cubbus1
26.11.03, 09:58
Mam 31 lat i cierpię na przewlekłe zapalenie migdałków (od 1,5 roku)-
niestety zastosowana antybiotykoterapia nie pomaga. Posiewy z gardła zawsze
były dodatnie ale nigdy nie były to paciorkowce więc ASO też było w porządku.
Już kilku laryngologów kierowało mnie na operację usunięcia migdałków ale
odwlekam ten moment w nieskończoność. Rok temu zaczęłam odczuwać średnio
nasilone bóle stawów, mięśni i kości - bóle nie ustępowały więc udałam się do
reumatologa i zostałam skierowana do szpitala. Wszystkie wyniki (morfologia,
ALAT, ASPAT, CPK,Latex, Semurokoid, Walera Rose'go, Adolaza,gammaglobuliny,
OB, rtg dłoni, biopsja skórno-mięśniowa etc) były w normie. Przeciwciała
przeciwjądrowe miano 0,4 (norma do 15)stwierdzono, że nie ma podstaw do
zdiagnozowania kolagenozy. Bóle ustąpiły na długie miesiące ale niedawno
znowu powróciły - powtórzyłam wszystkie ważniejsze badania - wyniki w normie,
przeciwciał przeciwjądrowych nie stwierdzono (teraz badanie było wykonywane w
Warszawie podobno dokładniejsze). Sprawdzano także nadwrażliwość na światło,
miałam nawet rtg przełyku, kapilaroskopię, badanie okulistyczne,
neurologiczne (wszystko ok) i znowu wróciła nieszczęsna sprawa migdałków!!!
Czy przewlekłe zapalenie migdałków może dawać objawy w postaci pobolewania
(ból podobny do pulsowania i krąży po całym ciele) kości i stawów( nie ma
obrzęków i zaczerwienień ) ???Tak twierdził jeden z reumatologów.