al_
09.11.06, 08:08
we wtorek miałem przyjemność jechać do Poznania nową autostradą. Tak tak,
przyjemność. I to pisane duzymi literami z miłym epitetem. np: P R Z Y J E M
N O Ś Ć !! Wkońcu droga do Poznania nie przypomina jednej z najgorszych
zabijalni w kraju. Nikt już nie wyprzedza na trzeciego, kiedy widzi zakręt
podwójną ciągłą i ograniczenie do 50... Teraz człowiek wsiada, naciska gaz
jedzie sobie 130 góra 140 i bezstresowo, miło, przyjemnie i sympatycznie
dojeżdża do celu.
Jedynym minusem jest dość duża ilość TIR-ów, a raczej głupich zawodowych
kierowców którzy uważają, że jadąc 1,5 km/h szybciej niż samochód przed nimi
mają prawo wyprzedzać. I o ile te 1,5 km/h jadąc w tunelu powietrznym za
dużym pojazdem było faktem, o tyle jadąc już obok niego pokonując większy
opór powietrza prędkość znacznie spada... Ale wkońcu on jest zawodowcem...
Acha. I wszystkich polityków i zwykłych ludzi, którzy uważają, że autostrady
w polsce są niepotrzebne odsyłam na stare zabijalnie. Skoro lubią wysokie i
częste wzrosty adrenaliny to nie wolno im tego zabronić...