szpilkaaa
13.11.06, 21:30
jest sobie młody mężczyzna.
mężczyzna ma 20 lat.mieszka wraz z matką i babcią.są biedną rodziną.
mężczyzna ma 39,4 stopnia gorączki.niby objawy grypy typu:ból mięśni , ból
głowy, wysoka temperatura.
mężczyzna czuje się bardzo źle więc dzwoni na pogotowie a tam co mu mówią:
''my nie przyjedziemy bo nie ma zagrożenia życia.jak sie pan gorzej poczuje to
proszę jechać albo do szpitala Pirogowa(nie wiem czy dobrze napisane)albo na
pogotowie.
tylko do jasnej cholery czy ten młody mężczyzna ma sobie wyjść z domu i czekać
na przystanku tramwajowym w taką pogodę??
a może ma zamówić taksówkę na którą go nie stać.
''nie ma zagrożenia życia''
bo chyba ''lepiej'' poczekać aż wzrośnie temp.do 40 C,bo ''mądry polak po
szkodzie''
:-/