dalej.. czy aby można nosić skorzane buty? w imie
      wegetariańskiej mody moze należałoby również zrezygnować z obuwia ze skóry?
      dlaczego kiedyś nadal otulano sie skórami, mimo, ze potrafiono juz tkac i
      wytwarzać przędzę?? bo skóra ma coś, czego wełna nie ma. a co wielu ludziom,
      zeyjacym w chłodzie bardzo było pomocne...

      nie mozna przesadzać. w żadna stronę. gdybys wiedział jak powstaje coca-cola
      albo serek homogenizowany to też byś go nie jadł..
      • ikonka11 Do evonka Re: czym objawiać sie ma? 06.10.06, 14:14
        evonka napisała:

        > dobroc dla zwierząt? i dlaczego przez miesiac a nie przez dwa czy dwanaście?

        Oczywiście, przez wszystkie miesiące należy byc dobrym :)

        > czy jestem zła, bo jem mięso?

        Oczywiście, że nie jesteś zła - w każdym człowieku jest dobro, tylko należy je
        obudzić :)

        > czy aby można nosić skorzane buty? w imie wegetariańskiej mody moze należałoby
        również zrezygnować z obuwia ze skóry?

        Rób jak chcesz, zgodnie z wlasnym sumieniem :)

        > nie mozna przesadzać. w żadna stronę.

        Czasem TRZEBA to robić :)

        > gdybys wiedział jak powstaje coca-cola albo serek homogenizowany to też byś go
        nie jadł..

        Nie jem ich :)
      • ikonka11 Poza tym, evonko 06.10.06, 15:24
        Poza tym, evonko, ludzie od dawna zabijają się nawzajem, co nie oznacza, że mają
        to robić nadal i że ludzka natura to natura mordercy :)
      • cassani już kiedyś pisałem 06.10.06, 15:43
        że prawdziwy wegetarianin nosi Martensy. ze skóry of course.
        • ikonka11 Re: już kiedyś pisałem 06.10.06, 15:57
          cassani napisał:

          > że prawdziwy wegetarianin nosi Martensy. ze skóry of course.

          Martens, to ten raper, członek katowickiego zespołu Kaliber 44?
          • cassani o ile się nie mylę 06.10.06, 15:59
            to Kaliber jest z Końskich a nie Katowickich.
    • prawiemniszka Nie Zabijaj! 06.10.06, 14:32
      Nie Zabijaj! To nie tylko przykazanie albo wymyślona reguła postępowania.
      Nie Zabijaj, oznacza Nie Zabijaj.
      Jeśli ktoś nie chce tego zrozumieć, to o czym mamy rozmawiać?
      • cassani przecież nie zabijam! 06.10.06, 15:42
        tylko jem. ktoś inny zabija!
        co wy ku.. żyjecie w jakimś średniowieczu i myślicie że żeby zjeść mięso
        trzeba najpierw je upolować???
        • prawiemiszka Re: przecież nie zabijam! 07.10.06, 13:08
          cassani napisał:

          > tylko jem. ktoś inny zabija!

          Taak... to wyjaśnia wiele
        • polityczka1 Re: przecież nie zabijam! 19.10.06, 00:29
          cassani napisał:

          > tylko jem. ktoś inny zabija!
          > co wy ku.. żyjecie w jakimś średniowieczu i myślicie że żeby zjeść mięso
          > trzeba najpierw je upolować???

          Ot, naiwny, czy wyrachowany gościu?
        • 77madzik Re: przecież nie zabijam! 27.10.06, 09:08
          BOŻE nie byłam gotowa na takie zdjęcia...
          Zobaczyłam tylko początek fimu
          vegeland.wrzuta.pl/film/3RFDYu52yN/testing_1-2-3
          obejrzałam stronę: zieloni.osiedle.net.pl/rzeznia.htm
          i nie wiem ile teraz będę te obrazy trawić........człowiek jest taki
          okrutny...choć nawet to słowo wydaje i się zbyt łagodnie powiedziane.

          Czy wiecie ze niektóe świne zamin zostaną dowiozone do rzeźni dostają zawału ze
          strachu? One dobrze wiedza gdzie jadą.

          Widizałam krowy które szły na rzeź, z ich oczy płynęły łzy, NORMALNE ŁZY, jak
          grochy takie wielkie........wiedizały że zaraz umrą

          Po co ja wam to pisze? Przecież 99% was znów dzis obojętnie przejdzie obok
          potrąconego, umierającego w katuszach kota...a głodne spojrzenie psa który
          tygodniami nie jadł nie zrobi na was żadnego wrażenia...Po oc ja to pisze? Sama
          się dziwię...
          • czosnek_niedzwiedzi Wegetarianizm! 27.10.06, 09:40

            Powodowany współczuciem dla cierpiących czujących istot, nie tylko dla własnego
            zdrowia zostałem wegetarianinem!

    • ikonka11 Niealergiczny kot ? 06.10.06, 18:35
      Czy wiecie, że hodowcy-genetycy wyprodukowali niealergicznego kota?
      Taki kot ponoć nie uczula wrażliwych osób. Zwykłe kociaki na ogół uczulają, kogo
      mają uczulać.
      Przecież jest wiele bezdomnych kotków do wzięcia, dla tych, którzy chcą i mogą
      to uczynić. Dal uczulonych na koty są pieski, kanarki, itd.
      Hodowcy-genetycy-handlowcy są bezwzględni, oni tylko kierują się szmalem.
      Zapomnieli, że Miłości nie da się kupić.
      • prawiemniszka Omijaj hodowle 06.10.06, 22:19
        Zwykle myśli się, że psy rasowe mają lepiej. To mit. Produkowane są fabrycznie,
        po jak najniższych kosztach. Nadprodukcja zasila schroniska, z których część to
        po prostu zakłady utylizacji psów. Większość hodowców myśli tylko o pieniądzach.
        Kastrowanie, sterylizacja, nie rozwiązują problemu.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=49819917
        Jeśli chcesz z miłości przygarnąć pieska, raczej omijaj z daleka wszelkie
        komercyjne hodowle.
      • prawiemiszka yavorius ma kota 07.10.06, 13:46
        Takiego kota ma nick yavorius. Podobno ma.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=49819917&a=49823364
        • arcy.login Nick uerbe też ma kota 08.10.06, 15:03
          Nick uerbe też ma kota, ale chyba innego...
          • vauban Re: Mam dwa koty 08.10.06, 22:17
            mięsożerne, a jakże, tylko jeden podżera ogórki ;)
            O wegetarianizmie przegadano już tyle, że szkoda wracać i roztrapywać temat.
            Wszystko bez sensu. Racjonalne argumenty nie przekonują wegów, emocjonalno -
            ideologiczne argumenty nie przekonują mięsożernych.
            Ludzie jedli mięso od zawsze, zabijali zwierzęta od zawsze (bo jak jeść, żywe ?
            No, może ostrygi czy jakieś larwy. Inne uciekną), i do niedawna nie robili sobie
            z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia. Owszem, niektórzy filozofowie greccy,
            ale oni mieli zawsze inny pogląd na świat niż reszta. Życie to walka o byt,
            który przedłuża się zazwyczaj kosztem czyjegoś życia (kalafior też chciałby
            sobie rosnąć i wydać nasiona, nie ? A skończył w zupie). Jeśli komuś jest już
            tak dobrze, że nie musi o nic walczyć, o nic się starać, bo wszystko ma, wtedy
            wymyśla sobie zastępcze problemy, i, pomieszawszy etykę z empatią, stwierdza, że
            skoro różowiutka świnka jest śliczna (jest, bo i co ?), to trzeba traktować ją
            jak człowieka i zabronić "kanibalizmu"... Ale konsekwentnie, to te wszystkie
            pluszowe króliczki zjadane przez drapieżne zwierzęta - od jutra lisy muszą
            przejść na fotosyntezę pod karą grzywny !
            Zaprawdę powiadam Wam, zwierzę nie jest rzeczą, i skoro mamy je zabić i zjeść,
            to znęcanie się nad nim jest świadectwem nie barbarzyństwa - bo barbarzyńca raz
            trzaśnie w łeb i po krzyku - lecz raczej przerafinowania, znalezienia sobie pola
            fałszywej aktywności. W tym wypadku, przemysłowy chów zwierząt jest fałszywą
            aktywnością - nie chodzi w nim o zwiększanie ilości pokarmu dla ludzi, tylko o
            maksymalny zysk... Protestować przeciwko temu - zacna sprawa.
            Ale potępianie w czambuł faktu, że świat jest tak a nie inaczej urządzony, nie
            świadczy najlepiej o potępiającym... Ciekawe, jak długo dałby sobie radę w
            neolicie :P
            • prawiemniszka Do vauban Re: Mam dwa koty 09.10.06, 12:34
              vauban napisała:
              < ...tylko jeden podżera ogórki ;)

              kiszone? Bo mój uwielbia kiszone ogórasy i to te bardzo kwaśne :)

