Dodaj do ulubionych

łódzkie pogotowie

13.11.06, 21:30
jest sobie młody mężczyzna.
mężczyzna ma 20 lat.mieszka wraz z matką i babcią.są biedną rodziną.
mężczyzna ma 39,4 stopnia gorączki.niby objawy grypy typu:ból mięśni , ból
głowy, wysoka temperatura.
mężczyzna czuje się bardzo źle więc dzwoni na pogotowie a tam co mu mówią:
''my nie przyjedziemy bo nie ma zagrożenia życia.jak sie pan gorzej poczuje to
proszę jechać albo do szpitala Pirogowa(nie wiem czy dobrze napisane)albo na
pogotowie.

tylko do jasnej cholery czy ten młody mężczyzna ma sobie wyjść z domu i czekać
na przystanku tramwajowym w taką pogodę??
a może ma zamówić taksówkę na którą go nie stać.

''nie ma zagrożenia życia''

bo chyba ''lepiej'' poczekać aż wzrośnie temp.do 40 C,bo ''mądry polak po
szkodzie''


:-/
Obserwuj wątek
    • fleurette Re: łódzkie pogotowie 13.11.06, 21:34
      oj szpilkooo bo zamawiac pogotowie to trzeba umieć. odrobina hipochondrii przez
      telefon nikomu nie zaszkodziła... smutne ale prawdziwe
    • longeta Re: łódzkie pogotowie 13.11.06, 21:37
      W zachodniej europie jest jeszcze gorzej z tym pogotowiem;-)

      Mojej koleżance kazali przyjsć za tydzień(England)
      • szpilkaaa Re: łódzkie pogotowie 13.11.06, 21:40
        pamiętam jak mój tatuś kochany miał problemy z okiem.coś wpadło mu do
        oka.pojechał na pogotowie.i czekał chyba 3 godziny pomimo tego,że głowa go
        rozbolała bo ciało obce w oku powodowało duży ból.nawet jak dla dorosłego
        mężczyzny..
        • longeta To jest wszystko ch... 13.11.06, 21:47
          żona mojego kolegi(irlandia) nabawiła sie zapalenia stawu kolanowego w wyniku
          urazu po 8 godzinach ja zaopatrzyli
          na dodatek partacko:-)
    • jaasioo Re: łódzkie pogotowie 13.11.06, 22:07
      I rozumie, że ta jakże biedna rodzina ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem?
      Otóż w kazdej przychodni POZ jest informacja kto obsługuje nocną i świąteczną
      pomoc wyjazdową i w takich wypadkach dzwoni się tam, a nie na pogotowie.
      pogotowie to nie przychodnia na kółkach. Od dawna o tym media mówią, a ludzie
      swoje.

      Tylko najpierw trzeba się o swój tyłek zatroszczyć i zapisać do przychodni i
      zanotować numer telefoniczny do pomocy nocnej i świątecznej. A tu skargi, że do
      goscia z temperaturką pogotowie nie raczyło przyjechać. A potem ludzie się
      dziwią, że przy takim podejściu to ofiary wypadków nie mogąc się doczekać
      karetki umierają. A karetka jeździ aspirynkę przepisywać...

      Szkoda słów i to nie na pogotowie.

      J.
      • brite Re: łódzkie pogotowie 14.11.06, 10:24
        Mógłbym coś napisać o lekarzu pogotowia, który nie stwierdził ewidentnego udaru
        mózgu u mojego ojca i zamiast tego przepisał mu leki na ciśnienie, ale nie będę
        dorzucał kamyczka do tej czarnej dziury niekompetencji, braku funduszy i
        przedmiotowego podejścia do 'klienta', jaką jest nasza służba zdrowia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka