pawel-strzalka
23.01.07, 15:10
Godz. 14:30, ulicą Żeromskiego od strony szpitala im. WAM idzie facet ubrany w
niebieską piżamę, przechodzi przez jezdnię, idzie wzdłuż torów tramwajowych,
dochodzi do przystanku i zapewne wsiadł by w tramwaj, gdyby mu motorniczy nie
zamknął drzwi przed nosem. Jakaś kobieta podchodzi do niego i prowadzi
spowrotem w stronę szpitala. Czy ktoś tam w ogóle zauważył, że zwolniło się
łóżko, że ktoś wyszedł?