              < ...Ciekawe, jak długo dałby sobie radę w neolicie

              Teraz nie jest neolit ;)

              • vauban Do vauban Re: Mam dwa koty 10.10.06, 23:45
                Nie, Lolek uwielbia świeże. Ale tylko skórki :) Miąższu nie chce jeść ;)
                • vauban A srał pies neolit 10.10.06, 23:46
                  Teraz mamy epokę komputera łupanego ;)
                  • vauban Re: I w ogóle 10.10.06, 23:50
                    kiszone to lubię ja, aby nie za twarde, bo proteza nie wyrabia :(
                  • ad.verbum Do vabuban Re: 11.10.06, 09:28
                    vauban napisał:

                    > Teraz mamy epokę komputera łupanego ;)

                    Trafnie powiedziane ;)
                    fura,skóra,komp,komóra - oto dzisiejsze "hamerykańskie" trendy
        • yavorius Re: yavorius ma kota 09.10.06, 12:37
          Nie ma kota, tylko dwa, to raz.
          Dwa - czytaj uważnie, tam jest mowa o moich rodzicach.
      • yavorius Re: Niealergiczny kot ? 09.10.06, 12:38
        Ale moi rodzice nie chcą psa i nie chcą kanarka. Chcieli mieć kota, który nie
        będzie uczulał. I mają, syberyjskiego. To źli ludzie według was, nie? :/

        Ha! Jeszcze siostra ma syberyjczyka. Teraz to już w ogóle nick yavorius ma
        przej­e­b­a­n­e...
        • prawiemniszka Re: Niealergiczny kot ? 09.10.06, 12:49
          yavorius napisał:

          > Ale moi rodzice nie chcą psa i nie chcą kanarka. Chcieli mieć kota, który nie
          > będzie uczulał. I mają, syberyjskiego. To źli ludzie według was, nie? :/
          >
          > Ha! Jeszcze siostra ma syberyjczyka. Teraz to już w ogóle nick yavorius ma
          > przej­e­b­a­n­e...

          Kot syberyjski. To taka rasa? Naturalna, czy sztucznie wyhodowana? Pytam, bo
          znam dziecko kochajace kotki ale to dziecko jest trochę alergiczne.

          • yavorius Re: Niealergiczny kot ? 09.10.06, 12:52
            To taka rasa, naturalna:)
            • prawiemniszka Re: Niealergiczny kot ? 09.10.06, 13:03
              Sami nie wiemy co posiadamy. Sa naturalne razy nieuczulajacych kotów, a ludziska
              nabierają się na "naukowe" rewelacje...

              "Już wkrótce miłośnicy zwierząt będą mogli cieszyć się swoimi ulubieńcami -
              nawet jeśli mają na nie alergię - na łamach najnowszego numeru tygodnika
              "New Scientist" twierdzą właściciele Transgenic Pets of Syracuse, firmy,
              która ma zamiar produkować... nieuczulające koty

              - Obydwoje mamy uczulenie na kocią sierść - deklarują właściciele Transgenic
              Pets - a strasznie chcielibyśmy mieć w domu jakiegoś futrzaka. Dlatego
              postanowiliśmy stworzyć koty pozbawione uczulających właściwości.

              Firma podpisała już kontrakt z ekspertem od klonowania - Xiangzhong "Jerrym"
              Yangiem z University of Connecticut, który ma "wyprodukować" pozbawione
              alergenów zwierzaki. Pierwsze mogą się pojawić na rynku już za trzy lata i będą
              kosztować ok. 1000 dol. za sztukę. Aby powstały, potrzeba jednak co najmniej 2
              mln dol. kapitału na badania.

              Podstawą nowej technologii jest to, iż większość ludzi uczulonych na koty nie
              toleruje białka zwanego Fel d 1, które jest wytwarzane przez kocią skórę i
              gromadzone na futrze. Za jego produkcję odpowiada jeden gen, który - jak
              twierdzi Jay Morgenstern, który go wyizolował - można stosunkowo łatwo
              "wyłączyć". Czy jednak zablokowanie genu nie okaże się dla kotów fatalne
              w skutkach - tego na razie uczeni nie potrafią przewidzieć".

