Dodaj do ulubionych

Wigilia Charytatywna

IP: *.toya.net.pl 21.12.06, 19:45
Przeciwko pieniądzom na lotnisko głosowali:

Jarosław Jagiełło (PiS)

Mirosław Orzechowski (LPR)

Małgorzata Bartyzel - dwa razy zagłosowała przeciw, w trzecim głosowaniu nie
wzięła udziału

Piotr Krzywicki - dwa razy głosował przeciw i raz za swoją poprawką

Nieobecni na posiedzeniu Sejmu:

Piotr Misztal

Elżbieta Jankowska (SLD)
Obserwuj wątek
    • Gość: Sylwia // Caritas Wigilia Charytatywna IP: *.toya.net.pl 22.12.06, 20:35
      Jestem jedną z wolontariuszek, które brały udział w tej Wigilii dla bezdomnych,
      ubogich i samotnych... Atmosfera była rzeczywiście niesamowita :) Ale zdarzały
      się sytuacje bardzo nieprzyjemne, nawet smutne... Nie jednej z nas zrobiło się
      żal tych ludzi. Niektórzy sprzeczali się, że ma o jeden mniej pieroga niż osoba
      siedząca obok, jedna pani nawet popłakała się i wyżaliła nam, że nie miała
      okazji by spróbować karpia, ponieważ mężczyzna siedzący niedaleko zabrał
      wszystko. Oczywiście jedzenia nie brakowało, od razu przyniosłyśmy kobiecie
      karpia. Mówiła: "Dziękuje dziewczynki, ja tak bardzo lubię karpia" uśmiechając
      się od ucha do ucha :) Zdarzały się sytuacje, że goście zabierali ze stołu
      jedzenie chowając po torbach i reklamówkach. Potem sprytnie mówili, że jeszcze
      porcji nie dostali. Ale jesteśmy w stanie ich zrozumieć. Jedna starsza kobieta
      przyszła godzinę wcześniej, zajęła miejsce, non stop się czesała i poprawiała
      ubranie... przyszła sama. Dla każdego gościa było przygotowane miejsce w
      szatni, które pilnowała 2 grupy z PCK oraz Caritas. Lecz nie każdy chciał
      zostawić rzeczy, bali się że ktoś im zabierze swoją własność... Wszystkie owoce
      ze stołu zniknęły "w mgnieniu oka". Ludzie chowali je po torbach. Bardzo często
      spotykałyśmy się z przypadkami, gdzie ludzie wręcz błagali nas żeby przynieść
      jeszcze pare pierogów dla osób, którzy nie przybyli bo np. "córka zwichnęła
      kostkę"... Ja osobiście zawsze przynosiłam! Trzebabyło nawet kucharki troche
      podbajerować ;P Ale kucharki doskonale wiedziały :) Większość wolontariuszy
      otrzymało w prezencie bombonierki z czekoladkami... Razem z koleżanką
      postanowiłyśmy podarować swoje dzieciom, które przybyły na Wigilię... Trudno
      opisać ich radość :) Naprawdę się cieszyły i życzyły nam wesołych świąt :D
      Każdy na miarę swoich możliwości odstroił się na spotkanie. Jeśli chodzi o
      naszą pracę, przebiegała ona bardzo sprawnie... Wypakowywaliśmy żywność z busów
      podając sobię paczki "z rąk do rąk" i na "kupkę" ;P Pełna współpraca! Bardzo
      ciekawe doświadczenie... ale nogi nadal bolą ;P

      P.S.
      Wesołych, RODZINNYCH Świąt!
      • l_zaraza_l Re: Wigilia Charytatywna 23.12.06, 21:18
        Tak, glod trudno zrozumiec, gdy sie go nie doswiadczylo.
        I Tobie Sylwio, cieplych, radosnych....
        Jestes jedna z niewielu, naprwde waznych, znaczacych osob w tym miescie :)
      • Gość: widz Re: Wigilia Charytatywna IP: *.toya.net.pl 23.12.06, 22:51
        super. szkoda tylko ze jedzenie wynosili w torbach nie tylko bezdomni. No ale w
        takiej rzeczywistosci zyjemy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka