nett1980 Re: AMEN./ 10.01.07, 11:59 Amen , to chyba cos w rodzaju "niech sie stanie"?? Uwazam ,ze ateista uzywa slowa ENTER ... Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty enter:) 10.01.07, 12:11 ostatnio widziałem zdjęcie, na którym na drzwiach do mieszkania wypisane były kredą literki ctrl + alt + del. W końcu już kolęda:) (Najpierw napisałem "kolenda":/ Co ten TVN robi z ludźmi. Nie dość, że ma Morozowskiego i Sekielskiego, nie dość, że Szkło Kontaktowe, to jeszcze polszczyznę niszczy. Zamknąłbym zaraz po GW...) Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: enter:) 10.01.07, 12:24 oj bo sie wszystko zmienia , a slyszales ze mozna splutonowac kogos , albo wygooglowac? Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: Co mówi ateista, gdy chce powiedzieć 09.01.07, 23:52 Ateista nigdy nie dojdzie do tego miejsca w modlitwie, bo jej w ogóle nie zacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
astranageriel ateista, gdy chce powiedzieć 10.01.07, 08:09 to mówi, bo "amen" nie jest szczególnie teistyczne. ps może tez mówić "jawohl". Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Pasi 10.01.07, 10:58 Szczególnie przekonało mnie Jawohl. Temat uznaje za wyczerpany.:) Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: cytuje: "spieprzaj dziadu" 10.01.07, 11:16 Ale tego nie powiedział ateista... Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: Co mówi ateista, gdy chce powiedzieć 10.01.07, 11:21 mówi: amen. ja jak chcę powiedzieć "ateista" to mówię "ateista"... albo jak chcę powiedzieć "kura" to mówie "kura".. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Chodzi mi o to, 10.01.07, 11:40 Co mówi ateista, gdy chce wyrazić to, co wierzący mówiący "amen". Mój tym to "men", chociaż "jawohl" i "howh" też są dobre. > powiedzieć "kura" to mówie "kura".. z tym to bym uważał, można zmysły postradać:) Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Koniec.Kropka. 10.01.07, 11:42 Przynajmniej tak się mówi u mnie w rodzinie. lav Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Ja tak mówię! 10.01.07, 11:48 Czy to znaczy, że jesteśmy spokrewnieni? Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Ja tak mówię! 10.01.07, 11:52 Jak pochodzisz z Warszawy to bardzo mozliwe. Ja gdzie indziej krewnych nie mam ;-p lav p.s. ja właściwie nie jestem ateistka, tylko antyklerykalistka, prywatnie wierząca,niepraktykująca(bo nie mam gdzie) Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: Ja tak mówię! 10.01.07, 11:56 Ja nawet z Łodzi nie pochodzę:) ALe na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że koniec kropka nie jest zarezerwowany dla ateuszy i antyklerykałów:) Odpowiedz Link Zgłoś
evonka toz tłumaczę przeca, że: 10.01.07, 13:03 wierzący mówiacy amen, chce powiedzieć amen. mówi to zwykle kiedy sie modli, więc ateisty to niedotyczy. amen oznacza ni mniej nie wiecej jak "zgoda", "tak".. samo amen nie funcjonuje. bo amen sie odnosi do czegos co sie mowi wczesniej. jak niewierzący czy też Ateista chce powiedzieć amen, to nie ch sobie mówi, to żadne swietokradztwo.. z resztą ateistow znow swietokradztw nie dotyczy, bo nie maja swietosci, wiec nie moga popelnic swietokradztwa wedle swojego sumienia czy co tam maja.. uff.. kura to kura, a amen to amen. słowo jak kazde inne. Odpowiedz Link Zgłoś
leslaw_m Re: toz tłumaczę przeca, że: 10.01.07, 13:38 dokładnie,słowa przenikają z jednych społecznosci do innych, nie musisz być katolikiem,zeby powiedzieć:amen nie musisz być skazańcem,zeby powiedzieć:jest git nie musisz być cpunodresem ,żeby powiedzieć:naaaara tschuuus Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: toz tłumaczę przeca, że: 10.01.07, 18:51 no to niech będzie pochwa ! Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty A można mówić o aniołach jak się wierzy w diabły? 10.01.07, 19:21 Co to jest cpunodres? Bo ja mówię nara i nie wiem, czy się tym martwić. (Jak jednocześnie ziewam, to też mi się to aaaa przeciągaaa). Odpowiedz Link Zgłoś