yarro 25.01.07, 20:28 Mój boże, każdy tylko nie Lipski i Wujek... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: KT Re: Wrocławski architekt przy łódzkim deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 23:29 a czemu? podziel sie z nami uwagami na ich temat? Odpowiedz Link Zgłoś
yarro Re: Wrocławski architekt przy łódzkim deptaku 25.01.07, 23:31 Kto wie, ten wie. Uwielbiają kanciaste formy, postmodernizm w najgorszym wydaniu, daszki etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hajduk text IP: *.devs.futuro.pl 26.01.07, 08:46 Wrocławski architekt przy łódzkim deptaku rozmawiała Aleksandra Hac2007-01-25, ostatnia aktualizacja 2007-01-25 19:27 Firma Orange Property Group ma nowego dyrektora zarządzającego. To wrocławianin, przed którym stoją duże wyzwania: wkomponowanie nowej zabudowy w architekturę ulicy Piotrkowskiej. W rozmowie z "Gazetą" opowiada o sobie, o Łodzi i jej słynnym na całą Polskę deptaku oraz o inwestycjach, które zamierza zrealizować w naszym mieście. Aleksandra Hac: Jak wrocławski architekt trafił do Łodzi? Michał Styś: - Poprzez kilka krajów Europy. Samochodem z Wrocławia do Łodzi jedzie się ok. trzech godzin, mi podróż zajęła prawie siedem lat. W tym czasie prawie cztery spędziłem w Finlandii, a ponad dwa i pół roku pracowałem w Irlandii. Tam spotkałem przedstawicieli Orange Property Group. Jako architekt przygotowywałem wstępną analizę funkcjonalno-przestrzenną terenu, którą teraz chcemy zrealizować w Łodzi. W przypadku kompleksu Orange Castle przy ul. Piotrkowskiej 138/140, pracowałem nad koncepcją tego, co można zrobić z tym obszarem, aby stał się ważną częścią miasta. I jak zamierzacie to zrobić? - Chcemy stworzyć miejsce, które uszanuje historię i rangę ulicy Piotrkowskiej. Projekt wstępnie zaakceptował wojewódzki konserwator zabytków i mamy nadzieje, że z pomocą miasta szybko dopracujemy szczegóły. Zastrzeżenia wzbudzała elewacja kompleksu od strony ul. Piotrkowskiej. Teraz poprawiamy estetykę jego elewacji tak, aby podobała się i mieszkańcom Łodzi i nawiązywała do historii tego miejsca. Fasada będzie oszczędna w formie, odpowiadająca sąsiednim budynkom. Ulicę Piotrkowską chcemy uzupełnić o to co już tutaj jest i nie stwarzać konkurencji dla architektury przełomu XIX i XX wieku. Co pojawi się na terenie dawnej fabryki Franciszka Ramischa? - W kompleksie, nad którego nazwą właśnie myślimy, wybudujemy mieszkania, biura, usługi w parterach, hotel wysokiej klasy i parking podziemny. W centralnym budynku planujemy galerię młodych artystów i architektów. Część kompleksu będzie przykryta szklanym dachem, aby odwiedzający mogli z niego korzystać cały rok. Chcemy sprawić, aby na Piotrkowską znowu zaczęli przychodzić ludzie. Wierzę, w oparciu o swoje doświadczenia z innych części Europy, że ta ulica znowu stanie się centralnym punktem miasta. Piotrkowska potrzebuje większej ilości miejsc, które do niej przyciągną ludzi i większej ilości imprez. Ta ulica to element tożsamości Łodzi świadczącej o jej świetności i historii. Wasza inwestycja to jedyny projekt uzupełnienia zabudowy ul. Piotrkowskiej na odcinku deptaka. To duże wyzwanie. - Mam tego świadomość. Uważam, że jesteśmy w stanie je podjąć i odpowiednio wpisać się w zabudowę ulicy. Łódź zasługuje na to, aby ta luka w ul. Piotrkowskiej została wreszcie wypełniona. Mamy nadzieję, że nasza inwestycja przyczyni się do tego, żeby Łódź stała się miastem, o którym głośno w całej Europie. W realizacji przedsięwzięcia pomaga nam zespół architektów, który zna uwarunkowania tego miejsca. To biuro projektowe "Lipski i Wujek", które współpracuje przy tym projekcie z pracownią z Irlandii "Anthony Reddy Associates" z bardzo długim doświadczeniem w opracowaniu tzw. masterplanów centrów miast. O inwestycji słyszymy od kilku lat, dlaczego właśnie teraz miałoby się udać? - Kiedy poprzedni prezes firmy Hikie Fromer umarł, przez jakiś czas nie było osoby, która mogłaby go zastąpić. To wstrzymywało łódzkie inwestycje. Dzisiaj już nic nie stoi na przeszkodzie, aby kompleks Orange Castle wreszcie powstał. Jak wygląda harmonogram działań? - Przygotowujemy już wniosek o