              Źródło: New Scientist
      • ad.verbum Re: Niealergiczny kot ? 10.10.06, 23:25
        Ależ ludzie, nie ma "uczulających" albo "nie uczulających" kotów.
        Patrz:
        www.alergen.info.pl/alergeny_zw_dom.htm
        • yavorius Mhm 11.10.06, 09:29
          Ty wiesz lepiej, co uczula moją mamę, a co nie.
          • ad.verbum Re: Mhm 11.10.06, 12:27
            yavorius napisał:

            > Ty wiesz lepiej, co uczula moją mamę, a co nie.

            Tego nie powiedziałem :)
            Zamieszczony tekst jest swego rodzaju ilustarcją do tematu. Tylko to :)
            • yavorius Re: Mhm 11.10.06, 12:29
              No dobra, ale napisałeś:

              "Ależ ludzie, nie ma "uczulających" albo "nie uczulających" kotów"
              :P
              • ad.verbum Re: Mhm 11.10.06, 12:56
                yavorius napisał:

                > No dobra, ale napisałeś:
                >
                > "Ależ ludzie, nie ma "uczulających" albo "nie uczulających" kotów"
                > :P

                Podobnie, nie ma zarażajacych ludzi, tylko zarażające wirusy, bakterie, itp.
    • arcy.login Kochajmy zwierzęta 07.10.06, 16:46
      Kochajmy zwierzęta i dbajmy o nie, gdyż przyszło nam żyć razem na tym świecie!

    • prawiemniszka Przykładowe programy ochrony życia zwierząt 10.10.06, 17:26
      Przykładowe programy ochrony życia zwierząt, o światowym zasięgu:

      www.animalsmatter.org
      alternatywnezycie.pl
      • dziad_borowy My znamy te programy!!!:-))) Hurra!!! 11.10.06, 12:29
        A szcegolnie alternatywne zycie. Tam sie kury modla.
        Dzierżżż!!!
      • ad.verbum Dodam: 11.10.06, 13:16
        Dodam:

        media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=41794&wid=8544152&ticaid=127b5&_ticrsn=5
    • drekar.drekar za chwilę zaczną eliminować "albijakichś" ludzi 13.10.06, 11:25
      Głupota ludzka?

      Łosia-albinosa zauważono w Norwegii. Naukowcy natychmiast uznali, że to rzadkie
      zwierzę należy ... jak najprędzej zabić, aby nie przekazało swych nietypowych
      genów następnym pokoleniom.

      Wielu ludzi oburza się i żąda „ułaskawienia” dla białego łosia - informuje „Der
      Spiegel” w wydaniu internetowym.

      Decyzja w sprawie albinosa powinna zapaść szybko, bowiem w Norwegii rozpoczyna
      się sezon polowań na łosie.

      Zoolodzy nie mają wątpliwości. – Pewnie, że to zabawne, mieć łosia-albinosa,
      który biega po naszych lasach – powiedział mediom Morten Brommdal z Uniwersytetu
      Oslo. - Ale z punktu widzenia gatunku, pozostawienie go przy życiu byłoby
      niewłaściwe.

      Łoś zacząłby się rozmnażać i przekazywać potomstwu swoje zakłócenia pigmentacji.
      – Wkrótce mielibyśmy na tych obszarach leśnych dwa, trzy, cztery łosie-albinosy,
      albo i pięć – tłumaczył Brommdal.

      Zwykli ludzie solidaryzują się jednak z białym łosiem i dają temu wyraz, także w
      Internecie. Padła propozycja, by zwierzę schwytać i umieścić w zoo. Są też
      zwolennicy wykastrowania albinosa, co wytrąciłoby argumenty z rąk naukowców.
      Wielu ludzi uważa jednak, że łosia-albinosa należy zostawić w spokoju i
      pozwolić, by o jego losie zadecydowały ... wilki. Do myśliwych ludzie apelują o
      oszczędzenie białego łosia.

      W Skandynawii żyje około 450 tysięcy łosi. Co roku na odstrzał przeznacza się
      150 tys.

      Źródło: PAP

      - za chwilę zaczną eliminować "albijakichś" ludzi :(
      • dziad_borowy Uwolnić Łosia!!!! / bzzzbzzz 13.10.06, 11:31
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka