redakcja 18.11.01, 17:21 Czy lubisz parkingowych w centrum Łodzi? Czy miałeś z nimi jakieś przygody - śmieszne bądź nieprzyjemne? Napisz. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kropka. Re: Łódzcy parkingowi! 18.11.01, 18:05 Lubię. Tych oficjalnych i nieoficjalnych też. Mam "swoich", u których staram się zatrzymywać. Zawsze wymieniamy pozdrowienia na odjezdne :) Raz tylko zdarzyło mi się, że podając parkingowemu juz zapłacony, a jeszcze ważny kwitek z poprzedniego miejsca postoju usłyszałam: "ten kwitek to chyba pani znalazła! Każdy może taki pokazać i nie płacić!" Domyślacie się, co się działo! Łącznie z wizytą u szefa na Próchnika. Była zima. Do samochodu podeszła parkigowa - zmarznięta, czerwona, zasmarkana, okutana we wszystko, co w szafie znalazła. Znajomy Francuz powiedział: "Strasznie brzydkie parkomaty macie w Łodzi". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kx Re: Łódzcy parkingowi! 18.11.01, 18:20 Ja najbardziej lubię tych nieoficjalnych. Zwłaszcza jak w zimowe, mroźne popołudnie, pijany jak szewc "parkingowy" (bynajmniej się nie dziwię- jak inaczej można by na mrozie na zewnątrz tyle czasu wytrzymać!) kłania mi się w pas przybrudzoną czapką z czerwonym pomponem (dla utrzymania pionu oparty drugą ręką o samochód)i zapewnia, że popilnuje auta. Wiem, że mnie nie zawiedzie, bo jak by auto ukradli to biedaczek z pewnością by upadł i zauważył :))) Odpowiedz Link Zgłoś
willybob Re: Łódzcy parkingowi! 19.11.01, 10:36 Moim zdaniem lepsi niż parkometry w Warszawie(sorry za porównanie ludzi do urządzeń). Łódzcy parkingowi? Mili, uprzejmi, no i jest z kim pogadać, a nawet komu sie pożalić. Parkingowy jest jak barman; wysłucha, pomoże!!pozdrow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Snake Re: Łódzcy parkingowi! IP: *.devs.futuro.pl 19.11.01, 11:20 Ja nie mam czasu ani tematu, by gawedzic z parkingowymi. Gdy po 10 min. wrocilem do auta i zastalem brak szyby i kapsli, parkingowy nie byl jak barman - nie wysluchal i nie pogadal. Udawal niemote. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwed Re: Łódzcy parkingowi! IP: *.kappa.com.pl 19.11.01, 11:34 O parkingowej na placu Reymonta było już głośno. Sam doświadczyłem jej niezbyt kulturalnego zachowania i gróźb wobec mojego samochodzika. Parkingowy przed Uniwersalem sprawia wiecznie podpitego. Miałem też śmieszną sytuację na Piotrkowskiej w okolicy Czerwonej. Gdy nie mogłem się doczekać aby zapłacić za parking, i jadę ulica Piotrkowską nagle Pani parkingowa biegnie do mnie środkiem jezdni nie zważając ani na autobusy ani na tramwaje ani na samochody, zatrzymała mnie, zapłaciłem ale zapytałem czy życie jej nie miłe za te pare groszy. Zdarzyło mi się także zapłacić cztery razy 75 groszy za czterokrotny postój z ciągu tej samej półgodziny (ale to jest moje gapowe gdyż nie brałem kwitka). Najmilszym parkingowym chociaz inni sa też OK jest Pan na ulicy Piotrkowskiej koło apteki na placu Reymonta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MarcinK Re: Łódzcy parkingowi! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 19.11.01, 11:45 Witam A najsmieszniejsze jest to, ze ubikacjami parkingowych sa przewaznie okoliczne bramy. Po prostu boki zrywac. Chyba wole parkometry, one przynajmniej nie leja w bramie. Pzdr, MarcinK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Łódzcy parkingowi! IP: *.retsat1.com.pl 20.11.01, 15:35 Powiem tak - w 1 na 15 przypadków usiłują wyłudzić ode mnie większą opłatę. w 19 na 20 przypadków muszę się prosić o to, żeby zamiast jakiegoś kawałka papieru wielkości paznokcia z namazaną jakąś godzinę wypisali mi legalny kwitek. Zabawne przypadki? No miałem jeden taki, co to nie widziałem, czy aby już lepiej się zaśmiać, bo inaczej to tylko płakać. Otóż zaparkowałem auto około godz. 17. Poszedłem do sklepów, do kina. Wracałem około. 20. Opłaty - jak głosiła tabliczka przy znaku - obowiązywały za czas postoju do godz. 18. Patrzę - inkasent stoi jeszcze. No to szykuję pieniądze, żeby opłacić godzinę postoju, a ten mnie liczy za trzy! Ja na to, że chyba opłaty są tylko do 18, a on - że tak, ale on tu stoi i trzeba zapłacić za to. Oczywiście zapłaciłem tylko za godzinę w końcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andy Re: Łódzcy parkingowi! IP: 212.191.32.* 27.11.01, 10:35 Lubię parkingowych. Są życzliwi, pomogą zaparkować, włączyć się do ruchu, za drobną opłatą znajdą ekstra miejsce do postoju po za parkingiem gdy brak wolnych miejsc, lubią pogadać i wymienić drobne uprzejmości. Tylko dwa razy zostałem "wystawiony" straży miejskiej przez parkingowego. Raz bo nie skorzystałem z jego oferty na ul. Próchnika (między Gdańską a Zachodnią), drugi raz na Tuwima (przy Pl. Komuny Paryskiej). W obu przypadkach parkingowi współpracowali ze strażnikami -co do tego nie mam wątpliwości. Mandatów oczywiście nie zapłaciłem, ale to osobna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Łódzcy parkingowi! 13.01.02, 03:30 Ojej, już od dawna szukałem tego wątku i wreszcie... Przemiły jest Pan Parkingowy na Kopernika koło Teatru Studyjnego. Tak życzliwego i elokwentnego człowieka to ze świecą szukać i to nie tylko wśród parkingowych. Że jeszcze dodatkowo zaparkować i wyjechać pomaga, to wspominać nie muszę :) Pozdrowienia, zwłaszcza dla Pana z ul. Kopernika Odpowiedz Link Zgłoś
michal.ch Re: Łódzcy parkingowi! 13.01.02, 12:11 Łódzcy parkingowi to zawodowcy! Próbowałem uciec nie płacąc, podczas gdy parkingowa zajmowała się innym klientem tegoż postoju. Myślałem, że mi się uda. Moje zdziwienie nie miało granic gdy ulicę dalej z pomiędzy kamienic wybiegła mi przed maskę...parkingowa! To jakaś super baba - tak szybko biega. I w dodatku desperados! Odpowiedz Link Zgłoś
michal.ch Re: Łódzcy parkingowi! 13.01.02, 12:16 Oczywiście pędzę wyjaśnić, że nie jestem nieuczciwy, a "uciekałem" bo mi się spieszyło i nie mogłem doczekać się kiedy tamten drugi koleś zapłaci i pojedzie. Odpowiedz Link Zgłoś