decyzje warunków zabudowy dla tego terenu. Chcemy przystąpić do pierwszych prac pod koniec tego roku. Inwestycja będzie prowadzona fazami i jej realizacja zajmie około cztery lata. Na sąsiednich działkach gmina prowadzi program rewitalizacji Śródmieścia. Jednym z pomysłów jest otwarcie kwartału również na działkę, na której powstanie Orange Castle. Co Pan sądzi o takim rozwiązaniu? - Jako architekt i dyrektor firmy jestem zainteresowany współpracą z miastem. I ta koncepcja pod względem architektonicznym i urbanistycznym wydaje się bardzo interesująca. Jak mają się pozostałe Wasze inwestycje? - Koncentrujemy się na podniesieniu standardu budynku Orange Plaza, przy skrzyżowaniu ul. Piotrkowskiej z al. Piłsudskiego, którym interesują się potencjalni najemcy. Będzie to przestrzeń typowo biurowo-handlowa, bądź usługowo-handlowo-biurowa. W kwartale ulic Skrzywana, Wólczańskiej i Wróblewskiego przymierzamy się do wprowadzenia funkcji mieszkaniowej. W parterach pojawią się usługi oraz możliwe, że również w części kompleksu biurowa. Przy ul. Jaracza 47 mamy piękny pałac, który odrestaurujemy z dokładnym odtworzeniem elewacji, klatki schodowej i pomieszczeń parteru. Chcemy bardzo stylowo zaaranżować wyższe kondygnacje z przeznaczeniem na biura, a w piwnicy zlokalizować stylową restaurację lub klub. Ma Pan już ulubiony lokal na Pietrynie? -Mam nadzieje, że już niedługo odpowiem na to pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bene Re: Orange Castle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 10:39 No to będziemy mieli w Łodzi wreszcie jakiś zamek. Pomarańczowy zresztą. Mamy do czynienia z kolejnym przykładem zadziwiającego zjawiska. Od co najmniej czterdziestu lat łódzka Politechnika kształci inżnierów architektów, ale nowe, znaczące obiekty w mieście projektują nam "cudzoziemcy", którzy w jakiś niepojęty sposób potrafią w trzy dni wczuć się w "cudowną atmosferę tego miejsca" (kadzić, to oni potrafią, znają się na self-marketingu). A może jest tak, że projekt rzeczywiście robi Lipski i Wujek, a nadworny architekt jakiejś kolejnej "Property Group" daje mu "nobilitację" ? Czyżby PŁ nie uczyła jak opracować "masterplan centrum miasta" ? Muszą to robić dla nas Irlandczycy "z bardzo długim doświadczeniem" ? Inż. Styś powiada: >Fasada będzie oszczędna w formie, odpowiadająca sąsiednim > budynkom. Ulicę Piotrkowską chcemy uzupełnić o to co już tutaj jest i nie > stwarzać konkurencji dla architektury przełomu XIX i XX wieku. Otóż inż Styś jakby nieuważnie spacerował Piotrkowską. Fasady eklektycznych kamienic na tej ulicy bynajmniej nie są oszczędne w formie. Są wręcz przeładowane detalem. Jest też neobarok i neorenesans. Oraz pyszna, acz znowu przybrudzona, mozaika na fasadzie pałacu Kindermanów, Piotrkowska 139. A także secesyjne freski na frontonie - Piotrkowska 143. Pan inż. Styś jest megalomanem. Żaden jego projekt nie będzie konkurencją dla architektury przełomu XIX/XX wieku. Spokojna głowa. Tym bardziej, że fasada projektu ma być "oszczędna w formie". "Oszczędne w formie" są wieżowce biurowe i mieszkalne z czasów gierkowskiej "przebudowy śródmieścia" , nasz kochany "Manhattan". Cudne, nieprawdaż ? Sądząc po treści rozmowy spodziewam się kolejnego klocka, z fasadą ze szkła i matowego metalu. Podobnego do hotelu Ibis, albo "Galerii Łódzkiej". Które to obiekty europejskie miasta umieszczają owszem, w centrach, ale peryferyjnych dzielnic. W przypadkiu Łodzi pasowałyby na Retkinii albo Olechowie. No najwyżej - Bałucki Rynek. Gdyby chociaż jakiś ślad detalu kamieniarskiego, niekoniecznie kariatydy i atlantów - może ze trzy medaliony, kilka form roślinnych lub geometrycznych. A może na fasadzie zaznaczyć,że obiekt zajmuje dwie typowe działki Łodzi rękodzielniczej ? Projektu nie widziałem, nadziei nie tracę. W głębi działki niech będą szklane dachy, basen z rybkami, wesołe miasteczko i hala do squasha. Pal licho. Nie pierwsza to fabryka w Łodzi rozwalana za cichą zgodą "ojców miasta". Taki pewnie teraz trend. Ale fasada od Piotrkowskiej powinna podlegać szczególnie starannemu opracowaniu. Żeby nie była kolejnym obiektem "oszczędnym w formie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belyall Re: Orange Castle IP: *.devs.futuro.pl 26.01.07, 11:06 > Sądząc po treści rozmowy spodziewam się kolejnego klocka, z fasadą ze szkła i > matowego metalu. Podobnego do hotelu Ibis, albo "Galerii Łódzkiej". Które to > obiekty europejskie miasta umieszczają owszem, w centrach, ale peryferyjnych > dzielnic. W przypadkiu Łodzi pasowałyby na Retkinii albo Olechowie. No > najwyżej - Bałucki Rynek. No co Ty!? Prezentujesz niepoprawny pogląd! Te wspaniałe budynki są superhiperświetne, ten złociutki Filips tak pięknie wpasowuje się w Łódź, jak Sears Tower na pl.św Piotra... Odpowiedz Link Zgłoś
yarro Re: Orange Castle 26.01.07, 12:12 Nie możemy jednak próbować kopiować archotektury z przełomu XIX i XX wieku, gdyż będzie to zawsze fałszywe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Orange Castle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 21:13 > Sądząc po treści rozmowy spodziewam się kolejnego klocka, z fasadą ze szkła i > matowego metalu. Podobnego do hotelu Ibis, albo "Galerii Łódzkiej". Które to > obiekty europejskie miasta umieszczają owszem, w centrach, ale peryferyjnych > dzielnic W Wawie identyczny Ibis stoi przy trasie WZ :) Odpowiedz Link Zgłoś
yarro Re: text 26.01.07, 11:02 Zasadą jest, że na forum do wątków, które są KOMENTARZAMI DO ARTYKUŁÓW, NIE WRZUCAMY ICH TREŚCI. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marnad Bedzie niestety szklo refleksyjne IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.07, 12:39 Jesli to ta pracownia, to rzeczywiscie bedzie ohydny najgorszy postmodernizm: szklo refleksyjne i brak symetrii w bryle. Te nalezy sie tez spodziewac po wypowiedzi inwestora: jesli inwestor mowi, ze nie chce robic konkurencji starej architekturze, oznacza, ze pojda na latwizne: walna tak jak w Gdansku przy dworcu jakis niesymetryczny budynek obloznony niebieskim szklem refleksyjnym psaujacy najwyzje jako hala magazynowa na autostradzie poza miastem. Odpowiedz Link Zgłoś
brunelleschi Re: Bedzie niestety szklo refleksyjne 26.01.07, 12:53 Nie rozumiem skąd ta ksenofobiczna niechęć do architektów spoza Łodzi. Wystarczy spojrzeć na budynek PZU przy ul. Zamenhofa (autorstwa osławionej pracowni Lipski - Wujek) i sąsiadujący z nim od zachodu budynek mieszkalny autorstwa bodajże Pana Korszenia, który - nie będąc łodzianinem - spędził trochę czasu na obserwacjach tutejszej architektury i to w zupełności wystarczyło do popełnienia przezeń naprawdę zacnego budynku. Umiejętność odnalezienia genius loci miejsca naprawdę nie zależy od adresu zamieszkania. Porównanie tych dwóch budynków już daje pewien pogląd na temat łódzkich architektów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz.bu Re: text IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.01.07, 13:05 Bo jak za dwa miesiące artykuł pójdzie do archiwum, to będziesz musiał zań zapłacić, żeby sie dowiedzieć o co chodzi, a tak każdy będzie mógł go sobie bezkarnie obejrzeć:-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hajduk Re: text yarro IP: *.devs.futuro.pl 26.01.07, 13:08 > Bo jak za dwa miesiące artykuł pójdzie do archiwum, to będziesz musiał zań > zapłacić, żeby sie dowiedzieć o co chodzi, a tak każdy będzie mógł go sobie > bezkarnie obejrzeć:-P Otóż to, powiedz to do yarro, który jako JEDYNY TEGO NIE ROZUMIE! Odpowiedz Link Zgłoś
snake72 Wrocławski architekt przy łódzkim deptaku 26.01.07, 12:49 Tia... A ja się cieszę, że tam się jednak coś będzie działo - chińskie budki, biedronka, ciemny zaułek... Teraz to dramat i fatalna wizytówka... Chociaż, omalże przez całą dobę można zjeść jedzenie za grosze (podobno gołębie czy inne koty, ale mówią, że smaczne!). Więc kiedy umarł H. Fromer - bałem się, że już nic z tego nie wyjdzie... I że Orange Plaza też upadnie... Niech się dzieje, a znający się na rzeczy - niech trzymają rękę na pulsie - jak widać, Forumowicze mogę mieć wpływ na kształy niektórych inwestycji!! Odpowiedz Link Zgłoś
mr.bing Re: Wrocławski architekt przy łódzkim deptaku 26.01.07, 16:59 Tylko gdzie ja teraz pójdę na ryż smażony z kurczakiem? ;) Odpowiedz Link Zgłoś