Gość: zniesmaczony
IP: *.visp.energis.pl
08.04.03, 00:16
Kompletny bełkot napisany przez kompletnego laika nie mającego
kompletnie pojęcia o buddyzmie.
W "słowniczku" błąd na błedzie i błędem pogania.
Pokaz kompletnej indolencji pani "dziennikarki".
Po przeczytaniu przypomniał mi się taki dowcip jak to pewien
rebe po przeczytaniu rozprawy młodego autora stwierdził. To
dzieło to istny cud - do tej pory wiedziałem, że papier robi się
ze szmat, teraz wiem, że można i odwrotnie.
A kiedyś uważałem "Gazetę" za gazetę rzetelną...